Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamka :-(

03.01.11, 09:58
Wczorajszy dzień przeznaczyliśmy na zakup sprzętu i odzieży narciarskiej dla córki. Przerobiliśmy Go Sport, Decathlon, Ski Team, Salomon, Trespas i Intersport. Ponieważ młoda spędza w sezonie przynajmniej 3 tygodnie na nartach, to szanowny tatuś postanowił zainwestować w cały ekwipunek. O ile ze sprzętem nie było większego problemu (choć dostanie butów w rozmiarze 22-22,5 to niezłe wyzwanie), to z odzieżą jest absolutna padaka. Jeśli już było coś fajnego to w rozmiarówce od 140 w górę w tzw seriach młodzieżowych. Nie chodziło tylko o wygląd, ale także o parametry techniczne materiałów. Ogólny wniosek większości sprzedawców był jeden - u nas nikt nie kupuje lepszej odzieży narciarskiej dla dzieci. Jeśli kogoś na taką stać, to kupuje wszystko za granicą. Niestety nie jeżdżę na wyprzedaże za granicę, a aby kupować w butikach w alpejskich kurortach (nawet po obniżce) to jeszcze na głowę nie upadłam. W końcu coś tam skombinowaliśmy, ale bez rewelacji: kurtka killtec (parametry 3.000 więc raczej kiepskie) i spodnie spyder.
I tu mam takie pytanie, czy tylko we Wrocławiu jest tak kiepsko, czy to ogólna tendencja?
    • tweety_28 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 10:37
      W Krakowie podobniesad My potrzebowalismy rozmiar 104/110 i to dopiero jest maga wyzwanie. Duzo firm podobno nawet nie produkuje odziezy w tym rozmiarze.
      • pia_ Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 11:00
        W takiej rozmiarówce to widziałam tylko Spydery (ale miały idiotyczne spodnie z polarową, nieodpinaną kamizelką) oraz w Trespass - te z kolei przemyślane, ale materiał wierzchni kiepski.
        Tyle, że tak naprawdę, to takie małe dziecko nie spędza całego dnia na nartach, a moja 7-latka na wyjazdach jest na stoku od 9 do zamknięcia wyciągów, a później jeszcze jedzie na nocne jazdy. Spędza tyle samo czasu na stoku co dorośli, więc uznaliśmy, że powinna mieć nie tylko dobry sprzęt, ale także i porządny kombinezon.
        • tweety_28 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 12:36
          > Tyle, że tak naprawdę, to takie małe dziecko nie spędza całego dnia na nartach,
          > a moja 7-latka na wyjazdach jest na stoku od 9 do zamknięcia wyciągów, a późni
          > ej jeszcze jedzie na nocne jazdy.

          Mam nadzieje, ze za kilka lat moja corka tez tak bedzie chcialasmile Teraz wytrzymuje pol dnia ( nawet przy minus 12 dala rade dwie godzinki pojezdzic ) i to uwazam za niezly wynik biorac pod uwage, ze ma 3 lata i 2 miesiacesmile
      • dasia_23 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 14:53
        Bez problemu ten rozmiar (mniejsze większe również) ma Brugi z oferty AST (coś tam ASTRO...). Moje jeżdżą 2 tygodnie w Austrii i odzież się sprawdza bez zarzutu.

        Kupcie buty narciarskie dla kobiety w rozmiarze 22,5 - to jest dopiero wyzwanie. I nie mówie o wersji junio, bo są za krótkie Lsad

        Odzież zawsze kupuje w Polsce, a sprzet w Austrii (cena za zestaw ta sama a większy wybór kolorystyczny i firmowy).
    • pade Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 10:53
      do bergsportu zajrzyj
      parametry na pewno Ci podpasują, nie wiem jak ceny
      komplet bielizny dla starszego ponad trzy stówy
      ale skoro tym razem tata funduje...smile
      • pade Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 10:55
        sorki, nie doczytałam, ze kupiłaś
        • pia_ Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 11:09
          No kupiłam, po kilku godzinach w sklepach nasze wymagania słabły a rozpacz rosła wink. Spodnie są ok, tylko nie mają szelek (za to regulację w pasie na guziki i gumkę (ale ojciec młodej twierdzi, że z szelkami zawsze kłopot przy sikaniu w toaletach), jak dla mnie mają jeden mankament, brak bocznego rozpięcia nogawek na dole. Kurtka jest bardzo ładna wizualnie - niebieska w kratkę, idealnie odszyta w środku, z mnóstwem kieszonek, przegródek, szwy klejone, ładnie leży i ma wysoki, przylegający kołnierz oraz podwójne rękawy z "łapkami" na nadgarstek.
    • pati44 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 11:19
      ja kupiłam kurtkę Trespass w TK Maxx. Tam był jeszcze 3 tygodnie temu duży wybór odzieży w rpzmiarach 98-110.
      My mamy taką:
      www.trespass.co.uk/product/kids-clothing-4/girls-outerwear-2-9-years-35/ski-jackets-257/odile-FCJKSKE20004
      moim zdaniem jest ok chociaż specjalistką nie jestem wink
      • mira31 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 12:09
        ja córce kupuję w sklepie 4F, mają od 122 do 158 - po sezonie można kupi komplet kurtka + spodnie za 200-250 zł. buty mierzę w sklepie i kupuję w internecie. ostatnio buty, które mierzyliśmy w decathlonie za 420 zł, kupione w necie za 299zł. w\slepie 4f jest również bielizna, czapki, rękawice, polary.
        w tk maxx w blue city również był duży wybór kurtek i spodni.
        ja polecam sklep 4f, podobno jest też gdzieś outlet (w Piasecznie?) ale nie byłam.
        • pia_ Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 13:31
          Buty kupiliśmy w Intersporcie, bo akurat ten model w nielicznych sklepach internetowych jest jeszcze droższy, a na allegro wogóle nie ma i wcale się nie dziwię, bo to buty o twardości 70. Trochę mam obawy, czy wytrzyma w tych butach cały dzień na stoku, ale jej ojciec uważa, że młoda jest twarda i aby robić dalsze postępy musi mieć bardziej wymagający sprzęt. Za dwa tygodnie się przekonamy, czy dała radę.
          • agus-ka Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 22:55
            Sama jeżdże na nartach i wszyscy koledzy, którzy jeżdżą od małego i mają papiery instruktorskie zawsze powtarzali mi, zebym nigdy nie kupowała sprzętu na wyrost. Ojciec dziecka ma ciekawe podejście do tematu. A 70 buty to juz niezła twardość. Narty też ma twardościowo i wielkościowo kupine na wyrost? Taki zestaw nieźle może dać jej w kość.
    • nellyssima Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 12:51
      Ja za to cały dzień spedziłam na poszukiwaniu nart dla mojej starszej o długosci 110 cm. Ceny nowych mnie przeraziły, a chciałam kupić tylko nowe, bo jeszcze młodsza będzie na nich jeździła, zresztą w akcie desperacji odwiedziłam nawet giełdę sprzętu narciarskiego patrząc na używane. Używane jednak kosztowały 390 zł!!! co było jeszcze większa porażką. W końcu kupiłam nowe Rossignole na allegro za 499zł, a takie same w decatlonie były po 699zł. Ceny nowych nart naprawdę jak dla mnie są szokujące. Co do butów udało nam się kupić w mega okazyjnej cenie Lange z zeszłego sezonu, co prawda chyba chłopięce, bo czarno-niebieskie, ale moja córka stwierdziła, ze jej ulubionym kolorem jest przecież niebieski i była zachwycona. Co do bielizny, to pamiętam, ze w zeszłym roku kupiłam super bieliznę w Intersporcie, niestety nie maja już tej firmy i wszystkie modele jakie oglądałam w Intersporcie są takie sobie. Może podpowiecie gdzie można kupić fajną, niedrogą (ok.100zł) bieliznę narciarską na 128cm.?
      • pia_ Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 13:35
        Niezłą bieliznę narciarską dziecięcą widziałam w Trespass i Ski Team, na pewno kupię tam kalesonki dla młodej, bo ubiegłoroczne coś krótkawe. Górę bielizny ma z Berknera kupowanego w ubiegłym roku w Intersporcie - na szczęscie jest jeszcze dobra.
      • iwek33 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 19:42
        nellyssima napisała:

        > Ja za to cały dzień spedziłam na poszukiwaniu nart dla mojej starszej o długosc
        > i 110 cm. Ceny nowych mnie przeraziły, a chciałam kupić tylko nowe, bo jeszcze
        > młodsza będzie na nich jeździła, zresztą w akcie desperacji odwiedziłam nawet g
        > iełdę sprzętu narciarskiego patrząc na używane. Używane jednak kosztowały 390 z
        > ł!!! co było jeszcze większa porażką. W końcu kupiłam nowe Rossignole na allegr
        > o za 499zł, a takie same w decatlonie były po 699zł. Ceny nowych nart naprawdę
        > jak dla mnie są szokujące. Co do butów udało nam się kupić w mega okazyjnej cen
        > ie Lange z zeszłego sezonu,..

        Taki sprzęt, jak narty warto kupować po sezonie. Ja w zeszłym pod koniec lutego kupiłam nowe narty dzieciom. Młodszemu 110 cm za 280 zł, a starszemu 130 za 400zł.
    • helly.g Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 13:02
      Zgadzam się, że jest trudno, ale z tego, co wiem, nie dlatego, że nie produkują, ale, że polscy sprzedawcy nie ściągają. Ja dotychczas kupowałam w Niemczech (przez rodzinę), choć testowałam (córka) i nasze Tchibo i było nieźle. Ale w tym roku znalazłam sklep internetowy z odzieżą sportową dla dzieci. Mojej kupiłam akurat kurtkę Salewa Preston na 140, ale mają też mniejsze chyba najmniej 116. I do tego mam nadzieję na kolejny sezon, bo te ubrania mają regulowany rozmiar.
      • pia_ Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 13:46
        Nie ściągają, bo nie ma na to popytu, kobitka w Intersporcie opowiadała mi wczoraj, że ludzie w 80% kupują najtańsze kombinezony dziecięce i do tego jeszcze o rozmiar za duże, tak aby starczyło na przyszły sezon, a potem na następne dzieci. Dlatego największy przerób mają tam na odzież AST i ich markę własną Etirel. Najdroższa jest odzież Killtec oraz Color Kids (ta ostatnia z kiepskich materiałów, ale kolorystyka i wzornictwo świetne).
        • helly.g Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 13:55
          Ja też taką wersję słyszałam. Ale to kółko się zamyka, ludzie nie kupują, bo nie ściągają, a nie ściągają, bo ludzie nie kupują. Pewnie, że dobre ubrania nie będą tanie, ale część ludzi kupi nawet droższe, ale jeśli będą. A jak nie ma wyboru, bierze się, co popadnie, a potem kombinujemy, co z tym zrobić.
          Ja starałam się zawsze szukać tych lepszych, za w miarę rozsądne pieniądze. Na jakość dotychczas nie narzekałam, a biorąc po uwagę, że zimowe ubrania służą całą zimę, to chyba warto.
          Choć bielizny za 300 zł, to jeszcze bym maluchowi nie kupiła. Drugi rok mam Crafta dla dzieci i jest ok. A korzystają z niej nie tylko na nartach.
        • katka761 Pia 03.01.11, 20:05
          a Etirel nie jest czasem niemiecki czy austriacki?
          może z odzieży niemieckie Jako-o na przyszłość?
          • pia_ Re: Pia 03.01.11, 20:54
            Tu jest o Etirel
            www.intersport.com/products/etirel
    • minkapinka Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 13:38
      z tego wynika, ze nasza kurtka narciarska z Kappahla ma lepsze parametry smile
      • pia_ Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 13:51
        Zapewne, jednak szanowny rodzic stwierdził, że sam nie nałoży na siebie odzieży narciarskiej TCM czy KappAhl, więc i dziecku takowej nie kupi. Ja już spasowałam, sama mam kombinezon TCM, ale już mi zapowiedziano, że na wyjazd wiosenny z nimi nie pojadę jeśli czegoś innego sobie nie kupię. W głowach się niektórym poprzewracało .....
      • beata1974 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 13:54
        ja kupiłam dla syna spodnie campus z parametrem 5000 za 119 zł w sklepie internetowym dla siebie też używam campusa z 5000 - ceny w necie dość przystępne jeśli nie musisz mieć najnowszych modeli, wzornictwo całkiem do przełknięcia .
        • irenka_n Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 19:57
          Ja też w tym roku kupiłam Campusa w Planet Outdoor, mają teraz rozmiarówkę od 122
    • olaj Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 14:15
      Coś w tym jest - już dwa lata temu fińska Reima zrezygnowała z produkcji kolekcji juniorskiej (do 170cm) i została tylko kolekcja do 152cm (i taka tez będzie w przyszym roku).
      Oczywiście tutaj parametry to wodoodporność > 10 000mm aż, ale znowu jest ta granica wzrostu, tak samo jak butów (tylko do rozmiaru 35 w większości).
      I przychodzą do mnie np 12stolatki, które mają rozmiar stopy 39 i potrzebują ubrań na ponad 160cm wzrotu - a ja nie mam...

      Pozdrawiam,
      Ola
      • helly.g Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 14:22
        Mam w rodzinie takie "dzieci", którym trzeba kupować odzież w dziale dla dorosłych. Może dlatego Reima zrezygnowała z tej rozmiarówki. Ceny i tak będą podobne, więc widać uznali, że nie ma sensu?
        Swoją drogą dziecko - nie nastolatek - z rozmiarem buta 39, to już nie jest taka rzadkość, a oficjalny rozmiar dziecięcy kończy się na 35, tak? Ciekawe wink
        • minkapinka Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 14:30
          a mnie to az ta bardzo nie dziwi, znajomi, ktrórzy mają starsze dzieci skarza się, ze np. 11latka nie chce założyć zimowych butów ecco.
          • ariella do pii 03.01.11, 18:24
            Pia, a ja wlasnie kupuje spydery ze wzgledu na te polarowa kamizelke przy spodniach. Jest mega zaje....sta. Wlasnie wrocilismy z nart wloskich i tam mlody jezdzil w bieliznie z tkMaxxu za 50 zl komplet, spodniach spydera i na to kurtka. Zadnych polarkow dodatkowych czy bluz. I byl cieplutki. W zeszlym roku byl TCM, ale podobnie jak twoj maz stwierdzilam, ze jak ja tego nie zaloze, to dziecko tez nie powinno. Taka fanaberia. Zeby nie bylo, inne rzeczy w TCM kupuje.
            NArty i buty polecialam po calosci w ski teamie. Bolalo...
            pozdr
            • pia_ Re: do pii 03.01.11, 18:51
              Kamizelka moze jest i fajna, ale nie do sikania dla dziewczynki smile i nie na wyjazdy na narty także w sezonie wiosennym - my jeździmy na lodowce w kwietniu i maju.
              • ariella Re: do pii 03.01.11, 18:54
                no tak, jest zasadnicza roznica miedzy chlopcem a dziewczynka smile))
                mlody ostatnie narty bedzie mial w marcu i mysle, ze wtedy tez bedzie ok. Kolezanka, ktora ma dziewczynki bardzo chwali reime.
                pozdr
    • michalzbulowic Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 19:16
      Porównywarki cen mogą pomóc smile tu masz przykładową. Bogata oferta z dużej liczby sklepów- transport w przypadku takiego sprzętu często jest wliczony w cenę.
      - -
      Kredyt hipoteczny ING- sprawdź swoją zdolność kredytową w 3 minuty!
      • sylwina76 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 20:33
        No to ja nigdy nie miałam takiego problemu. Moje dzieci zaczęły jeździć na nartach jak miały 2,5 roku. Od początku kupuję im kombinezony Rossignola (rozmiarówka od 2 lat), wcześniej jednoczęściowe, teraz syn ma osobno kurtkę i spodnie. Narty, kaski i buty również w Rossignolu - dostępne w różnych rozmiarach, kolorach i wzorach. Bielizna termoaktywna - Jack Wolfskin, córka teraz nosi 104 - super. Największy problem mam z rękawicami dla młodej - teraz ma z jednym palcem z Salomona bodajże ale nie jestem zadowolona. Kupuję jak tylko pojawi się kolekcja, nigdy nie czekam na przeceny, bo wtedy robi się krucho z najmniejszą rozmiarówką, choć ostatnio w outlecie widziałam kombinezony na 3 lata. Nie jest źle moim zdaniem smile
        • pia_ Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 20:46
          A w jakich sklepach kupujesz Rossignola dziecięcego? U nas widziałam jakieś resztki w Trespass, brzydkie jak noc.
          • sylwina76 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 20:56
            W firmowym - Rossignol/Quiksilver, ale ja znad morza smile Polecam jednak - jestem mu wierna od wielu lat smile Cena może i wysoka ale ja mam dwójkę, więc wydatek dzielę na dwa.
    • betty_julcia Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 03.01.11, 21:21
      Na moją 7 latkę na szczęście w tym roku idealny jest jeszcze kombinezon tchibo, nawet z lekkim zapasem, a mała raczej nie jest. Przerażające jest to co piszecie. Pewnie czeka mnie to w przyszłym roku bo my w każdym sezonie też dużo czasu spędzamy na nartach i w Polsce i za granicą, Julka dwukrotnie więcej bo jeździ na wszystkie wyjazdy z moimi rodzicami - zaprawionymi narciarzami i spędza na stokach całe dnie i wieczory. Z drugiej strony jednak, myślę ze jeżeli do teraz wystarczał tchibo, sportowe polarki, bez bielizny narciarskiej i po całym dniu na nartach w przeróżnej pogodzie na nic nie narzekała, wręcz ze stoku zejść nie chciała, to w bieliźnie narciarskiej i typowej kurtce i spodniach narciarskich tym bardziej będzie super, nawet jak nie będą najwyższych lotówsmile

      Tak na marginesie, jest taki sklep na Wita Stwosza z odzieżą, czapkami. Oglądałam tam odzież narciarską, piękne kurtki i spodnie, bardzo zachwalane, podobno nowa generacja, świetne parametry, ceny ok 500 zł za kurtkę. Nie wgłębiałam się w temat tylko cieszyłam że jeszcze tchibo pasuje.

      Poczytam ten wątek i zrobię notatkismile
    • pia_ 4F 03.01.11, 21:40
      Okazuje się, że mają przynajmniej dwa sklepy we Wrocławiu (Auchan i Marino). Widziałam kurtki w ich sklepie internetowym i rozmawiałam ze znajomą, która właśnie kupiła dwie kurtki dla swoich córek. Parametry mają znakomite, wizualnie niektóre modele ponoć rewelacyjne. Podjadę jutro do sklepu i obaczę na żywo. Na zakupione już ubrania mam 2 tygodnie na ewentualny zwrot, więc kto wie?
      • kasiagd Regatta i Dare2be 03.01.11, 22:50
        a ja dziewczyny wyczailam super rzeczy nieznanej firmy Regatta i Dare2be, super kurtki kupilam dzieciakom i kombinezon dla mlodej - nie sa najtansze ale maja fajne parametry od 3000 nawet do 20000 (tylko na te juz kasy nie starczylosad - kurde naprawde niezle sie napalilam bo fajne ciuszki - nawet dla siebie cos wypatrzylam ale coz...kasy braklo i moze w przyszlym miesiacu
        www.dare2b.com/webapp/wcs/stores/servlet/Product3_20054_54564_-1_158306_11551
    • bauma75 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 00:52
      Tak czytam i czytam... i ogarnia mnie lekkie przerażenie....wydatków okołowyjazdowych..wink Wybieramy sie na tydzień na narty w nasze góry. Rozglądam się za kombinezonami, ale w jakiś w miarę rozsądnych cenach... W ostateczności przymierzałam się do decathlonowych, tyle, że to ocieplenie z waty jakoś mnie nie przekonuje... czy ktoś ma, używa i jest zadowolony?
      • pia_ Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 07:53
        Trochę to brutalne, co napiszę, ale gdybym planowała jedynie tygodniowy wyjazd na narty na tydzień w polskie góry, to nie cudowałabym z kombinezonem, bo nawet nie wiadomo, czy uda się pojeździć na nartach biorąc pod uwagę nasze nader zmienne warunki pogodowe oraz kilometrowe kolejki do wyciągów czy też tłok na trasach. W takim przypadku popytałabym znajomych czy nie mają pożyczyć kombinezonu po swoim dziecku, albo kupiłabym AST czyli Astrolabio/Brugi. AST/Brugi to włoska firma, ale szyją swoje ubrania w Bielsku Białej - tam jest też sklep firmowy - ponoć jest taniej (można zamawiać telefonicznie z wysyłką). Moja siostra niedawno u nich zamówiła kombinezon dla swojego 6-latka. Mały dopiero w zeszłym roku trochę liznął nart, w tym roku pojedzie na parę dni w nasze góry, więc stwierdzili, że nie ma sensu jeszcze inwestować w jego kombinezon. Moja córka w zeszłym roku miała jako drugi, rezerwowy kombinezon pożyczoną od znajomych kurtkę z Decathlona + spodnie Brugi. O ile spodnie były ok, to na kurtkę narzekała, że niewygodna (sztywna i za gruba). Spodnie z Decathlona miała 3 lata temu, ale były stanowczo za grube.
      • agni71 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 08:46
        bauma75 napisała:

        > Tak czytam i czytam... i ogarnia mnie lekkie przerażenie....wydatków okołowyjaz
        > dowych..wink Wybieramy sie na tydzień na narty w nasze góry. Rozglądam się za kom
        > binezonami, ale w jakiś w miarę rozsądnych cenach...

        A teraz w czym dziecko chodzi, bawi sie na śniegu? Na tygodniowy wyjazd na narty nie potrzebujesz super specjalistycznej odzieży. Chyba, ze dla snobizmu wink Moje starsze corki będą w tym roku trzeci sezon na nartach. Tez jeżdzimy tylko na tydzień. W zeszłym roku jedna jeżdziła w zwyklej kurtce, nawet nie o narciarskim kroju. Spokojnie sprawdza sie u nas kombinezon 2-cz. z Tchibo, czy spodnie Kaxs z Kappahl.
        W tym roku srednia jeszcze pojeżdzi w kurtce zeszlorocznej Tchibo, a starszej kupiłam w ...Reserved. Spodnie maja obie z Kappahla z serii Kaxs.
        jeszcze taka mała dygresja odn tego, o czym pisala pia_. Jedziemy w to samo miejsce co w zeszłym roku, w Polsce, w Beskidach - wyciąg w zasiegu 5-minutowego spaceru z hotelu, kolejki do wyciągu nie dłuższe jak na 5-10 minut czekania. Dodatkowo przeczytałam, ze zrobili w tym roku górkę specjalnie dla jeżdżących na sankach, co przyda mi się dla najmlodszej, 4-letniej córki, która nie pojeżdzi tyle na nartach co starsze siostry. Dojazd z Warszawy w 4-5 godzin tez ma niebagatelne znaczenie. Nie każdemu zależy na wyjeżdzie w Alpy smile
        • pia_ Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 09:52
          agni71 napisała:

          > jeszcze taka mała dygresja odn tego, o czym pisala pia_. Jedziemy w to samo mie
          > jsce co w zeszłym roku, w Polsce, w Beskidach - wyciąg w zasiegu 5-minutowego s
          > paceru z hotelu, kolejki do wyciągu nie dłuższe jak na 5-10 minut czekania. Dod
          > atkowo przeczytałam, ze zrobili w tym roku górkę specjalnie dla jeżdżących na s
          > ankach, co przyda mi się dla najmlodszej, 4-letniej córki, która nie pojeżdzi t
          > yle na nartach co starsze siostry. Dojazd z Warszawy w 4-5 godzin tez ma niebag
          > atelne znaczenie. Nie każdemu zależy na wyjeżdzie w Alpy smile

          Gdybym miała przyzwoite stoki blisko Wrocławia, to też chętnie bym tam jeździła a nie w Alpy. Ale rzeczywistość skrzeczy - Szklarska, Świeradów czy Czarna Góra - tam albo są kolejki 30-40 minutowe do wyciągu albo taki tłok na trasach, ze non stop ktoś w kogoś wjeżdża. Wiązadła w kolanie rozwaliłam sobie na Czarnej Górze - nieubity śnieg na trasie zapadł się pode mną, a dziecko zostało potrącone i potłuczone przez jakiegoś głupka na zatłoczonej Loli w Szklarskiej. W Beskidach jest moze i lepiej, ale to dla mnie za daleko, blizej mam nawet do Czech, a do Austrii takze niedaleko, cenowo podobnie lub taniej. Nie ze snobizmu wyjeżdżam w Alpy.
          • agni71 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 10:20
            > Gdybym miała przyzwoite stoki blisko Wrocławia, to też chętnie bym tam jeździła
            > a nie w Alpy. Ale rzeczywistość skrzeczy - Szklarska, Świeradów czy Czarna Gór
            > a - tam albo są kolejki 30-40 minutowe do wyciągu albo taki tłok na trasach, ze
            > non stop ktoś w kogoś wjeżdża. Wiązadła w kolanie rozwaliłam sobie na Czarnej
            > Górze - nieubity śnieg na trasie zapadł się pode mną, a dziecko zostało potrąco
            > ne i potłuczone przez jakiegoś głupka na zatłoczonej Loli w Szklarskiej. W Besk
            > idach jest moze i lepiej, ale to dla mnie za daleko, blizej mam nawet do Czech,
            > a do Austrii takze niedaleko, cenowo podobnie lub taniej. Nie ze snobizmu wyje
            > żdżam w Alpy.

            Nie chciałam sugerować, że jeżdzisz w Alpy wyłącznie ze snobizmu. Jednak niejednokrotnie spotykam sie ze stwierdzeniem, że w Polsce sa fatalne warunki do jazdy, kolejki do wyciagów ogromne, a dojazd latwiejszy w Alpy niż w nasze góry. Na pewno wiele zalezy od tego, gdzie sie mieszka i jak dużo jeżdzi sie na nartach. Jesli wszyscy czlonkowie rodziny jeżdżą bardzo dobrze i dużo, to pewnie warto wybrac sie dalej - na pewno infrastruktura będzie lepsza niz w Polsce. Ale dla początkujących, na tydzień jeżdżenia po 2-3 godziny dziennie naprawdę wystarczy Polska. Bauma mogła sie zestresowac watkiem i pomysleć, że "wszyscy" jeżdżą na super profesjonalnym sprzęcie w ubraniach narciarskich z najwyższej półki, a tak przeciez nie jest smile
          • caitala Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 13:06
            A w bliskich Czechach? My byliśmy przed świętami w Szpindlerowym Młynie www.spindleruv-mlyn.com/pl/ i było całkiem fajnie.
      • bauma75 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 09:40
        Dziewczynki mają kurtki z cubusa, takie z kapturem z futerkiem. I myślałam wczesniej, że będą w nich jeździć... po pierwszych próbach na stoku, widzę że są za ciepłe (z Gdańska jeździmy czasem do Trzepowa, ale to są raczej krótkie wypady na 1h jeżdżenia). Młodsza ma spodnie, nasiąkające wodą, więc generalnie i tak do zmiany. No i zamarzył jej się kombinezon jednoczęściowy.
        • beata1974 do bauma75 04.01.11, 10:19
          a nie lepiej w Przywidzu - dla nas to najlepszy stok, wieżyca za stroma, w zeszłym sezonie to tylko wieżyca dla dzieci i ta mała góra ale jak syn poradził sobie z wjazdem w Przywidzu to już tylko tam - też jeździmy na 2 godziny - ale muszę jeszcze dojechać a to 52 km z domu (Gdynia Chylonia)
    • helly.g Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 08:33
      kasiagd napisała:
      >a ja dziewczyny wyczailam super rzeczy nieznanej firmy Regatta i Dare2be, super kurtki kupilam dzieciakom i kombinezon dla mlodej

      Regatta i Dare2b nie są aż tak nieznane. Znaleźć je można w niektórych stacjonarnych turystycznych, ale nie Decathlon czy IS. Łatwiej znaleźć w internecie. Tyle, że chyba coś się pomyliło: Regatta nie ma narciarskich, zimowe owszem, ale na narty, to jakoś w katalogu na ich stronie nie widziałam. A Dare2b - narciarskie owszem i myślę, że ceny są stosunkowo przystępne.

      bauma napisała:
      >Tak czytam i czytam... i ogarnia mnie lekkie przerażenie....wydatków okołowyjazdowych.
      Gdyby to były wydatki na tydzień, to faktycznie przerażenie. Ale zarówno ja, jak i dzieci, korzystamy z tych ubrań przez całą zimę. A jak ubrać się na sanki? Czy nawet na powrót ze szkoły, gdy droga biegnie obok świetnie wyślizganej górki wink A łyżwy?
      • hanyah Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 09:35
        Ja mam pytanie do zaprawionych narciarzy z trochę innej beczki:
        jak organizujecie rodzinne wypady na narty, i to jeszcze kilkakrotnie w ciągu roku?
        Z biurem czy samodzielnie?
        Gdzie i w jakich miesiącach warto się wybrać?
        My debiutujemy, na razie w polskich górach, ale tłumy duże więc przymierzam się do wypadu za granicę i zbieram informacje.
        • beata1974 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 10:19
          też jestem zainteresowana tym tematem
          • zebra51 Arkady Wrocławskie 04.01.11, 11:04
            jest tam sklep Rossignola, maja tam fajne kombinezony nawet dla zupełnych maluchów.

            My jeździmy w sezonie 4-5 razy w Alpy (nie licząc wypadów jednodniowych do Czech), zawsze organizujemy wszystko sami. Szukamy kwater przez biura informacji turystycznej danego regionu, z dojazdem nie mamy problemu, mieszkamy na południu Polski i w ciągu 8 godzin jestesmy na miejscu.
        • zebra51 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 11:15
          W listopadzie i kwietniu jeździmy na lodowce, do tej pory w Austrii.
          Grudzień ma to do siebie, że we Włoszech są fajne promocje. W tym roku bylismy na First Snow w Dolomitach w cenie 3 dni są 4 dni (skipass i zakwaterowanie). Odradzam promocje kwietniowe, np. Livigno. Po 12.00 nie da się jeździć, jest tak ciepło, ze robi się breja.
          Okres świąteczny do 3 Króli jest bardzo drogi.
          Styczeń to tzw. średni sezon. W tym roku można się załapać na promocję jubileuszową w Ski Amade' też w cenie 3 w cenie 4dni.
          Luty i marzec to wysoki sezon ze względu na ferie. Niestety, również u nas są ferie co sprawia, ze najdłuższy wyjazd robimy w tym terminie.
          Zazwyczaj jeździmy na 3 noclegi, oprócz wyjazdu feryjnego, który jest na 7 noclegów.
          • sylwina76 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 11:56
            Do tej pory z dziećmi jeździliśmy co roku do Krynicy - polecam Jaworzynę, naprawdę, sami w Alpy. W tym roku zmieniamy przyzwyczajenia: jedziemy z dziećmi do Włoch. Trochę przeraża mnie podróż samochodem 16 godzin (ale nocleg na trasie), ale po świąteczno - noworocznym wypadzie do Szklarskiej Poręby, już wiem, nigdy więcej w Polsce (no, chyba, że Krynica, sentymentalnie). Jeśli ktoś nie chce jechać dalej, to polecam Harrachov - 10 minut autem od centrum Szklarskiej, lub Szpindlerowy Młyn
            • kitienna Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 12:09
              My zwykliśmy jeździć na Chopok, okolica jest bardzo ładna ( domki na stoku zbocza, otoczone lasem ). Zaplecze narciarskie b. dobre, wiele restauracji z naprawdę dobrym jedzeniem i dużo sklepów to też normalka. Trzeba tylko uważać na drogach, bo często są naprawdę śliskie, raz wylądowaliśmy w rowie, na szczęście z naprzeciwka nic nie jechało...

              Co do sprzętu dla dzieciaków, jako że jesteśmy z Krakowa, to korzystamy ze sklepu na Zakopiance, przy Kłuszyńskiej 7. Mają tam ogromny wybór deseczek dla dzieci, wszystko używki sprowadzane zza granicy, jedno - dwu sezonowe, także jakość niczego sobie, a cena 2 razy niższa niż w sklepie. Zresztą dzieci i tak rosną b. szybko, więc nówek się nie opłaca kupować według mnie. Oni mają stronkę www.dobrenarty.pl jeśli ktoś nie jest z Krakowa. I sprzedają wysyłkowo oczywiście.
              • porzeczka1 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 13:26
                możesz coś więcej napisac o Chopoku? jedziemy tam za tydzień po raz pierwszy. Co dobrego można zjeśc w słowackiej kanjpie? jaką kanjpę polecasz na stoku? i w ogóle będę wdzięczna za jakieś wskazówki i komentarze smile
              • monika78kr Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 23:46
                Potwierdzam, swietny sklepsmile
            • mw115 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 13:11
              sylwina76
              jeśli możesz napisać czemu rozczarował Cię wyjazd do Szklarskiej?
              my planujemy koniec stycznia
              jeżdzimy tam zawsze latemi bardzo lubię, ale zimą na narty jedziemy pierwszy raz

              korzystaliście z przedszkola narciarskiego?
              • sylwina76 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 14:10
                Trochę offtopic, raczej na forum Podróże z dzieckiem smile

                Od razu zastrzegam: byliśmy w Szklarskiej w okresie 26 12 - 2 01, a więc w okresie wzmożonego ruchu turystycznego smileto trochę tłumaczy moją frustrację. Nie podobało mi się, bo:
                - pierwszego dnia staliśmy po karnetu 2,5 godziny - NAPRAWDĘ, to nie żart
                - parkingów brak, nie ma gdzie zaparkować, a gdy uda się już ta sztuka płacisz od 10 do 25 zł za godzinę!!!!. Podobno były plany, by zrobić parking w centrum a stamtąd skibusy, może tak się stanie za 20 lat
                - dzieci do 7 roku życia teoretycznie jeżdżą za darmo, nie dostają jednak ani darmowego karnetu, ani też nie chodzą np bokiem. Niektóre więc przeczołgiwały się pod bramką, inne starały przejść nad, jeszcze inne przenosili rodzice. Nie można też puścić dziecka przodem. To pogłębiało jeszcze bardziej chaos przed wyciągami. Czas oczekiwania do wyciągu 30 minut.
                - Otwarte tylko 2 trasy, choć było dużo śniegu i minusowa temperatura, orczyki nieczynne, jeździły tylko kanapy, zacinając się co chwila, przez co wjazd wydłużał się z 15 minut Lolobrigida, Puchatek do 25.
                - trasy potwornie zatłoczone, natłok ludzi, wyglądających jakby trafili tu całkiem przypadkiem. Widziałam narciarzy w dżinsach i wełnianych płaszczach.
                - Instruktor dla dzieci 90 zł za godzinę (Krynica 60 ) Z przedszkola nie korzystam, starsze jeździ wszędzie z nami, młodsza potrzebuje czasem wsparcia. Baby lift był w każdym razie nieczynny, śniegu było tam do kolan.

                Jeśli jedziesz do Szklarskiej to naprawdę polecam Harrachov (żałuję, że spędziłam aż 2 dni na Szrenicy) to tylko 10 minut samochodem a warunki o niebo lepsze. Trasy przygotowane, puste, choć okres ten sam. Szpindlerowy Młun oddalony zaś jest od Szklarkiej ok 40 minut, ale w tym regionie to jedyny ośrodek o standardzie alpejskim.

                uff ale się rozpisałam, w dodatku nie na temat smile ale o odzieży i sprzęcie też już pisałam, więc mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone. Jeszcze nie ochłonęłam po powrocie wink



                • iwek33 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 15:33
                  A ja z rodzinką jeździmy do Białki Tatrzańskiej i jesteśmy baardzo zadowoleni. Wyciągów kilkanaście w bliskiej odległości od siebie, specjalne wydzielone "śniegowe place zabaw" dla maluchów, które jeszcze nie jeżdżą na nartach, Osławiona "Bania" faktycznie w godzinach południopwych oblężona, ale inne wyciągi nie takie obładowane. Szczytem wygody jest wyciąg przy domku, w którym się kwaterujemy- dojście 2 minuty, czekania ok 5 min lub wcale, zalezy jakie godziny. Na nasze jeżdżenie ( ja i dzieci jesteśmy początkujący-dopiero trzeci sezon ) warunki jak najbardziej super. Mąż, który jeździ bardzo dobrze, od dzieciństwa, lubi wyskoczyć z kolegami do Austrii- tam jest w stanie zjeżdżać kilkanaście godzin dziennie.
                  W razie braku śniegu ( chyba się na to nie zanosi) ale gdyby, kilka kilometrów od Białki jest świeżutko otwarty kompleks basenów termalnych.
                  Ze "strojami" narciarskimi nie przesadzamy i nie wymyślamy. Jeśli kurtka, czy kombinezon ma odpowiednie parametry, to obojętne nam czy pisze na nim Brugi, Kappahl czy cokolwiek innego. Napisy na kurtkach, czy butach niech sobie czytają snoby smile Ma być nieprzemaklany, ciepły i wygodny. Na takie zjeżdżanie jak nasze w zupełności wystarcza to, co mamy. ( Pocopiano, Brugi, Iguana) Najważniejszy dobry humor, życzliwi znajomi i zdrowie smile
                  • pia_ Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 17:30
                    Iwek, no właśnie ten wątek załozyłam dla takich co przesadzają, wymyślają i snobują. Mój niemąż jest gigantycznym snobem jeśli chodzi o narty i niestety od tego roku jego snobizm dotyczy też "wyprawki narciarskiej" dziecka. Mojej osoby już to nie dotyczy (stary kask, stare buty, kombinezon niemarkowy, od dwóch sezonów bez nart - cały czas korzystam z wypożyczalni). I jest demokratycznie, każdy ma to co lubi.
                • koza_w_rajtuzach Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 16:56
                  My mieszkamy blisko Szklarskiej. W tym roku zaczęliśmy jeździć na nartach i przyznam się, że w Polsce nie jeździliśmy ani razu, tylko za każdym razem wybieramy się do Czech do Bedrichova lub Severaka, to jest blisko granicy. Jeździmy tam ze względu na niższe ceny oraz dlatego, że jest tam mniej ludzi. Na nartach byliśmy w pierwszy dzień świąt oraz 1 stycznia i żadnych tłumów nie było. 1 stycznia do kasy staliśmy jakieś 5 minuty, to i tak więcej niż zwykle, ale w porównaniu do 2,5 godziny w Szklarskiej to pryszcz. Dopiero gdzieś tak o godzinie 14-15 zaczyna być trochę bardziej tłoczno, dlatego warto wybrać się o wcześniejszych porach. Tam gdzie jeździmy bardzo dużo wyciągów, a za zakup biletu można jeździć na wyciągach w tych dwóch miejscowościach.
                  Twoja wypowiedź jeszcze bardziej mnie "zachęciła" do tego, żeby nie jeździć na nartach w Polsce. Pozostaniemy przy tych Czechach, mamy tam tylko troszkę dalej.
        • pia_ Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 17:16
          U nas sezon zaczyna się w grudniu - wtedy niemąż jedzie z kolegami potestować nowe, czasami dziwne miejsca. W styczniu na tydzień jadą ojcowie z dziećmi + instruktorka (to już za dwa tygodnie, tym razem do Włoch). Jakiś wypad w lutym, aczkolwiek niechętnie bo to ferie i wszędzie pełno ludzi, później marzec/kwiecień - na tydzień z dużą grupą znajomych, wszyscy z dziećmi + instruktorka. Ostatni wyjazd zdarza nam się w weekend majowy. Kiedyś wynajmowaliśmy domy/mieszkania w systemie Interhome, później szukaliśmy sami. Jeden wyjazd do Livigno był za pośrednictwem znajomego, który ma sklepy sportowe we Wrocławiu i w sezonie zimowym bazę w Livigno (wynajmuje mieszkania, sprzęt, instruktorów polskich). Od przeszło roku zlecamy wyszukanie domów/mieszkań kolejnemu naszemu znajomemu, który ma biuro podróży do zadań nietypowych wink. Wybór kraju/regionu zawsze zależy od mojego niemęża - jest od tego specem i jego najukochańszą "biblią" są grubaśne atlasy narciarskie, które co roku kupuje i namiętnie godzinami studiuje. Więc biuro ma tylko wyszukać odpowiedni dom, w którym pomieści się wygodnie 5-6 rodzin i który położony jest tuż przy wyciągu narciarskim (w ubiegłym roku mieliśmy 10 m do stacji wyciągu). Gdy jedziemy rodzinnie wybierane są zawsze rejony z trasami o róznym stopniu trudności (dla kazdego coś miłego), kiedy jadą sami faceci wybierają ośrodki gdzie są ciekawe i trudne trasy FIS-owskie. Od dwóch lat na wyjazdy dzieci z ojcami oraz wiosenny wyjazd grupowy jeździ z nami ta sama instruktorka. To fajny układ, bo koszt rozkładany na kilka rodzin jest nieporównanie mniejszy od wynajęcia instruktora na miejscu. Jeździ z dzieciakami 4 godziny dziennie (przy wyjazdach z ojcami zajmuje się dziećmi dłużej), później uczy/szkoli/doskonali jazdę tych z naszych dorosłych, którzy chcą.
          • sylwina76 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 22:08
            Zazdroszczę Ci, że jesteś z Wrocławia. My jedziemy do Livigno za tydzień, z noclegiem w Norymberdze. Czy faktycznie końcówka trasy jest tak tragiczna jak słyszałam?. "Narciarsko" nigdy nie byłam we Włoszech, do tej pory była Austria (trochę bliżej).

            Co do Szklarskiej - byłam tam 10 lat temu i wtedy nam się bardzo podobało. Pojechaliśmy tam teraz s sentymentu...... Teraz już nie wydawało mi się tak pięknie wink
            Białka czy Bukowina Tatrzańska są ok, ja najbardziej z polskich ośrodków lubię Jaworzynę Krynicką. Jeździmy tam od 6 lat, sezon w sezon, mamy super hotel tuż przy wyciągu.
            Po raz pierwszy byłam w Szpindlerowym Młynie i naprawdę duużo bliżej mu do realów austriackich niż polskich. Nie chciałam nikogo zniechęcać do Szklarskiej, może trafiliśmy w zły czas......
            W Polsce organizujemy wyjazdy sami, dalej z biurem (Tui) w tym roku z warszawskim biurem realizującym program " Narty z dzieckiem" - syn szkółka, córka przedszkole narciarskie 6 godzin dziennie, po południu animacje dla dzieci itp.
            • pia_ Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 04.01.11, 22:42
              Końcówka trasy jest wyjątkowo fatalna czyli przejazd przez tunel. Zwykle jest tam totalny korek, my staliśmy w środku tunelu przez 40 minut, nie mam lęków ani klaustrofobii, ale wtedy mało, że nie oszalałam (tunel jest bardzo wąski i niski). W sezonie zimowym dojazd od drugiej strony Livigno jest zamknięty, więc jedyna droga to tunel, który jest zamykany na noc. W drodze powrotnej, gnałam wszystkich aby wyjechać zaraz po otwarciu, bo wtedy przejazd jest gładki i bez stania. Ale Livigno jest fajne, no i te sklepy smile
              • emtii Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 05.01.11, 12:38
                pia_ napisała:

                > Końcówka trasy jest wyjątkowo fatalna czyli przejazd przez tunel. Zwykle jest t
                > am totalny korek, my staliśmy w środku tunelu przez 40 minut, nie mam lęków ani
                > klaustrofobii, ale wtedy mało, że nie oszalałam (tunel jest bardzo wąski i nis
                > ki).

                Znam to uczucie....Jeździmy do austriackiego Lech i tam takich tuneli po drodze jest kilka.A ja klaustrofobię mam niestetysad
                Co nie zmienia jednak faktu,że już liczę dni do wyjazdusmile
                Co do ośrodków w PL to pewnie, że niektóre są fajne.Mieszkamy w Krakowie,więc w góry mamy"rzut beretem" i jeździmy praktycznie co weekend,jeśli pogoda dopisuje.Ponieważ jednak wszyscy jesteśmy zapalonymi narciarzami(córka jeździ od 3 r.życia) to na porządne szusowanie zawsze wybieramy się w 2 razy w roku w Alpy.Wynajmujemy dom dla 12 osób w sumie ,zaraz przy wyciągu i bez tracenia czasu na stanie w kolejkach oddajemy się białemu szaleństwusmile.
            • aniaop Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 05.01.11, 08:45
              Ja tez kocham Jaworzyne Krynicka!!! IMO to najlepszy osrodek narciarski w PL. No i Spa Erisowej... Niestety meza 3 lata temu rojechano tam tak, ze musial ponad rok leczyc sie, operowac i rehabilitowac to pozostal mu uraz, dlatego ostatnio jezdzimy do Bialki i Malego Cichego.
              Poniewaz jednak Mloda pieknie jezdzi juz na krawedziach (instruktorka rok temu powiedziala, ze rzadko zdarza sie to u dzieci 7-letnich) to chyba pora wybrac sie z nia do Wloch...
              Pia, zazdroszcze Ci tych wyjazdow, zabierz mnie ze sobasmile
              • mharrison Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 05.01.11, 09:11
                Bardzo mnie cieszy ten wątek, bo właśnie wróciłam z pierwszych nart z Krynicy.

                A propos "mody na stoku" nie wiedziałam, że popełniam poważne "fopa" kupując wdzianka z Tchibosmile uprzednio bez powodzenia odwiedzając różne Rossigniole, Inter sporty, Go sporty itd.

                Dzieci jeździły w spodniach Reimy i kurtkach codziennych Benettona.
                Mojemu mężowi nic nie pasowało i kupił sobie spodnie i kurtkę "z wybiegu", no i owszem b. ładne, ale czy 13 -14 razy lepsze?

                Myślę jeszcze w tym roku o wyjeździe do Tylicza, Krynicy lub Wierchomlę, by rozkręcić wszystkich początkujących. Dlatego tez się cieszę, że wątek skręcił w stronę ośrodków i warunków.

                W Krynicy byliśmy na Słotwinach, bez tłumu, a w Nowy Rok prawie zupełne pustki.
                Fajni instruktorzy, choć w zasadzie z łapanki (wyjazd w ostatniej chwili), ceny 60zł/h + karnety, ale uwaga: instruktorzy w żółtych kurtkach mają swoje karnety i używają ich dla siebie i dziecka. Mój syn zjeżdża 3 razy z czerwonej trasy w ciągu godziny, co się przekłada na 24 zł czyli w zasadzie połowę lekcji.

                Po zupełnym rozczarowaniu ofertą jedzeniową (Kolonia Węgierska + opinie o innych przybytkach w internecie) znaleźliśmy b. smaczną i obłędnie tanią Jadłodajnię na Kościuszki 6. Dla nas niejedzących domowej polskiej kuchni na co dzień była to b. miła odmiana.

                Słyszałam, że na Jaworzynce straszny tłok, a na Wierchomli długi, nudny wyciąg krzesełkowy, na którym można przymarznąć.

                Proszę, dzielcie się doświadczeniami narciarskimi.
                Może ktoś napisze o Tyliczu?
                Byliśmy tam na chwilę, pierwsze wrażenie dobre, mała wioska malowniczo zasypana śniegiem, pustawo, wszędzie w zasadzie na piechotę, mignęły mi ze 2 restauracje (jedna to Pokusa), na stoczkach pustawo.
                • mharrison Rękawice dla dziewczynki lat siedem 05.01.11, 09:14
                  ze słabym krążeniem w dłoniach po tatusiu.
                  Obecnie ma Reimę pięciopalczastą, która wytrzymuje ok. 45 minut czyli stanowczo za krótko.
                  Jakie rękawice "specjalne" polecacie? Mogą być drogie. Byle za bardzo nie ograniczały swobody ruchów.
                  Tym razem zdecyduję się chyba na takie z jednym palcem.
                  Nasza przyjaciółka szuka też takich dla siebie. Niestety w najlepszym chyba przybytku ciuchów sportowych S'portofino są jedynie męskie
                  • pia_ Re: Rękawice dla dziewczynki lat siedem 05.01.11, 09:55
                    Na moją siedmiolatkę nie mogłam nigdy dopasaować żadnych rękawic 5-palczastych. Kiedyś jeździła w Tchibo, później przez dwa sezony w Zanier, ale wyrosła. W niedzielę kupiliśmy jej po przymierzeniu dziesiątków par znowu Zanier z 1 palcem, tyle, ze rozmiar 4 Junior-S. Kolor beznadziejny, bo jasnobłękitne z białą skórką, ale były jedyne, które na jej łapki pasowały (w katalogu tej firmy jest mnóstwo modeli, ale sklepy sprowadzają ich niewiele, bo cena wysoka). Są oczywiście z Gore-texem, cena 109 zł sad. Później widziałam prawie identyczne firmy Viking za 119 (ale mieli lepsze kolory). Aha, te modele rękawic są bardzo łatwe do wkładania.
                    www.zanier.com/specials
                • sylwina76 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 05.01.11, 09:23
                  Aniaop - to pewnie spotykałyśmy się w " naszym" hotelu nieraz. Jeździmy tam od 6 lat co najmniej raz w roku. W tym "zdradziliśmy" Irenkę i na dobre nam to nie wyszło.... No ale pakiet sylwetrowy był jednak bardzo drogi....
                  Pia - dzięki za info, chociaż z tym tunelem to mnie pocieszyłaś.... Ja mam klaustrofobię!!!
                  Jako, że to forum zakupowe, powiedz jakie sklepy??? Wiem, że w Livigno jest strefa wolnocłowa, czyli alkohol, perfumy, kosmetyki ale co jeszcze???

                  W Tyliczu nie byłam, w Koronie Węgierskiem - owszem, ale potwierdzam, jedzenie niedobre. My żywiliśmy się w hotelu.
                  • pia_ Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 05.01.11, 09:37
                    Co do tunelu, to największy tłok jest w soboty (bo to dzień powszechnych przyjazdów/wyjazdów). A cały korek spowodowany jest tym, że za tunelem stoi budka, w której siedzi baba i kasuje za przejechanie tunelu - oczywiście nieśpiesznie.
                    Co do sklepów, to oprócz ogromnej ilości perfumerii warto zaglądnąć do sklepów z markowymi okularami przeciwsłonecznymi, wszyscy (oprócz mnie, bo ja noszę korekcyjne buuuu) pokupowali sobie po kilka par.
              • pia_ Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 05.01.11, 09:25
                Pozazdrościć to można mojemu niemężowi i mojej córce, ja jeżdżę na dłuzsze wyjazdy 1-2 razy. A co do możliwości dzieci, to są naprawdę imponujące - widziałam w zeszłym roku we Włoszech zawody na oko 6-7 latków, nawet nasza instruktorka powiedziała, ze czegoś takiego nie widziała - dzieciaki jeździły genialnie, no ale były to maluchy z pobliskiej szkoły, mające codziennie zajęcia na stoku (to chyba jakaś szkoła o profilu sportowym).
                • aniaop Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 05.01.11, 09:40
                  Nam tez kazali Mloda zapisac do klubu narciaskiego na Gorce Szczesliwickiej, powiedzieli, ze moze cos z niej bedziewink, ale IMO jak sie mieszka w Warszawce to nie ma o czym marzyc, poza tym nie nie mial kto jej tam wozic na zajecia o godz 15 z naszej wsi. Trzebaby sie przeprowadzic do Zakopcabig_grin
    • helly.g Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - Livigno 05.01.11, 11:12
      Co do Livigno - polecam, świetnie się jeździ. Tunel da się przejechać, trzeba faktycznie rano trochę się spieszyć, albo wyjeżdżać pod wieczór. Lepiej jednak (jeśli ktoś tam nie był wcześniej) końcówkę dojazdu, od autostrady z Innsbrucka, jechać za dnia. Trochę wąsko i kręto.
      Zakupy - baaardzo przyjemne smile Zwłaszcza kosmetyki z wyższej półki, bo wtedy czuć tę różnicę. Nie kupi się taniej marek włoskich np. Collistar, ale już Chanel, Dior etc. warto.
      Okulary - dużo tańsze, choć to nadal ceny od 100 euro w górę, bo to też wyższa półka.

      Co zaś do samego tematu - czyli odzieży dla dzieci wink to czytałam takie porady: może komuś się przyda:
      malywedrownik.blogspot.com/search/label/kurtki%20narciarskie%20dla%20dzieci
      • pia_ Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - Livign 05.01.11, 11:59
        No to dwa lata temu ceny markowych okularów były sporo niższe, mój niemąż kupił sobie wtedy ze trzy pary po 20-30 euro, a nasz znajomy, kompletny gadżeciaż to chyba z 8 par. Wszystko w jedny małym sklepiku oblężonym ludźmi przez cały dzień. Nigdzie indziej nie było takiego wyboru i takich cen.
        • helly.g Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - Livign 05.01.11, 13:05
          Ja w kilku sklepach widziałam te droższe okulary i kojarzę ten "oblężony", do którego nie chciało mi się wpychać smile Cóż, w sumie wolę kosmetyki smile
          • sylwina76 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - Livign 05.01.11, 13:14
            Ja też wolę kosmetyki. Przydałby się jeszcze jakiś dobrze zaopatrzony Benetton, bo w odwiedzonych dziś przeze mnie niewiele po obniżkach zostało.... No i Rossignol. A przede wszystkim nowe, niedostępne jeszcze w Polsce Gormiti smile
            • aniaop Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - Livign 05.01.11, 13:57
              Hehe, tego Benettona w WAW to ja wykupilamwink
              Polecam Benettony w MIL, ale nie wiem, jak daleko jest z Livigno.
          • hanyah Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - Livign 05.01.11, 13:35
            Dzięki za wszystkie informacje, bardzo się przydadzą.
            My jeździliśmy do Białki, mogę Naprawdę polecić szkółkę narciarską STOK, szczególnie instruktorów z większym doświadczeniem, bardzo fachowo radzą sobie z dziećmi (z dorosłymi opornymi zresztą też). Sama Białka i Bukowina oraz termy w Bukowinie nam się bardzo podobały, i gdyby nie tłumy na stoku, to spokojnie dla nas - początkujących - jest to naprawdę fajne miejsce, a dzieci co zimy pytają się o swoich instruktorów.
            Skrzętnie wynotowałam polecane przez Was miejsca bardziej kameralne, również Czechy i Słowację.

            Jeśli ktoś zechce się jeszcze podzielić szczegółami, bardzo mnie interesują konkrety:
            - z jakim biurem ta promocja First Snow?
            - biura informacji turystycznej danego regionu - podzielicie się niektórymi?
            - z jakim biurem do Livigno? albo jak inaczej zorganizować taki wyjazd?
            - z jakim biurem program "Narty z dzieckiem"? - znam kilka, ale polecane przez Was będą najbardziej wiarygodne
            • aniaop Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - Livign 05.01.11, 13:55
              hanyah napisała:

              > > My jeździliśmy do Białki, mogę Naprawdę polecić szkółkę narciarską STOK, szczeg
              > ólnie instruktorów z większym doświadczeniem, bardzo fachowo radzą sobie z dzie
              > ćmi (z dorosłymi opornymi zresztą też

              IMO lepsza jest szkola narciarstwa i snowbordu FUN SKI. Dzieki nim Mloda jezdzi, jak jezdzismile w STOKU jej tego nie nauczyli a tam stawiala swe pierwsze kroki na nartach...
              W FUN SKI teraz panie cuda jej wymyslaja, free style, slalomy itpsmile
        • mw115 do sylwina76 05.01.11, 13:20
          sorry że znowu off topic
          sylwina76 zastanawiam sie nad tym Harrachov, mam pytania, czy tam nie ma klopotu z parkowaniem? zaparkujemy pod wyciągami? i jak tam jest z instruktorami dla dzieci? jesli są to czy po polsku się dogadają?
          w Sklarskiej myślałam nad przedszkolem narciarskim- piszą że mają swój stok i wyciąg, na główne wyciągi wiec bym sie z nimi nie pchała

          jak uważacie ze swojego doświadczenia- dla początkujących dzieciaków (1 kroki, 1 sezon) lepsza opcja nauki to indywidualnie instruktor jeżdżący tylko z dzieckiem czy cos jak przedszkole narciarskie, gdzie pewnie nie będzie 1:1?

          żeby nie było całkiem off topic ktoś pytał wcześniej o bieliznę - kupilam synkowi 6latkowi Brubeck, polska firma, Pani w Go sport bardzo ją polecała, cena 133 na allegro, w go sport o wiele drożej, jest super jak dla mnie, pod spodniami miał tylko te kalesonki i bylo mu ciepło i wygodnie, najmniejszy jej rozmiar to 116/122
          ponieważ na młodszego 4 latka nie było z niej rozmiaru kupiłam mu komplet thermo Craft z ufoludkami za 99 pln na allegro, w sklepie internet. jakimś widziałam po 139 pln, ale o tej nic nie napiszę bo dopiero czekamy na przesyłkę
          • aniaop Re: do sylwina76 05.01.11, 14:02
            Moja zawsze jedzila 1:1, wiec z przedszkolem narciarskim nie mam doswiadczenia.
            Chociaz poczatki byly ciezkie, bo w wieku 3 lat wytrzymala 20minbig_grin, rok pozniej 30 min dziennie i w zasiegu rak instruktora li i jedynie no a potem bylo juz z gorki, ale prawdziwy fun zaczela miec dopiero w wieku 6 lat.
            W sumie teraz zastanawiam sie nad snowbordem dla niej, moze?
            • sylwina76 Re: do sylwina76 05.01.11, 14:23
              Moje dzieci też zaczynały od indywidualnych lekcji z instruktorem. W tym sezonie po raz pierwszy młody będzie miał szkółkę (ale on jeździ wszędzie z nami, z czarnych, fisowskich), 4 letnia córka "pójdzie" do przedszkola narciarskiego. Nie wiem, co lepsze: indywidualnie czy w grupie, to chyba zależy od dziecka. Moje zaczynały w Polsce kilka lat temu i wtedy przedszkoli narciarskich było niewiele...

              Harrachov - parkingi były tuż przy wyciągach, ale też dużo ludzi parkowało wcześniej, wzdłuż ulicy, bezpłatnie. Nie pamiętam ile płaciliśmy, na pewno nie 25 zł za godzinę jak w Szklarskiej smile
              Nie mam pojęcia, czy są polscy instruktorzy,nie widziałam tam również przedszkola dla dzieci, moje sobie już dobrze radzą. Na 100% jest w Szpindlerowym Młynie - bardzo fajne, z taśmą zamiast wyciągu.
              Na Szrenicy był specjalny wyciąg + odseparowany kawałek trasy puchatka do nauki jazdy, jednak w tym okresie był nieczynny, zresztą jak wszystkie orczyki. Trasa nie ubita, mnóstwo śniegu, dzieci jadących w grupie z instruktorem również nie widziałam.

              Jeśli chodzi o zorganizowanie wyjazdu, do tej pory z dziećmi jeździliśmy tylko Polska, Czechy, Słowacja, sami do Austrii (z Tui albo sami, hotele braliśmy z bookingcom). Teraz jedziemy z warszawskim biurem podróży Jafisport - dlatego, że współpracują z klubem sportowym do którego należy syn. Po nartach ma mieć treningi, poza tym koledzy, znajomi itp. Podobno jest fajnie - ale to sprawdzimy sami. Mamy już w cenie wykupione skipassy dla wszystkich, animacje popołudniowe dla dzieci, córka chyba 4 godziny przedszkola narciarskiego, syn 6 . To teoria. Jak w praktyce nie mam pojęcia, ale nie sądzę, by mała tyle wytrzymała na stoku. Syn przeciwnie. Ja i mąż mamy dosyć a ten jeszcze...
              Wiem, że bardzo chwalone jest biuro Wygoda Travel - mnóstwo naszych znajomych z nimi jeździ, mają program mama i ja, ponoć super.

              Rozpisałam się smile
              • emfj Jafi 05.01.11, 15:38
                Byłam z Jafi teraz w grudniu w Livigno, co prawda bez Dzieci. Bardzo polecam! Miałam szkolenie narciarskie, były atrakcje apres ski, zawody etc wszystko zgodnie z ustaleniami przedwyjazdowymi. Myślę, ze oferta feryjna z dziećmi też będzie udana!
                • jadzia.s91 Re: Jafi 17.02.15, 12:53
                  Ja nie polecam Jafi Sport! Duża cena, a kiepskie warunki (porównane z ludźmi którzy byli w tym samym terminie, ale w budynku obok). Dodatkowo przy zdawaniu pokoju było wszystko ok, a później potrącono nam z kaucji 30 euro.
          • emtii Re: do sylwina76 05.01.11, 15:13
            mw115 napisała:

            > jak uważacie ze swojego doświadczenia- dla początkujących dzieciaków (1 kroki,
            > 1 sezon) lepsza opcja nauki to indywidualnie instruktor jeżdżący tylko z dzieck
            > iem czy cos jak przedszkole narciarskie, gdzie pewnie nie będzie 1:1?

            Moja córka uczyła się indywidualnie z instruktorem w Fun School.
            Polecam taką formę nauki.Instruktor dopasuje tempo i sposób konkretnie do Twojego dziecko,będzie śledzić jego postępy i w ich miarę wprowadzać nowe formy .

            • beata_17 Re: do sylwina76 przedszkole w szklarskiej 05.01.11, 16:07
              moj 4,5latek przed paroma dniami pojechal z tata do Szklarskiej i jest w przedszkolu narciarskim. Obecnie jest bardzo malo dzieci, grupka 8.osobowa, bodajze 5 instruktorow, zajecia od 10 do 15 w tym przerwa na herbatke i obiad. Pierwsze 2 dni byl po 2 godziny i drugiego dnia dostal medal i przeszedl na trudniejsza trase. Najwazniejsze, ze maly megazadowolonysmile)
              Aha, w zeszlym roku jezdzil bodajze 5 razy po godzinie z instruktorem indywidualnie.
              • sylwina76 Re: do sylwina76 przedszkole w szklarskiej 05.01.11, 17:31
                Teraz to chyba najlepszy okres - po Nowym roku i przed feriami. My wybraliśmy chyba najgorszy czas, ale z pełną świadomością smile

                Dzięki za info o Jafi smile
    • valtho Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 17.02.15, 15:08
      Moje dzieci jeżdżą na nartach od 3 roku życia w bardzo wysoko położonej stacji w Alpach. Od zawsze kupuję kombinezony Reima, odzież termalną w Decatholnie, sprzęt na ogół wypożyczamy na miejscu. Nawet małe dzieci spędzają tam prawie cały dzień na stoku, więc ubranie musi być niezawodne. Nigdy nie miałam problemu z dostaniem odpowiedniego rozmiaru. Na ogół Reimę kupowałam na wyprzedaży, bo ich lepsze modele są wg mnie bardzo drogie. Nie zawsze różnią się bardzo parametrami, ale wyraźnie konstrukcją.
      • verika Sorry ale to wątek z 2011 roku ! 17.02.15, 15:26
        Po co się produkujesz ! wink
      • agni71 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 17.02.15, 15:30
        to wątek sprzed 4 lat
        • beakarp Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 17.02.15, 22:15
          nie szkodzi że stary wątek ...co, w tym roku ludzie nie zabierają dzieci na narty? wink
          • vikfik Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 18.02.15, 07:52
            Zabierają, ale nie ma takiego problemu jak 4 lata temu. Sprzętu i odzieży narciarskiej jest wszędzie pełno. Owszem, teraz na krańcu zimy może i mniejszy wybór, ale za to i ceny fajne, kurtkę Reimy z 699 można kupić za 299 smile
    • kamiba7 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 17.02.15, 21:36
      Dzieci tak szybko rosną, że mogę polecić tylko i wyłącznie olx lub allegro smile
      • tweety_28 Re: Odzież i sprzęt narciarski dziecięcy - załamk 18.02.15, 09:57
        > Dzieci tak szybko rosną, że mogę polecić tylko i wyłącznie olx lub allegro

        Tak i dostać spraną szmatę zamiast kurtki z dobrymi parametrami sad
        Większość naszego społeczeństwa nie wie, że tego typu odzież należy odpowiednio prać. Bez odpowiednich środków i "zabiegów" tracą one swoje właściwości. Z wyżej wymienionych powodów kupowanie używanych technicznych kurtek i spodni jak dla mnie jest mocno ryzykowne.
Pełna wersja