kropkaa 28.01.11, 11:35 Jeśli założę spór to czy dla sprzedającego czymś to "grozi" czy mu to koło nosa lata? To jest SS, coś mi się kiedyś obiło o uszy, że 3 ostrzeżenia to zawieszenie konta, a czy spór ma na coś jakiś wpływ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kimura Re: czy spór na All czymś skutkuje? 28.01.11, 11:42 niczy nie skutkuje, pytałam kiedys o to Allegro, odpisali że oni nie biora udziału w sporach Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: czy spór na All czymś skutkuje? 28.01.11, 11:47 A, to super... Po co ta "instytucja" w takik razie w ogóle jest? Odpowiedz Link Zgłoś
owianka Re: czy spór na All czymś skutkuje? 28.01.11, 11:47 Być może na sprzedającego lepiej podziała taka "oficjalna" wiadomość przez Allegro? Chociaż w przypadku sporu rozpoczętego przez mojego męża niestety tak nie było. Jednak spór coś dał - kiedy mąż zakończył go jako "nierozstrzygnięty", Allegro przesłało kontakt do kancelarii prawnej, z którą ma umowę na udzielanie porad prawnych w takich sprawach. Mąż właśnie czeka na taką poradę w swojej sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
sylki Re: czy spór na All czymś skutkuje? 28.01.11, 11:46 spór nie ma wpływu na ostrzezenie. No i allegro spory ma w d..uszy Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: czy spór na All czymś skutkuje? 28.01.11, 11:57 Moja sprawa jest małej wartości, 20 zł raptem, ale wielki ss, który ma nasmarowane na stronie, że na maile odpowiada w ciągu 24h, towar wysyła w ciągu 48h, trele morele. Upewniłam się telefonicznie, że modem zostanie wysłany tego samego dnia, zapłaciłam PzA natychmiast, paczka przyszła 14 dnia po transakcji. W dodatku niekompletna. Poprosiłam o dosłanie kabla, bo bez tego modem mi się zdał jedynie psu na budę. Czekam, czekam, nic. Ponieważ potrzebowałam tego modemu, kupiłam w międzyczasie drugi, przyszedł, działa. Piszę do sprzedawcy, że ponieważ kabla nadal nie ma (już ponad 5 tyg. to wszystko trwa), chcę odesłać wszystko i proszę o zwrot kosztów, również wysyłki do niego. A ten mi pisze, że ok, ale wysyłam na swój koszt. Wkurzyłam się, bo to jest ewidentnie jego wina, nie przysłał mi tego, co kupiłam (wcześniej też się upewniłam, że kabel będzie) i jeszcze każe płacić za przesyłkę! Aha, pisał, że niby wysłał, ale czemu nie doszedł, tego nikt nie wie, a mnie to nawet specjalnie już nie interesuje. Miałam nadzieję, że ten spór w czymś mu będzie przeszkadzał. Odpowiedz Link Zgłoś