Pierwszy raz na allegro się nacięłam:(

15.04.11, 21:21
Po ponad 3 latach na allegro dałam się zrobić w balona sprzedającej z 99,9% pozytywnych komentarzy. Kupowałam sztruksową kurtkę dla siebie, dość znanej, średnio drogiej firmy. Aukcja od 25zł, w opisie kurtka nowa, na zdjęciu z metką, rozmiar S. Nikt inny nie licytował, więc aukcję wygrałam. Pomijając, że została zapakowana tak, że przy otwieraniu przesyłki łatwo było ją pociąć, to, co zostało mi wysłane to jakiś bubel.
Kurtka to XS i zdecydowanie nie nowa, z plamami, rozejściami na szwach, metka doczepiona (zawiązana na supełek) od innej kurtki (ekoskóra) w innym rozmiarze. Porobiłam fotki, wysłałam mail do sprzedającej, a w odpowiedzi dowiedziałam się, że wszystko z kurtką jest w porządku, bo była sprawdzana przed wystawieniem i jest zgodna z opisem w aukcji. Co więcej, sprzedająca stwierdziła, że najwyraźniej 25zł to dla mnie za wysoka cena za markową, nową kurtkę skoro zadałam sobie tyle trudu, by porobić zdjęcia.
I nie udało mi się dogadać w kwestii pieniędzy - pani stwierdziła, że sama oceni stan kurtki i zdecyduje, czy oddać mi kasę. W takiej sytuacji myślę, że pieniędzy wcale nie zamierza mi oddać, bo przecież już kurtkę opisała w aukcji (i sugeruje, że wysłała zgodny z opisem towar).
Co byście zrobiły? Odesłały?
    • akonita Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 15.04.11, 21:45
      ja sporo kupuje na allegro i tez ze 3 razy zdarzylo mi sie,ze ubranie bylo opisane jako nowe a po otrzymaniu przesylki niedosc,ze smierdzialo ciucholandem to metki byly doczepione,z 1 pania dogadalam sie,ze mi zwroci polowe,innemu sprzed.dalam negatywa,ale oczywiscie otrzymalam rowniez choc zadnej mojej winy nie bylo,ale na allegro tak to dziala,negatyw za negatywa,a z kolei innemu sprzedajacemu odeslalam towar i dostalam pieniadze nawet za przesylke,to zalezy na kogo trafilas bo z niektorymi mozna sie dogadac,napisz maila z propozycja,ze czekasz na odp np.do pon.i poinformuj,ze wystawisz negatywa,ja bym towaru nie wyslala bez zadnej odp.badz negatywnej bo sprzedajacy wypnie sie na ciebie,nie odbierze przesylki byc moze a ty jeszcze stracisz dodatkowo kase
      • mielin Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 15.04.11, 22:05
        Przecież piszesz, że towar jest zniszczony- więc PO CO CI ON? (zniszczone i tak jest bezwartościowe, przy tym za małe na Ciebie)- odsyłaj, walcz o całkowity zwrot kasy, zagroź obsmarowaniem na forach, zgłoszeniem na policję czy co tam... A na końcu dopiero komentarz.
        • edik77 Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 16.04.11, 10:04
          W kurtkę się mieszczęsmile I jestem w stanie poradzić sobie z większością wad i traktować ją jako kurtkę na plac zabaw, kiedy wychodzę z dzieckiem, ale wkurza mnie to, że sprzedająca wciska mi kit twierdząc, że wysłała kurtkę zgodną z opisem. Wymieniłyśmy już razem 12 maili, w których stanęło na tym, że owszem kurtkę mogę odesłać, ale to ona zadecyduje w jakim stanie faktycznym kurtka jest i czy odda mi pieniądze. Właśnie o to się z nią spierałam, bo widzę ten stan kurtki i niezgodność z opisem,a sprzedająca uparcie twierdzi, że po prostu kłamię i fotki też. Dlatego też posłuchałam męża i jeszcze jej nie odesłałam, a chciałam usłyszeć wasze opinie.
          • jomat Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 20.04.11, 09:25
            Jeżeli kurtka nie była taka droga i będziesz ją używała - ja zostawiłabym, wystawiła neutrala ale opisała dokładnie jak sytuacja wyglądała (czyli negatywnie). Ewentualnie jeżeli Ci nie zależy, to wystaw negatyw ale jak ktoś już pisał musisz liczyć się z negatywem dla Ciebie - całe allegro sad
    • akonita Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 16.04.11, 10:10
      watpie zeby zmienila zdanie bo przeciez doskonale wie co sprzedala tylko tak sciemnia,niestety zdarzaja sie na allegro bardzo nieuczciwi sprzedajacy,teraz kupilam sobie spodnie,na fotkach rewelacja a w rzeczywistosci to szmaty,ale olalam to bo spodnie kosztowaly 15 zl,ale powiedzialam sobie,ze juz wiecej nic nie kupie uzywanego dla siebie przez allegro,kiedys kurtke tez kupilam totalna szmate,tak sprana,ze miala chyba ze 20 lat a fotki super,od razu do kosza poszla,tak wiec koniec z zakupami ciuchow dla doroslego bo nie warto
      • edik77 Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 16.04.11, 10:27
        No tak, tylko, że ona nowa miała być, na fotkach z metkami.
        Wiele razy kupowałam na allegro dla siebie ubrania mojej ulubionej firmy. Niedawno udało mi się zdobyć za 29zł nowiutkie spodnie ze wszystkimi metkami, zresztą nie pierwszy raz. A tu taki zonk.
        Nic to, nieco się zniechęciłam do przeczesywania serwisu w poszukiwaniu okazji, co może dobrze wpłynąć na kondycję mojego portfelawink
        • kinder0610 Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 16.04.11, 10:52
          Też niestety raz sie nacięłam. Podobno rzecz miała być w stanie idealnym, a miała plamy i taki smród, że prałam i wietrzyłam. Porażka!! Sprzedająca oczywiście twierdziła, że rzecz była w idealnym stanie i ja się czepiam. Zgodziła się na zwrot ale ja nie odesłalam, żeby po pierwsze nie narażać się na kolejne koszty, a po drugie pewnie i tak kasy by mi nie oddała. Więc dałam sobie spokój - na oszustów nie ma rady!!!
    • buba2011 Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 16.04.11, 19:17
      Ja też się nacięłam i to nie raz. Na Allegro trafiłam kiedyś na wyjątkowego chama, który sprzedawał 3 pary spodni, a potem twierdził, że te które mają dziury to były gratis. Jak poprosiłam o zwrot 1/3 kosztów, to twierdził, że chcę go naciągnąć. Teraz tylko żałuję, że nie dałam mu nega, bo wiedziałam, że będzie odwet.
      Nacięłam się też kilka razy na eBayu, ale tutaj przynajmniej można sprzedającemu wystawić negatywa nie narażając się na odwet. Sprawdziłam to będąc sprzedającą. Kiedy kupujący zapłaci, to można mu tylko wystawić pozytywa, albo nie wystawiać komentarza wogóle. Uważam, że takie zasady są uczciwsze, bo podstawowym obowiązkiem kupującego jest dokonać zapłaty za towar.
    • akonita Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 16.04.11, 20:51
      super,na allegro tez tak powinno byc,ja jestem raczej kupujaca i pieniazki wplacam w tym samym dniu a otrzymuje klamliwe negatywy tylko dlatego,ze sama je wystawilam
    • my_valenciana Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 16.04.11, 23:29
      Ja mam jednego negatywa od oszustki, złodziejki, ciuchbudowej handlary - która wysyłała ciuchy niby po dziecku - w ogóle mi on nie przeszkadza. Wiedziałam, ze dostanę odwetowca i miałam to gdzieś. Babsztyl wysłał mi śmierdzącą i poplamioną kurtkę a upierał się, ze w dobrym stanie. Po przesłaniu jej zdjęc plamy - ogromnej na cały rękaw - w ogóle tego nie skomentowała, tylko nadal jak baran upierała się, ze ona wysłała czystą. Wtedy juz wiedziałam z kim mam do czynienia. Przecież oszust wie jaka jest prawda - nie ma co go przekonywać - wystawić negatywa i nie zawracać sobie więcej głowy.
    • akonita Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 16.04.11, 23:43
      fakt kupujacemu negatyw nie zaszkodzi,ale wkurzaja te oszczerstwa jakie wypisuja nieuczciwi naciagacze sprzedawcy,jedna sprzedajaca wystawila mi negatywa,ze niby nie znam zasad na allegro bo powinnam ocenic jej przemily urok osobisty a nie rzecz ktora kupilam,normalnie myslalam,ze z krzesla spadne,takiej dostalam piany,ze nie umialam dojsc do siebie,bezczelnosc jakich malo a inna wyslala mi takie szmaty dla dziecka,ze wierzcie mi moje scierki do podlogi sa w lepszym stanie,brzydzilam sie to do reki wziasc,co poniektorzy sprzedajacy nie maja wstydu i wscisna pieknymi fotkami najgorszego syfa
    • kropkaa Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 17.04.11, 12:34
      Dziewczyny, jeszcze się nie nauczyłyście??? Osobiście nigdy nic z ciuchów na Allegro nie kupuję - właśnie dlatego, by mieć święty spokój i niezszargane nerwy. Nie wiem, czy bym coś kupiła, czy nie, ale zanim w ogóle mi to przyszło do głowy, opisy z tego forum, co rusz się pojawiające, skutecznie mnie od takich praktyk odstraszyły. Za to Wam dziękujęwink
      Raz się zyska, raz się straci, takie życie - przecież i w sklepie nie zawsze się extra ciuch kupi, co wychodzi np. dopiero po praniu.
    • b.bujak Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 17.04.11, 13:33
      a jest wszyta metka z rozmiarem? jeśli tak, to jest jedyny obiektywny punkt do sporu;
      w kwestii oceny stanu nikt nikomu nic nie udowodni, ale niezgodność rozmiaru chyba jest nie do podważenia;
      chociaż, kto wie... te handlary mają przetrenowane wszystkie chwyty...
      koniecznie wystaw nega ku przestrodze innych kupujących
      • edik77 Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 17.04.11, 21:25
        Jest metka. Cały czas biję się z myślami z tym negiem, raz już dostałam odwetowca jako sprzedająca (kupujący nie wpłacił należności ani nie odpowiadał na maile) i teraz jestem pewna, że dostanę drugiego.
        • b.bujak Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 18.04.11, 19:46
          edik77 napisała:

          > Jest metka. Cały czas biję się z myślami z tym negiem, raz już dostałam odwetow
          > ca jako sprzedająca (kupujący nie wpłacił należności ani nie odpowiadał na mail
          > e) i teraz jestem pewna, że dostanę drugiego.

          a potem zdziwienie skąd taka handlara ma 99,9 % pozytywów...
    • smerffi Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 18.04.11, 13:41
      Miałam identyczną sytuację (tylko że zakup był na kwotę 250zł) niestety zakończyło się wymianą negatywów - zgłaszanie sprawy Allegro nic nie dało - cyt."bo nie oni są stroną sporu" (i sugestia drogi sądowej). Powinno się otwierać paczki w obecności kuriera. Tylko kto tak robi...
      Niestety prawda jest taka ze ta sprawa to jak kopanie się z koniem.
      I jak napisała poprzedniczka raz zysk a raz w pysk...
    • sylwestra_j Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 18.04.11, 16:02
      Też miałam podobną sytuację, wystawiłam negatywa i oczywiście też go otrzymałam, nie wiadomo za co, Pani napisała, ze chciałam ją naciągnąć reklamując dobry towar, no szok, nie dosyć, ze bezczelnie sprzedaje lumpa to jeszcze te kłamliwe oszczerstwa w odwecie, nie rozumiem ludzi. Ale najgorsze jest to, ze ludzie boją się wystawiać negatywa, bo sami dostaną, przecież to bez sensu, nie można pobłażać oszustowi, żeby inni mieli świadomość z kim mają doczynienia, gdyby tak było, to może mniej byłoby nieuczciwych. Dla mnie to niezrozumiałe, ale widać wynika z wychowania i kultury osobistej, jak można z ludzi robić głupków i wciskać, ze towar jest pierwszorzędny.
    • sylwiamc Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 18.04.11, 20:22
      Ja bym wystawiła negatywa, a jak odpowie tym samym możesz jeszcze odpowiedzieć dopisując coś w stylu "typowy komentarz odwetowy nieuczciwego sprzedawcy" i już.
    • lalinka11 Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 19.04.11, 16:12
      Kupujący ma prawo zwrócić zakupiony towar w ciągu 10 dni, bez podania przyczyny. Skoro pani sprzedająca nie chce uznać reklamacji, może spróbuj tego sposobu. Z tym, że wysyłasz na własny koszt, a sprzedawca musi ci zwrócić kasę. Jeżeli nie, to są spory transakcyjne.
      • woda.lekko.gazowana Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 19.04.11, 23:53
        tak, kjesli sprzedający jest firmą, rezcz była wystawiona jako nowa, i sprzedaz z "kup teraz" a nie aukcji.

        wystawiam negatywy, i je dostaję, oczywiscie, w odwecie - uwazam, że to jedyny uczciwy sposób rozwiązania, na przyszłość.
        A do odwetowców piszę odpowiedzi.
    • ylunia78 Re: Pierwszy raz na allegro się nacięłam:( 20.04.11, 09:57
      Ja to cholera dziwię,się czasami,że ludzie to takie chamy?!Że wystawiają ciuch ,opisuja go ,że stan taki fajny i wogóle a potem okazuje się,że to szmata.
      Mnie się jeszcze nie zdarzyło naciąć w ten sposób,ale nie wystawiłam negatywa tylko dlatego,że bała się dostać w odwecie.
      Kupiłam towar nowy,o znanej nazwie,reklamowany,po czym okazało się,jak dostałam,że to tylko pierwszy człon nazwy się zgadza i tyle.Nawet nie zapakowany podobnie ani nic.Oczywiście nie spełnił swojej funkcji.Wymieniłam kilkanaście meili ze sprzedającym,napisałam,że nie jest to towar pod nazwą którego go sprzedają i takie tam.Pani uznała,że wymyślam i przesadzam,no i,że mogłam zorientowac sie po cenie,że za markową rzecz,nie zapłaciła bym połowy taniej.
      Aaaaa,no i jeszcze nie ten rozm był.Schowałam to głeboko w szafe,bo tak się wkur..m,ze dałam się nabrać,że jak wpada mi w rece,to aż mnie dyleria bierze,że tacy cholerni oszuści na All sa i są bezkarni w sumie.
      Potem to tylko koleś mnie wyrolował ze spodniami.Zapłaciłam a mi nie wysłał,a all olało sprawę.
    • edik77 wystawiłam negatywa 24.04.11, 09:41
      Odwet będzie na bank, ale trudno.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja