Allegro - czy sprzedający tak może?

19.04.11, 13:38
Kupiłam zabawkę od super sprzedawcy. Zabawka przyszła w terminie, ładnie zapakowana. Wystawiłam komentarz pozytywny.

Po kilku dniach przestały grać melodyjki dwie z trzech, następnie przestało świecić światełko w mini telewizorku. Napisałam do sprzedającego, co teraz robimy. Nie odpowiedział.

Oficjalnie więc, w treści maila reklamacja zapytałam, jaka jest procedura reklamacyjna. I dlaczego nikt na mojego wcześniejszego maila nie odpowiedział. Po 5 min odpowiedź w nieuprzejmym tonie, że widocznie mail trafił do spamu itd itd, a jak chcę żeby się reklamacją zajęli, to na własny koszt mam zabawkę odesłać z pismem, o co chodzi.

Odesłałam, napisałam wyjaśnienie i zaznaczyłam, że chcę zwrotu pieniędzy.

Odczekałam trzy tygodnie, nie dostałam żadnej odpowiedzi, upomniałam się więc o pieniądze.

I wtedy się zaczęło. Wmawianie mi, że sprzedający nie odpowiada przed kupującym, tylko producent. I jak producent się do nich odezwie, to oni mi dadzą znać. Nie tak stanowi polskie prawo, co też napisałam. Wtedy to już granie na zwłokę i dziesiątki maili typu - ok odeślemy pieniądze, ale w ustawowym czasie. Ja - co to ustawowy czas, bo w ustawie tego nie ma, brak odpowiedzi i generalnie zbywanie mnie. Trwało to ok tydzień.

Straciłam cierpliwość i poinformowałam sprzedającego, że mam dość tej bezsensownej korespondencji, jeżeli nie odda mi pieniędzy w ciągu trzech dni, to poproszę o pomoc Rzecznika Praw Konsumenta.

Pieniądze dostałam tego samego dnia.

A wczoraj dostałam komentarz negatywny - cytuję dosłownie Klient problemowy z brakiem ludzkiego podejścia, nie mamy uprawnień do rozstrzygania reklamacji zabawki. Klientka wykorzystała fakt, że dystrybutor rozpatrywał ją o 1 dzień za długo. Od razu straszy organami kontrolnymi by wymóc zwrot pieniedzy.

Założyłam spór - z prośbą o unieważnienie komentarza. Sprzedający odpisał, że nie unieważni, bo nie! Bo poniósł koszty.

I co teraz? Czy miał do tego prawo? Czy jest to zgodne z regulaminem Allegro? Bo jeżeli tak, to chyba jedynym wyjściem jest nie wystawiać komentarzy w ogóle, tak na wszelki wypadek
    • nglka Re: Allegro - czy sprzedający tak może? 19.04.11, 13:54
      Pozostaje Ci droga sądowa, proces cywilny. Było już kilka osób, które wygrały podobne sprawy. Pogrzeb na forum Allegro (cafe allegro) i najlepiej tam zadaj pytanie.
      Bo samo allegro nie jest stroną, nie zareaguje.
    • s_alander Re: Allegro - czy sprzedający tak może? 19.04.11, 14:07
      Z Twojego opisu wyglada ze jestes naprawde niecierpliwa klientka;
      akurat sprzedajacy mial racje, ze musial odeslac wadliwy przedmiot do producenta i dopiero od niego dostac informacje co dalej z reklamacja a tego nie zalatwia sie w jeden tydzien.
      Osobiscie wystawilabym taki sam komentarz niestety.
      • asiaiwona_1 Re: Allegro - czy sprzedający tak może? 19.04.11, 14:37
        mi ostatnio allegro napisało, że komentarz to subiektywna ocena kupującego/sprzedającego i oni w to nie wnikają czy wystawiony jest rzetelnie czy w odwecie. Tak więc pozostaje ci napisać odpowiedź do tego negatywnego komentarza. A niewystawianiu komentarzy w obawie przed odwetowym negatywem mówię stanowcze NIE. Ostatnio sama dostałam negatyw w odwecie. Ja jako sprzedająca wystawiła pierwsza neutrala. Byłby negatyw, ale koniec końców laska zapłaciła. A ona mi wysłała maila, ze jak ja nie usunę tego komentarza to ona mi wystawi negatyw. I tak zrobiła. Oczywiście napisała, że towar niezgodny z opisem, że wcale nie był w bardzo dobrym stanie. I że ja ją straszyłam big_grin A ja jej tylko grzecznie napisałam czy zdaje sobie sprawę, że udostępnianie konta osobom trzecim (sama mi w którymś mailu z wyjaśnieniem pisała, że to jej narzeczony licytował z jej konta) grozi zawieszeniem konta bo jest to niezgodne z regulaminem. Zgłosiłam to do allegro i co? I allegro zawiesiło jej konto. I dobrze jej tak. Dodałam ją już do czarnej listy, więc ani ona u mnie nie kupi i ja będę pamiętać by nigdy nic od niej nie licytować.
        • netfunfun Re: Allegro - czy sprzedający tak może? 19.04.11, 15:22
          asiaiwona_1 napisała:

          > A niewystawianiu komentarzy w obawie przed odwetowym negatywem mówię stanowcze NIE. <

          chodziło mi o pozytywne komentarze, bo później takie firmy krzaki czują się bezkarne, bo i tak nie dostaną negatywa

          a negatywne zawsze wystawiam, jak jest taka potrzeba, i "dzięki temu" mam dwa odwetowcesmile
      • konwalia-82 Re: Allegro - czy sprzedający tak może? 19.04.11, 14:39
        akurat prawo konsumenckie stanowi, ze jeśli sprzedawca nie poinformuje o przedłużającej się procedurze reklamacyjnej, to reklamację uznaje się
        brak kontaktu ze strony producenta jest problemem sprzedawcy w tej sytuacji
        • s_alander Re: Allegro - czy sprzedający tak może? 19.04.11, 17:52
          konwalia-82 napisała:

          > akurat prawo konsumenckie stanowi, ze jeśli sprzedawca nie poinformuje o przedł
          > użającej się procedurze reklamacyjnej, to reklamację uznaje się
          > brak kontaktu ze strony producenta jest problemem sprzedawcy w tej sytuacji


          ale o jakiej przedłużającej się procedurze?
          z pierwszego postu wynika że wszystko rozegrało sie w przeciągu jednego tygodnia i to ma być ta przedłużająca się procedura??
          • netfunfun Re: Allegro - czy sprzedający tak może? 19.04.11, 18:17
            proszę czytać ze zrozumieniem

            wszystko rozegrało się w przeciągu miesiąca

            a właściwie to jeszcze dłużej, miesiąc minął odkąd sprzedający otrzymał zwrot

            • s_alander Re: Allegro - czy sprzedający tak może? 20.04.11, 20:34
              fakt piszesz o trzech tygodniach w pierszym poście, nie wiem skąd mi się ten jeden tydzień wziął,
              ale spróbuj np zareklamować buty w sklepie stacjonarnym, reklamacja może trwać nawet do 3 m-cy uncertain
    • perd-ido Re: Allegro - czy sprzedający tak może? 19.04.11, 18:32
      Oczywiscie, ze moze!.
      Wiesz..mialam taka sytuacje: zamowilam dwa spryskiwacze..bardzo dlugo na nie czekalam (zamowienie szlo poczta). Sprzedawca zapewnial mnie, ze wyslal, ale do mnie nic nie przychodzilo. wreszcie dostalam awizo z poczty..No i okazalo sie, ze jeden ze spryskiwaczy sie rozlal w paczce (stad opoznienie w przesylce). Odebralam towar mimo szkody, poniewaz bardzo zalezalo mi na choc jednym spryskiwaczu. Napisalam do sprzedawcy co sie stalo zaznaczajac, ze jestem w stanie zaplacic za ten drugi spryskiwacz jesli da mi jakis rabat. Odpisal, ze jest mu przykro i wysle drugi spryskiwacz poczta. Tak tez zrobil. Czekalam, czekalam az sie doczekalam. Dostalam spryskiwacz i kilka gratisow. Lacznie trwalo to ok miesiac! a mimo wszystko jestem zadowolona z transakcji i sprzedajacego!.

      Czemu to pisze?. Aby pokazac jak duzo zalezy od obu stron. W moim przypadku sprzedawcy zalezalo na pozytywnym odbiorze z mojej strony. Twoj Super sprzedawca okazal sie sprzedawca stawiajacym na ilosc a nie jakosc, przez co zaniedbal kontakt miedzy Wami. Opchnal rzecz i czesc!. Czekalas 3 tyg a potem jeszcze tydzien. Na zabawke powiedzmy czekalo dziecko, ktore lada moment z zabawki moglo wyrosnac...

      Allegro umozliwia wystawianie komentarzy w odwecie. Nie boj sie wystawiac komentarzy, ale nie rob tego od razu gdy odbierzesz przesylke (jesli cos jest elektronicznego). Odczekaj ok tyg- jesli wszystko gra, sprzet "przeszedl" twoje testy wystaw odpowiednia opinie.

      Aha, spor w all na niewiele Ci sie zda. Kazdy ma prawo do swoich racji. Takie sytuacje jedynie rozstrzyga Sad. Moge Ci powiedziec tyle, ze masz nauczke na przyszlosc...
      • clonek13 Re: Allegro - czy sprzedający tak może? 20.04.11, 18:07
        w tym momencie sprzedawca pokazal ci jak traktuje swoich klientow, ktorzy byc moze by wrocili gdyby nie bylo chamskiej zagrywki, dostal komentarz dobry wiec mu nie zalezalo, to jest wlasnie obsluga polskich firm,
        tak zrobil i juz nie wazne czy mogl czy nie, nic nie zrobisz, on ci teraz ze zlosci nie uniewazni komentarza, i wniosek do allegro nic nie zmieni...przykro mi ze tak sie stalo, jedynie wnioski na przyszlosc,,,,,
Pełna wersja