parowar (czy jak to się tam nazywa) - fajne to?

28.07.11, 09:24
fajne to jest?
zastanawiam się czy przyda się w gotowaniu dla mamy karmiącej i potem dla niemowlaka - jak zacznie jeść normalne rzeczy, czyli jakieś marchewki, indyki czy inne takie tam zmielone.
fajniej tak na parze ugotować?
    • moofka Re: parowar (czy jak to się tam nazywa) - fajne t 28.07.11, 09:35
      bardzo fajne, ale zalezy od upodoban smakowych
      ja doprawiam w zasadzie tylko solą i ziołami, nie uzywam kostek i glutaminianu
      dla mnie warzywa czy mięso robione na parze mają swój bogaty smak
      dla niektórych sa mdłe
      wygodny jest parowar pietrowy
      możesz za jednym zamachem zrobić cały obiad
      lubie robiona na parez rybe i pierś kurzęcą
      • kikimora78 Re: parowar (czy jak to się tam nazywa) - fajne t 28.07.11, 09:40
        ja w sumie też przypraw nie używam - w zasadzie teraz głównie piekę w piekarniku, bez żadnych dodatków, takie "jałowe" jedzenie mi smakuje, więc tu nie będzie problemu.
    • dziennik-niecodziennik Re: parowar (czy jak to się tam nazywa) - fajne t 28.07.11, 09:39
      zalezy jaki rodzaj jedzenia preferujesz. jesli lubisz zarcie gotowane to jest ok.
    • wuika Re: parowar (czy jak to się tam nazywa) - fajne t 28.07.11, 09:43
      Warzywa na parze są pycha (fasolki szparagowe, mieszanki niby na patelnię, kalafiory, brokuły, ziemniaki nawet - te trzeba gotować dłużej). Kurczak, czy ryba - też. Ale ale. Mam to cudo i używam sporadycznie wink nie mam miejsca, żeby stało tak po prostu w kuchni, a jak jest schowane, to nie pamiętam.
    • premeda Re: parowar (czy jak to się tam nazywa) - fajne t 28.07.11, 09:49
      Przejadło mi sie jedzenie z parowara i patrzeć nie mogę ale to dlatego , że szybko pracy coś chcieliśmy zjeść więc nie urozmaicaliśmy dań, nie bawiliśmy się z wymyślaniem potraw itd. Monotonne jedzenie zawsze się znudzi, więc jednak trochę czasu trzeba mieć albo planować sobie potrawy zawczasu.
    • e_r_i_n Re: parowar (czy jak to się tam nazywa) - fajne t 28.07.11, 10:13
      Dla mnie fajne.
      Ostatnio w ramach wprowadzania zdrowego żywienia używamy parowara i grilla elektrycznego.
      Można cuda wyczarować.
    • donkaczka Re: parowar (czy jak to się tam nazywa) - fajne t 28.07.11, 11:20
      tak i nie
      idea parowania super, ale mnie czas wkurzal i grat w kuchni, wiec kupilam wkladki do parowania do szybkowara - paruje sie wszystko w kilka minut, a i jeden grat w kuchni mniej
      • schiraz Re: parowar (czy jak to się tam nazywa) - fajne t 28.07.11, 11:29
        Dla mnie to oszczędność czasu, bo za jednym zamachem mam cały obiad (np. pierś z kurczaka w ziołach, ziemniaki, kalafior czy pulpety z indyka, ryż, marchewka z groszkiem ogólnie w sieci jest masa przepisów) ale u mnie dzieciaki oraz mąż są przyzwyczajeni i lubią takie jedzenie. Używam trzy-cztery razy w tygodniu, mam taki trzypiętrowy.
    • chipsi Re: parowar (czy jak to się tam nazywa) - fajne t 28.07.11, 11:58
      Fajne smile
      Minusem jest potrzeba wytaszczenia tego z szafki (gdzie zajmuje połowę powierzchni) za każdym razem oraz mycie jeśli ktoś posiada niewielki zlew a sprzęt posiada większe "pięterka".
      Za to szybko się gotuje, jedzonko zdrowe, smaczne i nie przesiąka wzajemnie zapachami. W obsłudze skomplikowane jak budowa cepa.
      Ogólnie polecam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja