to jak jest z tym kupowaniem na wyrost?

10.08.11, 13:31
nie mam na myśli butów, tylko ubrania
czytuję często posty, gdzie mamy piszą o kupowaniu na wyprzedażach ubranek na następny sezon np. teraz na przyszłoroczne lato
powiedzcie, a jak utrafiacie z rozmiarem? czy jeżeli teraz dziecko nosi powiedzmy 98-104, to kupujecie 104-110? mnie się kiedyś zdarzyło kupić o rozmiar większe ubranko z myślą o następnym sezonie i okazało się, że nadal było za duże, natomiast w tym roku jest już za małe, czyli nie wykorzystałam ubrania wcale.
teraz robię tak, że jak coś fajnego wynajdę, to kupuję nawet dużo większe z myślą o tym, że dziecko do tego w końcu dorośnie, ale raczej rzeczy uniwersalne, takie co można nosić cały rok, np. polar, albo sukienkę, czy spódniczkę, modą i trendami zupełnie się nie przejmuję i nie ważne jest dla mnie to, że córka ponosi za jakiś czas rzeczy z kolekcji z przed dwóch lat
dodam jeszcze, że mam gdzie składować te ciuszki, więc nie mam problemu z zawaloną szafa dziecka, trzymam je osobno od aktualnie używanych
a jakie są Wasze sposoby?

a zdarza się Wam tak, że np. jakaś rzecz okazała się rewelacyjna w użyciu i wracacie do sklepu kupić ją za zapas w większym rozmiarze?
pozdrawiam
    • koza_w_rajtuzach Re: to jak jest z tym kupowaniem na wyrost? 10.08.11, 13:53
      Hmm... Co prawda może nie tyle kupuję na wyrost, co pod koniec lata zdarza mi się kupować na wyprzedaży ubrania, które dziecko może od razu nosić, tylko np. sukieneczka jest trochę dłuższa, a na przyszłe lato jest już bardziej dopasowana. Ogólnie zawsze kupuję tylko troszkę za duże i na przyszły rok są dobre. Moim zdaniem wcale nie jest trudno tak trafić w odpowiedni rozmiar, mi nigdy nie zdarzyło się nie trafić. Co innego z butami, tu jest loteria..
      Akurat z letnimi rzeczami jest łatwiej trafić, bo z nich tak szybko dziecko nie wyrasta, mój syn tak jak i rok wcześniej nosi spodenki w rozmiarze 86, ma nawet dobre w rozmiarze 62, bo te w większych rozmiarach są przeważnie na niego za szerokie w pasie. Teraz dzieciakom kupiłam kilka rzeczy na przyszłe lato, wszystko o rozmiar większe niż to co obecnie noszą.
      • koza_w_rajtuzach Re: to jak jest z tym kupowaniem na wyrost? 10.08.11, 13:57
        A z kurtkami zimowymi robię tak, że co roku kupuję takie odrobinę luźniejsze (ale absolutnie nie za duże), a potem na przyszłą zimę są już takie bardziej na styk, ale starczają do końca zimy. Co roku mam w szafie jakieś kurtki na zimę z poprzedniego roku.
        • marcelina4 Re: to jak jest z tym kupowaniem na wyrost? 10.08.11, 21:39
          no właśnie z kurtkami mam problem, bo te o rozmiar większe są zazwyczaj dla córki widocznie za duże ( za szerokie, rękawy za długie ) i wygląda w nich jak dziecko wojny smile
          kupuje kurtkę co sezon, pierwszy raz mi się zdarzyło, że ponosi spodnie zimowe z ubiegłego roku, bo można podłużyć szelki, a w pasie są dobre
    • ella111 Re: to jak jest z tym kupowaniem na wyrost? 10.08.11, 14:06
      Ja tez kupuje z wyprzedzenem ciuchy uniwersalne, typu legginsy, t-shirty z dlugim rekawem, bluzy... Nie pamietam zebym kiedys miala problem, natomiast zdarza i sie kupc letnie ubrania na poczatku lat a okazuje sie ze lata wcale nie ma i nie ma kiedy ich zalozyc wink
      Zdarzylo mi sie tez kupic te sama rzecz w wiekszym rozmiarze na nastepny rok ale jeszcze nie wiem czy rozmiar bedzie ok!
    • agni71 Re: to jak jest z tym kupowaniem na wyrost? 10.08.11, 14:13
      marcelina4 napisała:

      > nie mam na myśli butów, tylko ubrania
      > czytuję często posty, gdzie mamy piszą o kupowaniu na wyprzedażach ubranek na n
      > astępny sezon np. teraz na przyszłoroczne lato
      > powiedzcie, a jak utrafiacie z rozmiarem? czy jeżeli teraz dziecko nosi powiedz
      > my 98-104, to kupujecie 104-110?

      Tak, przeważnie tak własnie kupuję. Po zakupie przymierzam córce, jak jest trochę za duże, to zostawiam wlasnie na nast. rok. Jak jest akurat (bo róznie to z rozmiarówką bywa), to albo zostawiam dla niej do noszenia na już - to dotyczy np. bluzek, których nigdy nie za wiele, albo oddaję jednak, albo zostawiam, z myslą o którejś z młodszych córek. No i właśnie posiadanie dzieci młodszych tej samej płci pomaga, bo na któreś zawsze podpasuje smile

      Duzo większych nie kupuję, bo i moda dziecięca jednak sie trochę zmienia, i mnie sie może odwidzieć, i może sie okazać, ze dziecku sie nie spodoba (szczególnie przy juz nieco starszych dzieciach)....

      > a zdarza się Wam tak, że np. jakaś rzecz okazała się rewelacyjna w użyciu i wra
      > cacie do sklepu kupić ją za zapas w większym rozmiarze?

      Zdarza mi sie kupować ubrania, które w kolekcjach danych firm pojawiają się co roku. Tak miałam z kurtkami Kaxs (teraz dla najstarszej już kupuje Woxo i tu nie wszystko mi sie aż tak podoba), czy polarowymi rozpinanymi bluzami H&M. Przeważnie jednak te rzeczy kupuje z nowych kolekcji, bo do wyprzedaży one juz są wyprzedane, a przynajmniej w potrzebnych mi rozmiarach. Oczywiście, gdybym trafiła na wyprzedaży, to kupiłabym na nast. rok większe (tak robię np. z niektorymi modelami butów Ecco).
    • agaja5b Re: to jak jest z tym kupowaniem na wyrost? 10.08.11, 14:24
      Zawsze kupuję troszkę większe, moga sie np. sprać, a najczęściej chcę aby pochodziła dłużej niż sezon. Moja ma teraz 110 cm wzrostu, więc kupuję o rozmiar wieksze, bo wiem jak rośnie. Kurtki zimowe podobnie jak koza zawsze są ciut większe, ale nie duzo za duże i starczaja na dwa sezony. Z butami jest ciężej, ale się da, zwłaszcza zimowymi.
      P.s. A co nie trafię to jest jeszcze młodszasmile
    • jowitka345 Re: to jak jest z tym kupowaniem na wyrost? 10.08.11, 14:27
      A ja zawsze kupuje na wyprzedażach np w kwietniu na nastepna zimę a w październiku-listopadzie na lato. jeszcze mi się nie zdazyło, zebym nie trafiła. Buty też kupuje na wyprzedażach ale np jak we wrzesniu wystawiają z zeszlego roku to na zimę
    • s_alander Re: to jak jest z tym kupowaniem na wyrost? 10.08.11, 14:34
      na kolejny sezon kupuje tylko ubrania sprawdzonych juz wczesniej firm, gdzie wiem jaka maja rozmiarówke.


      a zdarza się Wam tak, że np. jakaś rzecz okazała się rewelacyjna w użyciu i wracacie do sklepu kupić ją za zapas w większym rozmiarze?

      Tak i to wcale nierzadko, jak mi sie cos bardzo podoba albo jest praktyczne w uzyciu to kupuje dwa rozmiary.
      • malwina79 Re: to jak jest z tym kupowaniem na wyrost? 10.08.11, 17:45
        Ja od dawna kupuję na wyprzedażach rzeczy na następny rok. Jak córka skończyła 2-3 latka i przestała tak szybko rosnąć, to przeważnie kupuję ubrania o rozmiar większe i zawsze trafiam. Teraz ma 5 lat. Z butami rzeczywiście jest loteria, ale kupując buty "markowe" zawsze można je sprzedać później na Allegro jeśli okażą się za małe. Zdarza mi się się oczywiście kupować też ciuchy na bieżąco jeśli coś mi się bardzo spodoba lub jest konkretne zapotrzebowanie na dany ciuch. Reasumując dwa razy w roku robię duże zakupy na wyprzedażach, a później mam spokój smile i gotową wyprawkę na następny sezon.
        Najłatwiej jest z rzeczami letnimi bo rękawki nie robią się za krótkie smile więc niektóre koszulki czy sukienki zakłada w ciągu dwóch letnich sezonów, w jednym są troszkę luźne (ale nie za duże jak worek) a w następnym sezonie krótsze i dopasowane.
    • kinga_owca Re: to jak jest z tym kupowaniem na wyrost? 10.08.11, 18:44
      odkąd synek skończył 2 latka i stał się bardziej przewidywalny zawsze kupuję na wyprzedażach ubrania rozmiar większe niż nosi
      jeśli jest cos fajnego i cena korzystna to kupuję tez 2 rozmiary większe a czesem i 3 wink
      kupuję wszystkie ciuchy łącznie z kurtkami, szczególnie jesli jakis model się sprawdził
      kurtki czasem nosi 2 sezony, niektóre bluzy, krótkie spodenki też 2 sezony
      w tym roku po raz pierwszy zaryzykowałam kupno butów zimowych na wyrost, buty typu traperki czy półbuty, które mozna nosić od wiosny poprzez lato do jesieni kupowałam na wyrost już wczesniej
      wszystko mam popakowane w pudła z oznaczeniem rozmiaru i jeśli cos dokupię to tam wrzucam - gdy widzę, że synek zaczyna wyrastac z ubrań to biorę pudło z kolejnym rozmiarem i sukcesywnie wyciągam potrzebne rzeczy
      • mmala6 Re: to jak jest z tym kupowaniem na wyrost? 10.08.11, 20:48
        nie kupuję dwóch rzeczy w różnych rozmiarach bo mi się ubrania nudzą. Wolę zmieniać i za każdym razem kupować inne. Podobnie nie kupuję np kurtki na za rok, bo znając siebie ta kurtka przestałaby mi się podobać i kupiłabym nową. Nie znoszę jak mi leżą za duże rzeczy, bo o nich zapominam. Jak przychodzi czas, to kupuję nowe a potem okazuje się, że mam już wcześniej kupione. I jeżeli dziecko nosi 110 to kupuję na 110 a nie rozmiar większe zwłaszcza koszulki,bluzy, kurtki bo nie lubię jak dziecko ma za duże ubrania, spodnie ujdą bo wystarczy podwinąć nogawkę.
        Buty mogę kupić, bo buty kupuję uniwersalne a nie zgodnie z 'trędami' wink
        • kinga_owca Re: to jak jest z tym kupowaniem na wyrost? 10.08.11, 21:12
          mmala6 napisała:
          > nie kupuję dwóch rzeczy w różnych rozmiarach bo mi się ubrania nudzą.

          mi czasem też, ale nie mojemu dziecku
          potem muszę polować na allegro na rzeczy ze starszych kolekcji i płacic kupę kasy za to wink
          nextowe bluzki z szopami ma chyba już w 4 rozmiarach, podobnie flanelowe spodnie w kratę

          poza tym zawsze można kupowac te same rzeczy co drugi rozmiar big_grin
    • frestre Re: to jak jest z tym kupowaniem na wyrost? 10.08.11, 20:53
      ktoś/kiedyś podpowiedział, aby spojrzeć na siatkę centylową wzrostu...jeśli dziecko rozwija się prawidłowo w tym samym tempie (mój np na 25 centylu) to wiem, jaki bedzie wzrost w przyszłym roku
      kupuję rzeczy na wyprzedażach, ale wprowadzę kupowanie szczególnych/super fajnych rzeczy w dwóch rozmiarach do przodu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja