fossetta
12.09.11, 16:58
No i się doczekałam..byłam dzisiaj z moją "żywą", prawie 9-letnią córką w sephorze.. (W-wa-Reduta). Nie mam z kim zostawić dziecka, więc najczęściej wędrujemy razem. Płacąc-przy kasie były poustawiane buteleczki z płynami, mydłami,itp.-moje dziecko strąciło płyn do kąpieli wartości 40zł..Za dzieci odpowiadają rodzice-zgadzam się, kurcze, ale są takie sytuacje..to nie było celowe(strach pomyśleć, co by było gdyby zbiła perfum wartości 400zł)..Słyszałam, że sklepy które dbaja o dobry wizerunek mają polubowne rozwiązania dla klienta, który znalazł sie w podobnej sytuacji..A miałam nadzieję, że sephora, to dobra marka..poczułam sie jak za PRL-u..a to Polska właśnie..załamka..