dammma
08.12.11, 10:29
Zamówiłam w sklepie internet. auto skręcane. Nie zdążyłam zapłacić a już do mnie przyszło. Dałam je wczoraj synkowi na urodziny, rozpakowaliśmy je wspólnie ( bez jakiegokolwiek rozrywania opakowań,bo worek był spięty spinaczem ) i spróbowaliśmy skręcić. Syn nie dawał rady. Mąż powiedział, że ciężko się te śruby wkręca i dziecko nie da rady. Przykręcił dosłownie kilka klocków i rozebrał spowrotem. Wszystko schowaliśmy do kartonu. Nie ma śladu otwarcia czy używania ( bo nie wiem, czy sprawdzenie zabawki można uważać za uzywanie). Napisałam do sklepu, że zabawkę zwracam. Oczywiście koszty wysyłki powrotnej ponoszę sama. Sklep odpisał, ze mam oddać poniesione przez nich koszty wysyłki i konsultowali się z prawnikiem i mam podpisać owe oświadczenie:
www.falmar.nazwa.pl/Odstapienie%20od%20umowy.pdf
i ich dobra wola, że przyjmuja używany towar.
Napiszcie mi proszę co o tym myslicie, bo boję się cokolwiek podpisywać. I czy mam rzeczywiscie pokryć koszty przesyłki w dwie strony?