Był ktoś wczoraj na wyprzy w Factory Kraków?

30.12.11, 12:10
Ja nie dotarłam, a podobno był dzień mega wyprzedaży do 90% sad Ktoś był? Jak wrażenia? Warto było?
    • ju_mi Re: Był ktoś wczoraj na wyprzy w Factory Kraków? 30.12.11, 12:38
      Byłam we wtorek czyli w pierwszy dzień Rozprzedaży. Kupiłam tylko bluzkę/sweterek w Intimissimi i 2 pary bokserek dla męża. Poza tym nie było na czym oka zawiesić. W Reserved bałagan był taki jak w najgorszym ciucholandzie - rzeczy porozwalane po podłodze, a obsługa stała i czekałaż samo się pozbiera. Z resztą patrząc na towar to nic nie dołożyli nowego od otwarcia - te same męskie swetry, koszule, kurtki. Ceny też nie powalały.
      • kinas3 Re: Był ktoś wczoraj na wyprzy w Factory Kraków? 30.12.11, 12:41
        Ja byłam w Gdańsku i w sumie jestem nawet zadowolona. Kupiłam pumy dla moich chrześniaków za 39 zł i dla siebie za 75 zł oraz kolejną smile torbę w diversie za 39 zł.
        Na więcej zwiedzania sklepów już nie miałam siły takie były tłumy
      • kvanta Re: Był ktoś wczoraj na wyprzy w Factory Kraków? 05.09.14, 11:54
        Czytając komentarze odniosłam wrażenie, że większość jak widzi nawę OUTLET, to uważa, że musza tam za darmo towar rozdawać. Wszystkich, komu się marzy zakup paki ciuchów po 2, 4, 8 złotych sztuka - zapraszam na Tandetę. W Factory są świetne promocje na porządne markowy rzeczy. Zawsze tam kupuję obuwie i nie uważam, że przecena z 500 na 250 pln za skórzane buty ECCO to za mało. Jest to jakość zapełniająca wygodę i estetyczny wygląd rzeczy przez kilka lat a nie do pierwszego deszczu. Świetne też są sklepy sportowe. Trzeba po prostu się pogodzić, że dobre sportowe rzeczy tanio nie kosztują. Wszystkie te szybko schnące i oddychające materiały są naprawdę wyjątkowym wynalazkiem. Jak ktoś z tym się nie zgadza, radzę porównać jak się trenuje w syntetycznych spodniach z Tomexa czy nawet z sieciówek (H&M, Bershka) i w spodniach Nike czy Adidas. Wrażenia będą o wiele bardziej przekonujące niż jakiekolwiek moje słowa, gwarantuje, bo w tych pseudo sportowych rzeczach, jak by ładnie nie wyglądały, ćwiczy się jak w folii do żywności.

        I kilka słów w obronie tego punktu z jedzeniem na wagę. Podejrzewam, że Pan, co tak negatywnie go tu skomentował skusił się na widok tłustego jedzenia, nabrał go 2 razy więcej niż je zwykle, po czym wiadomo miał trudności z trawieniem, no a teraz szuka winnych smile Nigdy mi się nie zdarzyło naładować ten papierowy talerz tłustym jedzeniem tak by aż "cały tłuszczem mi się nabrał". Po pierwsze, talerze te mają specjalna powlokę silikonową, która nie dopuszcza do kontaktu jedzenia z papierową częścią talerzu. Po drugie, jest w tym punkcie świetny wybór jedzenia i potrawy tłuste stanowią tylko ok 40% całego meni. No i nie zrozumiałe dla mnie pozostaje dla czego ten Pan uważa, że talerz w takim punkcie ma dostać za darmo. Talerz też kosztuje i jest to absolutnie normalne. No ale cóż, jak tak się boi zapłacić za talerz 50 groszy, to zawsze może poprosić by mu zważyli jedzenie w reklamówce wink
    • huexido Re: Był ktoś wczoraj na wyprzy w Factory Kraków? 30.12.11, 14:06
      Nienawidzę tego sklepu z kliku powodów i chyba nie dam mu już szansy. Byłam do tej pory kilka razy, wczoraj nie bo niestety siedzę w domu chora.
      Ceny są oszukane i stanowczo za wysokie jak na outlet - wiele z tych sklepów to nie są jakieś wielkie marki ale ceny po przecenie nie są na kieszeń przeciętnego Polaka - np. buty badura przecenione z 600 kilkudziesięciu złotych na 500 coś. Badura... Nawet na stronie internetowej nie mieli butów za 600.
      Szmaty, szmaty, i jeszcze raz szmaty i przedrogie badziewie.
      Jedyne sklepy w których udało mi sie coś kupić to Tatuum (mam sentyment do ich bawełnianych bluzek, ale cena 39,90 i 49,90 ito i tak jest za drogo jak na outlet, za tyle to ja kupuję dobre jakosciowo i wzorniczo bez przeceny), Intimissimi/Calzedonia (tu są naprawdę outletowe ceny i bardzo przyjemne promocje, golfy rajtki i bluzeczki udało mi sie kupić po 2 zł smile i Tchibo (ale też tylko z sentymentu, bo też oszukują - na stronie internetowej są niższe ceny niż w outlecie, a często ceny wyjściowe outletu są inne niż normalnie były). Nie podnieca mnie kupowanie szmat na przecenie z 399 na 499 (tak własnie wiekszośc tych przecen w tych sklepach tak wyglada).
      W centrum jest potwornie gorąco, żeby przejść do kilku interesujących mnie sklepów trzeba oblecieć cały sklep (chyba że nie zauważyłam jakiś tajnych przejść). Nienawidzę takich centrów, już nawet gigantyczna Bonarka czy Krakowska jest lepsza, choć rozumiem dlaczego tak to skonstruowano - do niektórych z tych sklepów nikt by nie zaglądnął, a tak trafi sie 1 klient na tydzień i jest git!
      Baza gastronomiczna to żenada - ta knajpa z jedzeniem na kilogramy, obrzydliwie tłustym, żeby było jak najcięższe, gdzie w cenie jedzenia jest wliczona waga talerza - grubej tektury przesiąkniętej tłuszczem.
      Alma, którą na co dzień lubię i jestem stałym klientem w GK i na Pilotów niestety śmierdzi sad Smród był za każdym razem jak tam byłam, jakie mięso popsute czy cos innego, masakra.

      Ogólnie porażka. Wiele można przeboleć, nie muszę się tam żywić, nie muszę rekreować, ale nienawidzę robienia ze mnie durnia, to ma być outlet, a niestety jest takie „niewiadomoco”. I z pewnością nie wybiorę się na przecenę 90%. Jak dla mnie mogą sie już zamknąć. Szkoda byłoby tylko ludzi, którzy znaleźli tam zatrudnienie...
    • iberka Re: Był ktoś wczoraj na wyprzy w Factory Kraków? 30.12.11, 14:30
      ja byłam ale nawet nie wiedziałam,że jest cos extra. Pojechalam po 13 ludzi nie było, po 16 było juz tłoczno.
      Pojechałam,bo miałam wygrane bony do realizacji i 3h latałam po factory od dyrekcji po sklepach, telefony etc , bo nikt nic nie wie.....na szczęście sama dyrekcja wiedziała.
      szybko tam nie wrócę a M zabronił wygrywania konkursów do nich ;P

      Iza
    • kumakk Re: Był ktoś wczoraj na wyprzy w Factory Kraków? 30.12.11, 15:08
      Żadne tam 90%. Ten sklep to w ogóle porażka. Mieszkam niedaleko i często tam wpadam na zakupy do delikatesów. Z reszty się wyleczyłam. Tak naprawdę warto zaglądać do Intimissimi i czasami do Tchibo. W Matrasie mają też dobrą kawę i herbatę, bo asortyment książkowy marny.
      Ogólnie ceny z księżyca, wybór żałosny albo stosy ciuchów jak w lumpeksie.
      Nabijają klientów w butelkę, ceny na mieście są lepsze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja