Dodaj do ulubionych

fenomen aukcji uzywanych ciuszków

15.02.12, 13:51
hej dziewczyny,
wiem ze juz było na ten temat, sama nawet pisałam z rok temu o cenie czapki next z kroliczkiem bodajze, ale nadal mnie zadziwia jakie ceny osiągają niektóre rzeczy.
Własnie weszłam na aukcje spodenek pumpy ZARA i nie uwierzycie, ale maja juz cene ponad 160 zł. Jak to sie dzieje w takich przypadkach, czy zasługą są zdjecia, czy fajnie przygotowana aukcja. Jesli widzę takie oferty to nie ukrywam, że sama się zastanawiam czy nie wziąc kilku dni wolnego i posiedzieć nad wystawianiem
Co sądzicie o cenach rzeczy uzywanych, które są czasem pewnie i 3 krotnie droższe od nowej?
Obserwuj wątek
    • eedytkaa Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 15.02.12, 13:57
      ja też jestem w szoku, mam kilka ulubionych sprzedawców na liście którzy sprzedają wszystko i to w kosmicznych cenach....
      Są to zazwyczaj osoby które mają całą serie ciuszków z NEXT od bielizny po buty tongue_out
      Taka osoba nawet majtki czy skarpetki potrafi sprzedać za wysoką cenę.

      Tutaj to chyba zdjęcia robią swoje...ja takich nie umiem robić, a już z dziecka modelki to na pewno nie zrobię bo sie nie dasad
      a zresztą jakiś opór mam żeby wystawić zdjęcie dziecka z twarząsmile
    • mdab2005 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 15.02.12, 14:08
      też się nad tym zastanawiam...w tym przypadku to nie jest kwestia dobrych zdjęć ubranek, bo na wszystkich aukcjach są fotki katalogowe + dziecko ubrane w dane ubranko...możliwe, że właśnie ta mała modeleczka przyciąga kupujących, bo jest na prawdę śliczna smile
      możliwe, że są to też stali kupujący zadowoleni z ubranek...prawda jest taka, że ilość sprzedawanych ubranek świadczy o tym, że dziecko miało je raz-dwa razy na sobie i z góry jest pewne, że są jak nowe...
      ale nie rozumiem jak moża licytować za takie duże pieniądze...skoro kogoś stać, żeby dać taką kwotę np. za pumpy to przecież można sie pofatygować do sklepu i obkupić dziecko
      • pasik Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 15.02.12, 14:18
        a może nie ma kaprysu chodzenia po sklepach....a moze kupuje u tego sprzedawcy już 20 raz..cokolwiek ważne żeby się kręciło.
        Kiedyś uświadomiłam osobę po zakupie ,że za towar przepłaciła przynajmniej 2 krotnie -
        (na początku szału Tchibo, gdzie tylko stoiska były) to mnie nieźle zjechała.
        I teraz powtarzam NIE MÓJ BIZNES, uszczęśliwiać na siłę, ostrzegać nie będę.
    • mdab2005 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 15.02.12, 14:15
      nawet jeśli są ceny podbijane świadomie to i tak osoba, która licytuje świadomie licytuje dalej wink

      z ciekawości dodałam wszystkie aukcje pewnej sprzedającej do obserwowanych i juz po zakończeniu podliczyłam wszystko...kwota wyszła gigantyczna, bo ponad 10.000tys
      ale ona kupiła za mniejszą kwotę niż sprzedała...to dopiero wyczyn zarobić na ubrankach po dziecku wink
    • misia_matysia Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 15.02.12, 14:35
      smile chyba widziałyśmy tę samą aukcję. Babka wszystkie rzeczy ma markowe, do tego daje fotki swojej córki ubranej w te ciuchy. Ciuchów ma dużo - to też nakręca klientów a do tego licytujący nie znają moim zdaniem realnych cen w sklepach za rzeczy nowe. Tak jak ktoś napisał - możliwe że ktoś jej podbija te aukcje ale dodatkowo babka się ceni i nie wystawia od złotówki.
        • koralik12 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 15.02.12, 15:20
          Zaciekawiłyście mnie i znalazłam aukcje, nie było trudno znaleźć, wpisałam w wyszukiwarke next, uzywane, dla dziewczynki i cena powyżej 80zł
          Zdjęcia ma super, myślę że to zdjęcia robione specjalnie na aukcje. Wyobrażam sobie to tak: pani pewnie jak ładnie ubierze córkę to od razu jej cyka zdjęcia z myśla o allegro. Może się mylę ale to typowo pozowane zdjęcia. I ubrania nie sa za małe więc nie są robione przed samym sprzedaniem. Mnie by sie nie chciało cały czas mieć w pamięci że musze córkę obfotografowac na aukcje puki jeszcze ubranie czyste big_grin Ale nie da się zaprzeczyc że i ubrania i dziecko ładne smile
          • tiffi1 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 15.02.12, 15:26
            Wypowiem się bo sama sporo kupuję na takich aukcjach, ale ja mam zasadę, że w wyszukiwarce wisuję cenę górną którą max mogę dać.
            A co przyciaga ludzi:
            1. Marka: np Zara, next
            2. Zdjęcie np małej dziewczynki wyglądającej tak "słodko"
            3. Licytacja (czasem widziałam jak rzecz która kosztuje mniej została kupiona za dużo więcej)

            Poza tym aukcje rzeczywiście są mocno podbijane także nie sądzę by ktoś zarobił 10tyś miesiecznie na ubrankach uzywanych
                • kora711 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 15.02.12, 16:22
                  ja bym za żadną cenę nie pokazała w aukcjach twarzy córki ( a prosze wierzyć jest śliczna!)
                  uwazam ze nie wszystko powinno być na sprzedaż
                  no ja bym na pewno te dzieci które sa czesto- gęsto 'wstawiane' w aukcje na ulicy rozpoznała

                  i nie wiem czy bym się z tym dobrze czuła
                  • kropkaa Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 15.02.12, 20:32
                    Post wyżej jest zdjęcie za darmo, nie dziw się, że ludzie robią to za kasę...
                    Też nie "wystawiłabym" dzieci.
                    Nie do końca wierzę w uczciwość sprzedających - podbijanie cen jest naprawdę częste. Ja akurat nie mam fazy na firmowe używki za nieziemskie pieniądze, nawet nie przeglądam aukcji. Czasem coś wystawiam, co mi zajmuje miejsce, a jest nowe (jakaś wygrana, prezent) i przeważnie wychodzę jak Zabłocki na mydle. Ostatnio dostałam 1/5 i 1/3 (mniej więcej) ceny nowych pakietów koncertów na CD (dobre, aktualne nazwiska) - szkoda zelówek zdzierać na pocztę, ale akurat nikt ze znajomych nie chciał za darmo. Wolę dać komuś róźne rzeczy niż wystawiać, jeszcze nigdy mi się nie udało "obłowić"wink
                    Pisałam chyba kiedyś jak "zarobiłam" 1 zł na książce, wyceniłam przesyłkę na 4,5 zł, a okazło się, że książka ciężka i za sam znaczek zapłaciłam chyba 7,50... do tej pory mam te całe 5,50 na koncie All i nawet nie chce mi się przelewu robić.
                    Wydaje mi się, że to trzeba potraktować jako część etatu, wystawiać, podbijać, mnie nawet szkoda czasu na dołowanie się, że wyświetleń mam mało.
    • beata_tyszkielich chyba wiem jak to działa;-) 15.02.12, 22:44
      Przynajmniej tak działa na mnie Next- kiedy widzę ubranka pojedynczo fotografowane nie przyciągają one mojej uwagi, ale jak już jest zestaw na modelce- kupuję cały. Żeby wszystko ładnie do siebie pasowało. Wielokrotnie się sama sobie dziwiłam, że kiedy szukam ubranek w "wyszukiwarce" Next znajduję mało takich które chce kupić, ale jak idę "strona po stronie" oglądając kolekcję- kupuję ich masę, prawie hurtowo...Tak jest i na tych aukcjach- kupujący po prostu kompletują sety.
    • iberka Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 09:29
      aż sobie poszukałam i jeśli chodzi aukcje gdzie jest zdj, katalogowe i zaraz zdj, rzeczywiste dziecka to ta dziewczynka mi się nie podoba smile)))) ( nie wszystkie dzieci są ładne i ona dla mnie nie jest) a ubranka na zdj. katalogowym kupiłabym ale na zdj. z dziecka już nie. Większość tych ubranek w rzeczywistości nie jest taka ładna jak w katalogu wink))).
      No to luz

      Iza
    • barbie09.07 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 11:13
      Ja tez nie rozumiem fenomenu tych aukcji. Nie rozumiem,że ludzie sa w stanie zapłacić tyle pieniędzy za używane ubranka których stanu faktycznego praktycznie zdjęcia nie oddają. Nie ma zdjęć ubranek z bliska, dokładnych z przodu i z tyłu, detali. Zdjęcia z dziewczynka dają jedynie przybliżony obraz jak taka rzecz leży na dziecku. Tak naprwde niespecjalnie widac na nich dana rzecz. Nie rozumiem wywindowanych cen . Przecież nowe bluzeczki Wójcika można kupić w takiej samej cenie albo... nawet niższej. Szczerze mówiąc to rowniez myślę,ze te ceny są sztucznie podbijane. Raz w życiu chciałam napaliłam się na komplet spodenki i kurteczkę firmy Moonson, używane. Cena końcowa była bardzo wysoka, wycofałam się, ktoś inny wygrał aukcję. Po zakończeniu dostałam info od sprzedającego czy nie chcę jednak tych rzeczy kupic. Nie odpowiedziałam. Obserwowałam za to komentarze i nie bylo negatywa od sprzedającego do osoby która rzekomo wycofała się z zakupu. Miałam tez taką sytuację z koszula nocna Victoria'secret kiedy jeszcze VS nie bylo tak popularne na allegro, było zaledwie kilka artykułów a nie kilkaset jak teraz. Cena wprawdzie nowej rzeczy,ale mocno wywindowana, odpuściłam i znowu zapytanie od sprzedającego. Dwa razy czułam ,ze podbijałam samą siebie sad Podobną sytuację miała tez moja siostra.
      .
        • gosiapal Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 13:05
          Az sama pogrzebałam w allegro , zeby te cudne fotki odszukać.
          I powiem szczerze, ze bardzo dziwią mnie ceny. Juz nawet nie chodzi o to, ze nigdy nie zapłacę za używaną rzecz wiecej niż za nową.
          Ale jak ludzie kupują skoro nie widzą zdjecia ubrania?? Przeciez tu widać mniej wiecej co to jest ale zadnych wyraźnych zdjec ubrań nie ma. pozostaje tylko wierzyć ,ze będą ok.
          Co do zdjec dziecka w ubrankach- wg mnie ubrania kupowane sa z mysla o ich sprzedaży.
          Na kilku aukcjach dziecko jest fotografowane w tym samym miejscu, to typowe fotki pod sprzedaż ciucha. Po co komu dziecko tak samo ustawione, w tym samym miejscu tylko rozniące sie ubraniem. Przeciez te fotki nic nie przedstawiaja poza ubraniami.
          Ja tez sprzedaje ciuszki po swoich dzieciach ale nie mam do kazdej sztuki dzieciaka w to ubranego. Pewnie , ze bym mogla gdybym chciala ale to bez sensu.
          -
          miśki letnie
          miśki jesienne
          • angie07 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 13:37
            widząc te ceny aż pożałowałam, że nie mam zdjęć córki we wszystkich fajnych ciuszkach jakie miała, a pumpy z Zary, które kupiłam na końcówce wyprzedaży za 45 zł wcześniej kosztowały chyba 89 zł sprzedałam ledwo za 12 zł a były raz założone, po prostu jak nowe.
            Magia zdjęcia na dziecku działa. Ładna modelka i ładnie ubrana... do tego w komplecie wszystko plus zdjęcia z wakacji. .. recepta na udaną aukcję. Chyba zacznę się uczyć od tej Panismile Oby moje aukcje kiedyś osiągnęły takie ceny.
          • barbie09.07 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 14:09
            No własnie, moze być tak jak któraś z Was wcześniej i teraz Gosiapal napisała. Wyciągam nowa rzecz pstrykam fotki i tak za każdym razem. Kiedy dziecko ma na sobie pierwszy raz ubranko. Zalatuje to trochę obsesją,ze zakupy ubraniowe wcześniej poczynione mają się koniecznie zwrócić. Efekt pozytywny jak widać. Być może podśrubowane ceny i biznes się kręci. Niektóre ubranka mogą uzyskać wyższa cenę,ale ja jakoś nie wierze w to by wszystkie cieszyły się takim wzięciem. Myślę,że nie ma czego zazdrościć smile Pomyślcie same chciałybyście kupę kasy inwestować w garderobę dziecka a potem tak sie wczuwać w obfotografowanie każdej rzeczy by dobrze się sprzedała, bo czas znowu na nowe zakupy?
          • eo_wina Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 14:28
            Tak z ciekawosci zajrzalam, bo sama mam chlopakow, wiec dziewczynskie ciuszki mnie nie interesuja.
            Ale i tak spadlam z krzesla. Dzinsowe spodnie za kolano dla dziecka za 162 (poki co, bo aukcja jeszcze nie skonczona) zeta?????? Paranoja. Przeciez one nowe tyle nie kosztowaly!
            A moze to te opisy "szlowe", "czaderskie", "cudenko" tak dzialaja?
            Swoja droga zdjecia dziewczynki tez pewnie swoje robia. Ja tez raz nacielam sie na fantastycznie wygladajaca na modelce bluze (ciuchy w stylu japan - nigdy wiecej!!!!!) - a przyszla szmata, no ale to juz inna bajka.
            Nie bardzo tez rozumiem fenomenu marki Zara - zawsze tam wchodze i wychodze z niczym...hm...
            Natomiast zgoda co do Nexta - jakos wyborna i warta swej ceny, szkoda, ze nie ma w Pl stacjonarnego sklepu sad
            • kropkaa Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 14:43
              To jest dla mnie prawdziwy fenomen - do Zary zaglądam raz na ruski rok, bo ja tam nic ciekawego nie mogę znaleć. Raz jeden kupiłam fajne spodenki niemowlęce a la dresik, ładny czerwony kolor, ale ja mam hopla i w niczym a la dres nie wyobrażam sobie wyjść z domu i tak samo dzieci - więc były takie po domu. Zapłaciłam 10 czy 15 zł, w sam raz - nie była to jakaś super jakość, poprzecierały się szybko. Kilka rzeczy mają z prezentów, ale nie dla mnie naprawdę bez szału - sukienka z poliestru i wiskozy (z nowej kolekcji, a la lata 20.) - w życiu nie kupiłabym sztucznej sukienki na lato za 119 zł, jakieś te rzeczy a la stara maleńka. Mąż dosć lubi, ale mnie się raczej nie podobają te jego zakupy. Tym bardziej zaskakują mnie tak wysokie ceny używek.
    • babsee Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 15:06
      A ja a wogole nie wierze ze to rzeczy po jej dziecku.
      Pomijam chorą ilosc.Bo moze nie ma na co kasy wydawac ale zobaczcie ile ona ma juz aukcji za soba?
      Mysle,ze kupuje od kogos/ma ze sklepu/wynajduje okazje i robi mega biznes.
      I tez nie wierze w spodnie za 162 zl.
      Szalenstwa tez mają swoją cene..bez przesady....
      Byl szał na H&M teraz jest na ZARE.
      • barbie09.07 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 15:35
        Zdumiewające ,ze ludzie " bija ' się o opaskę i jej cena podskoczyła już do 30 zł, bluzeczka z wojcika na ramiączkach kosztuje juz 66 zł... Spodnie pump z Zary 162 zł! Chyba pierdnięcie tej dziewczynki w te spodenki spowodowało ,ze spodnie maja taką wartość big_grin Trampki po jakims dziecku 72 zł! Czyżby az tak dużo szalonych osób było w Polsce?
      • bondyrka Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 15:47
        A ja Wam powiem tak obserwuje jej aukcje i widze ze ona kupuje te ciuchy nowe na mega przecenach czyli np te kurtki kupila jak kosztowaly w h&m po 30zl

        allegro.pl/hm-pikowana-kurtka-hallo-kitty-jak-nowa-92-i2117787146.html
        allegro.pl/hm-pikowana-kurtka-hallo-kitty-jak-nowa-92-i2117787939.html
        allegro.pl/hm-kurteczka-wiosna-cudo-kwiaty-jak-nowa-98-i2117787712.html

        wystawia je sobie od 39,99 to juz ma na kurtce po 10zl a wiadomo ze ma ladne aukcje kurteczki ubrane na dziewczynce i i tak sprzeda sie jej to za o wiele wyzsza cene,a pisze prawie we wszystkich aukcjach jak Nowa zeby urzad skarbowy ja nie dopadl i tak sobie laska biznes robi na maksa bez oplacania podatkow

        Ale mysle ze i tak predzej czy pozniej ja dopadna,teraz mega spradzaja takie rzeczy
          • bondyrka Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 16:02
            Tak samo ta bluzeczka ZARY z torebeczka przeciez ona jakis tydzien temu dopiero weszla do sklepow to jest najnowsza kolekcja to co dziewczynka by ja tydzien nosila i od razu by ja wystawila,wie ze moze ja sprzedac za wyzsza kwote dzieki super fajnym zdjeciom oto cala filozofia
              • bondyrka do Lucynka 16.02.12, 16:52
                Wiadomo ze tak pisze bo wie ze inaczej moglby urzad skarbowy ja dopasc jak nie ma dzialanosci i by sie nie wyplacila za oddanie czesci podatku,wiec sie zabezpiecza,ale czlowiek glupi nie jest jak moze miec bluzke z nowej kolekcji zary ktora dopiero weszla do sklepow pol roku?
                Jakby ktos ja zglosil toi us by do tego bez problemu doszedl,bo nalezy miec paragony na zakupione rzeczy a watpie czy je chowa
                • lucyna_1980 Re: do Lucynka 16.02.12, 17:11
                  Ale ja to wiem.... smile dlatego wstawiłam znaczek z przymrużeniem oczka bo post wyzej koleżanka pisze, że bluzka i torebka z najnowszej kolekcji ktora parę tygodni temu pokazała się dopiero w sklepach, a wg sprzedającej i tego co podaje na stonie "o mnie" to bluzka i torebka leży już u niej w szafie pół roku big_grin
          • arwena23 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 16:21
            ja myślę że aukcje są celowo podbijane, na all to wcale nie rzadkość...kilka tygodni temu widziałam aukcję u pewnej pani zestaw h&m ogrodniczki,spodnie zwykłe,2 bluzeczki i sweterek wszystko używane z motywem tygryska...cena wywindowana do 280 zł , w szoku byłam no ale cóż...kilka dni później ta sama Pani te rzeczy już na sztuki wystawiła ponownie...też sprzedaję ubranka po synku, i mam po 8-10 obserwujących i nikt się nigdy nie pokusi by policytować się wcześniej, wszyscy czekają na "poniżej minuty" i kiedyś myślałam jak to jest że o moje firmówki takie same zresztą jak na wielu innych aukcjach i wizualnie w o wiele lepszym stanie licytacja jest na sam koniec aukcji a czasem o mega badziewia od samego wystawienia...teraz myślę że już chyba wiem jak to jest wink
            • aurinko Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 18:02
              Ale jak ktoś sobie sam z innych kont albo z kont znajomych podbija aukcje i na koniec okazuje się, że nikt obcy nie kupi to przecież musi sama zapłacić prowizję od sprzedaży i to niemała przy takich cenach końcowych. No i koszt ponownego wystawienia tych samych ciuchów. Czy to ma sens?
    • lucyna_1980 A czy zauważyłyście... 16.02.12, 16:16
      że prawidłowością jest, że w aukcjach, gdzie jest więcej niz jedna oferta, nick osoby licytującej ZAWSZE zaczynają się literą a kończą cyfrą? big_grin
      Dla mnie to ewidentne podbijanie oferty z innych kont - podejrzewam, ze jej własnych..
      • mamaemmy eee 16.02.12, 16:43
        to chyba nie widzialyscie mojej Emki-szafy..skoro uwazacie,że ta mała ma duzo rzeczy i nie jest to mozliwesmile
        Moja Emka ma przewaznie w tym samym czasie:około 4 płaszczyki eleganckie,dwa trencze,z 5 ciepłych kurtek,1 kurtke w góry,ze dwa lub 3 kombinezony,dwie kurteczki dzinsowe,jakąs przeciwdeszczową,płaszcz na deszcz..Około 10 piżamek..itd itd Firmy przewaznie ZARA,Benetton.H&M,GAP,czasem NEXt
        Przewaznie kupuje jej ciut wiekszą rozmiarówke,chodzi w tym ze dwa sezony-na zmiane,więc sie to nie niszczy..
        Jak potem sprzedaje na allegro-cena przewaznie siega nowej.
        Choc w wiekszosci sprzedaje po kolezankach,więc za polowę cenysmile
      • persa1 A czy zauważyłyście... 16.02.12, 16:55
        A tak,tez na to spojzalam d..9 i m..a wink takie chyba koncowki
        ale z drugiej strony pamietamy fenomen innej pani chyba justyny,ceny tez szalaly i chyba bez podbijania,ja zapamietalam tunike z zary(kaskada falban) do tego leginsy w paski za cene laczna prawie 500 zl!! i wiele takich innych..
        bogate mamy kupuja,bo fakt dziewczynka wyglada slicznie, a i bogata mama dziewczynki sznuje grosz i go odzyskuje wink
      • lolapalola Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 21:49
        Ja jestem zdania, ze im wiecej ktos ma kasy tym jest bardziej skapy.Zgadzam sie natomiast, ze bogaci nie kupuja i nie sprzedaja na allegro.W rodzinie meza sa sami lekarze i prawnicy, spia jak to sie mowi popularnie na kasie.Siostra meza oddaje ciuszki dalej znajomym lub rodzinie czasem wywozi do domu samotnej matki lub innych instytucji gdzie sa dzieci.Nigdy sie nie bawi w allegro.
        Co zas do ilosci ciuszkow po dzieciach to wstyd sie przyznac ale moja corka ma 30 bluzek z dlugim rekawem czesc co prawda w spadku po dzieciach znajomych ale sporo kupilam na wyprzedazach.Caly miesiac moze chodzic do przedszkola inaczej ubrana wiec nie ma problemu z brakiem ciuszkow ale pozniej ja mam bol glowy co z tym zrobic.Kiepsko mi ida fotki a czasu tez nie mam wiec pozniej puszczam za grosze te lepsze mam zawsze miniatruki ze stron firm i wtedy jakos lepsze ceny osiagam.

        Ta dziewczynka na fotkach nie moze i ladna ale ja nie lubie takich laleczek.
        Balabym sie wystroic az tak dziecko do centrum handlowego przeciez tyle sie mowi o pedofilach wiec wole byc ostrozna.
      • verika Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 17.02.12, 08:16
        Oj, nie koniecznie,że osoby zamożne nie sprzedają na allegro. Mam znajomą, która ma kupę kasy i bzika na punkcie ubierania swoich dzieci, ubrań dla nich w ogóle nie kupuje w PL, na zakupy kilka razy w roku lata do Paryża bądź Londynu, a za małe ciuszki po dzieciach, których ma naprawdę niespożyte ilości, bo wszystko zazwyczaj ubrane po razie, wystawia po prostu na allegro, w rodzinie nie ma nikogo komu mogłaby przekazać, a ona to lubi - aukcje i te sprawy, więc na własnym przykładzie wiem,że i bardzo bogate osoby mogą sprzedawać na allegro.
      • kora711 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 23:14
        kobita zostanie rozpracowana....Rutkowski ma na noc wink

        co do ZARY ....czy ja wiem czy ją kupują bogaci
        zresztą o jakim bogactwie mówimy ? i o jakiej klasie?
        gdybym wygrała w totka ileś tam mln <marzę> to ubierałabym dziecko w marki których nawet nie potrafię wymówić wink .....cos jak Bekhamowa swoją córkę (he he- ktos ost .wkleił sporo zdjęć na konkurencyjne forum ,ale nie powiem -super i w moim guscie)
        a tak się muszę zadowolić ha-end-emem

        przyjdzie mi sie zgodzic z 01laura02
        moim zdaniem ta dziewczynka z aukcji jest ubierana na granicy kiczu
        • kropkaa Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 23:23
          Mnie drażnią panterki - zawsze i wszędzie. Nawet dorosłej kobiecie ciężko coś założyć, by dobrze wyglądać, a cętki u dziecka mają dla mnie wymiar lolitkowy. Pamiętne zdjęcia dzieci w Vogue tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że to wizualizacja dziwnych marzeń.
          • mycha79 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 16.02.12, 23:44
            A ja myślę, że w wielu przypadkach jest tak jak pisałam. Ktoś ma kasę, ale nie chce mu się jechać 100-200km do Zary, woli kupić przez net. Czy to takie dziwne?? Czy tylko w dużych miastach mieszkają ludzie, którzy mają kasę?
              • angie07 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 17.02.12, 10:56
                Moja córka ma podobne ilości ciuchów, po kilka płaszczy, kurtek na sezon, kilkanaście bluzek, spódnic, sukienek. Więc wierzę, że ta Pani ma tyle ciuchów i przyznaje, że przy tej ilości nie da się ubrać dziecko więcej niż 2-3 razy w to samo. A ile ciuchów z metkami zostaje szkoda mówić.
                Ja nie mam tyle zaparcia, żeby fotografować dziecko w każdym nowym ubranku bo co 2-3 dzień ma prawie coś nowego. Ale to się widać opłaca. A co ubierania na granicy kiczu to dla mnie wspomniany wójcik, jak widzę te ciuchy dostaję gęsiej skórki zwłaszcza te pantery takie okropne. Natomiast jesienna seria z panterką z Zary mi się bardzo podoba.
                Ludzie kupują te ciuchy bo mają gotowe zestawy, nie każda mama potrafi wejść do sklepu i dopasować idealnie garderobę, też żeby elementy do siebie pasowały i można je było dowolnie wymieniać. Ta Pani to pokazuje na aukcji i to kolejny klucz do sukcesu.
                Poza tym potencjalna kupująca może myśli, że dostanie podobną sumę za swoją aukcje, kiedy już jej dziecko wyrośnie z ubranka. Jest tylko jeden problem zapewne te rzeczy będą już nieco bardziej wyeksploatowane i kolekcja nie będzie już tak świeża, a zdjęcia pewnie nie będą tak ładne więc.... ogólnie będzie klops.
    • sylki Chyba przesadzacie 17.02.12, 10:53
      Większość wpisów nadaje się do kosza uncertain

      Miało być o fenomenie, a stworzył się wątek obgadujący i opluwający sprzedającą oraz o zgrozo jej dziecko.

      Chyba delikatnie rzecz biorąc zabrakło wam hamulców...przykre.
    • koza_w_rajtuzach Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 17.02.12, 11:01
      Dziwne to, że ktoś może tak się na te ubrania rzucać.
      Mi wydaje się, że ta babka kupuje te rzeczy jako nowe, zrywa metki, robi zdjęcia córce w tych rzeczach, potem pierze i sprzedaje jako używane, ale jak nowe. Zarabia na tym sporo, US się nie przyczepi, że sprzedaje nowe ubrania.
    • 1monia4 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 17.02.12, 12:51
      Gdybym nigdy nie byla w Zarze-na pewno bym natychmiast poleciala.Z postów wynika ,ze to absolutny hit-niezniszczalne-genialne-i muszętomieć rzeczy.Tylko dla bogatych-ekskluzywa odzież.Dla mnie to po prostu sieciówka.Wielkorotnie na ryneczku obok znajde lepsze(jakościowo) i ladniejsze(rzecz gustu) a na pewno tańsze.Nie wiem jak wy -ale ja nie kupuje-BO Zara,Benetton czy inny aktualnie modny knot
    • zaba133 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 17.02.12, 12:54
      magiczny napis zara, next plus ładne zdjęcia, a ceny faktycznie mocno przesadzone
      takie to polskie, emocje wzbudzają zwykłe sieciówki, każdy chce odrobiny "luksusu" ( w takim żyjemy kraju, gdzie zakupy w normalnym na całym świecie sklepie są luksusem i dla niektórych potwierdzeniem statusu)
      to tak jak w Polsce było z Mc Donaldem, w Anglii , Irlandii to zwykły bar, powiedziałabym tanio, niezbyt czysto
      u nas wizyta w Mc donaldzie, to było coś....
      nie powiem odwiedzam sieciówki typu zara, mothercare, smyk itd. ale niestety stosunek jakość- cena coraz gorszy, właściwie kupuje dla dzieci tylko z wyprzedaży
      i nie ma jak stary dobry next ten jeszcze z metka z serduszkami- teraz to już tylko w secondach, rzeczy nie do zdarcia
      • kora711 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 17.02.12, 13:20
        ''Miało być o fenomenie, a stworzył się wątek obgadujący i opluwający sprzedającą oraz o zgrozo jej dziecko. ''

        Ja np w zyciu nie wyraziłabym się źle o dziecku -w sensie urody
        komentarze dot. ubioru ,nawet te negatywne uderzają w osobę ubierająca
        przeciez to dziecko nie ma raczej wpływu jakie szmatki ma na sobie
        sama napisałam ze mi sie w wiekszosci te zestawy nie podobają ( predzej pojedyncze szt ale inaczej zestawione -jakos tak mniej krzykliwie)
        i nie uwazam zebym w jakikolwiek sposób obraziła dziecko
        no bez przesady!!
          • listopadowka2008bis Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 17.02.12, 13:54
            Ja nie kumam i nigdy nie skumam fenomentu kupowania na aukcjach, gdzie nie ma realnego zdjecia, bo umowmy sie, te zdjecia sa robione pewnie hurtowo, tuz po oderwaniu metkismile Moze dlatego, ze mieszkam w miejscu, gdzie wszystkie te marki sa dostepne, to mnie one nie grzeja. Moze dlatego, ze mam chlopca, a wiec raczej stawiam na wygode wink A moze dlatego,ze mam swiadomosc,ze nowe mozna kupic na wypdrzedazy np po 20 pln, a nie za 162 pln smile
            Sprzedajacej gratuluje, kupujacym tez wink
            US nie baczy na to, ze to niby uzywane i ze ma to pol roku. Jesli ktos jest chetny, to moze podlinkowac sprzedajaca + to, ze kolekcje zary sa dostepne od tygodnia. Z pewnoscia sie uciesza smile Poza tym sprzedaz nosi znamiona dzialalnosci gospodarczej, wiec to czy to uzywka czy nowka nie ma znaczenia dla US.
            • jowitka345 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 17.02.12, 14:27
              Ale ten fenomen na pewno ma odbicie w tych fotkach.. piszesz że chcesz real foto ze zbliżeniami. JA nie mam lalek i nie mam tez modelki na zdjęciach a ciuchy fotografuję każde z osobna z detalami i nie zawsze uda mi sie sprzedać a nieraz za grosze..... i już nie chodzi o to, bo się cieszę, ze się tego pozbyłam, ale fakt jest faktem.
              • mdab2005 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 17.02.12, 14:37
                nie sądzę, żeby prowadziła działalność gospodarczą...sprzedaje, bo lubi wink a przy okazji zyskuje na tym... może znajdzie się ktoś zawistny i doniesie na nią do US, ale mam nadzieje, że ludzie jednak myślą...w końcu każda z nas sprzedawała/sprzedaje lub kiedyś coś sprzeda i nie chciałaby przykrej niespodzianki z US...w końcu kto trzyma ok.5lat wszystkie paragony
                  • barbie09.07 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 17.02.12, 15:06
                    ja praktycznie zaraz wyrzucam paragony,albo same mi się gubią smile Moja córka ma bardzo dużo ubranek, kupuje dużo na zapas, po okazyjnych cenach. Chociaż teraz przestałam już tak szaleć, mała ma swój gust i nie wszystko chce założyć smile Więc mniej więcej wiem już,ze brązy nie, szarości też nie, spodenki krótkie na rajstopki w życiu, zakrzyczałaby się wink Ubranka Zary nie podobają mi sie za bardzo, zresztą dla starszych osób tez nie. Dla mnie Zara to zwykła sieciówka, nic nadzwyczajnego. Ale piękno to pojęcie względne. Nie jest ładne to co jest ładne, tylko to co się komu podoba wink
                    Dziecka bym nie skrytykowała żadnego nigdy, wszystkie dzieci są ładne, słodkie i kochane, każde ma w sobie coś co sprawia ,ze jest śliczne. At o ładne włoski,a to śmieszne minki robi itp.
                    Allegrowiczce źle nie życzę, w życiu bym nikogo nie podkablowała do Us. Moze jest uczciwą osobą i wcale tych cen nie podbija?
                    Nie sprzedałam chyba niczego w zyciu używanego, na allegro dwa razy wystawiałam buty nowe s woje sprzedałam je za niewielkie pieniądze w stosunku do tego ile za nie zapłaciłam.
    • atena12345 jest kilka możliwości 17.02.12, 16:08
      1. Kobieta ma obsesję nadającą się do leczenia obfotografowywania dzieciaka w nowych ciuchach - zestawionych jak w modowych pismach. Do tego dziciak ma setki ciuchów (nowych), które zakłada po razie, bo przecież każda z rzeczy "jak NOWA" wink
      2. Kupuje kobiecina ciuszki z "przemytu" typowo na sprzedaz, wystawia jako "używane jak NOWE" i US może się....

      W obu przypadkach kupujące/y tez powinny się leczyć - takie same lub ładniejsze rzeczy można kupić w sklepach jako NOWE z paragonem i możliwościa wymiany.
    • styczniowa2010 Re: fenomen aukcji uzywanych ciuszków 17.02.12, 23:09
      No nie mogę, co za głupota ludzka, przecież te bluzeczki z krótkim rękawkiem z zary wszystkie po przeszło stówe poszły. Używki. To sobie laska zarobiła. Podbijanie swoją drogą, ale jak ktoś jest taki naiwny, zeby dać za jakieś pumpy szmaty 170 zł i to nie jedne bo drugie też za tyle poszły, to niech sprzedająca bije kase na czarnej allegrowej masie. HA HA HA
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka