Wasze najgorsze transakcje na Allegro

15.03.12, 20:21
Witajcie, każda z Nas ma na pewno konto na allegro.
Opiszcie swoje najgorsze transakcjesmile

Moja najgorsza:
Kupiłam książeczki dla córki, oczywiście przed zakupem uzgodniłam ze sprzedającą, że wpłacę za tydzień i ona się zgodziła.
No więc wpłacam jej, ona wysyłka, ja odbieram, wystawiam pozytyw.
Mijają dwa tygodnie a ja od sprzedającej nie otrzymuję nadal komentarza, więc jej piszę mailasmile
"Witam, jestem początkującym użytkownikiem co widać po małej ilości punktów za komentarze i bardzo proszę o komentarz jeśli wszystko z mojej strony ok. Z góry dziękujęsmile "
W odpowiedzi dostałam mega wyzwiska...
Wysłałam więc (jako mało doświadczona allegrowiczka) wniosek o anulowanie komentarza.

Pani sprzedająca wystawiła zatem mi pełnego kłamstw i bzdur komentarzyka neutralnego:
"Powinien być negatyw. Wplata po moim telefonie po ponad dwoch tygodniach.Wysylka w tym samym dniu. Na nastepny dzien towar i komentarz. Nastepnego dnia list z pogrozkami od Pani i z allegro o uniewaznienie komentarzy. BO JA NIE WYSTAWILAM OD RAZU !! "

Wniosek o anulowanie odrzuciła i komentarz mam do dziśsmile Jeden jedyny neutraltongue_out
ale jego treść uważam za krzywdzącą bo nie jest prawdziwa , żadnych pogróżek nie było z mojej strony ani tym bardziej telefonów z "Jej" strony.
    • sylki Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 15.03.12, 20:31
      mam jedną, kupiłam buty dla córki,
      miały być jak nowe, niby dziecko miało je mieć na nogach raz.
      Fotki przedstawiały buty w idealnym stanie,
      to co przyszło, to jakaś pomyłka...wystawiłam negatyw, dostałam odwet.
      Po kilku tyg zaglądam na konto sprzedawcy, a pani ma zablokowane konto smile
      Oszukała tak nie tylko mnie.
      • afroddytta Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 15.03.12, 20:47
        U mnie było kilka porażek, na szczęście odsuniętych w czasie.
        1. kupiłam buty dla siebie nowe (w tytule i zaznaczone w parametrach) trekingowe dobrej firmy. Przyszły buty, używane, sprzedawca stwierdził, że znajomi przymierzali i chodzili wokół domu aby przetestować smile po ostrej wymianie maili odesłałam buty o kasę oddali.
        2. tuż po przeprowadzce kupiłam lampki świąteczne do ogródka takie z soplami z lampek i miało być chyba 9m, a było jakieś 5m, sprzedawca stwierdził, że po zsumowaniu długości sopli jest w sumie 9m! Na swoje nieszczęście wysłał drugie takie lampki pod mój poprzedni adres i w ostateczności miałam dwa zestawy i te 9m smile
        3. kupowałam wózek, był nowy i licytacja od 1 zł. W treści aukcji było napisane, ze cena wózka to chyba 1700zł itd. oczywiście licytacje wygrałam dając chyba ze 300-400zł, ale sprzedający stwierdził, że ja nic nie rozumiem, że to było ogłoszenie i cena wyraźnie w opisie aukcji była podana itd. Oczywiście była wymiana maili (że allegro to serwis aukcyjny itd.), sprawa zgłoszona do allegro, raczej robiłam to dla sportu, bo efekt był żaden, oczywiście towaru nie otrzymałam.
    • patatajowa Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 15.03.12, 20:42
      jako mało doświadczona moze wtedy nie wiedziałas ze komentarze nie sa obowiązkowe.z doświadczenia wiem ze ludzie czesto nerwowo reaguja jak ktos upomina sie o komentarz wink
      i wtedy nie wystawiają wcale lub właśnie neutrale. niektórzy robia to hurtowo raz na jakis czas jak ja np.
      • patatajowa Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 15.03.12, 20:45
        tzn nie chodziło mi o to ze hurtowo wystawiam neutrale tylko ogólnie komentarze smile
        z zasady jak mam mieszane uczucia co do całości transakcji nie wystawiam go wcale.
        negatywy zawsze jak sytuacja tego wymaga. z tego tez powodu mam 7 odwetowców ale snu z powiek mi to nie spędza bo na przestzreni juz chyba z 10 lat na allegro.
    • lucyna_1980 Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 15.03.12, 20:43
      Sprzedałam telefon komórkowy w dziale 'uszkodzone' bo był po upadku, miał pęknięty wyświetlacz ... ale działał. Kupił go jakiś facet co miał serwis komórkowy i po otrzymaniu przesyłki odpisał maila, że... telefon dla niego jest bezużyteczny bo jest po zalaniu bądź utopieniu co oczywiście było nieprawdą, bo gdy go wysyłałam to jeszcze pamięć mu czyściłam coby moje osobiste zdjęcia, kontakty na nim nie zostały.
      Dostałam neutrala...nie wiem za co... Pan mi nie chciał go odesłać, nie chciał zwrotu pieniedzy.. on chciał sobie zostawić ten telefon...i odzyskać 80% kwoty uncertain bo niby obudowę wykorzysta.
      Zażądałam zwrotu telefonu i zaoferowałam zwrot100% gotówki bo wiedziałam, ze telefon jest sprawny - ale Pan nie chciał w zamian dostałam neutrala.

      Dostałam neutrala od naciągacza, który po taniości załatwia sobie części do swojego serwisu sadzgłosiłam sprawę do allegro, nawet wysłałam im maile które pomiędzy nami były, ale olali mnie)
      • emma6666 Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 15.03.12, 21:05
        Będąc w ciąży zamówiłam koszyczek na drobiazgi do pokoju dziecka. Zapłaciłam od razu i czekam. Z dni zrobiły się tygodnie, facet nie odpisuje na maila i smsy, nie odbiera telefonu. Wreszcie koszyk przyszedł ale inny wzór, nie pasował do wystroju dziecięcego pokoju. Z facetem nie ma kontaktu. Założyłam spór, odpisał w ciągu kilku godzin, że przeprasza, że mi wyśle właściwy a ten mam sobie zachować. Faktycznie, wysłał właściwy, kilka tygodni później.
        Całkowity czas oczekiwania na zamówiony koszyczek to 7 tygodni.
        • konwalia-82 Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 15.03.12, 21:51
          kupiłam kozaki na szpilce "raz ubrane, stan idealny"
          jak przyszły to nie szło ich postawić, nie trzymały pionu tak były skrzywione, idealne nie były, do tego zamsz oczywiście był materiałem, nie zamszem
          pani oczywiście odpisała, ze dla niej to zamsz, są w stanie idealnym, dostałam odwetowca
          • mamamalej1 Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 15.03.12, 22:46
            wylicytowałam buty/ sandały dla córki. Jakieś tam firmowe i nowe za 2 złsmile
            pani napisała,że mi ich nie wyśle bo to za taniobig_grin

            ostatecznie wysłała

            kupiłam też kiedyś wózek parasolke. ja w prawo a on w lewowink jak koszyk z hipermarketu. Wywalczyłam zwrot pieniędzy i wózka.

            • pasik Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 15.03.12, 23:40
              czo to ma być za wątek..moje najgorsze transakcje czy ojojoj niesprawiedliwe komentarze?
              Głupie inwestycje
              1. zakup drukarki która miała zepsutą głowicę oraz brak tuszy...szczegół, ale prowadziłam ostra wojnę z gościem.
              2. hehe w zeszłym roku wystawiałam wózek.. sam opis tylko że zdjęc brakowało, które miałam uzupełnić. Po kilu minutach znajdował się chętny- a potem nagle odwidziało się kupującym ( gnębiłam o zwrot poniesionych kosztów- oddali)
              bo sytuacje powtórzyła się 2 krotnie.
              3. W zeszłym roku koleś orznął kilkadziesiąt osób przed Świętami.
              Pojechałam do niego, namierzyłam, skontaktowałam się z policją w kilku miejscach.
              I co..dostałam pismo po miesiącu z prokuratury- że śledztwa nie wszczynają bo nie ma ku temu przesłanek.
              Do tej pory we mnie się gotuje...

              i wiele pomniejszych...źle wymierzone buty, brudne, nie ta firma.
              Dla odmiany mogę napisać pozytyw
              Kupiłam na początku roku fotelik nowy...umawiałam się ze sprzedawcą przez tydzień..żeby obejrzeć i odebrać...trwało to ponad 7 dni= przeciągnęło się...dostaję telefon że kobieta wyjeżdża na ferie i bardzo chętnie fotelik przywiezie mi do domu.
              Jechała 20 km żeby mi przywieźć dużego gratasmile
              Okazała się super babką.

              Sprzedawałam łóżeczko po dzieciach- przyjechał facet z dzieckiem w foteliku.Wsadził łóżeczko do chyba TIco...bałam się że miedzy szczebelki wsadzi głowę dzieciaka. Wyglądało fatalnie..ale on tam luzzz. Nie takie rzeczy woził małym autem
              Dzwoni na następny dzień....że chyba czegoś brakuje bo z żoną nie moga zmontować łózka.
              Okazało się że za firanką skryła się kratownica..jeden z ważniejszych elementów.
              Chłopak w samochód przyjechał, a że to był 1 listopada to wracając do domu z brak elementem podwiózł moją mamę na cmentarz w Poznaniu.


              Jednego miałam takiego amatora co mi rzeczy do firmy przywoził- sam z własnej woli i koniecznie na kawę zapraszał.
              ale konto mu zawiesilitongue_out
              • aiwilo1 Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 16.03.12, 09:21
                Ja podobnie jak Patatajowa wystawiam komentarze hurtowo raz na jakiś czas i denerwuje mnie upominanie.
                Na all sprzedaję tylko nowe rzeczy z działalności i transakcji podnoszących ciśnienie mam sporo.
                1. Pani zakupiła jeden przedmiot zapłaciła za list polecony ekonomiczny wysyłka w tym samym dniu. Po 2 dniach maile z groźbami, że jesteśmy oszustami bo ona zapłaciła a jeszcze towaru nie dostała, nie wytrzymałam i zadzwoniłam do niej wyjaśniając, że przecież wysłaliśmy w tym samym dniu.
                Pani dalej swoje, że mamy zmienić dostawcę bo przecież są firmy kurierskie, które dostarczają na drugi dzień.
                Dodam ze oferujemy również przesyłkę kurierską z tym ze ta kosztuje 15 zł a nie 5,00 zł
                Pani tego nie rozumiała.
                Reszty nie będę opisywać bo sporo tegosmile
              • heca7 Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 16.03.12, 09:26
                Tylko jedna na Allegro i jedna na Ebay-de. Ta pierwsza to: kupiłam dvd przenośne i czekałam. Za parę dni widzę, że facetowi zawieszono konto. Oczywiście nie odbierał maili i telefonów. Poszłam na policję. Sprzedawca miał takie imię i nazwisko i do tego pochodził z Częstochowy, że policjanci pokładali się ze śmiechu wink Ale okazało się prawdziwe. Po bodajże 2 miesiącach dvd nagle dotarło. Nie wiem kiedy je wysłał, czy już po tym jak zgłosiłam na policję? Konto pozostało zawieszone a telefon głuchy.
                Drugi raz na Ebay-de. Wylicytowałam pocztówkę za 2 euro + wysyłka. Pocztówka przedwojenna. Proszę o numer konta. Sprzedawca głuchy. Wysyłam kilka maili, nic. Potem dostaje info z Ebay-a , że nie wpłacam kasy. Jak niby miałabym to zrobić kiedy facet nie podaje mi konta ? Ewidentnie nie chciał mi sprzedać uncertain Wcześniej , z innymi, nie miałam takich problemów ale cóż, wtedy kupowałam za 20e a nie za 2e uncertain

                Ahh! zapomniałabym jeszcze o dupku, który sprzedawał książki do szkoły tak, że dziecko przez I tydzień w szkole ich nie miałosad Spzredawał coś czego nie miał na stanie .
    • eo_wina Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 16.03.12, 09:28
      Wylicytowam kiedys kurtke (dosc chodliwej i obecnie marki smile) za stosunkowo niewielkie pieniadze (okolo 100zl). Zaplacilam natychmiast za towar plus paczke polecona priorytetowa. I czekam. Po tygodniu zaczelam sie nicierpliwic, wiec wystosowalam bardzo grzecznego maila z prosba o dzien wysylki i nr nadania (zdarzalo sie, ze na poczcie paczki sie zawieruszaly). Zero odpowiedzi. Po 10 dniach - moj mail juz nieco ostrzejszy, bo pani regularnie logowala sie na Allegro, wiec sila rzeczy i poczte musiala odbierac. Caly czas usilnie prosilam o nr nadania paczki. Nastepnego dnia moj gul skoczyl, bo nie odbierala rowniez telefonu (nagralam sie na poczte, a i tak zero odzewu). W koncu napisala mi, ze nie odebralam paczki, bo kurtka do niej wrocila i co ja na to?!!!!!!!!!!!!!!! W tym momencie nerw mi puscil. Przez caly ten czas siedzialam w domu, nie przyszlo ani jedno (z dwoch) awizo, znajomy chlopak z Pocztexu tez twierdzil, ze nic w miedzyczasie do mnie nie bylo. Na moja prosbe sprawdzil nawet rejestr wszystkich przesylek przychodzacych w tym okresie. Nic. Null. Zero. Wiec co ja na to? Odpisalam pani, ze nie wierze jej, ze w ogole paczke wyslala, bo nie ma po niej sladu i nie raczy podac mi numeru przesylki. Po wymianie kilku istrych maili i nastraszeniem jej policja - odpisala mi, ze jestem wyludzaczka (Boze! JA jestem wyludzaczka!!!) i chamka i cyt. "pies cie sral, oddam ci pieniadze!"
      Po przeanalizowaniu calej sytuacji doszlam do wniosku, ze kobieta stwierdzila, ze za tanio sprzedala kurtke i postanowila jej nie wysylac. Wymyslila wiec historyjke ze paczka do niej wrocila i ze owszem, zwroci mi pieniadze, ale potracone o kwote 20zl (tyle zaplacilam jej za przesylke) - w ten sposob bedzie do przodu te 20 zeta, a kurtke wystawi ponownie - moze ktos kupi za wieksze pieniadze. Bo zadziwilo mnie niezmiernie, ze uparcie nie chciala mi podac numeru przesylki. A tego numeru po prostu nie bylo, bo kurtka nie opuscila jej szafy.
      czarna lista i nigdy wiecej. A kurtke sprzedala za chwile, ale za zancznie wyzsza kwote!
      • eo_wina Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 16.03.12, 09:37
        A, i jeszcze jedna mi sie przypomniala, ale zakonczona pomyslnie smile
        Wylicytowalam kiedys komplet 10 tomow encyklopedii w obrazkach dla dzieci za cale 45 zl.
        Czekam, i czekam, i czekam.....I nic. Moje maile trafialy w proznie, ale i gosc nie logowal sie na Allegro. Po jakichs 3 tygodniach zaczely pojawiac sie negatywy, a konto gosciowi zawieszono (by o dziwo, nastepnego dnia odwiesic). Pomyslalam wiec, ze moje 45 zl, ze o encyklopediach nie wspomne - przeminely z wiatrem. Negatywow przybywalo, a ja o tym zapomnialam, nie wystawiajac zadnego komentarza. I ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu, po jakichs dwoch miesiacach od zawarcia transakcji - ksiazki przybyly!!!!!!! Piekne, w idealnym stanie. Bylam bardzo ukontentowana i jako pierwsza po fali negatywow wystawic mu pozytyw z zaznaczeniem, ze czas oczekiwania na przesylke wydluzyl sie, ale przeciez wypadki hcodza po ludziach. Potem zaczely pojawiac sie pojedyncze pozytywy u pana - wystawione chyba przez tych rownie cierpliwych jak ja smile Konto jednak zawieszono z powrotem. Nie otrzymalam tez odpowedzi, co bylo przyczyna tak wydluzonej realizacji transakcji....ale to juz bylo malo istotne. Wnisek: czasem warto poczekac. Ale tylko czasem smile
    • emila.dudek Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 16.03.12, 11:19
      Tusz Loreala - okazał się podróbką.
      Zamówiłam jeszcze dla siostry i koleżanki, teraz już nie wierzę w mega-promocję.
      • amstill Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 16.03.12, 11:59
        Zakupowe: pan wrzucił fotkę katalogową wózka ustawiłam snajpera, kupiłam i... przyszedł wózek tej firmy tyle ze inny, różnił się kolorem tapicerki, rocznikem i co za tym idzie różnymi ulepszeniami które miał mieć ten na fotce. Napisałam maila- zero odpowiedzi, po kilku dniach dodzwoniłam się do firmy pan nie miał pojęcia o co chodzi, ale zgodził się przysłać kuriera na swój koszt i odebrać wózek. Wózek odesłałam wysłałam mailem nr konta minął tydzień, potem drugi gdzie próbowałam się dodzwonić, potem trzeci gdzie się dodzwoniłam, ale nie było pracownika od tego działu. Po kilku kolejnych tyg dzwonienia kasę odzyskałam i to w całości.
        A pan wystawił ten sam wózek z tą samą fotką tylko dodał opis "sprzedawany przedmiot może znacząco różnić się od załączonego zdjęcia i zwrotów z tego powodu nie przyjmuje" big_grin


        Gorzej wspominam za to kupującą, która kupiła kostium na bal przebierańców. Kupiła w czwartek wieczorem, minął weekend, poniedziałek i zero kontaktu ani PZA. We wtorek popołudniu mail z załączonym potwierdzeniem przelewu. Grzecznie odpisałam ze jak tylko dotrze kasa to wysyłam. Sroda rano pani przysyła maila czy już wysłałam, ja ponownie ze jak dotrze kasa. Sroda późny wieczór pani pyta czy przesyłka wysłana. Czwartek wcześnie rano pani ŻĄDA natychmiastowego przesłania skanu potwierdzenia nadania. Ja odpisuje zeby poczekała do piątku, bo przesyłka wysłana w środe priorytetem nr taki i taki i powinna dojść do tej pory. Dalej cisza za str pani. Po 2 tyg komentarz "owszem towar ładny i zgodny z opisem, ale bardzo utrudniony kontakt ze sprzedawca" Do dziś się waham co jej wystawić w odpowiedzi niby wpłaciła kase czyli pozytyw, ale aż mnie ręce świerzbią żeby jej coś równie niemiłego wrzucić.
    • dixi Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 16.03.12, 11:39
      tak czytam i nie wiem jak to możliwe: mam dokładnie 308 transakcji potwierdzonych komentarzami (100% pozytywów), na oko ze 150 nie potwierdzonych, i ani jednej ktora nadalaby się do opisu w tym wątku;
      sprzedaję sporadycznie, głównie kupuję - ubrania, buty, kosmetyki, maniakalnie perfumy, drobiazgi do mieszkania, samochodu, zabawki itp, także fotelik, wózek, łóżko dla dziecka; nowe i używane, w licytacjach i kt; parę rzeczy zwracałam bo coś tam nie gralo (głównie rozmiary/wymiary), parę razy suię przypominałam - bez żadnych zgrzytów, kulturalnie i miło... o komentarze nigdy się nie upominam, jak od kogoś dostanę przypomnienie to szybko wystawiam... A, przypomniałam sobie - jednej pani w odpowiedzi na prośbę o komentarz wysłalam maila z zapuyaniem jaki mam wystawić wg niej - przyslala spodnie narciarskie w zwykłej, cienkiej kopercie która rozsypala suię w transporcie i pocztowcy musieli zbierac wszystko do kupy, co opozniło odbior i w efekcie spodnie odbieralam w ostatniej chwili, w drodze na ferie zimowe - ale że same spodnie w porządku, to plusy zrównowazyły minusy... pani przeprosiła, obiecała poprawę i przyznała ze ma nauczkę jako początkująca allegrowiczka smile
      jakaś dziwna jestem ja i moi kontrahenci big_grin
    • gargamelja najgorsza, ale dla sprzedającej... 16.03.12, 14:00
      Kilka lat temu kupiłam tusz, chyba Diora, za jakieś sto kilka złotych, wpłaciłam pieniądze i czekam. Po kilkunastu dniach, przesyłka nie dotarła więc telefonują do sprzedającej. Biedula, początkująca na allegro, wsadziła tusz do koperty, nakleiła znaczek i wysłała. Oczywiście zwykłym listem i oczywiście przesyłka nigdy nie doszła. Po kilku tygodniach czekania, oddała mi pieniądze i choć była to jej wina, okropnie było mi jej żal. Potem jeszcze u niej kupowałam, zawsze już wysyłała poleconym.
      • bea_08 Re: najgorsza, ale dla sprzedającej... 16.03.12, 16:22
        Oboje z mężem mamy telefony na kartę. Często kupowaliśmy doładowania na allegro, trochę taniej. Akurat mieliśmy się doładować oboje, kupiłam więc 2 kody u osoby z samymi pozytywami. Kody nie doszły, a u sprzedającego zaczęły pojawiać się negatywy. Wiedziałam, że mnie oszukano. Mąż miał sprawdzonego sprzedawcę, u którego kupował kilka razy, miał on kilka tysięcy pozytywnych komentarzy, 0 negatywów. Kupił więc 2 kody u niego i... Zaczęło się. Najpierw dostał maila, że ten ma jakieś problemy techniczne, pewnie, żeby zyskać na czasie, a potem poszła lawina negatywów. Koleś akurat przygotował przekręt, oszukał kilkaset, a może i więcej osób, na ponad 100 tysięcy. W ciągu kilku dni 2 osoby nas oszukały. Kasę odzyskaliśmy z POK Allegro. Ten "od męża" ma chyba dalej sprawę, mnie przysłano o umorzeniu, w końcu oszukał TYLKO kilkanaście osób. Już nie kupuję doładowań, choć czasami mnie kusi wink
    • mckfc Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 16.03.12, 17:50
      to może dopiszę jeszcze moją ostatnią transakcjęsmile
      Aukcję licytację bluzy dla córki wygrałam19 lutego, od razu przelew zwykły (ten sam bank co sprzedająca więc płacenie poprzez PayU nie miało sensu), Pani zadeklarowała wysyłkę z samego rana i podziękowała. Mija tydzień, przesyłki nadal nie ma, zwłaszcza, że wybrałam polecony priorytet... Pani logowała się codziennie po 2 razy a odpowiedzi na @ nie dostałam żadnej.
      W końcu po prawie 2 tygodniach listonosz zostawił awizo, a tam na nim numer przesyłki. Sprawdziłam po numerze kiedy nadana - 1 marca . A ja jej napisałam, że nie po to płacę za priorytet żeby czekać na nadanie przesyłki 2 tygodnie. Napisałam też że rozwiązuję umowę w związku z niedotrzymaniem terminu przesyłki i nie odbiorę tej przesyłki awizowanej + proszę w związku z tym o oddanie mi pieniędzy na konto jak przesyłka do niej wróci.
      Odpisał mi "niby jej mąż" wielce oburzony, bo jego żonka w szpitalu leży od 27mego lutego.
      Ja na to - każdy może bajeczkę sobie wymyślić że jest się w szpitalu, więc proszę udowodnić to, poza tym do 27 mego od 19tego było sporo czasu na przesłanie bluzy, póki żona była "zdrowa" mogła wysłać jak obiecała/zadeklarowała.
      Nie uwierzyłam w tę bajeczkę o szpitalu ale jednak na bluzie mi zależało więc odebrałam ją po zastanowieniu 9 marca i uwaga uwaga. Stan miał być bdb- a bluza w rzeczywistości sprana aż sztywna, poza tym tak zmechacona że szok! A najlepsze - miała być next a jest metka "Y.d." - jakaś firma angielska. Odesłałam ją w ramach reklamacji. Mam nadzieję że odbierzesmile
      A dzisiaj uwaga, apogeum.
      Mail od Pani sprzedającej, cyt:" Witam,
      właśnie wróciłam ze szpitala.
      Przyznam że z przerażeniem czytałam Pani maile.
      Przez tydzień lekarze walczyli o moje życie,
      po tym jakoś inaczej patrzę na świat.
      Pani żądania wypisu ze szpitala są groteskowe,
      a obrzucanie kogoś błotem, bo się ciężko rozchorował,
      i na czas nie zdążył wysłać paczki to jest gorzej niż dno.
      Nie Pani jedna była zmuszona poczekać na przesyłkę,
      ale nikt nie zareagował w taki sposób.
      Dostałam życzenia zdrowia i słowa otuchy.
      Gdyby Pani kupiła coś za rzeczywiście ciężkie pieniądze i nie otrzymywała tego przez kilka tygodni,
      mogłabym jakoś zrozumieć chyba takie zachowanie.
      Ale w tej sytuacji, to okazała się Pani płytką i śmieszna osobą.
      Nie życzę Pani choroby, ale czasem proszę popatrzeć trochę dalej niż czubek własnego nosa."

      Grubo, prawda? big_grin
      • mckfc Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 16.03.12, 17:55
        ciekawe jak te maile ze słowami otuchy i zdrowia czytała w szpitalu leżąc gdy była umierającawinke

        ponadto nic takiego nie pisałam co ona tam wymienia "błotem obrzucać".
        ładna kłamczuszka, szkoda że wcześniej nie sprawdziłam jej super komentarzy, 3 strony negatywów i 2 strony neutrali...
      • smagliszka Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 17.03.12, 00:39
        > w rzeczywistości sprana aż sztywna, poza tym tak zmechacona że szok! A najlepsz
        > e - miała być next a jest metka "Y.d." - jakaś firma angielska. Odesłałam ją w
        > ramach reklamacji. Mam nadzieję że odbierzesmile

        YD bluzy sa sprzedawane w primarku, za grosze
    • magda-lenka78 Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 17.03.12, 00:52
      kilka dni temu kupiłam stół sosnowy z ikei (musiało być późno i się nie wczytałam...) bo miał być stół i 4 krzesla w mojej ocenie aukcji a dostałam sam stół i faktycznie jak wczoraj czytałam jeszcze raz tę aukcję to pisze o stole... pierwszy raz mi się to zdarzyło a od lat kupuję - taka fatalna pomyłka, ale też niektórzy chyba specjalnie mieszają w tych opisach żeby człowiek już chyba sam nie wiedział co kupuje. odesłać nie odeślę bo stół złożony i w sumie się przyda,
      ale poza tym miał być katalog z IKEI gratis (nie zależało mi ale miał być a nie ma), nie ma żadnego dowodu zakupu ani świstka NIC, poza tym stół jest w jednym miejscu pęknięty a w drugim trochę wgnieciony, da się przeżyć ale sam fakt... co byście zrobiły???
      • aurinko Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 17.03.12, 07:56
        magda-lenka78 napisała:

        > ale poza tym miał być katalog z IKEI gratis (nie zależało mi ale miał być a nie
        > ma), nie ma żadnego dowodu zakupu ani świstka NIC, poza tym stół jest w jednym
        > miejscu pęknięty a w drugim trochę wgnieciony, da się przeżyć ale sam fakt...
        > co byście zrobiły???

        Zloz reklamacje.
    • pumeczka Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 17.03.12, 07:55
      mój hit nad hity we wpadkach allegrowych
      napaliłam się na większy rowerek biegowy dla synka, a że jeszcze rok temu nie było aż takiego wielkiego wyboru w okolicach 100 zł, więc skusiłam sie na używkę, pan miał same pozytywne komentarze, więc ok, moja czujność uśpiona, poprosiłam o dokładne fotki, spoko niewielkie ślady używania, no i przyszedł ekspresem, ale złomek, który stał chyba na wystawce niemieckiej chyba z rok, szprychy zardzewiałe, młody wsiadł przetestować pękła dętka, co jest myślę , oglądam dokładnie opony , a one sparciałe, z dziurami, mąż zmienia dętki, a tam łata na łacie, w dodatku dla lepszego wyglądu opony od środka posklejane łatkami i taśmą, obraz nędzy i rozpaczy
      dzwonię do gościa, głównie dla zasady , że nie przepuszczam kłamczuchom, pan niezwykle oburzony, co ja chcę ,rowerek jak nówka, ma z rok, dętki i opony prawie nowe (sam sprawdzał wszystko), chyba boga w sercu nie mam , żeby go tak szkalować, co sobie myślę, że on ma mi przyjąć ten rowerek i oddać kasę, o nie bo jestem wyłudzaczką i koniec rozmowy...
      dodam, że pan przysłał mi fotki rowerka, ale niektóre były pstyknięte zupełnie innemu rowerkowi, żeby podwyższyć jakość rowerka na allegro
      a i sprytnie (żeby nie wyglądać na wystawkowego sprzedawcę) , pan nie wystawiał hurtem tony rowerków, tylko sprzedał jeden, za jakiś czas wystawił drugi

    • asikol Re: Wasze najgorsze transakcje na Allegro 17.03.12, 15:59
      Sanki w zeszłym roku. Zamowione jakoś w listopadzie za pobraniem miały być na Święta. Czekałam chyba z 3 tygodnie (facet napisał ze maja małe opóźnienie) sanek brak. Po tygodniowej probie dodzwonienia sie wkoncu sie udało. Facet mowi ze sanek nie wysle bo zamowiłam za pobraniem, pytam czy se jaja robi a on nie ze sanek nie wysle bo duzo osob po tak długim oczekiwaniu na przesyłke nie przyjmowało ich i dostał duzo zwrotów. To ja na to ze rezygnuje z zakupu. Zamówiłam sanki u innego Sprzedawcy a za 3 dni dzwoni kurier ze ma dla mnie sanki od tego pierwszego. Powiedziałam ze ich nie wezme. Dzwonie znow do faceta co jest grane a on do mnie ze sanki wysłal tak jak chciałam i nawet mnie uprzedzili telefonicznie ze wysyłaja (nie miałam zadnego telefonu od nich) i w ten sposob zarobiłam negatywny komentarz ale nie zostałam dłużna. Napisałam też do allegro i kazali facetowi usunąc komentarz ktory mi wystawili.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja