kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać?

15.04.12, 20:21
Poradźcie, bo chyba się wkopałam.
Siostra poprosiła mnie o pomoc w sprzedaży ubranek. Niby nic wielkiego, tylko tych ubranek jest ze 40-50 kg do rozmiaru 80! Wszystkie po jej bliźniakach i synku koleżanki. Siostra mieszka za granicą i po rozpuszczeniu wiadomości, że spodziewa się dwójki dzieci przeżyła klęskę urodzaju smile

Mam te ubranka sprzedać na allegro. Zastanawiam się jak. Zrobić zestawy, czy puszczać pojedynczo? Absolutna większość tych ciuszków to mothercare, early days, tesco, h&m, sporadycznie jakiś coolclub ode mnie.
W paczkach jest dużo ubranek dla wcześniaków (siostrzeńcy urodzili się z wagą w okolicy 1,5 kg). Myślałam, żeby z tego zrobić zestawy... ale nie wiem. Na pewno odłożę zimowe ciuszki do jesieni, ale co z pajacykami? Wystawiać teraz czy czekać?

Lekko mnie przeraża perspektywa fotografowania i opisywania...
    • dagusia_29 Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 15.04.12, 21:07
      A może ogłoszenie na tablicy?? I fotki kilku zdjęć przykładowych może chętny przyjdzie i przejrzy sobie. Ja również nie widzę tego całego wystawiani9a i robienia zdjęć takiej sterty ciuchów. Ja bym w każdym razie tak zrobiła.
      • patatajowa Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 15.04.12, 21:20
        otworzyc działąlnosc gospodarczą na potrzeby sprzedaży ogromnej ilosci ciuchów po dziecku- tej partii i nastepnych wink
        albo wystawka przed domem/blokiem.
        a po dokładnym przejrzeniu pewnie okaże sie ze do sprzedazy nadaje sie 1/2 a reszta kontener wink
    • ophelia78 Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 15.04.12, 21:27
      Nie wystawiałabym paczkami, bo to wygląda jak ciuchy od handlar z ciuchbudy. Ew.malymi zestawami/kompletami - typu spodenki i bluza. Szczególnie, że piszesz, że sporo firmówek...Można z tego sporo pienizy odzyskać (no chyba że Wam na tym nie zależy - to wówczas faktycznie szkoda zachodu, lepiej rozdać po rodzinie i znajomych, oddać do domu samotenj matki itp)

      Ja bym się pobawiła w wystawianie na sztuki. Ja przy dużych "wyprzedażach" (2 razy do doroku robię w domu remanent, ubranka synka i moje ciuchy, książki, zabawki, co tylko jest niepotrzebne...) wystawiam jednorazowo po ok. 100 aukcji. Z reguł zajmuje mi to kilka dni po parę godzin (jeden dzień - jakąś godzinkę lub dwie na zdjęcia, potem wieczorami opisy).

      Po pierwsze, posegreguj ubranka - rozmiarami i typami. I poukładaj na kupki.
      Potem jak będziesz wystawiała to lecisz po kolei kupkami (np. wystawaisz po kolei bodziaki z danego rozmiaru), to robisz opis jednej aukcji, potem klikasz "wystaw podobną" i zmienaisz tylko detale (zdjecie, kolor itp), cała reszta opisu aukcji automatycznie się kopiuje. To baaaardzo przyśpiesza wystawianie.
      Ustaw jednakowe koszty wysyłki, na jakimś sensownym poziomie (typu jedna rzecz = 5 zł, plus 1 zł za każdą następną, gdyby kotś kupował więcej), zeby przy każdej aukcji nie dumać, ile będzie kosztowała wysyłka. Uśrednij to.

      Kup duży biały brystol (i ew. czarny - ładnie wychodzą ubranka b.kolorowe - duży brystol, format A0 kosztuje jakieś 5 zł). Potem rozstawiasz deskę do prasowania, aparat w pogotowiu, brystol tuż obok (najlepiej na tym samym poziomie, co deska, żebyś nie musiała się schylać, np. na stole). Kładziesz ubranko, myk raz żelazkiem (z grubsza, z jednej strony, żeby na zdjęciu nie wyglądało na wymietolone), potem na brystol, cyk zdjęcie i już, odkładasz. Opcja druga: prasujesz na białym kocu/ręczniku i od razu na nim robisz zdjęcie. Zrobienie ja osiągam tempo 60 zdjęć na godzinę w takim cyklu.

      A potem rodzina spać, Ty kawka, Cola czy co tam wolisz i na kilka wieczorów masz zajęcie...
      • aga_sama Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 15.04.12, 21:40
        Ophelia, czy Ty mi radzisz, żeby sprzedawać każdego bodziaka osobno?
        A co z podwójnymi sztukami? Jest trochę bluz, dresów takich samych. Wystawiać to jako komplety, czy robić podwójne aukcje? Zimą sprzedawałam kombinezony dwa takie same pojedynczo, ale teraz takich identycznych zestawów może być dużo więcej...
        Dzięki za rady co do zdjęć, niezły patent smile
        Patatajowa, te ubranka są już przejrzane, do pl wróciły tylko sztuki w bardzo dobrym stanie, reszta zasiliła irlandzkie kontenery.

        O jessu jeszcze urząd skarbowy... Czy od sprzedaży rzeczy używanych, ktore siostra ma od roku czy dwóch trzeba płacić podatek? Jak to jest? Czy wystarczy jak pójdzie do urzędu i zgłosi, że będzie miała na koncie z allegro kilkadziesiąt transakcji?
        • agni71 Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 15.04.12, 21:50
          Takiej ilości absolutnie nie wystawiałabympo jednej sztuce. Mozesz porobic jakies sensowne zestawy tak do 5 szt. w jednym. Tablica to dobry pomysł, nie płacisz za wystawianie a jest duża szansa, że ktos z twojej okolicy własnie spodziewa sie dziecka i przyjedzie sobie skompletowac wyprawkę. Dalabym tez ogloszenie na Szafie Malucha lub jakichs innych forach/portalach służacych do odsprzedaży ciuszków. Zaczęłabym chyba od tablicy.
          • ophelia78 Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 15.04.12, 22:03
            Myślę, ze na Tablicy warto wystawić te najmniejsze ubranka, na wczesniaki (r.50 i mniejsze) - bo jak komuś rodzą się wcześniaki, to raczej nie jest na to przygotowany, tzn nie przeszukiwał wcześniej All w poszukiwaniu malutkich ubranek. Rodzą się i trzeba szybko coś kupić - w sklepach niełatwo o takie malutkie rozmiary. A jak "powiesisz" na tablicy, to szansa spora, że ktoś się zainteresuje.
          • a.g.a.t.a.r Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 15.04.12, 22:06
            Właśnie dziewczyny jak to jest z tym podatkiem jeśli chciałabym sprzedawać ubranka po córce mojej siostry? Dzwoniłam do US i powiedziano mi, że tak nie powinnam robić bo skoro to nie są ubranka po moim dziecku tylko siostry, która mimo wszystko pozwoliła mi i prosiła żebym się tym zajęła i dawała jej potem pieniądze to to wygląda tak, że biorę rzeczy jakby w komis i powinnam płacić od tego podatek!
            Normalnie ręce mi opadły jak to usłyszałam i teraz sama nie wiem czy olać i nie słuchać co mówią czy wystawiać i się narażać?... A z US to nigdy nic nie wiadomo i jak przywalą jakieś kary...?
        • ophelia78 Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 15.04.12, 22:04
          >Ophelia, czy Ty mi radzisz, żeby sprzedawać każdego bodziaka osobno?

          Jeśli tego są setki, to nie - wówczas rób zestawy, np. po 2-5 szt. może jakoś tematycznie? ubranka w tym samym stylu?

          Co do par bliźnięcych - nie mam pojęcie! nie mam bliźniąt wink
          • ophelia78 Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 15.04.12, 22:05
            Aha, na pewno unikałabym aukcji typu: "wielka paka" czy "sto szt dla maluszka". Mam wrażenie, że cieszą się zła sławą...
        • ophelia78 Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 15.04.12, 22:08
          >kilkadziesiąt transakcji

          To ile w końcu tego masz: kilkadziesiąt sztuk czy kilkadziesiąt kilogramów?

          Z tego, co wiem, nie płaci się podatku od rzeczy używanych, które był Twoją własnością podand 6 miesięcy.
          • aga_sama Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 15.04.12, 22:38
            Ubranek jest kilkadziesiąt kilogramów (5 największych pudel dostępnych na poczcie, ja potrafiłam napakować do takiego pudła 10-14 kg ciuszków). Masz rację, musi powiedzieć, że transakcji będzie kilkaset.
            ale na początek zrobię kilkadziesiąt aukcji. Potem się pewnie rozchoruję.
            Będę operowała na koncie allegro siostry - ma mnie tam dopisać. Pieniądze będą trafiały również na jej, nie moje, konto bankowe.
            Dobra. Zaczynam od wcześniaków, wrzucę to na tablicę, może ktoś się trafi, zawsze jeden karton mniej.
            A potem reszta...
            • sylki Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 16.04.12, 08:00
              Siostra do swojego konta raczej nie może cię dopisać, chyba że jesteś jej mężem wink
              Lepiej doczytajcie regulamin, bo może to dla niej, albo was obu skończyć się blokadą konta za udostępnianie go osobom trzecim.
              • witka55 Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 16.04.12, 08:20
                a ja bym robiła zestawy po 40-50sztuk ubranek, np. chłopiec r. 68-74, chłopiec r. 74-80, licząc że jeden zestaw to ok. 3-4kg ciuszków, będzie 12-15 zestawów, każdy zestaw pójdzie +/- za 200zł. I już można policzyć "zarobek"
    • aniam123 Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 16.04.12, 08:52
      Aga, sorry ale będę brutalna. Dlaczego nie możesz robić tego ze swojego konta allegro i potem przesłać siostrze pieniędzy? Nie ufa Ci? Obiecałaś wykonać za nią OKROPNĄ i (wbrew pozorom) CIĘŻKĄ PRACĘ! Allegro przestało być już "szmacianym eldorado" wink, mało używanych rzeczy się sprzedaje, a jeżeli już to idą za śmieszne pieniądze. A ciuszki dla maluszków to już w ogóle... Jak na moje oko na wystawienie jednej aukcji poświęcisz min. 30, potem jeszcze pakowanie i bieganie na pocztę. O "doglądaniu" aukcji i bałaganie w domu nie wspomnę i okaże się, że zarobisz na tym średnio 5zł na rzeczy. Warto??? Ja sprzedałabym te rzeczywiście najlepsze i najdroższe rzeczy a bodziaki i pajace zostawiła na koniec, jeśli Ci zapału, motywacji i siły wystarczy...
      • sylki Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 16.04.12, 09:06
        Ponieważ nie są to jej ciuchy i tak jej powiedziano w US
        Też uważam, że jest to niewdzięczna praca i te malutkie rzeczy idą za śmieszne pieniądze.
        Bieliznę dziecięcą sprzedałabym w pakach, czyli podzieliłabym na bodziaki, pajace itd, później na rozmiary i krótki i długi rękaw, nie sprzedasz tego za Bóg wie ile, ale zawsze coś się odzyska.
      • inx123 Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 16.04.12, 09:08
        jeśli chodzi o ubranka dla wcześniaków to daj info na forum (wejdź w prywatne i poszukaj - wcześniaki)......napewno szybko znajdą się chętni bo ciężko dostać śpioszki np na 44cmwink.....sama mam wcześniaczkę i na całe miasto udało mi się swego czasu kupic 4 pary a i tak były za dużewink.........resztę podziel na jakieś zestawy np porami roku, lub bluzeczki razem , spioszki razem, lub jakieś zestawy kolorystyczne....najważniejsze żeby ubranka były uprane wyprasowane na jasnym tle dobrej jakości zdjęciawink
        • listopadowka2008bis Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 16.04.12, 11:35
          Ja nie rozumiem, co Ty sie certolisz z tym kontem. Sluchaj, normalnie wchodzisz na konto siostry, wystawiasz i tyle. Przeciez kupujacych nie interesuje, czy sprzedaje Basia czy Kasia. Nie musisz w opisach umieszczac info o tym, ze robisz to za siostre.
          Ja bym chyba padla, gdybym miala to osobno wystawiac. Body/pajace i tak slabo ida - np. zestaw 50 sztuj za 35 pln (spotkalam sie z taka aukcja). Ja bym porobila zestawy i do nich dolaczyla tez ta bielizne. Oczywiscie najpierw bym zobaczyla po ile takie zestawy chodza na allegro i za jakas usredniona cene wystawila na tablicy (moze odejdzie Ci taszczenie tego na poczte). Jakies ciuchy typu kurtka, jesli to jakas super dobrze schodzaca firma, typu zara/next to byl wystawila osobno.
          • aga_sama Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 16.04.12, 11:51
            Tak, sprzedanie tej tony ubranek to ciężka praca.
            Ale 80% garderoby mojego dziecka pochodzi od siostry. To taka forma odwdzięczenia się za pomoc, jaką od niej otrzymaliśmy przez ostatnie kilka lat. Tak to bywa w rodzinach smile
            Siostra na pewno nic nie zrobi z tymi ubraniami, bo przy dwójce malutkich dzieci nie ma na to czasu i siły. A że bliźnięta to podwójne wydatki, to szkoda to tak po prostu oddać. Nawet jeżeli sprzedam połowę z tych szmatek po 5 zł, to uzbiera się ok. tysiąca złotych.
            Jak tylko zrobi się pogoda, siadam i przejrzę te paki. Póki nie ma dobrego światła, nie chcę nawet tego ruszać, bo i tak teraz nie zrobię dobrych zdjęć. porobię zestawy po kilka sztuk perełki wystawię pojedynczo, ubranka dla wcześniaków puszczę na forum, resztę oddam po znajomych.
            Dzięki wielkie za rady
            • mmala6 Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 16.04.12, 13:38
              a może jakiś komis? SAMI sobie pogrzebią w kartonie, SAMI wybiorą, SAMI wycenią i SAMi sprzedadząwink zawsze to trochę odpadnie. A może chociaż policzysz ile czego, uśrednisz cenę za sztukę np body 5zł, pajac 8 zł, dresik 15zł i w ten sposób pozbędziesz się wszystkiego. Odpadnie Ci zabawa ze zdjęciami, prasowaniem, chodzeniem na pocztę.... powiem szczerze, że słabo mi na samą myśl o takiej ilości ubranekwinkpodzwoń po komisach dziecięcych na początek.
              • konwalia-82 Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 16.04.12, 16:16
                ja napiszę tylko od siebie, że nigdy nie kupiłam na all żadnej paki-siadam i szukam konkretu, ew możesz wystawić body czy pajace np po 5szt, bo po co komu 20
      • saszanasza Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 16.04.12, 17:39
        dokładnie! ja nie sprzedaję hurtowo, ostatnio uzbierałam kilkanaście ciuchów po młodej i wystawiłam...dziękowałam bogu że aukcje się pokończyły. dla mnie skontrolowanie i obsługa ok. 20 aukcji kosztowała i dużo czasu i energii, pod koniec zaczęłam się gubić i tracić kontrolę...
        jak siedzisz w sprzedaży - dasz radę, jak nie siedzisz - współczuję.
    • melancho_lia Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 16.04.12, 17:30
      ja jakiś czas temu wystawiłam ciuchy po córce na lokalnym forum. Były tego dwa ogromne pudła plus wielka torba. Zrobilam zdjęcia kilkunastu ciuchów, policzyłam z grubsza resztę. Chętny znalazł się w ciągu 30 minut, kobita wzięła wszystko hurtem bez oglądania nawet.
    • koza_w_rajtuzach Re: kilkadziesiąt kg ubranek - jak to sprzedać? 16.04.12, 18:28
      No to się wkopałaś...
      Na małych ciuszkach raczej kokosów się nie zbije, jest to mało chodliwy towar. Na pewno więcej można zarobić sprzedając pojedyncze ciuszki niż tworząc większe zestawy.
      Moim zdaniem najlepiej zrobisz wystawiając na tablicy część ciuszków z odbiorem osobistym, być może osoby, które by od Ciebie coś tam kupiły zdecydowałyby się na kupno większej ilości rzeczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja