zakupy z maluszkiem

02.07.12, 12:58
zastanawiam się czy lubicie robić zakupy ze swoim dzieckiem? Ja jeśli mam iść coś kupić z moim 3 letnim synkiem, od razu jestem zdenerwowana... Najczęściej nawet w dziecięcych sklepach nie ma miejsca dla zabawy, żeby maluszek miał się gdzieś czymś zająć na chwilę gdy ja szukam mu ubranek. A dzieci jak to dzieci zaraz się denerwują jak im się nudzi sad które sklepy są waszym zdaniem przyjazne dla matki z dzieckiem?
    • agni71 Re: zakupy z maluszkiem 02.07.12, 13:33
      Na to jest bardzo prosty sposób - zakupy robic bez dziecka, w sklepach w których sa zwroty. Ewentualnie przy zakupie butów można szukac sklepów z atrakcjami dla dzieci: w Mivo jest TV i bardzo fajne zabawki, w Deicgmannie TV, w Ecco kids chyba też, w bartku stolik z kredkami...
    • kanna Re: zakupy z maluszkiem 02.07.12, 13:42
      Sposobem jest NIE zabieranie dziecka do sklepu :p
      Sprawdza mi się znakomicie do ponad 9 lat. wink Korzyść jest tak, ze jak zabiorę dziecko do supermarketu to jest to traktowane jako przywilej i nagroda big_grin
      Dla starszaków stwarzają się centra zabaw.

      W sklepie - moje dzieci najbardziej interesowały telewizory z bajkami.
      • koza_w_rajtuzach Re: zakupy z maluszkiem 02.07.12, 14:18
        a jeśli ktoś nie ma z kim dzieci zostawić, tak jak ja np? Moje dzieci zawsze ciągam wszędzie ze sobą, ale one przyzwyczajone i nie potrzebujemy żadnego miejsca dla maluszka wink)), dla nich to naturalne, że codziennie uczestniczą w zakupach spożywczych plus dodatkowo w jakichś innych, jeśli taka potrzeba jest.
        • afroddytta Re: zakupy z maluszkiem 02.07.12, 14:36
          Sklepów z ciuchami, butami itd. z dzieciakami nie odwiedzam, powiem więcej praktycznie wcale nie odwiedzam, bo większość kupuję przez internet, ewentualnie wpadnę do H&M na wyprzedaż, ale to wieczorkiem też bez dzieci. Dla mnie to bez różnicy i tak nie kazałabym dzieciakom przymierzać kupowanych ubrań.
          Natomiast na co dzień ja robię wszystkie zakupy do domu i zawsze jestem z co najmniej dwójką dzieci i nie jest to dla mnie problem, tylko my w supermarketach raczej nie bywamy, zaliczamy okoliczne biedronki, lidle, bazarek itd. na piechotę (tj. z wózkiem). Jedyny market jaki odwiedzam z dziećmi to selgros i nie raz robię zakupy z trójką dzieci (1-5,5l) i dajemy radę, tylko my wszystkie zakupy załatwiamy w ciągu dnia, po południu w sklepach raczej nie bywam.
        • kanna OT-owo 02.07.12, 14:52
          Trudno mi sobie wyobrazić - logistycznie - wychowywanie dzieci bez ŻADNEGO supportu sad to musi być bardzo trudne.
          Jeśli lubisz chodzić wszędzie z dziećmi - to ok smile Ale pewnie sa jakieś sąsiadki, znajome, koleżanki, rodzice dzieci z palcówek itp. gdzie dzieci mogły by zostać smile
          Jeśli bym była nie mogła liczyc na rodzinę, to bym poszukała zaplecza w innych miejscach..
          • eliszka25 Re: OT-owo 02.07.12, 15:19
            kanna, ja nie mam takiego zaplecza, bo cala rodzina zostala w polsce. radze sobie sama. zdarzalo mi sie zabierac dzieci ze soba nawet do lekarza, bo nie mialam z kim zostawic. u nas sytuacja zakupowa jest z jednej strony trudniejsza, bo WSZYSTKIE sklepy sa czynne w tygodniu max do 18.30. centra handlowe tez. o tej porze, to mojego meza zwykle nie ma nawet jeszcze w domu, wiec jak chce jechac na zakupy, biore ze soba caly majdan. w sobote sklepy zamykaja o 16, a w niedziele czynne sa tylko stacje benzynowe, ale butow ani ciuchow tam nie kupie. latwiej jest o tyle, ze w kazdym centrum handlowym jest plac zabaw dla dzieci, gdzie mozna oddac maluchy pod opieke za niewielka oplata, ale dopiero od 3 lat. w pazdzierniku moj mlodszy skonczy 3 lata i wtedy bede mogla szalec, bo oddam obu chlopakow na plac zabaw, a sama polatam po sklepach.

            owszem, czasem korzystam z pomocy sasiadek, kolezanek, a ostatnio coraz wiecej kupuje przez internet. w sklepie i tak dzieciom ciuchow nie kaze przymierzac, bo to by dopiero byl horror big_grin, a przez internet moge pokazac, spytac, czy sie podoba, wiec to bardzo wygodne, oszczedza czas i nerwy.
            • agni71 Re: OT-owo 02.07.12, 15:47
              eliszka25 napisała:

              > kanna, ja nie mam takiego zaplecza, bo cala rodzina zostala w polsce. radze sob
              > ie sama.

              ale piszesz dalej o mężu...

              . w sobote sklepy zamykaja o 16,

              W Polsce na szczęście dłużej, ale co właściwie stoi na przeszkodzie, by dzieci zostawić w tym czasie z tata, a sama wyskoczyc po zakupy właśnie w sobotę? Pisze o zakupach ubraniowo-butowych, nie codziennych spożywczych, bo o takich pisała autorka wątku...

              • paliwodaj Re: OT-owo 02.07.12, 17:31
                eliaszka , niech zgadne mieszkasz w Szwecji?

                do autorki, 3 latek to juz nie jest maluszek, bez przesady.
                Czasami zabieram 4 letnia corke, nie biore wszystkiech 3 dzieci, bo one razem dostaja wariacji.
                Corka jest super jezeli chodzi o zakupy, czasami przypomina mi co mam kupic " mama, kawa, pamietasz ,ale nie ta, o tutaj jest " wink
                • eliszka25 Re: OT-owo 03.07.12, 00:26
                  nie paliwodaj, mieszkam w szwajcarii
              • eliszka25 Re: OT-owo 03.07.12, 00:25
                agni, maz wraca z pracy, jak sklepy sa juz pozamykane, wiec nie zostawie go z dziecmi, bo juz nie mam po co. w sobote robimy duze zakupy spozywcze, wiec na ubraniowo-butowe czasu za wiele juz nie zostaje. jak robie zakupy dla dzieci, to zwykle przez internet albo biore dzieciaki ze soba, jesli chce kupic buty, bo musza przeciez przymierzyc. czas na zakupy dla siebie od czasu do czasu wygospodaruje i wtedy latam po sklepach bez dzieci, ale pisalam o zakupach ubraniowych dzieciowych. codzienne zakupy spozywcze robie w malym sklepiku w naszej miejscowosci, nie jade codziennie do centrum handlowego.

                dodatkowym utrudnieniem u mnie jest to, ze mieszkam na wsi i do miasta jade autobusem i pociagiem. to brzi gorzej, niz w rzeczywistosci jest, bo w szwajcarii komunikacja jest bardzo dobrze rozwinieta, ale zajmuje wiecej czasu no i jest sie bardziej ograniczonym.
                • agni71 Re: OT-owo 03.07.12, 10:17
                  eliszka25 napisała:

                  > agni, maz wraca z pracy, jak sklepy sa juz pozamykane, wiec nie zostawie go z d
                  > ziecmi, bo juz nie mam po co. w sobote robimy duze zakupy spozywcze, wiec na ub
                  > raniowo-butowe czasu za wiele juz nie zostaje.

                  No właśnie wydaje mi sie, ze twoje problemy głównie wynikają z dziwnych godzin otwarcia sklepów. Jakbyś miała codziennie centra handlowe otwarte do 21.00, a w soboty tak samo, to pewnie nie byłoby problemu z samotnym wyjazdem na zakupy, podczas gdy dzieci zostałyby z tatą. Gdybym miała tak jak ty, to juz nic bym chyba stacjonarnie nie kupiła, wszystko przez net....

                  PS. Ja do najbliższego CH jadę autobusem podmiejskim, metrem i na koniec jeszcze tramwajem, więc wiem, co to dłuższy dojazd smile

                  • eliszka25 Re: OT-owo 03.07.12, 13:58
                    masz racje, godziny otwarcia sklepow to glowny problem. gdyby chociaz w sobote byly czynne do wieczora, to juz by bylo duzo lepiej. a tak w sobote wszedzie jest tlok nieziemski, bo wszysy, ktorzy pracuja musza sie do tej 16 wyrobic.

                    z zakupami przez internet mam taki problem, ze butow kupowac dla dzieci nie moge. maja dlugie i waskie stopy i bez przymierzania sie nie da. czasem tygodniami szukam jakichs butow dla nich. do tego starszy jest caly dlugi i chudy, wiec np. spodnie tez wole zobaczyc na zywo, zeby wiedziec, czy szerokie, czy szczuple. w internecie nie zawsze mozna to dobrze ocenic. jednak i tak duzo kupuje w sieci, bo najlatwiej to rozwiazac logistycznie smile
            • afroddytta Re: OT-owo 02.07.12, 21:47
              Moi też po lekarzach ze mną chodzą, ostatnio z całą trójką na pobraniu krwi byłam wink
              Moim zdaniem nawet nie chodzi o teoretyczne możliwości, ale o podejście mamy/rodziców, w sensie, ze jak ktoś chce czy musi dzieciaki zostawiać to zawsze kogoś znajdzie. Ja takiej potrzeby nigdy nie miałam i dlatego nawet nie proponowałam sąsiadkom czy znajomym zostawiania dzieci, czasami ktoś mi zaproponuje abym jednego zostawiła, ale często zostawienie jednego dziecka niewiele dla mnie zmienia, a jeszcze się dodatkowo samym faktem rozdzielenia denerwują.
              • eliszka25 Re: OT-owo 03.07.12, 00:29
                no wlasnie afrodytta, jak sie ma jedno dziecko, to latwiej komus podrzucic. ja mam dwoch chlopakow, dosc zywych, a razem nakrecaja sie czasem jak perpetum mobile smile. dwoje dzieci na raz juz nie tak latwo komus zostawic. ze starszym nie byloby wiekszego problemu, ale niespelna 3-latek jest strasznie jeczacy, marudny i placzliwy. z bratem jeszcze zostanie, ale sam w zyciu. dlatego czasem po prostu nie mam innej mozliwosci, jak zabrac ze soba.
    • agnieszka_sn6 Re: zakupy z maluszkiem 02.07.12, 17:55
      ja mam dwie córki (4 i 6 lat) z jedna jestem w stanie zrobić zakupy i nawet to lubię, ale gdy już ją obie a ja nie mam nikogo do pomocy to szla.... mnie trafia w sklepie
      • mmala6 Re: zakupy z maluszkiem 02.07.12, 19:32
        3 latek na zakupach...taaaa, jasneeee. Na pewno uwielbia chodzić pomiędzy półkami z ubraniami a już buty przymierzać to uwielbia pasjami!wink
        ja robiłam zakupy wg wcześniej obmyślanego planu czyli sposobemwink niestety u nas nie w każdym sklepie można oddać rzeczy, głównie buty więc u nas z tym był problem. No cóż, szantażowałam dziecko i tyle. Jak grzecznie przymierzy 5 par butów to pójdziemy na lody/auto/kulki -dowolnie. Na szczęście butów nie kupuję się częstotongue_out Ubrania można mierzyć na oko, bez zakładania, zakładałam tylko kurtki ale i tak najczęściej, do tej pory zresztą, kupuję sama. Wyjątkiem są buty, których nie cierpię kupować dzieciom właśnie dlatego, że muszą przymierzyć czyli iść ze mną do sklepu, jojczeniom nie ma końca (syn 7 lat, bo dwulatek nawet lubi. Jeszczewink)
        • kanna Re: zakupy z maluszkiem 02.07.12, 21:12
          Serio mierzysz ubrania? Ja kupuje, po prostu, na wymiar. Najczęściej na zaś (wyprzedaże)

          Butów tez nie mierzę, bo kupuję na wyprzedażach na przyszły rok, albo tam, gdzie jest czas na zwrot smile
          • eliszka25 Re: zakupy z maluszkiem 03.07.12, 00:35
            ja ubran tez nie mierze, ale buty musze. moi chlopcy maja stopy dlugie, ale szczuple i nie wystarczy dobrac rozmiar niestety. starszemu buty "na oko" kupilam raz, teraz na wiosne. efekt jest taki, ze leza w szafie, bo na dlugosc rozmiar dobry, ale za szerokie i klapia po pietach. pewnie komus oddam albo sprzedam, bo najprawdopodobniej nigdy w nich nie pochodzi.
    • eesti_2005 Re: zakupy z maluszkiem 02.07.12, 21:12
      Ja zawsze robię zakupy z dziećmi. Jestem z nimi 24h na dobę i zabieram ich ze sobą wszędzie. Młodszy w chuście, starszy w koszyku/autku sklepowym. Moi są przyzwyczajeni, więc problemów nie robią. I żadnych punktów dla maluchów nie potrzebujemy, choć mój starszak lubi obejrzeć TV w Deichmannie.
      • kanna Re: zakupy z maluszkiem 02.07.12, 21:21
        Poczekaj, aż mobilności nabiorą ;p
        • eesti_2005 Re: zakupy z maluszkiem 03.07.12, 09:55
          Nie muszę czekać, mój prawie trzylatek jest aż zbyt mobilny...
          • kanna Re: zakupy z maluszkiem 04.07.12, 11:33
            Az OBA nabiorą mobilności wink z jednym jest nieźle, pilnuje się, pomaga, ale ostatnio [przypadkiem) miałam dwie siedmiolatki w sklepie, co tam odchodziło wink

            Generalnie jednak uważam, że jest mnóstwo atrakcyjniejszych miejsc dla dziecka niż wózek sklepowy.
            Rozumiem, że czasem trzeba. Ale jak patrze na parę rodziców, co zabierają niemowlaka i go wożą po supermarkecie to mi się coś w środku robi na taki durny egoizm.
      • janka39 Re: zakupy z maluszkiem 02.07.12, 21:29
        Tez nie mam zadnego "supportu" oprocz męza oczywiscie, więc zakupy robię SAMA poznym popoludniem albo w sobote. Bez przymierzania, "na oko" i tylko w sklepach, w ktorych mozliwe sa zwroty
        Kiedy Straszy byl mlodszy, ale jeszcze wozkowy, probowalam robic zakupy z nim. Konczylo sie to tym, ze zrzucal ciuchy w kazdym sklepie, w ktorym sie znalezlismy. Musialam wiec walczyc, zeby czegos nie rozerwal, uszkodzil itd, wiec szybko uznalam sie za pokonaną.. Przy Mlodszym nawet tego nie probowalam (kiedy byl niemowlakiem leżącym/spiącym w gondoli, ZAWSZE budzil sie, jak tylko wjechalam do jakiegos centrum handlowego wink i bylo po zakupach )
        Teraz robie sporo zakupow przez internet. Buty tez, zamawiając czesto dwa rozmiary - dla pewnosci, z zalozeniem, ze jeden odeslę. Troche z tym zachodu, ale mierzenie w domu i tak jest lepsze niz walka w sklepie
      • koza_w_rajtuzach Re: zakupy z maluszkiem 03.07.12, 11:46
        no właśnie, mi też dzieci tak szczerze mówiąc w zakupach nie przeszkadzają, choć jestem z nimi 24 godziny na dobę (tzn. córka chodzi do zerówki, ale jak jadę do centrum handlowego, to zawsze biorę ją ze sobą, bo jadę wtedy do innego miasta i nigdy nie wiem ile mi zejdzie, bo zwykle jeszcze z siostrą się spotykam), a w skład dzieci wchodzi 6-letnia córka i 3-letni syn. Może to dlatego, że dzieci są przyzwyczajone do tego, że sklepy to jest część życia, nie rzucają się na glebę, bo coś tam chcą, nie rozwalają wszystkiego z półek, nie marudzą, a przynajmniej nie więcej niż np. w parku.
    • azomim Re: zakupy z maluszkiem 02.07.12, 21:29
      Przeprowadz sie do Niemiec, tu wlasciwie wszystkie sklepy z rzeczami dla dzieci (a wiekszosc "normalnych" tez) maja miejsce do zabawy, stoliczek, zabawki itp. Oczywiscie przewijak rowniez.

      Ale i tak najlepsza rada jest- na zakupy idz samasmile
    • natalek79 Re: zakupy z maluszkiem 02.07.12, 21:37
      Niestety zakupy albo z dzieckiem albo późnym popołudniem sama. Najfajniej robi mi się zakupy do południa, bo mniejszy ruch po sklepach, ale wtedy conajmniej z jednym dzieckiem. 5 minut od domu mam galerię, ale wkurza mnie, że wózkiem nie ma szans, bo wszędzie za ciasno - zwłaszcza w Smyku i H&M a żeby windą wjechać na pietro to trzeba kawał galerii zjechać w obie strony sad Spożywcze raczej w osiedlowych czy na bazarku warzywa i wtedy wózkiem - chociaż nie wszędzie wjadę, ale coś jeść trzeba sad Rodziny na miejscu nie mam, mąż pracę ma taka, że często na drugim końcu Polski kilka dni, jak na misji to kilka miesięcy sama z dziećmi i jakoś trzeba sobie radzić. Buty zawsze kupuję z dziećmi i nie obchodzi mnie ich marudzenie - chcą nowe muszą być, wybrać, zmierzyć i koniec kropka. Nie potrafią, to nie mają butów odpowiednich i cierpliwie czekam aż same się upomną o zakup i bez marudzenia pojadą (10 i 8 lat). Młody 2 lata póki co zadowala się na zakupach drobną łapówką i siedzi grzecznie w sklepowym wózku nawet 2 godz. aż zrobię zakupy (duże, na cały tydzień).
    • mapecik.1 Re: zakupy z maluszkiem 03.07.12, 10:02
      wraz z doświadczeniem, zaczęłam wybierać sklepy do których lubią chodzić moje dzieci. I jeśli wiem, że muszę wziąć je na zakupy udaję się tylko do do tych sklepów. Oczywiście w ich skład wchodzą wszystkie zabawkowe smile w smyku dzieci są jak anioły wiadomo ogrom zabawek robi swoje, ale również bartek, tam jest telewizorek i kredki, a panie bardzo szybko załatwiają sprawę z zakupem obuwia więc nie musimy długo siedzieć. Moje dzieci lubią chodzić również do spożywczych, bo wtedy wybierają sobie jakieś słodycze, jako nagrodę.
    • klubgogo Re: zakupy z maluszkiem 03.07.12, 21:23
      Moja córka uwielbia zakupy - ja szukam ubrań, ona buszuje w przymierzalni, między wieszakami, albo przymierza biżuterię, w sklepie dla dzieci ogląda zabawki, w empiku czyta książeczki, w delikatesach pakuje produkty do koszyka i wyładowuje na taśmę, wszędzie ma sporo zajęc. Ma 3,5 roku i zawsze lubiła zakupy.
    • ania_kr Re: zakupy z maluszkiem 03.07.12, 23:17
      Jak muszę iść na zakupy sama z dzieckiem - to zabieram wózek i paluszki. Syn ma dość rzadko takie atrakcje i jest w stanie chwilę wysiedzieć. Potem dostaje nową książeczkę i znów jest chwilę zajęty. Dla mnie miejsce do zabawy w sklepie i tak jest bez sensu, bo boję się że syn z niego ucieknie, jak się odwrócę. Jeśli jest w CH sala zabaw z opieką, to też korzystam, płacę i szybko robię zakupy.
      • ursgmo Re: zakupy z maluszkiem 04.07.12, 08:52
        Żebym mogła iść sama na zakupy musiałabym marnować czas w weekend a szkoda mi , no i ludzi wszędzie pełno a ja tłumów nie lubię . Najbardziej lubię zakupy w poniedziałkowe przedpołudnia , sklepy wtedy świecą pustkami . Wtedy też muszę zabrać tylko jedno dziecko , najmłodsze , z nią zakupy to loteria - raz super raz okropnie . Najgorsze zakupy to wyjście z całą trójką, każde próbuje ugrać coś dla siebie , syn jakieś gry , starsza córka kolejny ciuch , najmłodsza jęczy, wszyscy zaraz głodni ( nie głodni bo głodni tylko Mc Donald/Kfc i tym podobne są w pobliżu), spragnieni itd brrrrrrrr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja