Gusta naszych dzieci

14.07.12, 11:41
Ostatnio zauważyłam, że moje chęci na modne ubieranie córki spełzają na niczym. Co drugi dzień jest dyskusja, czasem spór o to co córka ubierze, wybiera np z szafy jesienne, dzianinowe sukienki latem, do letnich sukienek (koniecznie kwiaciastych) życzy sobie grube jesienne rajstopy. Właściwie godzę się już na jej zachcianki, wiem ze kształtuje w ten sposób swój gust , ale jak widzę bawełnianą spódniczkę plażową i do tego kwiaciaste rajtuski na jesień to myślę hm... smile)))
Mogę zapomnieć o eleganckich popielatych, czy granatowych , stonowanych strojach na jesień. Tak sobie przeglądam nowego nexta i nie wiem czy w ogóle jest sens coś wybierać, a jeśli już to coś pstrokatego.
Rurki, które pokupowałam zeszłej jesieni leżą odłogiem, Lila stanowczo odmawia ich zakładania... letnie sandałki leżą bo córka codziennie wybiera crocsy. Eh... też tak macie zakupowe mamy? I jak sobie radzicie?
Jeszcze tylko dodam że córeczka ma 3,5 roku.
    • sto.krotka79 Re: Gusta naszych dzieci 14.07.12, 12:16
      Myślałam, że piszesz o 10-15 latce smile Moja niewiele starsza tez zaczyna wybrzydzać, ale na szczęście nie jest bardzo uparta smile
      • minkapinka Re: Gusta naszych dzieci 14.07.12, 12:45
        sto.krotka79 napisała:

        > Myślałam, że piszesz o 10-15 latce smile
        Ja tez big_grin
      • kora711 Re: Gusta naszych dzieci 14.07.12, 12:45
        Nie
        Moja ma tez prawie 4 latka
        I jedyną 'fanaberią ' wywalczoną krzykiem jest założenie jej korali i bransoletki
        Takich a la odpustowych
        Oczywiscie zakłam i paradujemy dumnie przez miasto
        Ale i to rzadko.
        na razie ubiera to co jej mamusie każe wink
        Chyba ze ma cos niewygodne.no ale wtedy jej się nie dziwię
        • lawendax Re: Gusta naszych dzieci 14.07.12, 13:59
          Odpustowe korale tez u nas są obowiązkiem!
          A i jeszcze jak mama pomaluje sobie paznokcie to Córka też muuuuuusi! Bo inaczej jest płacz smile
      • aleks2539 Re: Gusta naszych dzieci 14.07.12, 12:52
        Normalka. U mnie syn zakłada do przedszkola bluzki ze spidermanem albo spidermanem. A jak spiderman jest w praniu to ewentualnie może założyć batmana. Ostatnio sam stwierdził że scooby doo jest dla małych dzieci i dał mi bluzkę aby dać ją młodszemu koledze. Syn ma 4 lata.
        Do tego mam dwulatkę która ma fazę na myszkę miki. I jak myszki miki w praniu to ona nie ma co założyć i się robi dramat w domu.
        Co ja na to? Wyszłam z założenia że mnie też nikt nie zmusza do zakładania czegokolwiek, więc niech ubierają co chcą. Jedyny warunek - rzeczy adekwatne do pogody. Nie ma więc opcji chodzenia w polarze przy 30 stopniach bo tam jest myszka miki wink
    • koza_w_rajtuzach Re: Gusta naszych dzieci 14.07.12, 13:38
      Ehm.. moja córka owszem, wielu ubrań nie włoży, ale wiem jakie to są ubrania i ich nie kupuję. Ubrania których nie włoży są niewygodne w jej mniemaniu (jeansy, spodnie zapinane na zamek itp), natomiast sam wzór i kolor nie jest już tak ważny, choć najbardziej lubi żółty i fioletowy. Wydaje mi się, że bym nie pozwoliła żeby moja córka dobrała ubrania, które do siebie nie pasują i upierała się, powiedziałabym po prostu co pasuje do tych rajstop, a co do tej spódniczki i pozwoliła zdecydować. Ma swoje zdanie, ale wie też co do siebie pasuje, a co nie, czyli, że do tuniki nie pasują zwykłe spodnie tylko jakieś przylegające legginsy, że zbyt duża rozpiętość kolorów źle wygląda razem, sama zresztą też ma jakieś wyczucie. Ma 6,5 roku, ale jako 3,5 latka też odstawiała jazdy z ubraniami, tzn. w ogóle nie chciała ich nosić tylko biegać cały dzień na golasa. Taki wiek chyba. Potem minęło, od dawna z powrotem jest niemal ideałem.
      • pati1707 Re: Gusta naszych dzieci 14.07.12, 15:54
        Hej dziewczyny ja mam 5 latka,a czuję się jakbym miała nastolatkę w domu.Codziennie jest dyskusja co ma założyć uznaje tylko bluzy na zamek i koniecznie z kapturem,jeansy i adidasy.Swetry odpadają tak samo polówki,chinosy i cała reszta fajnych ubranek dla chłopców pokupowanych na wiosnę i lato.Teraz daję jeszcze radę,ale od września idzie pierwszy raz do zerówki i jak pomyślę co mnie czeka codziennie o 7 rano to mam ciarki na plecachsadA dodam,że uwielbia Zygzaka i kolor czarny maskara!
        • kinder0610 Re: Gusta naszych dzieci 14.07.12, 17:44
          sorry, ale chyba mam inne zdanie. Nie uważam ze kształtowanie gustu dziecka 3,5 to pozwalanie jej na noszenie czego chce. Bo co jest gustowne w grubych rajstopach i letniej spodniczce. Chyba masz jeszcze cos do powiedzenia w przypadku ubrania dziecka, bo skoro teraz decyduje co bedzie nosic to za 2,3 czy 5 lat przyjdzie z kolczykiem w najlepszym wypadku w uchu, 12 latka z makijazem, 15 latka z tatuazem. Rozumiem pozwalanie dziecku na podejmowanie decyzji, ale chyba sa pewne granice. I to chyba nie kwestia gustu, tylko checi postawienia na swoim. Wiem, ze to moze wyolbrzymianie z tym makija zem kolczykiem itp, ale skoro niektore mamy pisza ze maja awantury o ubranie u takich małych dzieci, to za par e lat dopiero beda miec awantury. Ale to tylko moje zdanie.
          • janka39 Re: Gusta naszych dzieci 14.07.12, 18:05
            Moj syn za nic w swiecie nie zalozy tiszerta, no chyba ze pod bluzke z długim rekawem. Latem nosi wyłącznie koszulki na ramiączkach...
          • tosieuda Re: Gusta naszych dzieci 14.07.12, 18:09
            ja mam 5,5 latkę, ale da się z nią porozumieć,
            owszem, swoje zdanie też ma, brązowe, granatowe, szare jest dla niej nudne,
            ale można ją przekonać, że do szarego płaszczyka dobierzemy kolorowe dodatki,
            najlepiej różowe, czerwone i jest ok smile
          • nglka Re: Gusta naszych dzieci 15.07.12, 13:48
            kinder0610 napisała:

            > Chyba masz jeszcze cos do powiedzenia w przypadku u
            > brania dziecka, bo skoro teraz decyduje co bedzie nosic to za 2,3 czy 5 lat prz
            > yjdzie z kolczykiem w najlepszym wypadku w uchu, 12 latka z makijazem, 15 latka
            > z tatuazem.

            Niezależnie od tego czy teraz dziecku pozwolisz nosić to i owo, czy nie - może przyjść jako 15-tka z tatuażem; to już kwestia charakteru. Ja przebiłam sobie nos samodzielnie, w wieku lat 15, wbrew woli rodziców [kolczyk noszę do dziś mimo trzydziechy na karku].

            > Wiem, ze to moze wyolbrzymianie z tym makija zem kolczykiem itp, ale skoro niek
            > tore mamy pisza ze maja awantury o ubranie u takich małych dzieci, to za par e
            > lat dopiero beda miec awantury. Ale to tylko moje zdanie.

            Tak, mam awantury z ubiorem, odkąd dziecko skończyło 1,5 roku. Takie mam dziecko. I nie uważam, że jest to powód do zabraniania jej wszystkiego. Są rzeczy, które są mniej istotne i takie sprawy odpuszczam, bo dziecko także ma prawo do własnego zdania. Nie uważam, by Twój gust dawał Ci prawo do ubierania dziecka po swojemu, jeśli te nie chce. Znaczy - do niczego prócz zaostrzenia konfliktu - to nie prowadzi. Takie rzeczy jak: słodycze dopiero po obiedzie, w niewielkiej ilości, egzekwowanie pewnych zachowań [sprzątanie po sobie, nie podnoszenie głosu] to kształtowanie charakteru - i są jak najbardziej do poparcia rzeczowymi argumentami. Grube rajstopy w lecie nie mają nic do tego, natomiast robią z Ciebie wroga nr 1 i dajesz argument do ręki: "bo tak" jest argumentem w każdej chwili i dotyczy wszystkiego, bo ja tak chcę i kropka
    • shopmania Re: Gusta naszych dzieci 14.07.12, 20:17
      Rozumiem to doskonale. Moje dziecię codziennie urządza awantury pt. nie założę tego.
      Przygotowane przeze mnie ubrania, albo ja gryza, są za ciasne, niewygodne, nieładne wink Zawsze znajdzie argument, żeby czegoś nie włożyć. Mała sama chce wybierać co założyć, ale zwykle wybiera rzeczy zupełnie niepasujace do siebie. Trochę modyfikuję, ale staram iść na ustępstwa.
      • agni71 Re: Gusta naszych dzieci 15.07.12, 12:45
        Awantury z płaczem, rzucaniem sie na podłogę, itp. atrakcjami chyba nigdy dotad nie doświadczyłam z żadna z trzech corek. Staram sie ksztaltować ich gust, podsuwając jakies zestawy, podpowiadajac co pasuje. Zreszta córki sa wyfpdne, i pasuje im, ze ja im szykuje, przynajmniej z grubsza, ubrania na nast dzień... Maja swoje upodobania, np. starsze kochaja wygodne miękkie spodnie typu dresy i najchętniej w takich chodziłyby zawsze i wszędzie (porzucając je dla szortów w upały), ale udaje mi sie przekonac je, że dresy nie wszędzie pasują smile Najmlodsza bardziej lubi sie ubierać, nie protestuje przed rurkami, lubi sukienki. Czasem jakiegos koloru nie chce zalozyć, np. bladego różu, bo uważa, że lepiej wygląda w ciemniejszych kolorach (co zresztą sama jej niechcący wtłoczyłam), ale jeszcze daje sie przekonać...

        Dodam, że oczywiście, staram sie orientowac w aktualnych preferencjach ubraniowych dzieci i po prostu kupuje to co lubią, w lubianych kolorach, więc może dlatego jakos się nam udaje dojśc do kompromisow. Acha, i córki nigdy nie mialy parcia na ubrania z jakimiś bohaterami...
    • dagusia_29 Re: Gusta naszych dzieci 15.07.12, 13:15
      Moja córcia ma prawie 4 lata i też kaprysi na to co ma założyć. Prowadzimy negocjacje co ma założyć codziennie rano przed przedszkolem. po przedszkolu w domu może nosić co chce no może bez przesady nie nosi kurtki zimowej kurtki lub rękawiczek a często by chciała. Jednak mimo wszystko czuwam aby ubrała się odpowiednio do pogody i jak jest chłodno rano bez bluzy nie wyjdzie.


      Co do gustu to albo się ma albo nie i myślę że jeśli 4-5 latka nosi korale odpustowe to zaraz bezguściem nie będzie. Ja myślę że często jak dziecko ma za dużo ubranek to wtedy jest najwięcej problemów dziecko ma za duży wybór i ciężko się zdecydować bo wszystko się podoba. U córci to co jednego dnia jest hitem na drugi może być kitem.
    • nglka Re: Gusta naszych dzieci 15.07.12, 13:38
      Hm. Moja ostatnio [20 stopni, brak słońca i brak deszczu] poleciała na dwór jako wielokolorowe straszydło. Prócz spódniczki, którą wymusiłam - bo w gaciach przy +20 nie będzie latać, miała różowe podkolanówki, kalosze, zieloną koszulkę, pomarańczową bluzę, zimową czapkę i zimowe rękawiczki.
      I w tę stronę: proszę bardzo.
      Natomiast walka jest o cieplejszy ubiór, gdy na dworze za zimno. Młoda przy temp 15 stopni chce wyjść w krótkim rękawku i na boso, wtedy nie ma zmiłuj. Pewnie bym pozwoliła "do zmarznięcia" gdyby nie przewlekły problem z zatokami.
      W zasadzie namawiam do dobierania kolorów ale nie upieram się, gdy sobie tam wybierze co chce. Jedynie rano, gdy ona zaspana ja wybieram rzeczy do p-kola i nie mam czasu na histerię młodej - wtedy ubiera co ja wybiorę.
      Takie historie są od zawsze, bo młoda całkiem zgrabnie wszystko ubierała mniej więcej gdy skończyła 1,5 roku. Niemniej takie apogeum wystąpiło właśnie w momencie gdy miała ok 3-3,5 roku. Teraz ma 4 i zaczyna wybrzydzać, że do lóziowej bluzki nie włoży fioletowych lajstop smile
      • monna16 Re: Gusta naszych dzieci 15.07.12, 20:30
        Ja zawsze zabieram moją 4-latkę na zakupy ubraniowe i wybiera co chce. To co jej się podoba to kupujemy. Ona zadowolona a ja pewna że nie będzie awantur. Codziennie wieczorem stajemy przed szafą i wspólnie przygotowujemy ciuchy na następny dzień. Czasami wybiera taki zestaw że aż strach, ale da sobie wytłumaczyć że coś do czegoś nie pasuje i wybieramy tak długo, aż wspólnie znajdziemy taki komplet, który jest odpowiedni do pogody i nie razi w oczy pstrokacizną czy jednokolorowym mundurem.
        --
        Autystyczne dziecko nie jest gorsze od innych, jest tylko trochę inne...
        Świat autyzmu, nasz świat: forum.gazeta.pl/forum/f,10034,Inny_Swiat.html
        • inx123 Re: Gusta naszych dzieci 15.07.12, 20:57
          matko...ja z moją 7latką nie mam takich problemów..bez przesady....wink
        • lawendax Re: Gusta naszych dzieci 15.07.12, 21:28
          monna
          to jest chyba dobry pomysł z tymi zakupami z dzieckiem.
          Ja nie mam zamiaru się z dzieckiem kłócić ale może podsuwając jej na zakupach różne ubrania, jest szansa że potem zaakceptuje taki strój smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja