rillia
02.10.12, 12:00
Wygrałam aukcję kurteczki mothercare w stanie bardzo dobrym. Kurteczka przyszła bardzo szybko, ale jej stan był... tragiczny. Różowa plama na przodzie, na rękawie dwie czarne kropki, w środki takie zmechacone brudy, puszek jak ściera do podłogi. Napisałam do sprzedającej jednego maila, cisza. Drugiego, znów cisza. Po 3 dniach zadzwoniłam. Okazało się, że właścicielka konta tylko "pożyczyła" konto siostrze. Miała powiadomić siostrę ale tego nie zrobiła, przestała odbierać telefony. Pisałam znów, bo do kogo ja mam wysłać paczkę. kurtkę kupiłam w sumie za 30 -parę zł plus koszty wysyłki. Gdybym wysłała kurtkę za potwierdzeniem odbioru wydałabym kolejne pieniądze, nie wiedząc czy właścicielką konta w ogóle przyjmie tą paczkę. Bo przecież nie jest właścicielka rzeczy.
Zgłosiłam do allegro. Spór trwa, ona nadal milczy. Nie znam procedur, do tej pory miałam same pozytywnie zakończone tranzakcie. Nie wiem jak to ma wyglądać. Ta kobieta nadal sprzedaje rzeczy. Loguje się kilka razy dziennie na allegro.
Co mam robić. Nie chcę zgłaszać sprawy na policję, bo to chyba zbyt mała kwora aby się tym przejmować, ale jak powiadomić allegro o tym, że ta kobieta nawet nie korzysta ze swojego konta i nie ma z nią kontaktu.
Pozdrawiam