karolina_wierzbocka
19.11.12, 17:32
Dziewczyny, czy sprawdzacie dokładnie, ale tak naprawdę szczegółowo z czego są zrobione kupowane przez Was zabawki i produkty dla dzieci?
Bo ja się załamałam. Myślałam, że jestem dobrą mamą, bo czytam etykietki na produktach spożywczych i ubraniach, a tu skucha.
Koleżanka mi wspomniała o istnieniu raportu Rapex, gdzie publikowane są listy produktów niebezpiecznych dla użytkowników. I np. można przeczytać, że są jakieś bańki mydlane, które są zagrożeniem mikrobiologicznym i kontakt z nimi grozi infekcją, albo kredki, które niosą zagrożenie chemiczne, bo w ich skład wchodzą jakieś paskudne substancje.
Ja nie jestem chemikiem, na opinii sprzedawcy raczej nie lubię polegać, bo wiadomo, że sprzedawca chce sprzedać i niewiele go więcej interesuje, więc jak to sprawdzać? Macie jakieś sposoby? Bo raczej założenie, że akurat moje dziecko nie zachoruje od takiego świństwa jest błędne...