kara_gitara
01.12.12, 00:08
Dziewczyny, dziś spotkała mnie bardzo niemiła niespodzianka. Dotarly do mnie spodnie H&M, które kupiłam na allegro. Na aukcji były oznaczone jako nowe, natomiast, gdy wyjęłam z koperty okazało się, że się prują na szwach, że w jednym miejscu na szwie, na pupie były ręcznie zszywane na okrętkę, że są delikatnie przetarte na łydkach (spodnie te są z eko skóry, więc pięknie na nich widać wszelkie niedociągnięcia), mają wewnątrz postrzepiony fragment materiału -pozostałość po wyciętej materiałowej metce. Oczywiście papierowej metki brak.
Zadzwoniłam do sprzedającej i spokojnie poinformowałam ją, że towar jest niezgodny z opisem, że spodnie są używane i uszkodzone. Powiedziałam jej, że w poniedziałek je odsyłam i proszę o zwrot środków na konto. Na co usłyszałam, że ona nie przyjmuje zwrotów, że spodnie są nowe, że ona nie zauważyła by coś z nimi było nie tak, że czego ja się spodziewalam skoro w sklepie kosztowały 129pln, a ona je sprzedała za 79,90PLN! Jasne - chciałam je kupić w sklepie, ale nie było nigdzie mojego rozmiaru, więc gdy zobaczyłam je na allegro, nowe, w moim rozmiarze i jeszcze w atrakcyjnej cenie to niewiele myśląc od razu kupiłam.
Pani w pewnym momencie się rozłączyła, nie odebrała telefonu, nie odpowiedziała na smsa, w którym jeszcze raz wyraziłam chęć zwrotu.
I co teraz? Wysłać jej te spodnie? A co jeśli nie odbierze? Czy allegro i program ochrony kupujących może tu pomóc? Chciałam na początek zalożyć spór, ale okazuje się, że jest to możliwe po 7 dniach od sfinalizowania transakcji. Możecie coś doradzić? Macie podobne doświadczenia?