patrysia_25
29.04.13, 17:50
Witam. Mam problem i niemały orzech do zgryzienia. Zależy mi na jak najszybszym zakończeniu tej całej dziwnej sytuacji ale żeby też nie popuścić kupującemu. Sytuacja wygląda tak: w czwartek wystawiłam używany tel na licytacje. Tego samego dnia odezwała się pani że kupi tel od razu tego samego dnia i umówiłyśmy się na kwotę X (miała ją wpłacić od razu po zakończeniu aukcji). Później już kontaktu z nią nie było chociaż pisałam maile typu że czekam na wpłatę jeśli nie na drugi dzień wystawiam tel na licytację jeszcze raz. W ogóle to zdenerwowało mnie to że owa pani na swojej aukcji sprzedawała identyczny telefon co mój za 2 razy większą kwotę. Oczywiście po zerowym kontakcie wystawiłam w piątek jeszcze raz tel. Jest na licytacji do jutra a ta pierwsza kupująca właśnie wysłała mi pieniądze za telefon przez pay-u. Poprosiłam ją o podanie konta bankowego na jakie mam jej oddać tę kasę a ona do mnie że ma 7 dni na wpłatę i że sprawę zgłasza do allegro. Oczywiście wszystkie maile mam że obiecała od razu wpłacić a ja ją ''ostrzegałam'' że czekam na pieniądze a jak nie to wystawiam tel jeszcze raz. I kto ma racje? Ta pani ma pare negatywnych komentarzy z takich identycznych sytuacji jak moja. Poradźcie coś.