verika
17.05.13, 14:41
Co zrobić, daradźcie mądre kobiety
Babka juz prawie miesiąc temu wylicytowała 2 rzeczy, do tej pory nie zapłaciła, nie kontaktowała się pomimo moich próśb, na allegro sądząc po logowaniach była częstą bywalczynią, ale na moje pytania odnośnie płatności zupełnie ignorowała, po prawie 3 tygodniach upomniałam się o zwrot prowizji, a szanowne allegro anulowało mi zwrot prowizji, bo pani im napisała,że wpłaciła na poczcie 3 dni temu, a mnie wysyłając powiadomienie - sposób płatności "payu" (nie przekaz pocztowy). Jest 4ty dzień od jej rzekomej wpłaty, która w dalszym ciągu nie dotarla, wkurzam się okrutnie, bo allegro uwierzyło w jej bajeczkę o wpłacie, ja czekam już miesiąc na przelew, choć mam jasno napisane,że czekam 7 dni od zakonczenia aukcji. Czy jest jakiś allegrowy przepis,że jako sprzedająca (osoba prywatna, rzecz używana) mam trzymać miesiącami coś, bo a nóż ktoś zechce zapłacić, przecież to jest chore ! Tym bardziej, że mogłabym te rzeczy już sprzedać, czy nawet wyrzucić do kosza.... Według mnie upłyną już taki czas od zakończenia tej aukcji,że allegro bez słowa powinno zwrócić tę prowizję.....