bajadercia 24.07.13, 11:55 Czy warto inwestować w monitor oddechu lub elektroniczną nianię? Czy ten sprzęt w ogóle się przydaje, gdy nie mieszka się w pałacu? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
magata.d Re: Elektroniczna niania - jest sens? 24.07.13, 12:03 Monitor oddechu to chyba dla dzieci, które mają jakieś problemy np. z oddychaniem, bo dla zupełnie zdrowych niemowlaków to zbędne. Natomiast elektroniczna niania przyda się jak mieszkasz np. w piętrowym domu, w dwupokojowym mieszkaniu to zbędny zakup. Odpowiedz Link Zgłoś
poraga Re: Elektroniczna niania - jest sens? 26.07.13, 16:07 magata.d napisała: > Monitor oddechu to chyba dla dzieci, które mają jakieś problemy np. z oddychani > em, bo dla zupełnie zdrowych niemowlaków to zbędne. > Natomiast elektroniczna niania przyda się jak mieszkasz np. w piętrowym domu, w > dwupokojowym mieszkaniu to zbędny zakup. a ja się zgodzę, że monitor oddechu to zbędna opcja, gdy z maluszkiem jest wszystko w porządku (nie jest wcześniaczkiem, ani nie ma problemów z oddechem). w dobrej niani jakość dźwięku jest na tyle wysoka, że słychać wszelkie szmery i westchnienia dzidziusia bez potrzeby wkładania czujników pod posłanko Odpowiedz Link Zgłoś
ironia-losu11 Re: Elektroniczna niania - jest sens? 27.07.13, 20:48 Hmmm, tak tylko tytułem sprostowania -czujniki pod materacem nie służą do lepszego słyszenia "szmerów i westchnięć", tylko są wrażliwe na najmniejszy ruch i włączają alarm w przypadku zbyt długiego zatrzymania oddechu - czyli gdy wykrywają kompletny bezruch. Odpowiedz Link Zgłoś
mary209 Re: Elektroniczna niania - jest sens? 24.07.13, 12:45 Nianię mamy do dzisiaj - mały ma 3 lata. Mieszkanie 3 pokojowe. Jak był malutki to zamykaliśmy wszystkie drzwi po drodze z sypialni i spokojnie oglądaliśmy film z włączonym kinem domowym, nawet niania była wyciszona i w razie czego tylko lampki migały. Teraz niania służy nam każdej nocy - mały śpi w swoim pokoju, a jak śni mu się coś złego to słyszymy i możemy do niego podejść, zanim zacznie płakać na całego. Odpowiedz Link Zgłoś
dama.sama Re: Elektroniczna niania - jest sens? 24.07.13, 13:12 Pewnie, że się przydaje. Nawet jak mieszkanie nie jest duże to zawsze można dłużej w łazience posiedzieć, wyjść na balkon na trochę, odkurzyć spokojnie, zamknąć się w sypialni z książką czy obejrzeć telewizję kiedy bobas śpi. No i na wszelkich wyjazdach, wakacjach czy np. w gościach u znajomych gdzie wszyscy siedzą przy stole a dziecko śpi w drugim pokoju, niania okazuje się niezastąpiona. Sama dopiero staram się o dziecko, ale szwagierka ostatnio właśnie zachwalała na rodzinnym spędzie swój zakup niani aventowej. Mogliśmy rozmawiać spokojnie kiedy mała odpoczywała po podróży w sypialni . Myślę, że jak kiedyś urodzę to sama sprawię sobie podobne urządzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ola4-0 Re: Elektroniczna niania - jest sens? 24.07.13, 13:13 szczerze? dla mnie to po chuście najlepszy zakup dla dziecka kiedy byłam w ciąży wydawało mi się to zbędne ale już po 2 dniach w domu mąż pojechał i kupił Baby Ono bez monitora oddechu i zbędnych bajerów za ok 140zł używam niezmiennie od blisko 4 lat najpierw dla jednaj, później dla drugiej również poza domem tzn. wracałyśmy zimą ze spaceru, dziecko spało w wózku, zamiast ją wyciągać, rozbierać itp. stawiałam wózek w ganku albo pod domem, zapinałam nianię i szłam do swoich zajęć podobnie np. latem młode spały chłodnym domu a ja spokojnie mogłam coś zrobić na dworze bez konieczności biegania i sprawdzania co chwilkę śpi? nie śpi? albo, kiedy wieczorami mieliśmy gości, kładłam je spać i schodziłam na dół, ew. na dwór jak robiliśmy grilla nie martwiłam się przykłady mogłabym mnożyć w nieskończoność, generalnie zapewnia mi jakąś tam dozę swobody-mieszkam w 2piętrowym domu ze sporym otoczeniem więc jakbym co chwilkę latała i doglądała je to nic innego bym nie mogła zrobić a tak one spały a ja swoboda pełna natomiast pewnie w 2 pokojowym mieszkaniu bym nie potrzebowała Odpowiedz Link Zgłoś
z-a-g-a-t-k-a Re: Elektroniczna niania - jest sens? 24.07.13, 13:41 Jest. Ja używałam w 3-pokojowym mieszkaniu. Nie siedzisz i nie nasłuchujesz, nie przyciszasz nagle telewizora, bo CI się wydawało, że coś słyszysz. Nie każesz być wszystkim cicho, bo drzwi są lekko uchylone żebyś słyszała czy dziecko płacze. Jak dla mnie to był komfort. Poza tym jak syn jeszcze jadł w nocy, to jak zaczynał stękać i się budził na karmienie to już do niego szłam, a nie wtedy kiedy włączył syrenę. No i na wyjazdach to była wygoda. A jak starszak się martwił że śpi sam w obcym miejscu, to mówiłam że jestem niedaleko i wszystko słyszę i jak będzie potrzebował to w każdej chwili podejdę. A dziecko starsze, to też się nie drze: maaaaamooooo, tylko normalnym głosem mówi mamo pić mi się chce czy coś w ten deseń. Mój 8-latek do tej pory nie może się przyzwyczaić, że jak coś chce to musi głośno wołać, bo niani już nie ma . Ja kupiłam używaną philipsa i używaliśmy jej przez 5 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
czarneoczy Re: Elektroniczna niania - jest sens? 24.07.13, 14:53 to tak jak z chustowaniem - co matka to opinia ja osobiście polecam. mamy angelcare i o ile miałam zamiar odpiąć ustrojstwo po 2 urodzinach, to Kluska nadal śpi pod nadzorem niani, mimo, że 3 lata skończyła, szczególnie chwalę sobie jak młoda chora, albo zbyt dużo emocji było w dzień. ale ja "stara" matka i pełna schiz, szczególnie przy dziecku mocno gorączkującym dłużej niż 3 dni (przypadek dziecka znajomej, pół roku starsze od mojego, zmarło w wyniku komplikacji pogrypowych, w domu, podczas popołudniowej drzemki... wysoka gorączka ponad tygodniowa osłabiła masakrycznie serce malucha...) przez te 3 i niespełna pół roku alarm załączył się dwa razy. nie wiem czy był fałszywy, czy nie, nie interesuje mnie to, zadziałał w każdym razie, wolę myśleć że fałszywe... ale tak faktycznie, to niania zapewnia MNIE spokojny sen, przyzwyczaiłam się do pikania i jak kiedyś mąż siedział dłużej przed tv z nianią pod pachą, to ja zasnąć nie mogłam ... Odpowiedz Link Zgłoś
cyber-szuja Re: Elektroniczna niania - jest sens? 24.07.13, 16:20 Ja nie miałam, a przyznam, że bardziej by mi się przydała elektryczna niania, niż karuzelka nad łóżeczko... baaaa nawet łóżeczko było nieprzydatne, bo syn długo spał z nami Byłabym spokojniejsza biorąc prysznic, wieszając pranie w ogródku, czy schodząc na dół do kuchni, bo sypialnie mamy na piętrze. Ale oczywiście da się bez niej przeżyć Odpowiedz Link Zgłoś
sole78 Re: Elektroniczna niania - jest sens? 24.07.13, 20:02 jak byłam w ciąży to niania była absolutnie must have, więc jak się mały urodził zakupiłam najbardziej wypasioną videonianię Luvion za 800 zł. Finalnie w przeciągu prawie 2 lat użyłam ją może 10 razy, nawet folię ma na ekranie Ja myślałam, że będę ją używać na wyjazdach, a tych akurat nie było wiele, albo przyda się jak mały będzie spał sam w swoim pokoju no a... śpi z nami w łóżku. Właśnie to pisząc postanowiłam się jej pozbyć Odpowiedz Link Zgłoś
koala0405 Re: Elektroniczna niania - jest sens? 25.07.13, 07:34 ja bym chętnie odkupiła tą nianię Luvion Odpowiedz Link Zgłoś
ironia-losu11 Re: Elektroniczna niania - jest sens? 24.07.13, 21:27 Przydaje się - i niania, i monitor oddechu. Miałam Angelcare 401 i to był chyba mój najlepszy zakup dla dziecka, a raczej dla mojego spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
dianaro Re: Elektroniczna niania - jest sens? 25.07.13, 14:29 Ja mam nianię elektroniczną i używam jej od 6 lat. Mój pałac ma tylko dwa pokoje a i tak często niania jest jak zbawienie. Kiedy muszę powiesić pranie na dworzu, wykąpać się czy obejrzeć film w drugim pokoju, kiedy dziecko śpi. Bierzemy też ją na wakacje i możemy spokojnie wieczorem posiedzieć na tarasie nie przeszkadzając dzieciom spać. Nieduży wydatek a naprawdę się przydaje i zapewnia spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_tka81 Re: Elektroniczna niania - jest sens? 25.07.13, 15:44 Jak mieszkałam w bloku (mieszkanie 2 pokojowe) przy starszej nie miałam niani, ale jak już mieszkam w domku nie wyobrażam sobie bez niej życia, najpierw miałam fisher price aż się w końcu zepsuła to zmusiło mnie do kupienia nowej minus fisher price to cały czas słyszałam szum jak chciałam nasłuchiwać, w "matce" nie można było użyć baterii czy akumulatorów. Teraz mam tą Jak dla mnie dużo lepsza nie słyszę żadnych szumów jak nie mam dostępu do kontaktu, mogę włożyć do jednego i drugiego baterie, kupowałam z angielskimi wtyczkami bo tańsze. Na rynku jest duży wybór niań, warto poczytać opinie i wybrać najlepszą. Odpowiedz Link Zgłoś
misia53 Re: Elektroniczna niania - jest sens? 27.07.13, 22:10 Na poczatku nie kupowalam niani, ale jak wyjechalam nad morze biegiem kupilam i kurier przywioz pod domek nad morzem. Byly ogniska spiewy, i nie slyszlabym malego. Dla mnie w takich sytuacjach bardzo sie przydala, w domu nie uzywalam. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Elektroniczna niania - jest sens? 28.07.13, 20:33 Moim zdaniem żaden. Ale ja generalnie wiele markertingowych wynalazków uważam za zupełnie zbędne. Przeżyłam bez tak wielu rzeczy, o jakich czytam, że aż się sama sobie dziwię Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Elektroniczna niania - jest sens? 28.07.13, 21:04 Większość poleca nianię. Ja nie miałam mimo mieszkania w piętrowym domu. Po prostu miałam uchylone drzwi od sypialni gdzie spało dziecko. Na dole robiliśmy wszystko normalnie. Oglądaliśmy tv, gotowaliśmy itd. Kiedy się budzili to zaczynali gaworzyć, mówić do siebie lub krótko pokrzykiwać. Wtedy dopiero szłam do nich na górę. Nie biegłam przy najmniejszym westchnieniu. To chyba zależy od nastawienia. Dla mnie zbędny gadżet. Odpowiedz Link Zgłoś
pln10 Re: Elektroniczna niania - jest sens? 28.07.13, 21:40 heca7 napisała: > Nie biegłam przy najmniejszym westchnieniu. > To chyba zależy od nastawienia. . Raczej od tego jakie jest dziecko: ten kto ma doświadczenie TYLKO z niesprawiającymi kłopotów maluszkami nie może równać się w tej ocenie z tym kto miał TYLKO bardzo wymagające i roszczeniowe niemowlę (o tych mniej zdrowych dzieciach nie wspomnię). Odpowiedz Link Zgłoś
afroddytta Re: Elektroniczna niania - jest sens? 28.07.13, 21:59 i od okoliczności, bo jak pisałam w domu to co innego, a na wyjazdach to już inna bajka Odpowiedz Link Zgłoś
aga_tka81 Re: Elektroniczna niania - jest sens? 28.07.13, 22:47 > Raczej od tego jakie jest dziecko: ten kto ma doświadczenie TYLKO z niesprawiaj > ącymi kłopotów maluszkami nie może równać się w tej ocenie z tym kto miał TYLKO > bardzo wymagające i roszczeniowe niemowlę (o tych mniej zdrowych dzieciach nie > wspomnię). Święta racja, Tym co mają spokojne dzieci wydaje się, że to niektórzy rodzice panikują, wymyślają itp., mieliby inne dzieci zobaczyliby jak to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
afroddytta Re: Elektroniczna niania - jest sens? 28.07.13, 21:56 A dla mnie niania jest niezbędna. Przy pierwszym dziecku mieliśmy taką Philipsa standardową i z zasięgiem było słabo ze 3 ściany i gubiła zasięg, na szczęście w końcu się sprzęgła i przepaliła i wtedy kupiliśmy nianię z funkcją walkie-talkie firmy Doro o zasięgu 3km (dodatkowo jest 3 częściowa, więc przy większej ilości dzieci można nasłuchiwać jednocześnie 2 pokoje lub ja i mąż mamy oddzielne nasłuchy i się możemy porozumiewać ze sobą). Oczywiście nie sprawdzałam nigdy czy zasięg jest faktycznie te 3 czy nawet 2 km, ale przynajmniej mam pewność że kilkanaście ścian, kilkadziesiąt innych urządzeń elektronicznych nie wpływa na pracę niani. W domu bardzo piętrowym używam jedynie przy małych dzieciach, bo kiedy kładę noworodka to reszta dzieci raczej jeszcze hałasuje, więc z zamkniętymi drzwiami u malucha łatwiej. Przede wszystkim wykorzystuję jednak nianię na wyjazdach, na które często jeżdzimy i tam sobie nie wyobrażam funkcjonowania bez niani, bo np. wynajmujemy w kilka rodzin (w sumie dzieci ok. 15) wielki dom z ogrodem i wieczorem mogę spokojnie dzieci położyć i siedzieć przy grilu (odpada chodzenie i sprawdzanie czy to na pewno nie moje krzyczą)itd. poza tym często jeżdzimy również na różnego rodzaju rekolekcje czy wyjazdy gdzie wynajmujemy cały ośrodek i wtedy mogę spokojnie najmłodsze dzieci położyć, a sami z mężem możemy iść czy na spotkanie czy na spacer, a nie siedzieć pod drzwiami pokoju. Ale mam znajomych którzy żyją bez niani i np. najczęściej jedno z nich na takich wyjazdach kładzie się z dziećmi, a w ciągu dnia jak dzieci śpią w pokoju to nasza niania jest najczęściej pożyczana. Ja bym zdecydowanie powiedziała, że wszystko zależy od Was. Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzataa_32 Re: Elektroniczna niania - jest sens? 30.07.13, 13:39 Piszesz o "standardowej" niani Philipsa, ale przecież oni mają ich kilka rodzajów... i przecież różnią się od siebie nie tylko ceną . Są takie nianie cyfrowe (w nich nie ma możliwości występowania jakichkolwiek zakłóceń), są analogowe (w nich możesz wybrać sobie optymalny kanał)... Jest też nawet taka z video (widziałam w sklepie dziecięcym raptem pare dni temu). Myślę, że przed zakupem niani najlepiej zasięgnąć języka właśnie w sklepie z akcesoriami dla dzieci - tam wiedzą które urządzenia cieszą się dobrą opinią mam, a które są często zwracane albo się psują. Mi pani w sklepie poleciła jedną z prostszych niani. Zasięg w niej to chyba...150 metrów. Paradoksalnie, nie jest to wcale mało... Niedawno z mężem zmienialiśmy płotek na naszej działce i kupiliśmy właśnie około 150 metrów siatki żeby ogrodzić całość... Do domowego użytku i na wyjazdy rodzinne (nawet do "wielkiego domu" ) moim zdaniem zupełnie wystarczy taki zasięg. Odpowiedz Link Zgłoś
gaga-sie Re: Elektroniczna niania - jest sens? 28.07.13, 23:43 Mieliśmy monitor oddechu z nianią, dla zupełnie zdrowego dziecka. Nie żałuję ani złotówki, dzięki temu spaliśmy spokojniej. Do zakupu monitora skłoniła nas tragedia znajomych- ich kilkumiesięczny syn zmarł w czasie snu, na nic nie chorował Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Elektroniczna niania - jest sens? 29.07.13, 18:43 Prawdopodobieństwo jest tak znikome, że to akurat żaden argument; co więcej, po takim przykrym przypadku w kręgu znajomych tym bardziej bym odpuściła, bo jakie jest prawdopodobieństwo, że moje dziecko będzie następne? Odpowiedz Link Zgłoś
gaga-sie Re: Elektroniczna niania - jest sens? 30.07.13, 00:00 Dla mnie to był argument, tym bardziej, że rozważaliśmy zakup monitora wcześniej, dla naszego komfortu. Odpowiedz Link Zgłoś
drzewachmuryziemia Re: Elektroniczna niania - jest sens? 29.07.13, 23:33 przy pierwszym dziecku uzywałam monitora oddechu, spał głownie na brzuchu, z monitorem czułam sie bezpieczniej, przy drugim monitora nie uzywam, choc tez spi na brzuchu. Mieszkanie mam małe, ale niania przydaje się bardzo - nie usłysze dziecka, gdy np. oglada film, biorrę prysznic, bawię się z drugim dzieckiem, słucham muzyki - a nawet raz poszłam z nianią na spotkanie do sąsiadów Odpowiedz Link Zgłoś