Mój pierwszy przyjaciel Tiny Love - warto?

12.08.04, 22:11
Chciałabym kupić mojej 5 miesięcznej córeczce jakąś pluszową przytulankę.
Podobają mi się te kolorowe zwierzątka Tiny Love. Zastanawiałam się jednak czy
warto? Czy kupowałyście te pluszaki dla Waszych pociech? Podobno pachną - czy
to nie przeszkadza w przytulaniu? Może lepiej kupić zwykłego misia? A może
mogłybyście polecić coś innego dla takiego maluszka?
pozdrawiam,
Ania
    • lemona1 Re: Mój pierwszy przyjaciel Tiny Love - warto? 13.08.04, 23:54
      Ja mam 5-miesięcznego synka, z miękkich zabawek najlepiej lubi wibrującą myszkę
      z rozciagliwymi nogami i smiesznym wzrokiem z zestawu z grającym gryzakiem -
      serkiem Tiny Duo i ośmiorniczkę z rozciągliwymi nogami i dużymi czrnymi oczami
      z maty gimnastyczne Tiny Love.
      Ja też zastanawiałam sie nad pachnącym lewkiem, ale wole nie kusić losu -
      alergie. Mamy owocowego Andy'iego - pomarańczkę z lusterkami na podeszwach i
      wibrującą pestka w środku - Andy ma przecietne powodzenie u naszego miśka.
      Ostatnio był wątek o żółwikach Tiny Love, zdania były podzielone, a u nas duży
      żółw jest coraz częściej przytulany jak kumpel za szyje i ma zjadany i ssany
      chętnie nos, wogóle nasz mały fajnie się do niego tuli jak jest zmęczony albo
      gdy nie najlepiej się czuje, a śmieszek i gaworzenie go uspokajają.
      Pozdrawiam,
      lemona1
      • anawu Re: Mój pierwszy przyjaciel Tiny Love - warto? 18.08.04, 09:31
        Hej,
        Dzięki za odpowiedź. Byłam wczoraj w Smyku i oglądałam - lewka i misia. No i nie
        wiem... 90 zeta to nie mało a zabawki wygladały na trochę zabrudzone od samego
        oglądania. Próbowałam powąchać jak pachną ale nic nie czułam. Ja też się tego
        zapachu obawiam - ale nie tyle ze względu na alergię co na sam zapach. Nasza
        niunia ma pachnącego kwiatka (byliśmy z nią w Smyku, jak go zobaczyła i złapała
        to nie było innego wyjścia i trzeba było kupić). No i ten kwiatek, pomimo, że ma
        już trzy miesiące cały czas mocno pachnie... czuję go w domu - a pachnie jak
        odświeżacz samochodowy smile Dwóch takich smrodliwych zabawek chyba bym nie zniosła
        wink Kwiatka nie mogę za długo wąchać bo zaczyna mnie boleć głowa. No ale dziecko
        go lubi. Z owoców mamy bananka - uważam, że to był udany zakup. Mała się nim
        często bawi, tak samo zresztą jak zabawkami z maty - ale każda z nich ma jakąś
        "twardszą" część. A ja chciałam kupić mięciutką przytulankę - taką do turlania
        się razem z dzidzią po podłodze. Żółwiki są fajne, ale też trochę twardsze.
        Ogłądałam zabawki w trzech sklepach z zabawkami i większość przytulanek (tych
        większych gabarytowo) to raczej futrzaki. Dla niemowlaka nic nie znalazłam sad
        pozdrawiam,
        Ania
        • winia5 Re: Mój pierwszy przyjaciel Tiny Love - warto? 19.08.04, 21:53
          Aniu,
          ja też zastanawiałam się na zakupem jednej z przytualnek Tiny Love, ale mój
          synek jest jeszcze za mały a co najciekawsze to też obawiałam sie tego zapachu
          z względu na ewentualne uczulenia i pani w sklepie powiedziała , że teraz
          produkują te przutulanki bezzapachowe, właśnie z względu na alergie u
          dzieciaczków, dlatego pewnie nic nie czułaś. Radzę ci, poprostu zapytaj w
          Smyku, bo nie chciałabym cię wprowadzić w błąd lub wejdż na stronę
          dystrybutora, oni powinni wiedzieć co w końcu sprowadzają.
          A ja napewno w przyszłym miesiącu kupię małemu bananową Annę smile
          pozdrawiam
          Ania
        • winia5 Re: Mój pierwszy przyjaciel Tiny Love - warto? 19.08.04, 21:55
          a zapomniałam dodać, że na Allegro można te zabawki kupić trochę taniej, a
          jeżeli jesteś z Wa-wy to można odebrać na miejscu i masz pieniążki za koszty
          przesyłki w kieszeni
Pełna wersja