Strategia kupowania ubrań dla dzieci

18.12.14, 11:42
Ostatnio zauważyłam, że bardzo dużo ubrań ma moje dziecko. Niektórych nie zdąży zbyt wiele razy nałożyć. Zbliżają się wyprzedaże i znowu chce kupić troszkę ubrań. Jednak zastanawiam się czy nie ograniczyć się do posiadania np 8 bluzek ( a nie ponad 20) tylko czy to będzie miało sens. Wiek 3 lata i wszystko nadal jest brudzone w ekspresowym tempie. Jakie jest wasze zdanie? Ja rzadko piorę. Czy opłaca się kupić mniej i często prać?
Jak kupować na wyprzedażach i co kupować aby jednak było użyte. Z niewypałów czyli rzeczy nie założonych to np sweter który kupiłam a gdzieś się zapodział, bluzki na guziki, koszula wizytowa(nałożona na szczęście raz na urodziny), spodnie na guziki. Ok 10 sukienek każda nałożona kilka razy. Ale czy to nie za dużo? To akurat prezenty były
Czy z racji tego, że dziecko jest przedszkolne nie kupować nic na guziki - taki mam zamiar.
    • patatajowa Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 18.12.14, 11:54
      no ale jak sama czujesz ze masz za duzo i przesadziłaś to chyba rzeczywiscie kupuj mniej.
      jednym sie opłaca miec mniej i prac czesciej ,innym miec duzo ubran i prac raz na tydzien.

      jak przeczytasz swój post to dojdziesz do wniosku ze o rade nie prosisz tylko chcesz zeby inni napisali ze tez tak mają wink
      ja "strategii" nie mam zadnej.
      • eesti_2005 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 18.12.14, 12:00
        Ja piorę co 2 dni, mimo że moje chłopaki mają po 20 bluzek. Nie rozumiem tej zależności "miec mniej i prac czesciej, miec duzo ubran i prac raz na tydzien", bo jak mi się zbiera kupa ciuchów, to robię pranie. Jakbym prała raz na tydzień, to nie miałabym gdzie suszyć tych 3-4 pralek ubrań + ręczniki, pościel...
        Ja też nie mam żadnej strategii, ale ja mam chłopaków, to może jest inaczej (łatwiej?).
        • aleksandra1977 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 18.12.14, 13:13
          Eesti_2005, ja mam corke i syna i piore rownie czesto, jak Ty.
          Jak dojdzie posciel, czy reczniki, to sa dni, ze 2-3 prania dziennie.
          Inaczej nie da rady. Nie mam gdzie tylu rzeczy rozwiesic, a i szansa na wyschniecie wszystkiego z dnia na dzien tez niewielka.
    • slonko1335 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 18.12.14, 11:54
      Ja sobie obiecuję przed wszystkim i wyprzedażami jakąś strategię a potem....płynę...w szafie się nie mieści, dzieciak niektórych rzeczy nawet nie założy...bez sensu...no i wszytko pięknie, teorię znam ale co z tego jak rozum się jakby wyłącza na przykład na -50 na przecenę w kappahlluwink
      Nie wiem najsensowniej chyba wyliczyć jakie ilości pierzesz między poszczególnymi praniami i kupić ze 2 zapasowe sztuki na wszelki wypadek....i tak przedszkolakowi zdecydowanie guziki na co dzień bym odpuściła.
    • mia_lipiec Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 18.12.14, 12:24
      Ja miałam pół roku temu podobną refleksję bo wyprzedaże uzalezniają i efekt jest taki, ze nie ma realnej oszczędności bo zamiast mniej droższych ubrań masz więcej tańszych; zrobiłam więc remanent i listę ubrań, które potrzebują moje dzieci na poszczeólne rozmiary; mam ją w wersji elektronicznej, aktualizuję co jakiś czas więc idąc do sklepu wiem czego szukam; jeśli znajdę coś fajnego na jeszcze kolejny rozmiar to wpisuję na listę tego co już jest; mam nadzieję, że to sie sprawdzi; córka zawsze ma mega za dużo ubrań bo ją obkupuje czasem babcia i ciotki ale tego nie ma jak uzględnić bo i regularności w tym nie ma jakiejkolwiek. Z tej listy są ubrania na które poluję w konkretnych sklepach typu polary z tchibo, kurtki kaxa, wiatrówki z zary itp ale co do większości nie mam preferencji (w sensie mam ulubione sklepy, w których poluje ale czy tshirty będą z zary czy reserved to już wszystko jedno). Robię też tak, by na każdy rozmair mieli po 2-3 bardziej eleganckie zestawy na uroczystkości, i też trochę ciuchów do ciochrania w błocie, np z lidla.
      Ja piorę ubrania dzieci osobno - Młodszego raz w tygodniu bo się jeść uczy samodzielnie i syfi się okrutnie, córki raz na 1,5 - 2 tygodnie jakoś.
    • valtho Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 18.12.14, 12:46
      Moim zdaniem warto się zastanowić ile sztuk garderoby potrzebuje Twoje dziecko - moje potrzebują tyle ile trwają standardowe wakacje smile, oprócz tego 2 kurtki, co najmniej 2 pary butów na sezon, 2 pary spodni od kombinezonu (jedne na stałe są w szkole) itd. Najpierw szacuję to minimum, a jak już jest osiągnięte kupuję z pełną świadomością, że to czysta rozrzutność smile
    • oliolali Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 18.12.14, 14:14
      Kupuję na wyprzedażach i córka ma trochę za dużo ubrań, ale to nie tylko wina przecen ale też tego, ze babcie też kupują a to już trudno skoordynować.
      Między 3-cimi a 4tymi urodzinami córki zaobserwowałam ogromną przepaść (teraz ma prawie 4,5). Już normalne jest to, że przez cały dzień chodzi w jednej bluzce - nie brudzi się tak często. Ale też zaczęła zwracać większą uwagę co nosi.

      Już pierwsze zakupy na przecenach zrobiłam w tym roku w c&a, smyku, 51015, ale staram się kupować mniej niż w latach poprzednich, bardziej przemyślane rzeczy. Koniecznością dla mnie był zakup"na zapas" ocieplanych spodni w c&a, przez dwa lata się świetnie sprawowały i chciałam upolować na następny rok. Są rzeczy, na które nie szkoda mi kasy jeśli nawet za dużo ich kupię, np. bielizna dzienna i nocna, rajstopy, to wszystko będzie używane. Ale może Ci się tak przytrafić jak mi obecnie, czyli większość bluzek różowych i fioletowych, zaledwie kilka w innym kolorze a córka od kilku tygodni zakochana w krainie lodu chce nosić tylko niebieskie i granatowe. Dlatego też w tym roku będę się chciała ograniczać w wyprzedażach.

      Nie umiem kupować butów na wyprzedażach "na zapas" i tego bardzo żałuję bo można na tym sporo zaoszczędzić.

      Na pocieszenie mam to, że jeżeli popłynę na przecenach to i tak niedługo urodzi mi się druga córka więc w razie czego będzie używała to czego nie zdążyła starsza nosić.
      • eesti_2005 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 18.12.14, 14:28
        "Na pocieszenie mam to, że jeżeli popłynę na przecenach to i tak niedługo urodzi mi się druga córka więc w razie czego będzie używała to czego nie zdążyła starsza nosić."

        Dokładnie. Wszystkie ciuchy po starszaku nosi młodszy, te mniejsze rozmiary teraz czekają na kolejnego malucha (nawet jak będzie dziewczynka, to i tak będzie nosić ubrania po braciach). Tym sposobem Młody ma aktualnie 30 bluzek (właśnie policzyłam). Część po bracie, kilka nowych. Ale to akurat rozmiar 86/92, więc na długi okres czasu (starszak nosił ten rozmiar przez 2 lata). Ogólnie ja wychodzę z założenia, że ciuchów nigdy za dużo wink Choć u mnie się nie zdarzało, że założyli coś tylko raz - noszą wszystkie swoje ubrania, więc po prostu są one w bardzo dobrym stanie nawet po dwójce dzieci.
    • magdalenca78 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 18.12.14, 14:30
      Ja mam taką strategię, że starsze dziecko ma mieć mw. tyle kompletów odzieży (spodnie, bluzka) ile dni tygodnia smile Spodnie różnego rodzaju - bo w tym są i dżinsy (ale prawie nie nosi) i bojówki (2 pary) i bawełniane proste kolorowe (takie jak TE Z C&A i dresowe...
      Do tego ma zawsze ok. 7-8 bluzek z długim rękawem lub krótkim, w zależności od pory roku.
      Staram się nie szaleć z ilością bluz czy polarów, bo i tak najbardziej lubi chodzić w tym z H&M, bez kaptura; bluzy z kapturem leżą. Swetrów nie kupuję wcale. Ma jeden komplet "galowy" na uroczystości przedszkolne/szkolne (granatowe spodnie - takie jak z C&A powyżej linkowane lub podobne z H&M, do tego biała koszula z długim lub krótkim rękawem, zależnie od pory roku).
      Piorę często, wszystkie ciuchy razem, niemowlęce też.
      • mmala6 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 18.12.14, 17:58
        Ja mam strategie:
        1. Wiem dokladnie jakie i ile ubrań maja moje dzieci (jak dużo to orientacyjnie np 10 cienkich bluz a nie 2)
        2. Wiem co maja w tzw zapasie i czeka aż dorosną. Więcej ma młodszy bo ma rzeczy po starszym i synu przyjaciólki.
        3. Nie chodzę po wyprzedażach,chyba ze z pkt 1 wynika ze czegos brakuje ze strategicznych ubrań np spodnie,kurtka,polar itp. Bielizny,pidżama czy tshirty to ubrania całoroczne na bieżąco uzupełniane. No i ja jestem naprawde odporna na wyprz i promocje😊
        4. Kupuje jak mi się cos WYJATKOWO spodoba np koszulka z ulubionym superbohaterem,wiem ze synowi się spodoba.
        5. Ubrania typu krótkie spodenki kupuje w lumpeksie za 2 zl,w efekcie mój młodszy syn ma ze 30par (więcej niż polowa po starszym bracie).
        6. Rzeczy za malych pozbywam się od razu żeby nie zajmowaly miejsca w szafie.
        7. Bardzo rzadko kupuje z dużym wyprzedzeniem,wyjątkiem mogą być duże rzeczy typu buty czy kurtka. Kupuje nie większe niż jeden rozmiar do przodu. Nie kupuje bluz,spodni czy koszulek dwa rozm większych bo zalegają w szafie a w międzyczasie jest jeszcze piec wyprzedaży.

        Zachowanie pkt 1-2 wymaga w miare systematycznego przeglądania szafy,robię to co ok 3 miesiące. Nie powiem żebym to jakos specjalnie lubiła ale pozwala zachować rozsądek jak wpadnie mi w oko kolejna rzecz, których maja wystarczająco.
        Nie ma to nic wspólnego z praniem, bo niby gdzie trzymać brudy z tygodnia czteroosobowej rodziny? Chyba ze ktos ma pralnie i kilka koszy na brudne rzeczy😉

        • patatajowa Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 18.12.14, 18:42

          a pamiętam taki stary wątek...ktos miał oddzielny kosz na ciuchy noworodka bo niby delikatny taki ona ciuchy męża ale juz nie pamiętam czemu,chyba jakas brudna praca to była.i oczywiście oddzielny na pościel.oczywiscie big_grin
          • sanse3 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 19.12.14, 21:10
            to nie był mój wątek, ale ja akurat zaprojektowałam w moim domu małą pralnię, mając dosyć tony ubrań, czekających na pranie, których duuże ilości się zbierają ekspresowo przy małych brudzących się dzieciach eh... I ja mam akurat regał i kilka pojemników mniej więcej równych objętości pralki i mamy je właśnie przeznaczone na różne rzeczy - osobno ręczniki wrzucam(piore na max temperaturze), osobno ciemne rzeczy, osobno jasne -białe i osobno kolor i jeszcze delikatne swetrowe itp do osobnego. NIe zajmuje mi to wcale ogromu miejsca na regale w pralni a o ile ułatwia życie... Jak mi się zapełni konkretny pojemnik na równo -wiem że czas na pranie. I to jest super metoda polecam każdemu. męczyło mnie wcześniej w mieszkaniu ciągłe wyszukiwanie w koszu z praniem które rzeczy mam prać, ciągle nie wiedziałam, których się ile nazbierało póki nie wywaliłam całego kosza. A tak każdy (ja za synka bo nie sięga) wkłada brudne ubrania od razu do odpowiedniego pojemnika i już.
    • aleksandra1977 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 18.12.14, 19:02
      jestem odporna na zakupowe ADHD. Kupuje to, co jest niezbedne, najczesciej w danym sezonie na dany sezon.
    • ew00 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 19.12.14, 11:29
      Ja też kiedyś kupowałam za dużo, ale postanowiłam ograniczyć się do minimum, czyli tyle, ile akurat potrzeba, bez stosów np. tshirtów zalegających w szafie. Mimo, że kupuję przede wszystkim na promocjach i wyprzedażach, to i tak jest to duża oszczędność.
      • ophelia78 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 09.01.15, 16:51
        >Ja też kiedyś kupowałam za dużo, ale postanowiłam ograniczyć się do minimum, czyli tyle, ile akurat potrzeba

        ja też. I MAM strategię. Wygląda to tak, ze wiem, ILE czego potrzebuje moje dziecko, oraz wiem, że pranie dziecięce robię raz w tygodniu. I tak np.
        - po 3 piżamy (letnie i zimowe) - jedna na dziecku, jedna w praniu, jedna w szafie
        - 5-6 par dżinsów - bo codziennie w pkolu wychodzą na podwórko i nistety po takim wyjściu nie da się tych samych dżinsów załóżyć nastepnego dnia
        - 5-6 par dresów - w pkolu pół dnia spędza na podłodze, nie załóżę tych samych spodni kolejnego dnia, bo nie ma opcji, żeby były czyste.
        itd itp
        - 2-3 bluzy/swetry - znów w jednym chodzi, jeden w szafie, jeden czeka na pranie
        Jedyne czego ma za dużo, t tshirty i krótkie spodenki, ale t dlatego, że co roku jeździmy do sanatorium na ponad 20 dni i tam są b.ograniczone możliwości prania, więc biorę 20 tshirtów.
        Jesli dokładnie wiem ile czego mam i ile potrzeba, to łątwiej się powstrzymać prze wyprzedażowym szaleństwem. Po prostu zanim wyciągnę kasę z portfela, to pomyślę: nie potrzebujemy tego, bo mamy!!!! Jeśli już ulegam szaleństwu, to raczej na zasadzie: taka taniocha, ze nie żal kasy, albo "na zapas" (np. w lipcu kupiłam zapas rajstop, bo były po 6-8 zł / szt)

        Aha, uskuteczniam też recykling ciuchow - np. za krótkie / poprzecierane dresy obcinam i mam zapas krótkich spodenek, takich "drugiej kategorii" - na rower, do piaskownicy albo na wyjazd (raczej nie kurort, ale właśnie np.sanatorium gdzie diabeł mówi dobranoc... Najczęściej z takiego wyjazdu już nie wracają)
    • bemati Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 19.12.14, 12:41
      Mój syn ma bardzo dużo ubrań, ale zauważam pewną prawidłowość. Gdy był mniejszy - do rozmiaru 128 - wkoło było mnóstwo okazji, na wyprzedażach, w ciucholandach. Nic, tylko kupować. Dotyczyło to też butów. Powyżej tego rozmiaru bida z nędzą. Jak już coś jest fajnego na wyprzedaży, to nie kosztuje 10/20 zł, tylko 40/60, więc siłą rzeczy muszę kilka razy się zastanowić zanim kupię. W ciucholandach to samo, wszystko znoszone aż do dziur, a jak w lepszym stanie, to cena jak za nowe. Nie zgodzę się też, żeby nie kupować kilka rozmiarów naprzód. W ub.r. trafiłam akurat w H&M na wyprzedaż bokserek 3 szt./10 zł, kupiłam kilka, w tym ze 3 sztuki większych (2 rozmiary). Teoretycznie mogłabym kupić na wyprzedaży w tym roku, ale nie trafiłam (a może nie było?). Poza tym mój syn praktycznie przeskoczył 1 rozmiar, zostało mi mnóstwo nienoszonych ubrań. Wyciągałam więc tylko zapasy z szafy. Gdybym miała iść do sklepu na zakupy w pełnej cenie... W tym roku na wyprzedażach praktycznie nic nie kupiłam.
      • agni71 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 19.12.14, 14:16
        Poza tym mój syn praktycznie pr
        > zeskoczył 1 rozmiar, zostało mi mnóstwo nienoszonych ubrań. Wyciągałam więc tyl
        > ko zapasy z szafy. Gdybym miała iść do sklepu na zakupy w pełnej cenie...

        z drugiej strony, gdybyś nie nakupiła tych ubrań z większym zapasem, to nie byłoby problemu z przeskoczonym rozmiarem, po prostu w tym rozmiarze w ogóle byś nie kupowała

        Troche jestem adwokatem diabła, bo też lubię miec jakis tam zapas za dużych ubrań, ale im dzieci starsze, tym bardziej trzeba się przestawiać na kupowanie owszem na wyprzedazach, w promocjach, z kodami i kuponami itp., ale jednak bardziej na bieżąco. A promocje teraz prawie cały rok jakies są.
        • blaszany_dzwoneczek Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 19.12.14, 14:29
          Bo nie ma sensu kupować na zapas ubrań w każdym rozmiarze. Ja kupuję przeważnie na zapas dwa rozmiary większe niż teraz nosi. Teraz np. córka ma jakieś 124cm. Kurtka 122, którą zaczęła nosić w zeszłym roku mając 116 cm jest jeszcze dobra i starczy na tę zimę. Rozmiar 128 wiec omijam i na przyszłą zimę kupuję 134.
          Chociaż prawda też taka, że z tymi rozmiarami jest różnie i w tej chwili przy tych 124 cm córka nosi ubrania w rozmiarach od 110 do 134. Więc nie tyle na rozmiary co na rzeczywistą wielkość trzeba patrzeć. Legginsy na lato kupiłam ostatnio w rozmiarze 140, choć zamierzałam 128 lub 134, bo okazało się, że te 140 szerokością się nie różnią tylko są dłuższe, co specjalnie nie przeszkadza, a na dłużej starczą.
        • asia_i_p Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 20.12.14, 09:58
          A to prawda, córce dziewięcioletniej już w ogóle nie robią zakupów bez niej i nie robię na zapas, bo gust ma zmienny i stanowczy. Ale synowi śmiało kupuję na zapas, zwłaszcza, że chcę do końca macierzyńskiego uzbierać na chude czasy, kiedy na rok zostaniemy tylko na pensji męża, a potem jeszcze przez rok-dwa po moim powrocie do pracy trzeba będzie płacić za nianię.
    • eddzik Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 19.12.14, 13:41
      no moje dziecko ma na pewno dużo za dużo bambetli, ale jakoś w ogóle mi to nie przeszkadza, ledwo się mieszczą w szafie i rzadko się trafia, że czegoś nie wynosiła.
      nie wiem nawet jak miałbym se wyliczyć ile mi potrzeba. Jak jest coś fajne po prostu kupuje. Najczęściej polskie. Rzadko na wyprzedażach, chyba, że w hm bo ceny są tam wtedy zabójcze. Jedyny niewypał to stroje z Mavio. Porażka.
      Ale nie mam sukienek, białych bluzek i teraz rezygnuje jeszcze z bluz nakładanych przez głowę bo ich szczerze nie nawidzi.
      pranie robię przynajmniej raz dziennie,więc to chyba nie ma związku z ilością ubrań big_grin
      ona jak wraca ze żłobka każe sobie przebrać ciuszki na domowe, a jak wychodzimy na ładniejsze.


      • mmala6 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 19.12.14, 14:20
        kwestia szafy jest sprawą umowną, bo może Ty masz małą szafę hehe i do mojej np te rzeczy by weszły na luzie.
        Ja kupuję jak coś jest potrzebne, a nie fajne. Fajność jest gdzieś tam potem, w wyjątkowych sytuacjach. Nie widzę sensu kupowania 20-tej bluzy bo jest 'fajna'. Można tak kupować w nieskończoność, zawsze będzie coś fajnego.
        Natomiast SOBIE często kupuję bo coś jest fajnebig_grin bo mnie nie zaszkodzi 20-sta spódnicatongue_out albo kolejne butytongue_out
        Twoje dziecko chodzi do żłobka, więc możesz jeszcze nie wiedzieć 'jak wyliczyć'. Za parę lat będziesz wiedziała ile mniej więcej obleci w jednym rozmiarze.
        • dorocik833 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 20.12.14, 08:36
          Ja zawsze kupuję co mi się podoba, 'fajne". Dlaczego mam ubierać dzieci w brzydkie rzeczy..? Jeśli nie teraz to pózniej kupię coś co jest sliczne i super jakości. Dlatego zdarza mi sie kupić dwa rozmiary do przodu. Z ubrań nie noszonych to tylko prezenty- albo nie ten rozmiar, albo bardzo słaba jakość typu polyester, albo coś niepraktycznego9 ale ich jest niewiele). córka nosi wszystkie rzeczy w szafie ale często rzeczy są w b.dobrym stanie. Wiem że obecnie mniejsze rozmiary po niej nosi już 3 dziecko. Nie mam wyrzutów że czegoś nie znosiła bo i tak ubranka idą w świat do potrzebującychsmile

          p.s u mnie to też kwestia olbrzymiej oszczędności czasu. Obecnie 100% ubrań dla dzieci i siebie kupuję internetowo. Rzeczy są własciwie z całego świata.
          • agni71 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 20.12.14, 11:55
            dorocik833 napisała:

            > Ja zawsze kupuję co mi się podoba, 'fajne". Dlaczego mam ubierać dzieci w brzyd
            > kie rzeczy..?

            nie zrozumiałaś. chodzi o to, żeby nie kupować tylko dlatego, że fajne. Lepiej kupić coś co jest potrzebne i jednocześnie oczywiście ładne, modne i dobrej jakości smile

      • aleksandra1977 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 19.12.14, 14:53
        > ona jak wraca ze żłobka każe sobie przebrać ciuszki na domowe, a jak wychodzimy
        > na ładniejsze.

        i robisz to?
        • eesti_2005 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 19.12.14, 15:30
          A to coś złego? My wszyscy w domu przebieramy się w domowe ciuchy, gdy wracamy do domu. Gdy wychodzimy przebieramy się w "wyjściowe".
          Po pierwsze nie widzę sensu niszczenia fajnych, lepszych ciuchów. Po drugie ze względu na wygodę. Nie mogłabym nonstop chodzić po domu w jeansach i dopasowanych bluzkach, a poza dom nie wyszłabym w dresach i koszulce XL (mając rozmiar S).
          • aleksandra1977 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 19.12.14, 15:56
            nie mam czegos takiego, jak lepsze i gorsze ciuchy. Byc moze dlatego nie dziele ich na te do domu i wyjsciowe.
            • eesti_2005 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 19.12.14, 16:20
              My mamy bardziej znoszone i mniej znoszone. Również takie, które moi chłopaki dostali, a które albo mi się nie podobają, albo mają jakieś wady. Albo z załatanymi dziurami. Takie ubrania noszą w domu.
              Jak coś zaczyna wygladać nieciekawie - jakieś zmechacenia, niespieralne plamki lub podniszczone aplikacje, odkładam te ubrania do komody z domowymi ubraniami.
    • kinga_owca Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 19.12.14, 16:34
      Moja strategia, która sprawdza się od lat:
      Kupuję na zapas z wyprzedzeniem 2 rozmiarów
      mam w garderobie dwa pudła na kółkach - jedno na rozmiar większe, drugie na dwa rozmiary większe, na górze na jeszcze większe jeśli jest super okazja. Gdy syn dorasta do danego rozmiaru rzeczy z pudła idą do komody i szafy, pudło dwa rozmiary większe staje się pudłem rozmiar większe i czas na kolejne zakupy wink
      Jeśli chodzi o ilość, to syn ma tyle rzeczy żeby nie trzeba było robić prania podczas 2 tygodniowego wyjazdu.
    • mini_em Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 19.12.14, 23:02
      ja mam dwoje dzieci i zauważyłam, że bardziej 'szaleję' tak do 2-3 lat dziecka .. córka ma 2,5 i ma strasznie dużo rzeczy (z synem było podobnie), syn teraz ma 6 i ma mniej więcej tyle ile używa.. też nie mało, ale np. teraz ma jedną parę dżinsów z danego rozmiaru - bo do przedszkola nie używa, tylko 'od święta' a kiedyś miał po kilka- kilkanaście par wink .. z córką też już się będę powstrzymywała wink
      ja jakieś 95% rzeczy kupuję na wyprzedażach/ z kodami bardzo rzadko w regularnych cenach.. lubię mieć fajne rzeczy, ale nie lubię za nie dużo płacić- wolę jak dzieć ma np 2-3 różnego typu kurtki z wyprzedaży niż jedną z nowej kolekcji..
      zawsze kupuję buty 'do przodu' - teraz np zaczynam polowanie na buty na przyszły rok na zimę- lato/wiosnę/jesień już mamy wink wiem już mniej więcej jak rosną nogi i jaką rozmiarówkę mają dane firmy..
      ubrania też zawsze potem odsprzedaję/ resztę oddaję/ wyrzucam- jak zamawiam z netu to od razu ściągam zdjęcia itp. - także mam taką tradycję wink zdarza się, że sprzedam używaną rzecz za tyle samo co kupiłam w wyprzedaży nową wink
      szczególnie dla syna wiem już co mniej więcej powinnam mieć i już tak nie przeginam wink dla córki dopiero się uczę bo oprócz standardów sprawdzonych u brata doszły balerinki, spódniczki itp itd wink
      'do przodu' kupuję zazwyczaj 1 rozmiar- zdarzyło mi się więcej ale potem zazwyczaj żałowałam, bo moda i potrzeby się zmieniają
      • sonrisa06 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 20.12.14, 07:35
        Ja niestety nie umiem kupować butów na zapas sad i bardzo z tego powodu boleję, bo za buty dla córki płacę ciężką kasę. Po pierwsze nie wiem jaki rozmiar kupić, bo u córki nie ma prawidłowości w rośnięciu stopy i nie da się wyliczyć o ile urośnie za pół roku. Może o trzy numery, a może wcale. Tak ma.
        A po drugie nie potrafię kupić butów dajmy na to zimowych, jeśli nie mam kurtki, bo nie wiem jakiego fasonu i koloru butów szukać. Na ten sezon szukałam butów z przecen i co z tego jeśli mi się żadne nie podobały, albo nie pasowały do kurtki. W końcu znalazłam takie, które były idealne, i kolor i wysokość i ocieplenie i ogólny wygląd - i musiałam zapłacić pełną cenę sad
        Ubrań do przodu też nie kupuję, zawszę biorę bieżący rozmiar, bo też mi musi wszystko do siebie pasować. A jak mam naskładane w szafie ubrań, to okazuje się, że nic do siebie nie pasuje. Do takiej spódniczki nie mam bluzki (chociaż bluzek leży 30) a do tej bluzeczki nie mam spódniczki/spodni, a do takiej tuniki nie mam legginsów, a do tych legginsów nie mam kompletnie co założyć. I okazuje się, że cała szafa, aż się wylewa, a dziecko nie ma w czym chodzić. Przez lata tak składałam ubrania i teraz już nie chcę. Kupuje na teraz, kolorystycznie musi grać ze sobą, nie robię zapasów.
        I tak jak tu już jedna z forumek napisała, dla dziecka powyżej rozmiaru 128 nie ma co kupić. Fajne i tanie ubrania w dużym wyborze kończą się na 128, na 134 nie ma nic. Moja córka teraz pomału wchodzi w rozmiar 140, już nie kupuję 134 tylko donasza to co ma. Chciałabym teraz nakupić ciuchów na 140 i nie mam co kupić. Ostatnio w Zarze spędziłyśmy chyba z półtorej godziny, już byłam tak zdesperowana, że nie patrzyłam, że ceny z kosmosu, chciałam coś kupić Przymierzyłam córce wszystko co było w jej rozmiarze i nie kupiłyśmy nic. A to nie ten fason, a to nie ten kolor, a to za szerokie. Może ja jestem za wybredna, ale niczego ładnego na te większe dzieci nie widzę, więc jak tu robić zapasy?
    • asia_i_p Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 20.12.14, 09:54
      Ja przy synu mam listę, a w zasadzie listy, do kilku rozmiarów naprzód, więc jeśli mam tyle, ile trzeba z danego rozmiaru, to kupuję rozmiar wyżej. Córka jest już starsza i bardziej przypomina to kupowanie mnie, to znaczy wyłania się określona potrzeba i idziemy załatwić.

      Moim zdaniem rozsądnie jest na takiej liście założyć absolutne minimum, czyli rzeczywiście 8 bluzek, bo i tak trochę dostaniecie w prezencie, trochę po kimś i potem się w szafie nie mieści.
    • ashleenc Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 09.01.15, 16:16
      ZŁAPAŁAM SIĘ ZA GŁOWĘ DISAJ!!!
      dzisiaj przeliczyłam ilość ciuchów mojego prawie 9-latka:
      ma 25 bluzek z krótkim rękawem plus jedną na sobie i pewnie jakąś w praniu
      10 par spodni- te akurat potrafi zużyć 2pary dziennie
      8 rozpinanych bluz
      6 bluzek z długim rękawem
      3 swetry
      2 koszule białe z długim rekawem
      2 w kratkę krótkim
      plus ciuchy na podwórko
      co drugi miesiąc buty
      córka ma na szczęście mniej ciuchów
      • lovisa10 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 09.01.15, 21:23
        Ashleenc! Uwierz mi, Twój syn wcale nie ma dużo ubrańwink
        • anicaf Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 09.01.15, 22:08
          mia_lipiec i asia i p - fajna sprawa z tą listą.

          W przyszłym tygodniu zrobię przegląd zapasów i listę.

          Ja nie ulegam zachciankom typu jak śliczna, ale bardzo droga. Moje dzieci (córka 8 lat i syna 11 lat) nie są wybredni. Grunt ma być wygodnie smile
          Córka oczywiście nie nosi ubrań po bracie, bo są "chłopackie", a syn nie nosi różowego i fioletowego, bo to kolory dziewczyn. Wszelkie wzornictwo wybrane przeze mnie, w 99% na wyprzedaży (C&A, H&M, Reserved) jest w pełni akceptowane.
          No i oczywiście zakupy prawie zawsze przez internet, nawet buty smile
          Nawet nie wiem jakie sklepy są w moim mieście.
        • ashleenc Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 14.01.15, 20:51
          Lovisa zaskoczyła mnie, stwierdziłam że 10 koszulek i 2 kurtki wiosenne itp. by starczylo
          • lovisa10 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 14.01.15, 22:49
            Ashleenc, ja to z przymrużeniem oka napisałamwink Pewnie, że by starczyło, a napisałam tak dlatego, że moje dziecko ma wszystkiego gdzieś po 40 sztuk (no, ale ja to chyba nieuleczalny przypadek jestem). Uwielbiam kupować ubranka dla swojego jedynaka, za to dla siebie nie kupuję prawie wcale (bo mam zapasy z czasów sprzed ciąży kiedy to obkupowałam siebie, a nie synka).
            • femme111 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 14.01.15, 23:17
              Ja tez mam jedynaczke i 40 bluzeczek lovisa, dopisuję się do nieuleczalnego przypadku. Kurtek i płaszczy na zimę sztuk 6, sukienek nie jestem w stanie zliczyć. Tylko ostatnio deficyt w rajstopek smile
              • lovisa10 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 15.01.15, 00:03
                To mnie pocieszyłaś Femme!
            • ashleenc Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 16.01.15, 10:18
              Na szczęście dla mnie, mam ograniczoną ilość miejsca w szafie!
    • anicaf Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 16.01.15, 16:38
      Zrobiłam spis zapasów ubraniowych syna i okazało się...

      że na przyszłe sezony ma wszystko oprócz kurtek i spodnie. Reszty ubrań, bielizny mamy aż nad to.

      Wieczorem zajrzę do ubrań córki, aż się boję, bo ona ma jeszcze więcej ubrań
      • ashleenc Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 16.01.15, 19:21
        Postanowienie tegoroczne.
        Jutro zabiorę się za spis ubrań w następnym rozmiarze dla dzieci. Dopiszę braki i sztywno będę się trzymać listy, zobaczymy czy wyjdzie...
        • corrina_f1 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 16.01.15, 20:58
          Kilka dni temu zrobiłam to samo smile
          Wyszło na to, że braków praktycznie nie ma, a córka ubrana na rok - półtora. Jedynie letnich T-shirtow moze ciut za dużo bo ok.16, ale nawet jeśli czegoś nie ponosi, to za 5 lat zrobi to mlodsza, bo sa z tego samego miesiąca smile
          • acha131321 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 16.01.15, 22:47
            moja strategia: kupuję dużo ubrań i sprzedaję kiedy dzieci wyrosną, ubrania są w świetnym stanie a ja nie mam wyrzutów jak niektóre ubrania były założone sporadycznie, bo przeważnie sprzedaję ubrania w cenie zakupu i oczywiście duży plus to mam pieniądze na kolejne zakupy, jedyny minus to muszę poświęcić sporo czasu na robienie zdjęć, wystawianie, itp.
    • mirtillo1983 Re: Strategia kupowania ubrań dla dzieci 18.01.15, 11:00
      Kiedyś szalałam i potem bywało że miałam za dużo rzeczy jednego typu tongue_out
      Teraz zakupy robię raczej poza sezonem w jednym sklepie z kodami bo jakość i wykonanie i styl tych ubrań przebija pozostałe firmy smile kupuje też używane jak coś mi się spodoba.
      Generalnie jak coś wpadnie w oko nawet na wyrost typu tania bielizna czy rajstopki sprawdzone.
      Buty raczej na wyrost zimowe raz udało się trzewiki to prawie coroczne na pewno przydadzą się wiosną czy jesienią kupuje ten sam model więc wiem jak z rozmiarami smile
      Kupuje dresy, leginsy, koszulki dł rękaw, skarpety etc resztę dokupuje pod porę roku
Inne wątki na temat:
Pełna wersja