Zielona kawa

12.05.15, 22:34
Widziałam dzisiaj w sklepie zieloną kawę w saszetkach (nie kupiłam) i zastanawiam się czy jest dobra w smaku. Ma podobno jakieś właściwości odchudzające, ale nie o nie mi chodzi. Chodzi mi o to, czy można się nią tak delektować jak normalną kawą. Czy ktoś pił zieloną i podzieli się opinią?
    • mw144 Re: Zielona kawa 12.05.15, 22:42
      Spróbuj herbaty z mlekiem, zielona kawa smakuje podobnie.
      • asia-loi Re: Zielona kawa 12.05.15, 22:47
        mw144 napisała:

        > Spróbuj herbaty z mlekiem, zielona kawa smakuje podobnie.


        Próbowałam pić herbatę z mlekiem i było niedobre. W takim razie dobrze, że nie kupiłam (tania nie była).
    • aga_wer Re: Zielona kawa 12.05.15, 22:44
      Zielona kawa smakuje jak siano.
      • asia-loi Re: Zielona kawa 12.05.15, 22:49
        aga_wer napisała:

        > Zielona kawa smakuje jak siano.


        Tak samo nie smakuje mi zielona herbata, obawiałam się, że z zieloną kawą będzie podobnie.
        Dziękuję za opinie.
    • dziennik-niecodziennik Re: Zielona kawa 12.05.15, 22:51
      nie ma opcji delektowania się. da sie wypic, ale przyjemnosc z tego neiwielka...
    • thea19 Re: Zielona kawa 12.05.15, 22:52
      zielona kawa jest obrzydliwa pod kazdym wzgledem. zielona herbata jest przy niej ambrozja.
    • evee1 Re: Zielona kawa 13.05.15, 03:48
      Mama taka jedna i mecze, zeby nie wyrzucic. Smakuje raczej jak inka, a nie jak neska.
      • niutaki Re: Zielona kawa 13.05.15, 09:51
        obrzydliwabig_grin ale moj maz pija namietnie i chyba nawet sie delektuje, nie wiem, bo nie patrzesuspicious
      • fasol-inka Re: Zielona kawa 13.05.15, 09:53
        Inka to jest pyszna. Zielona kawa jest paskudna i do tego wygląda dalece nieestetycznie.
    • asiula1987 Re: Zielona kawa 13.05.15, 10:00
      ponoc jak palony tytoń.. blee
    • magda1104 Re: Zielona kawa 09.07.15, 09:35

      Dla mnie smak porównywalny z zieloną herbatą czyli jak siano. Ale im więcej piłam tym bardziej si delektowałam - taka lekka alternatywa dla czarnej kawy. No i stawiała mnie na nogi po południu, kiedy zbierało mi się na drzemkę.
Pełna wersja