lucy-luka 23.05.15, 19:48 ani słowa o crocsach w Biedronce? jak były w Lidlu to był istny armagedon Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
b.bujak Re: Crocsy w Biedronce? 23.05.15, 20:09 lucy-luka napisał(a): > ani słowa o crocsach w Biedronce? wiele słów - w odpowiednim miejscu forum.gazeta.pl/forum/w,583,157658657,157658657,Uwaga_bedzie_szturm_CROCSy_w_Biedronce_25_05_.html Odpowiedz Link Zgłoś
lioka Re: Crocsy w Biedronce? 23.05.15, 20:39 A daj spokój, ludzie to jak z buszu na wszystko się rzucają byłam dziś w netto, chciałam kupić na dzień mamy filiżankę ale już nie było wszystko wykupią! Odpowiedz Link Zgłoś
aniaturek0409 Re: Crocsy w Biedronce? 23.05.15, 21:10 A ja nie wiem za co ludzie tyle płacą. Córka miała crocsy i zwykłe "crocsy" z marketu za 10 zł. Nie widziałam różnicy ani w trwałości ani w poceniu się stopy. Także nie wiem w czym różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
emonik Re: Crocsy w Biedronce? 27.05.15, 08:38 Różnica jest w materiale. Od lat kupujemy crocsy. W zeszłym sezonie kupiłam model, który mnie baaardzo obcierał. Znajomy scenograf, który specjalizuje się w tworzeniu masek i ma ciągły kontakt z silikonami, gumami itd itp zaproponował, że mi te buty trochę "podpiłuje" i będą ok. Oglądając buta stwierdził, że to zwykła guma, nie wie za co tyle kasy się płaci i wziął go na warsztat. Na drugi dzień odbieram sandały i co słyszę??? Że zwraca honor firmie: nie jest to ani guma ani plastik ani w ogóle nic z czym do tej pory się zetknął. Ponoć najbardziej podobne do mieszanki kauczuk - lateks ale też to nie to. O! Odpowiedz Link Zgłoś
olivetti1 Re: Crocsy w Biedronce? 27.05.15, 09:23 "...Obuwie crocs wykonane jest z materiału croslite. Jest to wyjątkowa żywica komórkowo zamknięta, (...) Materiał croslite umożliwia produkcję lekkiego, wygodnego, ergonomicznego, odpornego na bakterie, nie pochłaniającego zapachu, które można poddać recyklingowi obuwia. Unikalne elementy powodują, iż obuwie jest idealne na oficjalne wyjścia oraz do użytku zawodowego jak i rekreacyjnego..." Mojej córce od zawsze pociły się nogi i są to jedyne buty, które faktycznie nie przyjmują zapachu. Po szkole ma trampki crocs, które nawet po pół roku nie śmierdziały w przeciwieństwie do zwykłych szmaciaków, które po 3 dniach już nadawały się do kosza. Dlatego też do szkoły trampeczki, baleriny, a na podwórko chodaki nie do zajechania. Warte swojej ceny w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś