Była któraś na pikniku lotniczym w Krakowie?

08.06.15, 13:26
jak w temacie, impreza jest coroczna więc liczę, że się czegoś od Was dowiem wink głównie chodzi mi o własną logistykę, czy nie lepiej wybić z glowy piknik prawie 10 - letniemu fanowi lotnictwa, a pojechać w normalny weekend po prostu do muzeum lotnictwa? Wszelkie imprezy plenerowe typu "piknik" kojarzą mi się z tłumami, dmuchańcami, watą cukrową, milionem straganów, ogromnym hałasem i rozdrażnieniem całej rodziny tongue_out
Dużo więcej można zobaczyć podczas pikniku, niż w normalny dzień? Wiem że będą pokazy, ale fajne? dużo ich? Warto pojechać, zważywszy że na dojazd potrzebujemy ponad 2 godziny w jedną stronę?
    • anulka-am Re: Była któraś na pikniku lotniczym w Krakowie? 08.06.15, 13:50
      My jeździmy regularnie co roku i jest dokładnie tak jak piszesz czyli: tłum, milion stoisk z duperelami niekoniecznie związanymi z lotnictwem (aczkolwiek te związane z lotnictwem też są), karuzelki, dmuchańce. Pokazy lotnicze fajne, ale w Radomiu dużo lepsze.
      • dixi Re: Była któraś na pikniku lotniczym w Krakowie? 08.06.15, 14:08
        ale jeździcie - czyli podoba się? jak mlody będzie zadowolony to jakoś przeżyjemy wink
        chyba nic więcej poza pokazami się wtedy nie zobaczy przez ten caly jarmark, mojego syna bardziej chyba interesują zagadnienia mechaniki samolotowej niż samo latanie - dobrze choć że samoloty wysoko latają i tłumy nie przeszkadzaja w oglądaniu wink
        Krakowa na Radom nie zamienię, nie ma mowy żeby czekać dwa miesiące - wyguglałam że impreza dopiero w sierpniu wink ale jak hobby przetrwa to w sumie też będzie można zaliczyć, albo sami z ojcem niech jadą wink
Pełna wersja