koło do pływania

03.07.15, 20:26
Hej, chciałam zapytać czy ktoś z was ma w użyciu koło do pływania dla niemowląt, takie które zakłada się na szyję, czy są jakieś ograniczenia wiekowe i czy ogólnie warto to nabyć.
    • panizalewska Re: koło do pływania 03.07.15, 23:35
      ale serio? jak widzisz coś takiego nie włącza Ci się wielkie czerwone WTF??? w głowie? jak młode dorośnie to se założy hełmofon do nurkowania, ale to to dla niemowląt to przecież jakaś iście kosmiczna pomyłka jest
      • ananas.89 Re: koło do pływania 04.07.15, 06:23
        No natknęłam się na takie coś w necie, więc pytam bo nie wiem czy to jakiś bubel czy nie uncertain
        • koralik37 Re: koło do pływania 04.07.15, 07:37
          A mnie aż tak nie razilo a widziałam na żywo. Całkiem nieźle sobie dwóch chłopców plywalo z tym na szyi. Jeden wydawal się max 4 m-ce a drugi z 9-10?
          Fakt trochę dziwnie że na szyi ale nie wyglądali na zrozpaczonychwink
    • kjut Re: koło do pływania 04.07.15, 07:39
      Ja się zgadzam z panią zalewską. Moim zdaniem to jakieś ogromne nieporozumienie.
      • koralik37 Re: koło do pływania 04.07.15, 14:39
        Dlaczego? Ze byście nie założyły swoim dzieciom to rozumiem, ale czemu Waszym zdaniem total beznadzieja?
        • kjut Re: koło do pływania 04.07.15, 15:45
          Problemy widzę tutaj dwa :
          1. Spróbuj założyć sobie takie kolo na szyję. Opcje są moim zdaniem dwie - albo będzie luźne i kręcąc głową będzie obcierać, albo będzie ciasne a przez to będzie uwierać.
          2. pozycja dziecka - wyobraź sobie, że ktoś Cię trzyma za głowę nad wodą - musisz ją trzymać pionowo, mnie marsz pochylić (to koło to uniemożliwia). Do tego grawitacja resztę ciała ciągnie w dół (dzieci jeszcze nie pokierują swoim ciałem świadomie) a gdy się ruszasz szyja Ci się najpierw wykręca. No kurcze, nie wierzę w swobodę ruchów w tym czymś. Masz sztucznie nałożone ograniczenie na szyję - a to dość ważny organ z punktu widzenia mechaniki ruchu.

          Pomijam już fakt, że nie mogę znaleźć ani jednej zalety tego wynalazku. Na basenie dużo lepiej trzymać dziecko ma rękach i się z nim bawić - przecież i tak musisz stać obok. W wannie lepiej nalac trochę mniej wody i pozwolić się dziecku po prostu swobodnie chlapac. Prawidłowych nawyków to nie utrwala żadnych, podejrzewam ze wrecz przeciwnie. A zatem po jaką cholere?
          • lafar_ra Re: koło do pływania 04.07.15, 20:19
            My mamy baby swimmera dwa miesiące. Po pierwsze nie krępuje ruchów dziecka, sama też przetestowałam zakładając sobie na szyję. Mały ma swobodę ruchów i może ruszać głową i szyją, bo chodzi tutaj o konstrukcję tego koła. Nasz maluszek dzięki temu kółku wzmocnił sobie rączki i mięśnie karku, które miał za słabe. Już nie mówię o radości jaką ma dziecko włożone do wanny pełnej wody, kiedy ma swobodę ruchów i może się okręcać, siadać i robić to co mu się podoba i na co ma ochotę.
Pełna wersja