Fotograf w przedszkolu - ile razy w roku i za ile?

15.12.17, 11:48
Ile razy w roku są wykonywane? Jaki koszt? Czy są warte zakupu?

U nas najpierw jest kalendarz za 37zł ( zdjęcie w ramce na górze kalendarza 20x30xm, dodatkowe mniejsze odbitki 10x15 - 3szt)

teraz zdjęcie z Mikołajem za 33zł (jedna poza w ozdobnej ramce zdjęcie format 15x21cm + dodatkowe odbitki 10x15cm - 3 szt.)

następnie jest zdjecie z zabawy karnawałowej za 32zł w zdobnym albumie 15x21, plus odbitki 10x15cm-3szt, oraz grupowe 15x21

na zakończenie roku szkolnego za 33zł w okładce A5 20x30cm, dodatkowe odbitki 10x15cm-2szt, grupowe panoramiczne 15x30

Razem w całym roku szkolnym to koszt 135zł. Oczywiście fotograf robi zdjęcia na własną odpowiedzialność, nie ma obowiązku zakupu. Co nie zmienia faktu że ceny są kosmiczne....
    • san_vito Re: Fotograf w przedszkolu - ile razy w roku i za 15.12.17, 11:51
      Ceny sa kosmiczne. Bo wielu rodzicow rezygnuje. A placi sie za cala usluge za wszystkie dzieci. Ja tych zdjec czesto nie biore, bo niby robi je fotograf. A dziecko np nie uczesane. Nie postawione odpowiednio.
      • corrina_f1 Re: Fotograf w przedszkolu - ile razy w roku i za 15.12.17, 11:56
        W naszym przedszkolu (Warszawa) w zeszłym roku zmienił się fotograf i wreszcie jest super. Jak chodziła jeszcze starsza córka, to zdjęcia były tragiczne, typowe kadry jak z lat 80tych, ceny nie pamiętam ale mało nie było, na szczęście bez obowiązku kupowania.
        W tym roku zaczęła chodzić młodsza i póki co była jedna sesja z bardzo ładnym tłem i gadżetami - taka przedświąteczna. Zdjęcia 15/21 cm na matowym papierze za 5 zł - uważam że to bardzo ok cena, dlatego większość rodziców brała wszystkie lub prawie ujęcia. Do tego , również nieobowiązkowy, kalendarz z 12 osobnymi miesiącami (ale zdjęcie jedno główne, wybrane) za 30 zł.
    • levoonia Re: Fotograf w przedszkolu - ile razy w roku i za 15.12.17, 11:55
      za free. Organizujemy się sami - kilku rodziców organizuje sesję świąteczną bo przygotowanie tła i ogarnięcie dzieci to jest trochę pracy, jeden z nich robi zdjęcia i obrabia. Wysyła wszystkim w wersji elektronicznej, każdy sobie wywołuje jak chce.
      Na imprezach robimy zdjęcia sami tylko wcześniej ustalamy kto teraz robi a kto kręci film i udostępniamy wszystkim (nie psuje się przy okazji imprez milionem wyciągniętych w stronę dzieci telefonów..)
      Jakoś moim zdaniem lepsza niż czegokolwiek co oferowały firmy fotografujące w przedszkolu.
      • nik_itam Re: Fotograf w przedszkolu - ile razy w roku i za 15.12.17, 13:35
        W pkolu córki nie zamawiają fotografa. Zgłosilam się na ochotnika do zrobienia sesji, wychowawczyni zorganizowała tło. Nie jestem zawodowym fotografem ale podołam. Przynajmniej dzieci nie będą rozczochrane i z głupimi minami a tak było gdy zamawiano fotografa w pkolu syna. Fotograf robił na czas a kasę zbierał jak za zboże.
    • faszyrka Re: Fotograf w przedszkolu - ile razy w roku i za 15.12.17, 12:21
      U nas dość podobnie. Do tego jeszcze fotograf masakra... Mamy za sobą 10 sesji zdjęciowych (po 4 na rok) i zadowolona jestem może z 3. To jest taka masówka. Jeszcze jedno dziecko nie zeszło z krzesełka, a już następne na nim siada. Tylko a naszym przedszkolu korzysta na tym jeszcze cała społeczność, bo kilka razy w roku na większych imprezach typu festyn albo bal karnawałowy firma fotografa zapewnia nam wodzireja, dmuchany zamek albo inne atrakcje.
    • smoczy_plomien Re: Fotograf w przedszkolu - ile razy w roku i za 15.12.17, 14:26
      U córki jest bardzo OK. Zdjęcia robi zawodowa fotografka, która zajmuje się też sesjami ślubnymi i innymi okolicznościowymi, a nie tylko objazdami po pkolach. 2x w roku dzieci mają sesję, jeśli pogoda dopisuje to w plenerze, alternatywnie w pkolu. Pani ma różne gadżety i dobre oko do barw, więc zdjęcia zawsze wychodzą bardzo ładne i chociaż my umiemy też zrobić ładne zdjęcia, to często bierzemy też to co ta pani wypstryka. Teraz w jesiennej sesji przyniosła dzieciom czapki-pilotki, skórzane kurteczki, modele samolotów i robiła zdjęcia na tle ceglastej ściany - super to wyszło. Jedna odbitka w jakimś nieco większym rozmiarze kosztuje u niej ok. 13zł [miasto 200k mieszkańców].

      Dla odmiany w żłobku przychodził taki właśnie pierdoła co to się pierwszy raz do aparatu dorwał, to przez całą żłobkową karierę córki wzięliśmy tylko jedno zdjęcie, bo po prostu nam się nie podobały.
Pełna wersja