lovisa10
15.02.18, 15:11
Poradźcie co robić. Sprzedałam rzecz za 21,90 + wysyłka paczką 13 zł. Paczkę wysłałam. Wróciła do mnie z adnotacją, że adres jest niedokładny. Zapłaciłam za ten zwrot 13 zł już z własnej kieszeni. Pan twierdzi, że adres jest dokładny, a poczta w osobie naczelnika, że nie jest dokładny, bo to numer pawilonu, gdzie mieści się ileś boxów i listonosz nie ma obowiązku chodzić i szukać właściciela (w adresie było tylko imię i nazwisko bez nazwy sklepu). Kupujący domaga się ode mnie, żebym ponownie wysłała ubranka już zwykłym listem na swój koszt. Czyli wyłożyłabym już ok 18 zł a ubranka sprzedałam za 22! Ja zaproponowałam, że zwrócę pieniądze za ubranka odejmując sobie te 13 zł, które zapłaciłam za zwrot paczki.
Kto ma rację i czy widzicie jakieś rozwiązanie tej sytuacji.
Poczta nie chce uznać reklamacji.