agnieszka_marki
25.04.18, 16:56
Witajcie.
Może coś mi poradzicie, bo ręce mi opadły na obsługę w tym sklepie. Kilka dni temu kupiłam buty dla syna, mały rozmiar 9,5. Przyszły z wyrwaną wkładką, gdyby była tylko wyrwana ok, ale jest zniszczona, kawałek pianki wkładkowej został w bucie, a sama wkładka ma dziurę. Tego samego dnia wysłałam im zdjęcia wraz z reklamacją, chciałam aby przysłali mi nowe buty, a te zabrali, albo przysłali kuriera po buty i zwrócili kasę. Dzisiaj zadzwoniła do mnie panienka z vansa i wyniosłym tonem oznajmiła, że wkładki są przyklejone w butach vans i nie ma opcji aby przyszły do mnie z wyrwaną wkładką, koniec tematu z ich strony. Jak chcę to mogę sobie odesłać buty, ale skoro są zniszczone to nie dostanę zwrotu. Gdyby nie były zniszczone to bym ich nie reklamowała przecież, nie?? Stwierdziła, że ona każdą parę przed wysłaniem ogląda i z ich strony nie ma opcji aby uszkodzone wyszły.. czyli wychodzi na to, że to ja wyrwałam wkładkę, zniszczyłam ją i teraz się rzucam...ręce mi opadły na ten badziewny, pseudo sklep, który załatwia w ten sposób reklamację. Poradzicie coś, jest sen się szarpać z durniami?? Ostrzegam przed tym sklepem, bo jak widać, w razie problemów, klienta mają w du...ie.