Dodaj do ulubionych

Krzesełko do karmienia

06.06.18, 21:25
Rozglądam się powoli za krzesełkiem dla młodej. Możecie coś polecić? Póki co, najbardziej podobają mi się krzesełka Chicco ale może jest jeszcze coś innego godnego uwagi? Jakie się u was sprawdziły?
Obserwuj wątek
      • 45rtg Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 12:47
        a.va napisała:

        > Popieram - IKEA. Miałam wcześniej jakieś inne, wypasione, żadna różnica. Ikeowe
        > jest wygodne, stabilne, łatwo się myje.

        Nigdy w życiu Ikea. To jest g*wno zaprojektowane chyba specjalnie do potykania się. Mało widoczne nogi rozłażą się przy podłodze daleko na boki i to jest najnormalniej na świecie niebezpieczne. Już nie mówiąc o tym, że do tego krzesełka dziecko trzeba wsadzić, bo samo nie wejdzie, a od pewnego wieku już się nie zmieści.
        W odróżnieniu - do DanChaira samobieżne dziecko samo może wejść, samo może wyjść, a da radę na nim siedzieć nawet dorosły go bodajże 60 kilo.
        • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 22:08
          lucyjkama napisała:

          > To kup Chicco, naciesz się klamotem a za max dwa miesiące posypiesz głowę popio
          > łem i pojedziesz do Ikei na zakupy po lekkie, zgrabne, praktyczne krzesełko😎

          lekkie to krzeselko jest, ale ani zgrabne, ani praktyczne. mialam okazje wyprobowac je kilka razy w ikei z obydwoma synami. brzydkie toto, wystarczy, ze dziecko przy wkladaniu zamacha nogami i krzeselko lezy na glebie, albo jak przy wyjmowaniu podwinie stopy, to ciagnie sie dziecko razem z krzeslem. zawsze z mezem wkladalismy dzieciaki w te krzeselka na 4 rece. porazka jak dla mnie i kompletnie nie rozumiem tego fenomenu. lubie ikee i prawie wszystkie nasze meble sa ikeowe, ale to krzeselko, to porazka.
          • lucyjkama Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 22:15
            Drugie moje dziecko posila się w tym krzesełku i miało je troje dzieci mojego brata. Nigdy się krzesełko nie wywróciło a wkładanie i wyjmowanie dziecka jest banalne. Dziwię się że ktoś może tego nie ogarnać😌
            • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 22:32
              moim dzieciakom podobalo sie to podginanie stopek, zeby krzeslo sie za nimi ciagnelo. w drewnianym tez tak probowali, ale bylo za ciezkie, a ikeowe zawieszalo sie na stopach i zabawa gotowa big_grin. pewnie by im przeszlo, gdybym to krzeselko miala w domu, ale mi sie strasznie nie podoba, wiec nawet nie bralam go pod uwage ze wzgledu na wyglad. no i po wyprobowaniu dla nas okazalo sie jednak tez niepraktyczne.
            • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 22:36
              tak, pisze o ikea antilop. z niemowlakiem bylo ok, ale jak byli starsi, juz tak gdzies ok. roku, to byla masakra. przy wkladaniu lub wyjmowaniu jedno z nas musialo trzymac dziecku nogi. nie wiem o co chodzilo, ale na kazda probe wlozenia do krzeselka moje dzieciaki podwijaly stopy do przodu. przy wkladaniu powodowalo to, ze nie chcialy im przejsc przez otwor, a przy wyjmowaniu krzeselko zahaczalo sie o te stopy i ciagnelo za dzieckiem. moim synom sie ta zabawa bardzo podobala, mi zdecydowanie mniej. z drewnianym nie mialam tego problemu.
                • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 14:01
                  najwyrazniej moje dzieci to jakies diabelskie nasienie wink. moze tez byl to efekt tego, ze w tym krzeselku jedli tylko sporadycznie, czyli wlasnie kilka razy w ikei i u znajomych, ktorzy takie mieli. moze by sie przyzwyczaili, gdyby bylo w domu na codzien, nie wiem. poza tym mnie sie to krzeselko bardzo nie podobalo i nie podoba, wiec pewnie dodatkowo bylam juz z gory uprzedzona.
        • wilowka Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 13:27
          Czyli zrobisz jak ja big_grin Dokładnie po 2 miesiącach pokajałam się i pojechałam do IKEI big_grin

          --
          Porządek to wróg zwierządek!
          www.kot-malenstwo.blogspot.com
          www.ztworzonka.blogspot.com robótkowy
          • ichi51e Re: Krzesełko do karmienia 11.06.18, 14:03
            To mi przypomina ze przy pierwszym skladaniu rozwalilam wszystkie 4 nozki w antilop big_grin bynajmniej nie jest to krzeselko idealne. Jego glownym plusem jest to ze jest wszedzie wiec dzieci w restauracji z radoscia do niego wsiadaja bo odbieraja je jako znajome.

            --
            wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
      • wkurzo-namama Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 21:55
        to twoje pierwsze dziecko i pewnie nie zdajesz sobie sprawy na jak "długo" to krzesełko jest potrzebne, prawda? wink
        przerobiłam przy dwójce różne ustrojstwa, łącznie z takim rozkładanym potem na osobne krzesełko i stoliczek.
        antilop kupiłam przy trzecim i to było to. stabilne ale zabierające mało miejsca, lekkie, łatwo wtapiało się w kąt, nie rzucało mi się w oczy (nie znoszę dziecięcych sprzętów w pomieszczeniach), wystarczyło przetrzeć je chusteczką nawilżaną i ręcznikiem papierowym, żeby było czyste.
        dziecko siadało jak miało 5 mcy i wtedy wkładałam mu te dmuchane cosiki, wsadzone w pokrowce w hamerykańską flagę, a potem jak urósł w 8mcu mu to wyjęłam i wsadzałam już bez.
        naprawdę na niecały rok nie ma sensu inwestować w wielgaśny i drogi sprzęcior.
        • 45rtg Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 12:49
          wkurzo-namama napisał(a):

          > to twoje pierwsze dziecko i pewnie nie zdajesz sobie sprawy na jak "długo" to k
          > rzesełko jest potrzebne, prawda? wink

          Na kilka lat. Przecież dziecko cały czas je, nie przestaje po roku.

          > przerobiłam przy dwójce różne ustrojstwa, łącznie z takim rozkładanym potem na
          > osobne krzesełko i stoliczek.
          > antilop kupiłam przy trzecim i to było to. stabilne ale zabierające mało miejsc

          Od kiedy ten rozkracz plączący się pod nogami zajmuje mało miejsca?

          • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 13:11
            tez nie rozumiem argumentu, ze krzeselko dziecku potrzebne na krotko. takie male faktycznie na krotko starcza i juz sporego roczniaka trudno w nie wcisnac. rosnace krzeselko starcza na kilka lat, a na koncu mozna je uzywac, jako krzeslo do biurka. moj 8-latek wciaz je na krzesle nieco wyzszym niz nasze, bo ma 140 cm wzrostu i tak mu zwyczajnie wygodniej, niz na zwyklym krzesle.
            • noalle Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 13:31
              Musiałam widzieć jakieś wybrakowane, bo było bez szelek. Bez podnóżka dziecku niewygodnie. My posiłki jemy dłużej niż kilka minut, mój prawie 10-miesieczniak każdy kawałek warzywa czy pulpety dokładnie ogląda zanim zje, porównuje czy nie mam lepszych na talerzu itp, więc na taki obiad, gdzie są 3-4 warzywa do wyboru to schodzi nam minimum pół godziny.
            • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 14:08
              szmytka1 napisała:

              > przeieciez ma szelki fabrycznie razem z krzesełkiem. Na kij podnózek jak dzieck
              > o spedza tam kilka minut?

              fabrycznie razem z krzeslem to jest pas biodrowy, nie szelki. widze na stronie internetowej, ze teraz ten pas jest duzo lepszy, bo trzypunktowy. jak ja szukalam krzeselka te prawie 12 lat temu, to byl tylko taki 2-punktowy pas przechodzacy dziecku przez uda. brak podnozka u nas tez byl duza wada, bo moje dzieci lubily siedziec z nami przy stole, wiec spedzaly w krzeselku duzo wiecej niz kilka minut. zwlaszcza od momentu, kiedy chcieli jesc sami, najlepiej raczkami. wtedy wlasnie kupilam talerz-termos, bo jedzenie im styglo, zanim zdazyli zjesc chocby polowe.
      • kora.bez.loginu Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 22:09
        Dla mnie i córki Ikea nie była zbyt funkcjonalna. Używaliśmy gościnnie tylko. Młoda sama garnęła się do jedzenia,a Ikea ma blat na stałe, nie dało się dosunąć, więc spyża lądowała na dziecku zamiast w buzi.
        W domu mieliśmy plastikowe z dosuwanym blatem i zdejmowaną tacką - łatwo czyścić, a droga posiłku do ust krótsza i sprawniejsza była.
        W miarę wzrostu ruchliwości z antilopa po prostu wychodziła górą zanim zdążyłam w pasy zapiąć a przypięta zawsze wystawiała przynajmniej jedną nogę 😃
        Ja zatem polecam każde z dosuwanym blatem ☺️
      • pitupitt Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 10:15
        To w takim razie jest nas dwie. Też nie trawię wszystkiego, co z ikei. Gorzej- rzygam na sama myśl...

        --
        One moment can change a day
        One day can change a life
        One life can change the world
        I live by this quote <3 (by Oswell Music)
    • lucyjkama Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 21:44
      Najtańsze Ikea. Miałam wypaśne Chicco dla sredniej i mnie cholera brała z czyszczeniem. Oddałam i kupiłam Ikea. Teraz przy najmłodszej też mam Ikea. Babcia też kupiła to krzesełko żeby wnuczka miała gdzie jeść jak przyjdziemy na niedzielny obiad. Mój brat miał to krzesełko przy trójce dzieci. Dla mnie nie ma lepszego. Polecam baaardzo. He he muszę się zgłosić do Ikei po honorarium😋
    • zurekgirl Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 21:48
      Oby nie obite materialem! Ja kupilam jakies sliczne piekne wygodne mieciutke, do tego w najgorszym na swiecie kolorze ecru (najpiekniesze znaczy wybralam) i jak juz je wypralam szosty raz w ciagu miesiaca, bo sie zapackalo jogurtem, potem jablkiem, potem czyms jeszcze, to wystawilam na allegro i polecialam po Antilop, ktory mylam chusteczkami nawilzonymi, a co jakis czas wstawialam pod prysznic.
      • zurekgirl Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 21:52
        Aha, myslalam, ze bede uzywala kolek, roznegych regulacji w tym moim pieknym ecru, ze kosz pod spodem jest niezbedny, ze zdejmowana pierwsza tacka, a pod nia druga, to genialny wynalazek itd itp...nic bardziej mylnego. Nie daj sie nabrac, kup cos prostego, najprostszego, sam plastik znaczy, zero regulacji (w regulacje tez wchodzi kurz i resztki jedzenia). Po prostu ikea zrobila krzeselko genialne. Tripp trapp tez jest fajny, ale lepiej mi dzieci siedzialy w ikeowym.
        • zurekgirl Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 21:58
          To jest niezle, bo przypinac dziecka nie trzeba, ale z doswiadczenia powiem, ze ma za mala tacke i starcza do dwoch lat:
          www.amazon.co.uk/Baby-Bjorn-067021-BabyBjorn-Highchair/dp/B003CFATG0/ref=sr_1_1_a_it?ie=UTF8&qid=1528314956&sr=8-1&keywords=baby+bjorn+highchair
            • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 22:25
              wkurzo-namama napisał(a):

              > a po co dłużej krzesełko? mój 2 latek jadł już przy stole z nami. na normalnym
              > krześle.

              i byl twojego wzrostu? bo jesli nie, to raczej nie bylo mu zbyt wygodnie na tym normalnym krzesle. moj starszy syn dopiero niedawno zrezygnowal z takiego nieco wyzszego krzesla, teraz siedzi na nim mlodszy, 8-latek i wciaz na tym wyzszym krzesle jest mu wygodniej niz na normalnym, choc ma juz ponad 140 cm wzrostu. raczej watpie, ze twoj 2-latek byl wyzszy od mojego 8-latka i bylo mu na normalnym krzesle wygodnie jak doroslemu big_grin
                • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 22:38
                  mozna tez nie kombinowac i kupic po prostu krzeselko, ktore starczy na kilka lat. ja tak zrobilam i mam spokoj do dzis. acha, krzeselko nie kosztowalo nawet polowe tego, co chicco, a sluzy juz 10 lat.
                  • leyla76 Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 13:48
                    Tylko, żeby te dzieci chciały siedzieć w takim krzesełku 10lat. Moje nie chciały, żadne. Ok drugiego roku życia każde chciało siedzieć na normalnym krześle z nami przy stole, wiec taks nakładka ba krzesło sprawdzała sie super i w sumie niedrogie to było. Ja płaciłam ok 10£ w mothercare w UK.
                    www.babyonbaliholiday.com/product/mothercare-booster-seat/
                    • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 14:16
                      no moje w wieku ok. 2 lat tez nie chcialy siedziec w krzeselku, wiec zdemontowalismy palak i pasy, dopasowalismy wysokosc podnozka i siedziska tak, zeby dziecko moglo wchodzic na krzeselko samo i siedziec normalnie przy stole jak dorosly i krzeselko znow stalo sie atrakcyjne. na tym polega wlasnie fenomen krzeselka rosnacego z dzieckiem. kiedy funkcja krzeselka niemowlecego przestaje pasowac, zmienia sie je w krzeslo "doroslejsze". moj 8-latek wciaz je na podwyzszanym krzesle, bo tak mu wygodniej.

                      zalinkowana przez ciebie podkladka faktycznie jest fajna, bo moze tez sluzyc podczas wyjazdow.
                      • szmytka1 Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 14:21
                        ale kłopot z tym gratem roznącym z dzieckiem polega na tym, że jest duze, cięzkie, nieporęczne w transporcie czyli rpzestawianiu z miejsca na miejsce i w myciu. Wolę kupić za nie pamietam ile, ale powiedmzy 50 zł antilop i jak andedzie pora, to sprzedać za 10 a kupic inne krzesło dopasowane do wieku dziecka.
                        • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 14:54
                          szmytka1 napisała:

                          > ale kłopot z tym gratem roznącym z dzieckiem polega na tym, że jest duze, cięzk
                          > ie, nieporęczne w transporcie czyli rpzestawianiu z miejsca na miejsce i w myci
                          > u. Wolę kupić za nie pamietam ile, ale powiedmzy 50 zł antilop i jak andedzie p
                          > ora, to sprzedać za 10 a kupic inne krzesło dopasowane do wieku dziecka.

                          nie wiem, o jakim krzeselku teraz piszesz, ale moje drewniane krzeselko bylo mniejsze niz to z ikei. rozstaw nog mialo duzo mniejszy, a po zdjeciu palaka mozna je bylo przysunac do stolu az do samego oparcia, wiec nogi wystawaly gdzies na 10 cm moze. krzeselka z ikei nie da sie tak nigdzie przysunac. zajmuje w pokoju duzo wiecej miejsca, jest okropnie brzydkie i wcale tak latwo sie nie czysci, jak tu twierdzicie. sam fakt, ze mozna je wstawic pod prysznic o niczym nie swiadczy. zostaja na nim niezmywalne slady np. po marchewce. krzeselko znajomych bylo wlasnie tak pieknie przefarbowane. moje krzeselko wystarczylo przetrzec wilgotna scierka i nie zostawaly na nim zadne plamy. natomiast ciezar krzeselka, to jego bardzo duza zaleta, gdy dziecko samo na nie wchodzi. natomiast brak takiej mozliwosci w krzeselku antilop jest dla mnie wada w ogole je dyskredytujaca. w wieku ok. 2 lat moje dzieci na swoje krzeselko wchodzily i schodzily same. do krzeselka z ikei musialabym je wkladac gora.

                          nie rozumiem tez o co ci chodzi w zwiazku z przestawianiem krzeselka. nogi podkleilam podkladkami filcowymi z ikei i w razie potrzeby po prostu krzeselko swobodnie przesuwalam. nie musialam go nawet podnosci. za to nikt nie potykal sie o wystajace na 4 strony nogi, ani nie bylo niebezpieczenstwa, ze dziecko krzeselko przewroci. moje dzieci jadly zawsze w tym samym miejscu przy stole, wiec nie bardzo wiem, gdzie i po co mialabym to krzeselko przenosic czy transportowac.
                            • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 15:17
                              nie wiem, czym ci znajomi czyscili krzeselko, ale bylo odbarwione od marchewki.

                              co do cifa, to nie usunie wszystkiego. mam na drzwiach plame po jeszcze poprzednich lokatorach naszego mieszkania. drzwi biale, jak my sie wprowadzalismy, byly swiezo malowane, a po pewnym czasie wylazla plama. nie wiem z czego, taka rdzawo bura. czyscilam juz chyba wszystkimi srodkami, jakie przyszly mi do glowy, wlacznie z takimi z chlorem, cifem tez i nic temu rady nie daje. plama jak byla, tak jest.
                              • szmytka1 Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 19:01
                                moje dziecko niczym krzesła nie zaplamiło a marchew i dynie jadło i buraczki. Nie musze nawet cifem myć. Chusteczkami do d... z netto wystarczy przetrzeć a pod prysznicem to woda i płyn do mycia naczyc albo zel pod prysznic, to co tam pod ręke wpadnie akurat. No i do stołu przysuwa się idealnie, jakis niski stół moze masz?
                                • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 02:57
                                  stol mam normalnej, standardowej wysokosci, drewniany, blat ma 4,5 cm grubosci. ani u znajomych, ani w samej ikei nigdy nie widzialam tego krzeselka wsunietego pod blat stolu az po samo oparcie siedziska, bo sie zwyczajnie nie da. dosunac do stolu - tak, wsunac pod stol - no nie bardzo. nawet tu w lisnku to widac www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/S89041709/

                                  stoly w ikeowskich restauracjach maja raczej cienkie blaty, ale to krzeselko pod blat nie wchodzi.
                                  • szmytka1 Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 07:57
                                    a to nie wpadłam na taki pomysł zeby je chowac pod blat, bo i po co. Tam mam krzesła dorosłe i nie ma miejsca na dodatkowe. Ikeowskie ciągam za sobą a to do kuchni a to do pokoju, zaleznie gdzie jemy. Jest leciutkie, moje starsze dziecko mi je przynosi w razie potrzeby, to druga główna zaleta zaraz po bezproblemowym czyszczeniu.
                                    • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 08:13
                                      Jak po co? Przysuwałam krzesło do stołu tak samo, jak krzesła dorosłe, czyli całkowicie wsunięte aż po oparcie. Tego z ikei tak się do stołu dosunąć nie da, więc zawsze zajmuje dużo więcej miejsca niż takie dosunięte całkowicie krzesełko. Moje dzieci jadły z nami przy stole, więc nie bardzo rozumiem po co miałabym ciągać krzesełko po domu? Krzesełka z ikei nie da się wsunąć pod blat, więc jak się dziecku postawi talerz z jedzeniem na stole, to ma do niego stosunkowo daleko i to też mnie wkurzało. No i najwygodniej nam było, kiedy krzesełko dziecięce stało ze szczytu stołu, bo wtedy można było dać dziecku swobodę i jednocześnie bezproblemowo dokarmiać, żeby szybciej poszło (moje dzieci lubiły jeść długo). Nogi krzesełka z ikei są tak szeroko, że wtedy nie dało się go dosunąć do stołu w ogóle, bo nie wchodziły między nogi stołowe i dziecko nie sięgało do jedzenia.
                                      • szmytka1 Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 08:19
                                        jemy w róznych miejscach. Jak je obiad z nami to w pokoju, jak go karmię sniadaniowo to podaję mu w kuhcni, a czem karmienie się rpzeciąga a ja chcę popatrzec jak starszak robi lekcje, wiec krzesełko i dizecko wędruje z nami. Na balkonie czasem siedzę z kawą i taka piekna pogoda, więc dziecko tam jakąś przekąskę dostaje. Nie ma wtedy problemu z nieporęcznym ciezkim krzesłem, tylko to lekkie biore ze sobą, gdzie mi wygodnie.
                                        • danaide Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 08:25
                                          Nie, no, jak się wlecze dziecko w krześle po chałupie (szmytka), a nawet różnych chałupach (thea) to chwalić pana, że ikea zdążyła swoje krzesło zaprojektować, inaczej śmierć głodowa dzieciaka, ani chybi... Krzesła drewniane to tylko w takich patologiach co to jedzą przy stole, rzeczy to widziane?
                                          • szmytka1 Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 08:39
                                            cóż poradzić, nadmiar dobrodziejstwa w postaci trzech stołów [dwa w meszkaniu i jeszcze na balkonie jeden, mały bo mały, ale do spozywania posiłków się nada tongue_out ] Nikt tu o patologii nie napisał, a wyłącznie o wygodzie, ale oczywiście musiałas się popisac i ematką poleciec
                                        • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 09:08
                                          my jemy zawsze przy stole. nie ciagalam dziecka z jedzeniem po domu glownie po to, zeby wyrobic odpowiednie nawyki i zeby dziecko wiedzialo, ze teraz jest pora posilku. na balkonie mialam rozlozone piankowe puzzle i dziecko na nich sie bawilo, a czasem siedzialo z jakims chrupkiem w lapce, nie potrzebowalismy do tego specjalnie ciagnac krzesla. poza tym to z ikei zajeloby caly kawal balkonu.

                                          drewniane krzeselko naprawde nie wazy 100 kg. bez problemu podnosilam je jedna reka przy odkurzaniu, zajmowalo duzo mniej miejsca przy stole niz takie, jak to z ikei, wiec naprawde nie wiem skad ci sie wziela teoria nieporecznego i ciezkiego krzesla. krzeselko bylo calkiem zgrabne i niewielkie, a 2-latek bezproblemowo sam na nie wchodzil, lapal sie za blat i dosuwal do stolu. bezobslugowosc dziecka byla dla mnie o wiele wygodniejsza niz latanie z krzeslem po domu.
                                          • aamarzena Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 17:08
                                            O matko wyobraź sobie, że niektórzy ludzie maja w domu więcej niż jeden stół służący do spożywania posiłków. 1 w kuchni na szybkie śniadanie czy dobna przekaske, drugi w jadalni, gdzie się jada obiad czy świąteczne posiłki, a przy ładnej pogodzie jedzą na tarasie, gdzie też może stać wygodny stół. To, że ktoś nie jada li tylko przy jednym stole nie oznacza złych nawyków i sadzania dziecka z chipsami przed tv.
                                            • szmytka1 Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 20:42
                                              no właśnie to probowąłam napisać. Rano sniadanie dziecko je tylko ze mną, jemy więc w kuchni przy nieduzym stole. Obiad jemy wszyscy razem przy duzym stole w pokoju, a rózne rpzekąski, nazwijmy to podiweczorki i II sniadania zjada teraz dziecko czesto na balkonie, Mam bardzo duzy balkon, większy np. niż łazienka i tam ja siedzę z kawą a dziecko je np jakies tam owoce. no faktycznie fatalne nawyki. Musi być stół i basta.
                                              • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 09.06.18, 23:21
                                                Wcześniej pisałaś o noszeniu krzesełka np. do pokoju, gdzie starsze odrabia lekcje i głównie o to mi chodziło. Jeśli nie mieszkasz w wielohektarowym zamku, to z kuchni do pokoju czy na balkon masz pewnie kilka metrów. Nie wiem jak ty, ale ja daję radę przenieść na taką odległość rzecz, którą jestem w stanie bez problemu podnieść jedną ręką.

                                                Balkon też mam duży, nasza łazienka by się na nim zmieściła ze 3 razy.
                                                • szmytka1 Re: Krzesełko do karmienia 10.06.18, 13:11
                                                  bo syn lubi odrabiać lekcje przy stole w pokoju. Tez taki niezdrowo wychowany, że alta od biurka do stołu z tymi lekcjami tongue_out Wiesz, daję radę wnieść moj wózek ważący kilkanaście kg do mieszkania ale wolę jednak nosić wózek lzejszy. Ta sama sytuacja jest z krzesełkiem, mogę je przmeieścić sunąć po podłodze z dizeckiem w srodku albo i przenisc z nim razem. Nie ma nic poręczniejszego niż ikea.
                                            • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 09.06.18, 23:05
                                              O matko, wskaż proszę gdzie pisałam o chipsach i tv. Odpowiadałam na stwierdzenie przedmówczyni, która opisywała, jak to nosi dziecko z krzesełkiem a to na balkon, a to do pokoju, gdzie starsze odrabia lekcje. Jeszcze balkon rozumiem, bo też czasem jemy jakiś podwieczorek na balkonie, ale raczej wątpię w posiadanie stołu w każdym pomieszczeniu. Obecnie mam akurat kuchnie bez stołu, ale w poprzednim mieszkaniu miałam stół też w kuchni. Od pokoju, w którym stał większy stół „jadalniany” nie dzieliły jej kilometry, więc naprawdę dałabym radę przenieść z pokoju do kuchni i na odwrót krzesełko, które bez problemu przestawiałam jedną ręką. Nie umarłabym też z wyczerpania przy wynoszeniu krzesełka na balkon, ale przy żadnym z synów ani razu nie miałam takiej potrzeby.
                                          • szmytka1 Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 20:39
                                            TEZ POTRZEBOWAŁAM KUPIĆ I GLĄDĄŁAM RÓZNE, WZIEŁĄM W RECE I DREWNIAE STĄD MI SIĘ WZIEŁĄ TEORIA CIEZKIEGO KRZESŁA. oSTATECZNIE KUPIŁAM Z IKEI I TEN CAPS lock to znowu oczywiscie rpzypadkowo
                                      • mikams75 Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 08:27
                                        wlasnie, nawet na tej fotce z ikea widac, ze dzieciak jest daleko, nawet jakby dostawic do stolu, dziecku bedzie wszystko spadac. No i jak nikt nie siedzi przy stole to krzesla sa powsuwane pod stol i nikt sie o nie nie potyka.
                                        Choc akurat to zawsze ja siadalam na szczycie stolu, dziecko z lewej mojej strony zebym prawa reka mogla dokarmiac.
                    • aamarzena Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 16:58
                      Moje tez siedzieć w krzesełku szybko przestawały i nawet o żadnych podkładka nie było mowy. Ledwie brodą do blatu sięgały i przesiadaly się na krzesło jak tata i mama. I nie dawały się wsadzić do krzesełka żadna miarą. Obie miały po ok. 2 lata. Po młodszej trzymałam jeszcze krzesełko przez rok, bo może się namysli, a w końcu sprzedalam grata.
                      Tak więc nie sugerowalabym się tym, żeby krzesełko było na lata, bo to niekoniecznie będzie miało miejsce.
                      Ikea jest łatwa w czyszczeniu. Za to regulowane krzesełka dosuniesz do stołu. Jeśli będzie mieć odchylane siedzisko to można malucha nawet ledwie siedzącego wsadzić na czas gotowania i będzie mieć wygodnie.
                      Drewniane wyglądają elegancko, ale nie wiem czy niemowlecia jest tak super wygodnie w tej drewnianej sztywnej obreczy. No i nie wiem jak drewno znosi codzienne szorowanie, a wiadomo, że czasem nie od razu czyści się krzesełko, bo albo dzieciaka trzeba po posiłku wsadzić pod kran, potem kupa potem coś tam, a po godzinie wszystko jest przyschniete.
                • 45rtg Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 12:53
                  thea19 napisała:

                  > sa nakladki z pasami na krzesla dla malych dzieci, mozna tez do tego wykorzysta
                  > c stary fotelik fwf

                  Zamiast pitolić się z dziwactwami, lepiej kupić właśnie regulowanego Dan Chaira.
                    • 45rtg Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 13:42
                      thea19 napisała:

                      > danchaira nie wezme pod pache i nie wsadze do samochodu by wygodnie nakarmic dz
                      > iecko u babci.

                      Jak nie? Przecież to foremniej się zmieści w bagażniku niż ta rozklepicha z Ikei. Już nie mówiąc o tym, że co to w ogóle za dziwny pomysł - wozić ze sobą krzesełko? Jak się u babci jada sporadycznie, to wystarczy coś zaimprowizować, a jak się ma pecha i musi się jeździć na regularne obiadki, to się babcię wyposaża we własne krzesełko na stałe.
                        • 45rtg Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 15:19
                          thea19 napisała:

                          > antilopa wloze do reklamowki bo zdjecie nog i tacki zajmuje 10s i miesci sie za
                          > siedzeniem. z niemowlakiem improwizowac nie musze. mam antilopa.

                          ...i syndrom sztokholmski suspicious
                          • thea19 Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 15:32
                            jestes uprzedzona to badz. wiele osob je ma i chwali. przeciez nikt nie zmusza do kupowania w ikei. masz danchaira (podrobke ni mniej ni wiecej) to miej i badz szczesliwa i nie przekonuj mnie, ze antilop jest taki wielki (mialam go w malym mieszkaniu i nikt sie nie potknal, teraz mam w domu), brzydki (rzecz gustu), niepraktyczny (mialas?) czy jaki tam sobie ubzduralas. amen
                            • 45rtg Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 15:44
                              thea19 napisała:

                              > jestes uprzedzona to badz. wiele osob je ma i chwali. przeciez nikt nie zmusza

                              Uprzedzenia to niechęć nie oparta na doświadczeniu, zatem w moim przypadku to słowo jest całkowicie nieadekwatne suspicious

                              > do kupowania w ikei. masz danchaira (podrobke ni mniej ni wiecej) to miej i bad

                              Mieliśmy akurat oryginalnego Danchaira, chociaż chyba w Ikei widziałem kiedyś jakąś jego podróbę, ale doprawdy nie ma to żadnego znaczenia. Ma być wygodne do siedzenia, a nie epatować etykietą. Więc mogłaby być nawet ta wersja z napisem "Ikea".

                              > z szczesliwa i nie przekonuj mnie, ze antilop jest taki wielki (mialam go w mal
                              > ym mieszkaniu i nikt sie nie potknal, teraz mam w domu), brzydki (rzecz gustu),
                              > niepraktyczny (mialas?) czy jaki tam sobie ubzduralas. amen

                              Tak, musiałem się z tym w różnych miejscach użerać i, OIDP, przez krótki czas mieliśmy nawet tego grata w domu. Poszedł gdzieś w świat, ku wielkiej naszej radości.
                    • 45rtg Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 13:55
                      wkurzo-namama napisał(a):

                      > No właśnie nie, bo takie krzesło ZAGRACA. No chyba że ma się wielkie przestrzen
                      > ie.

                      Co Ci zagraca? Przecież dla każdego domownika potrzebujesz krzesła przy stole, więc jak takie praktycznie normalne krzesło Danchaira cokolwiek Ci zagraca?
                        • 45rtg Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 14:53
                          wkurzo-namama napisał(a):

                          > W jadalni mam stół i 6 krzeseł. Do kompletu . Musiałabym jedno schować I na jeg
                          > o miejsce wstawić dziecięce ustrojstwo na, z tego co tu czytam, ładnych parę la
                          > t...

                          Aaaa, no jassssne. Nie byłoby do kompletu. Jak tak można.
                          My odstawiliśmy jedno krzesło do innego pokoju, a zamiast niego daliśmy DanChaira. Właściwie to nawet dwa Danchairy w szczycie. Ale my truskawki cukrem posypujemy.
                        • kurt.wallander Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 23:11
                          wkurzo-namama napisał(a):

                          > W jadalni mam stół i 6 krzeseł. Do kompletu . Musiałabym jedno schować I na jeg
                          > o miejsce wstawić dziecięce ustrojstwo na, z tego co tu czytam, ładnych parę la
                          > t...

                          Zgroza, jak mozna dziecku sprawić wygodne krzesło na kilka lat! Niech gó...arz wie, że jego komfort jest mniej wazny niż dopasowany komplet krzeseł....
                            • danaide Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 08:28
                              A fakt, moja córka jadała na takiej nakładce w jednej dzieciowej kawiarni, bardzo lubiła na nich siedzieć. Kolorowa miękka gąbkoguma. Ale to rozwiązanie chyba dopiero dla dziecka przedszkolnego?
                            • mikams75 Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 08:31
                              nie bardzo, mialam taka nakladke-torbe na wyjazdy i malutkie dziecko siedzalo w tym niestabilnie, latwo moglo zleciec na bok, szeleczki gdzies tam w pasie nic nie daja. No ale taki maluszek to przynajmniej trzyma nogi na krzesle, bo juz starsze dziecko to nie ma co zrobic z nogami - na krzesle nie postawi, bo mu niewygodnie, kolana sa za wysoko i musi siedziec w kucki, zwisajace nogi - tez niewygodnie bo sie opiera o kant krzesla. Sprzedalam, a szczescie byli chetni co im sie ten wynalazek genialny wydawal.
                            • ambree Re: Krzesełko do karmienia 09.06.18, 22:16
                              Ja dla młodego mialam krzeselko mamas nad papas baby bud - idealne rozwiązanie. Krzesła przy stole w komplecie, a na jednym z nich zamontowana nakładka- właśnie ładna i zgrabna.
                              Na początek wkladka splycająca z tacka z zabawkami , a potem sama nakładka bez blatu dosunieta do stołu.
                              Ładnie, estetycznie, wygodnie i nie zajmuje miejsca.
    • ricemice Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 22:01
      Wolę drewniane krzesełka, wydają mi się stabilniejsze niż te plastikowe. Wazny też był dla mnie wygląd a drewniane lepiej wygladaja i łatwo sie oczyszcza. Do tego super sprawa jak dla mnie, że jest możliwość ze krzesełko rośnie wraz z dzieckiem. Szukałam mając to na uwadze. Podobało mi się krzeselko tripp trapp firmy stokke ale cenowo te było najdrozsze, fajne też jest stokke steps. Z drewnianych patrzylam też baby danchair, ale nie podobał mi się ten pałąk trzymający w pasie dziecko. Ostatecznie wypatrzyłam i kupiłam krzeselko z demontowalnym stoliczkiem, pasami i regulacja wysokosci drewniane tip topp firmy Herlag. Dobrze mi się sprawdza, 2 latka wciąż używa, myślę że po zdjęciu blatu będzie dalej służyło jako normalne krzesełko.
      • 3-mamuska Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 22:17
        Ja miałam fajne dla syna, regulowana wysokość siedliska pasowało do wysokiego stołu jak i niskiej ławy.
        Ścigany całkowicie stolik i na stolik miałam nakładkę ktora łatwo swie czyściło. Była wielkości i kształtu stolika. Była opcja pół siedząca gdzie juz 4-6 miesięczny maluch mógł mielić w buzi jakies chrupki biszkopty. Pod krzesełkiem worek na zabawki.
        Firmy nie pamietam. No i pasy.

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • 3-mamuska Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 22:21
          A jak scignelam stolik to nie było radnej barierki i dziecko siedziało w nim do 5 roku życia. zamist na zwykłym krześle ,którego siedlisko było za nisko postawiłam krzesło do naszego stołu juz bez tego dziecięcego stolika a dzieki regulowanej wysokości dziekco nie miało problemu z dostaniem do talerza.

          --
          -----------------
          Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 22:19
      chicco bym odradzala. dla starszego mielismy krzeselko tego typu. owszem, tak gdzies do 1,5 roku sprawdzalo sie dobrze, ale potem syn byl do tego krzeselka za duzy, a do siedzenia na normalnym krzesle za maly. wywalilismy wiec tamto i kupilismy w ikei to: www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60353838/
      jest w uzyciu do tej pory, bo starszy bardzo lubil na nim siedziec, a teraz uzytkuje je mlodszy i mu wygodniej przy stole.

      dla mlodszego kupilismy krzeselko drewniane hauck www.hauck-polska.pl/krzeselka-do-karmienia/1543-hauck-alpha-natural-4007923661079.html sluzylo prawie 7 lat i byloby w zyciu do tej pory, gdyby nie krzeslo z ikei po starszym. kiedy starszy przesiadl sie na normalne krzeslo, mlodszy stwierdzil, ze jego krzeselko jest "dziudziusiowe" (choc rosnace podobnie jak trip trap, tylko moim zdaniem nie sluzy dluzej niz max do 10 lat) i woli to drugie. z haucka bylam bardzo zadowolona i moim zdaniem krzeselko tego typu jest duzo lepsze niz taki klamot jak chicco. no i kupilismy w kolorze pasujacym do stolu, wiec wygladalo tez milion razy lepiej.
      • mikams75 Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 13:42
        tez mialam, a nawet mam jeszcze tego haucka i jeszcze niedawno bylo to krzeslo uzywane przy biurku, choc musze powiedziec, ze dla wieszego dziecko to to podparcie pod plecy do pracy przy biurku nie jest idealne, za bardzo jest odczylone do tylu. Ale generalnie bardzo zadowolona bylam.
        • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 14:21
          tez bylam bardzo zadowolona, ale moim zdaniem producent nieco przesadza z tym wiekiem, do ktorego mozna krzeslo uzytkowac. moj 8-latek jeszcze niedawno na nim siedzial, ale widzialam, ze to juz nie potrwa dlugo. pewnie uzywalby do tej pory, gdyby nie zwolnilo sie krzeslo z ikei po starszym bracie, a wiadomo, ze takie jest bardziej atrakcyjne niz wlasne wink. mysle, ze tak max do 10 lat dziecko skorzysta, jesli nie jest zbyt wysokie. mimo wszystko sprawdzilo sie calkiem dobrze, wiec nie narzekam.
          • mikams75 Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 15:18
            juz nawet nie pamietam do jakiego wieku, ale wagowo chyba do 40 kg bylo a niestety juz przy 30 kg zaczelam miec obawy, jak dziecko z rozpedu klapnelo pupa to ta deska sie uginala uncertain Dotrwalo do 10tych urodzin.
                • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 03:04
                  nie no ja ci sie w ogole nie dziwie i wcale nie jestem pewna, czy u nas by tyle wytrzymalo. moim zdaniem moj chudy 8-latek moglby wciaz na nim siedziec, ale jak dlugo jeszcze, to nie wiem, bo wolal bardziej "dorosle" krzeslo brata.
                  • mikams75 Re: Krzesełko do karmienia 08.06.18, 08:40
                    mysle, ze by wytrzymalo dlugo, ono ma bardzo szerokie siedzisko (choc nie wiem po co...) i jeszcze niedawno dwoje dzieci siadalo na tym krzesle i jak ciezar jest na calosc rozlozony to sie nie wygina big_grin
                    Teoretycznie jak producent pisze, ze do 40 kg to powinno wytrzymac tez troche wiecej, zawsze jakis margines zostawiaja i moze to wyginanie sie jest normalne.
    • turzyca Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 22:49
      To chicco to jest straszne koromyslo. Ale naprawde straszne, a do tego podstawia noge jeszcze skuteczniej niz ikeowski antilop.

      --
      Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach
    • kurt.wallander Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 22:50
      Miałam nie Chicco, ale tego typu innej firmy i mnie się dobrze sprawdzało. Antilopa uzywałam tylko czasem w restauracjach, bo tam przewaznie mają to krzesełko i dla mnie było niewygodne, niepraktyczne i wydawało mi się zawsze mało bezpieczne dla dziecka (wrażenie, ze dzieciak zaraz wypadnie górą). Dla nieco starszego dziecka polecam natomiast drewniane typu Stokke (uzywałam DanChair) - wystarcza na bardzo długo, bo "rośnie" z dzieckiem, jest stabilne, świetnie nadaje się jako krzesło do biurka dla starszego dziecka. To były bardzo dobrze wydane pieniądze.
    • szmytka1 Re: Krzesełko do karmienia 06.06.18, 22:53
      BŁOGOsławie dzień, w którym wybrałam ikee, zwykłe antilop białe. Moj dziec tak je, że nieraz niosę go z całym krzesłem razem pod prysznic, wsadzam całość z dzieckiem i spłukuję wodą. Potem dopiero rozbieram dzieciaka do kąpieli big_grin Genialna prostota i wygoda. Dziecko samo mi łapy pcha w talerz, takie intuicyjne blw uprawia. Potem rozsmarowuje sobie po twarzy, we włosach, rozlewa, pluje. No i pomysl jakby się czyściło materiałowe albo takie, gdzie pełno zakamarkow. Dałabym tu zdjęcie, ale nie upubliczniam dzieciakow na ematce tongue_out
    • forumologin Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 05:12
      jakie by nie bylo uwazaj na jego nogi. o takie jak w ikeowym ja zawsze sie potykam. zreszta nie tylko ja, wszyscy obecni powiedzialabym wreczsmile
      mam uzywany tripp trapp i jwstem zadowolona bo jest stabilne i nie ma tych rozszerzajacych nog.
      • noalle Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 09:10
        Też mam Peg perego tylko prima pappa zero 3 ( kto wymyśla te nazwy?!) Zależało mi na tym, żeby było składane do małych rozmiarów, miało zdejmowaną tackę, dało się przysunąć do stołu, czyli miało też regulowaną wysokość i żeby się odchylało. Moje dziecko dość późno usiadło, a jak jestem w kuchni to siedzi na krzesełku i się bawi, więc go odchylam lekko jak w leżaczku, żeby kręgosłupa nie nadwyrężać. No i ma szelki, więc się nie martwię, że dziecko wstanie i wypadnie jak się odwrócę na chwilę. Obicie łatwo się czyści mokrą szmatką/gąbką/pieluchą/chusteczką - używam co mam pod ręką.
    • black_magic_women Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 10:53
      Dla dzidziaków antilop ikea z tacką, dla 1,5+ drewniane ja mam akurat używane Geuthera, bo na Stokke mnie nie stać wink Przez chwilę miałam białe Herlag, ale strasznie się do niego wszystko lepiło i trudno zmywało, nawet pod prysznicem. Aha, te krzesełka mają starczyć do szkoły smile image.ceneostatic.pl/data/products/16396218/i-geuther-krzeselko-tamino.jpg
      • 45rtg Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 13:06
        an.16 napisała:

        > Ikea. lekkie, stabilne, łatwe do mycia. Tak poręczne i lekkie, że córka gdy ucz
        > yła się chodzić, potraktowała je jak balkonik - pchała przed sobąwink

        No właśnie. Byle co jest w stanie chmajtnąć tym badziewiem przez pół pokoju. Z dzieckiem w środku.
        • eliszka25 Re: Krzesełko do karmienia 07.06.18, 13:20
          45rtg napisała:


          > No właśnie. Byle co jest w stanie chmajtnąć tym badziewiem przez pół pokoju. Z
          > dzieckiem w środku.

          z dzieckiem w srodku to krzeselko jest raczej dosc stabilne, przez te rozkraczne nogi (dla mnie nasakra i idealna potykajka), ale juz samo krzeselko jest tak lekkie, ze jak moje dzieciaki machaly nogami, to musialam niemal ganiac za krzeslem, zeby dziecko w nie wsadzic, bo wystarczylo jedno machniecie i krzeslo stoi 2 m dalej. to krzeselko, to jest chyba jedna z nielicznych rzeczy z ikei, ktorych bym nigdy w zyciu nie chciala miec w domu, nawet za doplata. po pierwsze brzydkie, po drugie strasznie mi nie pasowalo w uzytkowaniu. drewniane rosnace krzeslo mielismy w odcieniu stolu, wiec wygladalo niemalze jak od kompletu, co bylo jego bardzo przyjemna dodatkowa zaleta.