kortis 14.11.04, 19:12 czy do pokoju mojego maleństwa ( 40 t.c)- 9m kw- moge wstawić jakąś roślinę; zupełnie nie mam pojęcia czy to nie jest przypadkiem niewskazane , a jeśli można to jakie roslinki nadaja się najbardziej Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
inia25 Re: kwiatki w pokoju noworodka 14.11.04, 19:13 chyba na poczatek nie ma co fundowac malenstwu dodatkowych alergenow) Odpowiedz Link Zgłoś
fenka Re: kwiatki w pokoju noworodka 18.11.04, 10:09 O, ciekawy temat, chętnie poczytam wypowiedzi, bo Małe urodzi się już niedługo. Odpowiedz Link Zgłoś
a.chudziak Re: kwiatki w pokoju noworodka 18.11.04, 10:29 Zrobisz jak uważasz, ale raczej to nie jest dobry pomysł... w dzisiejszych czasach dzieci czesto są alergikami a w ziemi z doniczki są roztocza i grzyby...po co ma miec dodatkowe robaki w pokoiku, dość ich tam jest bez kwiatów, poza tym w nocy kwiaty zabierają tlen, o ile pamiętam z lekcji biologii, nie powinno ich być w sypialni, a na pewno w sypialni noworodka. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: kwiatki w pokoju noworodka 18.11.04, 20:32 Yyy... a ja słyszałam odwrotnie. Kwiatki są bardzo polecane, bo pomagają utrzymać odpowiednią wilgotność powietrza, co do uczuleń - oboje z bratem bylismy strasznymi alergikami (prawie na wszystko), alergolog kazała się pozbyć jedynie paprotek. Kiedy Twoje dziecko będzie w wieku łażenia po domu i wkładania wszystkiego do buzi, przestaw wszystkie roslinki w miejsca niedostępne, a niektórych w ogóle się pozbądź (dzieci są nieprzewidywalne, a taka poisencja jest bardzo silną trucizną). Nie mam teraz nigdzie listy trujących roslinek, ale na różnych stronach dla np. właścicieli kotów takie listy łatwo znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
tygisek Re: kwiatki w pokoju noworodka 19.11.04, 08:16 ja swojej coreczce wstawilam kwiaty do pokoiku bez zastanowienia i jakos nie wyszlo jej to na zle...poniewaz pokoik jest maly (moze ma niecale 9 mkw) pomagaja one utrzymac odpowiednia wilgotnosc w nim, stoi tam cytryna do sufitu, dwa storczyki, fikus beniaminek, inne drzewko cytrusowe i jeszcze dwa mniejsze kwiatki i choc to moze duzo to nie jest to jakis gaszcz....dodam jeszcze ze cytryna ma pokazna doniczke i stoi na ziemii, Maja ma skonczone 13 msc i ja wogole nie interesuje grzebanie w donicy...dziecko jest przyzwyczajone do tego ze u nas kwiaty stoja na ziemii - nie zjada zawartosci doniczek, ani nie je lisci kwiatow, choc gdyby to robila napewno usunelabym je z jej zasiegu, bo rzeczywiscie niektore rosliny sa trujace jeszcze raz urzadzajac pokoik dziecka napewno wstawilabym tam kwiaty i nie obawialabym sie dodatkowych alergenow, nawet alergolodzy twierdza np ze dziecko od poczatku majace kontakt z np zwierzetami (futrzakami, ptakami) jest w mniejszym stopniu narazone na alergie niz dziecko ktore w pewnym momencie zycia dostaje kotka czy papuzke... w dzisiejszych czasach nie uchronimy dziecka przed roznymi swinstwami fruwajacymi w powietrzu, mysle ze kwiatki w pokoju to taki maly soft przed tym co spotkamy na spacerkach! a przeciez nie bedziemy chodowac dzieci pod szklanym kloszem i tylko i wylacznie w ich pokoikach...nie dajmy sie zwariowac... pozdrawiam, tygisek Odpowiedz Link Zgłoś
alcantra Re: kwiatki w pokoju noworodka 19.11.04, 09:30 tygisek napisała: w dzisiejszych czasach nie uchronimy dziecka przed roznymi swinstwami > fruwajacymi w powietrzu, mysle ze kwiatki w pokoju to taki maly soft przed tym > co spotkamy na spacerkach! a przeciez nie bedziemy chodowac dzieci pod szklanym > kloszem i tylko i wylacznie w ich pokoikach...nie dajmy sie zwariowac... Zgadzam się. Wydaje mi się, ze nie ma co przesadzać z tą "sterylizacją" otoczenia wokół dziecka. Nie raz już mi opowiadano, że były przypadki, kiedy zapobiegliwe matki (opowiadający znali te mamy) tak "wyczyściły" wszystkie "drobnoustroje" mogące mieć styczność z dzieckiem, że małe potem było totalnie nieodporne i ciągle na coś chorowało. Odpowiedz Link Zgłoś
aska34 Re: kwiatki w pokoju noworodka 19.11.04, 11:20 dziewczyny mysle, ze nie ma co przesadzac, nie mozna przewidziec na co dziecko bedzie uczulone, ale po co z gory zakladac najgorsze, tak samo jest z kosmetykami dla dziecka, proszkami do prania itp, jesli okaże sie ze dziecko ma wysypke bedziesz dochodzic co jest nie tak, taka "przymusowa sterylizacja" niemowlaka uwazam ze nie jest wskazana, pozdrawiam joanna 37tc Odpowiedz Link Zgłoś