iwek33
30.12.04, 00:01
Kupiłam przed świętami 4 pidżamki firmy Marcinkowski ( dla moich chlopaków i
dla koleżanki), dwukolorowe z napisem:" Jak będę duży....kupię sobie
samochód". Wyprałam przed pierwszym założeniem i ....doznałam szoku prasując
wyschnięte ciuszki. Każda część pidżamki, która jest innego koloru, zmieniła
się: beżowa bawełna rozciągnęła się jak worek, a ciemna skurczyła. w efekcie
jeden rękaw jest wąski tak, że dzieciak z trudem naciąga go na rękę, drugi
jest luźny, nogawka wąska,a wszywka na kolanie w innym kolorze bardzo
szeroka, a już zupełnie zdębiałam jak zobaczyłam, ze jedna nogawka jest 6 cm
krótsza od drugiej!!! Napisałam do Pani, która sprzedaje te pidżamki i
otrzymałam odpowiedź, że na pewno wyprałam w wysokiej temperaturze, bo
ubranka Marcinkowski nie kurczą sie, ani nie rozciągają. Do tej pory też tak
myślałam (kupowałam body, które były jednak jednokolorowe, ale byłam z nich
zadowolona). Pidżamki prałam w 40 stopniach, więc nie sadzę, ze to wysoka
temperatura. Czy któraś z Was kupowała te ubranka ( konkretnie te pidżamki) i
też miala taki problem, czy to tylko ja miałam pecha i trafiłam na "felerną"
partię? Na dzień dzisiejszy jestem tak zrażona tymi ubrankami, że już chyba
nigdy nic z tej firmy nie kupię.