QUINNY Formula

13.01.05, 20:08
Witam dziewczyny.
Wiem, ze niektore z Was - Pia_ to w szczegolnosci do Ciebie - uzytkuja ten
wozeczek. Czy mozecie opisac mi jak zamontowane jest siedzisko na stelazu? Czy
ma swoja rame, czt montowana jest sama tkanina? A co z budka - jak jest
montowana i czy tapicerke mozna zdjac do prania?
Bardzo podoba mi sie ten wozek, ale niestety w Toruniu nigdzie nie moge go
zobaczyc. A moze jest jakas uzytkowniczka z Torunia, ktora pozwoli mi go
poogladac?

Bede wdzieczna za odpowiedz

Pozdrawiam
Magda
    • magda.mama.antosia Re: QUINNY Formula 13.01.05, 20:09
      Zapomnialam dodac, ze chodzi mi o wersje 3-kolowa.
      Magda
      • tulcia Re: QUINNY Formula 13.01.05, 22:49
        Jest to bardzo ciezki wozek i ciezko sie podbija, im ciezsze dziecko tym gorzej.
        Kolezanka ma taki i cale szczescie ze my takiego nie kupilismy. Wyglada super
        ale ma troche wad. Nie wiem dla jakiego dziecka potrzebujesz ten wozek. Podobnie
        do Quinny Formula wyglada ICOO Platon ew. Photon i jest bardziej wygodny dla
        dziecka, ale rownie ciezki.
        Jak masz wiecej pytan to odpowiem w miare mozliwosci
    • pia_ Re: QUINNY Formula 14.01.05, 10:07
      Z tym, ze wózek jest bardzo ciężki i wraz z dzieckiem ciężko się prowadzi
      absolutnie się nie zgadzam. Materiał siedziska montowany jest bezpośrednio do
      ramy wózka za pomocą napów - to śmiesznie brzmi, ale trzyma się bardzo dobrze i
      nie ma mowy, aby "coś puściło". Budka montowana jest za pomoca specjalnych
      łapek, które wciska się w ramę wózka, tył budki przypina się napami do tyłu
      oparcia. Na wierzchu montowana jest jeszcze dodatkowa miękka wyściółka (piorę
      ją w pralce, chociaż pisze, ze trzeba ręcznie). Jezeli chodzi o materiał budki
      i siedziska, to go nie prałam, bo wykonany jest ze specjalnej, śliskiej
      tkaniny, wystarczy przetrzeć gąbką z mydłem i na sucho, albo samą woda i
      wszystko schodzi. Wszystko zależy jednak od rodzaju tkaniny z jakiej zrobiona
      jest Formula - co roku materiały się zmieniają, ja mam Cameleon Blue (2003) i
      chociaz widziałam model 2004 w tym samym kolorze, to głowy nie dam, czy był to
      ten sam gatunek tkaniny. I dodam jedno - w internecie, na zdjęciach kolory
      wyglądają dużo ładniej, w realu mozesz się rozczarować. Możesz zamówić wózek
      przez internet, wtedy zawsze masz możliwość zwrotu, a płacisz tylko za
      przesyłkę zwrotną. A komfort prowadzenia wóazka jest naprawdę świetny, no i
      można jeździć po kompletnych wertepach, amortyzatory są genialne. Ja wracam do
      Formuly w lecie, bo teraz uzytkuje ja w wersji z gondolką moja siostra.
      • magda.mama.antosia Re: QUINNY Formula 14.01.05, 10:22
        Dzieki, wiedzalam, ze mozna na Ciebie liczyc. Wlasnie nad tym kolorem sie
        zastanawiam. Jeszce jedno pytanko. W internecie siedzisko wyglada tak, jakby
        mialo wsuniete w oparcie jakies usztywnienie - czy tak jest?

        Pozdrawiam
        Magda
        • tulcia Re: QUINNY Formula 14.01.05, 10:41
          Tak, to taka wkladka zmniejszajaca. Zarazem dosc przytulna.
        • pia_ Re: QUINNY Formula 14.01.05, 10:43
          To usztywnienie to kawałek dykty (chyba, bo nie grzebałam, ale większość wózków
          i lezaczków ma cos takiego). Aha, zapomniałam, ze w komplecie jest jeszcze
          malutka poduszeczka-zagłówek przypinana na rzep, moja córa ją uwielbia i ma ją
          przypiętą do innych wózków. W modelu 2003 poduszka była ortalionowa (!), a
          podkładka na siedzenie była zrobiona z grubej mechatej bawełny (80% bawełna,
          20% poliester), ale udało mi się ponegocjować w sklepie w którym wózek
          kupowałam i na wiosnę wymienili mi te dwie nieuzywane rzeczy na te z modelu
          2004 - obie były z trykociku błekitnego 100% bawełna. Zwróć na to uwagę, bo
          inaczej dziecko się zapoci.
        • pia_ Re: QUINNY Formula 14.01.05, 10:48
          Chyba nie zrozumiałam: chodziło Ci o ta wkładkę na wierzchu siedzenia(pisałam
          ja ja piorę), czy o to czym w środku usztywniono oparcie. Wkładka na wierchu
          jest miękka i ma za zadanie zmniejszyć siedzisko (młodsze dziecko) i
          bardziej "ukomfortowić" jazdę.
    • bernihor Re: QUINNY Formula 14.01.05, 15:20
      Ja byłam użytkowniczką trójkołówki kupionej w 2003r. ale szczęśliwie już nią
      nie jestem. Kupiłam ten model bo miałam nadzieję, że przetrwa zdecydowanie
      dłużej. Był drogi i miał być niezawodny. Jednak użytkując go na naszych
      chodnikach nie przetrwał. Kompletnie rozchwiała się rama i amortyzatory
      trzeszczały niemiłosierne choć nie testowałam jej w warunkach ekstremalnych.
      Trzykrotne naprawy w ramach reklamacji nie odnosiły rezultatu i ku mojej
      radości importer zamieni mi go na model 2005 - Buzza. W czerwcu znów powrócę do
      gondolki choć póki co przetestuję "nówkę" jako spacerówkę.
      Może to moja sztuka była taka felerna choć we Wrocławiu w 2003r.zostały
      sprzedane 4 Formuły. Dwie były już reklamowane z czego w jednej wymieniono cała
      rama a mojej jak już wiecie się pozbyłam.
      Wózek ten miał swoje plusy: doskonała wkładka dla malucha, idealna w
      czyszczeniu tapicerka, był stabilny bo 17 kg plus waga dziecka robią swoje,
      miał koszyk i kilka kieszonek, jednak ze względu na wagę nie polecam tego wózka
      osobom muszącym targać go choćby na pierwsze piętro, przednie kółko było niby
      skrętne choć wiele nie ułatwiało, chcąc zdecydowanie zawrócić musiałam go
      narzucić, użytkowałam ją będąc w pierwszych miesiącach drugiej ciąży i
      wrzycanie jej do kombi nie należało do przyjemności.
      Osobom które zastanawiają się nad kupnem Fromuły osobiście odradzam, bo jeżeli
      trafią na takiego grata jak mój to kłopoty murowane ale może jestem odosobniona
      w tej opinii?
      Pozdrawiam, Marta.
      • pia_ Re: QUINNY Formula 14.01.05, 15:37
        He, he, no to moja Formula była tą czwartą - bezawaryjną. Teraz od miesiąca
        użytkuje ją razem z gondolką moja siostra i się nie skarży. Ja mieszkam pod
        Wrocławiem, więc wertepy, drogi leśne, to normalka, jedyne co mi siadło to
        pompka i ją wymieniono. Natomiast byłam z Formuły niezadowolona jeżeli chodzi o
        spacerówkę - chodzi mi o wygodę dla dziecka poniżej roku. Brak pałąka,
        regulacji na płasko oparcia i podnózka dyskwalifikuje ją całkowicie, dlatego
        kupiłam używany Freestyle czterokołowy. Ale moje dziecko już jest całkiem
        spore, samo chodzi, więc na wiosnę/lato planujemy wymianę z siostrą.
        A po tej całej historii z kupowaniem Formuly mam jedną nauczkę - nie ufać
        przemiłemu panu B. ze sklepu przy Sztabowej. Daltego też nie skusiłam się na
        polecaną przez niego parasolkę (za droga i średnio wygodna) smile
        • bernihor Re: QUINNY Formula 15.01.05, 07:48
          Szczęściara z Ciebie, że trafiłaś na bezawaryjny model choć po tej całej
          historii nie mam co narzekać. Reklamacja rozpatrzona została zgodnie z moją
          prośbą pozostaje tylko czekać na Buzza. Ten będzie testowany głównie poza
          Wrockiem i wyjdzie szydło z worka. Póki co mam trójkołowy wózek zastępczy
          Freestyle bez żadnych bajerów: amortyzatorów, alu felg itp zbędnych ozdób i
          jestem zachwycona. Lekki, łatwy w manewrowaniu i choć nie jest łatwy w
          składaniu na szczęście mieści się na stojąco w kombi. Co do funkcjonalności
          spacerówki w Formule to uważam ją za poprawną. Tak jak mówisz brak jej tych
          udogodnień ale jak wiemy nie jest to wózek idealny. Załamująca jest gondola,
          która służyła mi niecałe pół roku bo Polcia nie mieściła się w niej z zimowym
          ekwipunkiem, za to rozsiadała się w spacerówce. A co do "hurtowni" i doradztwa
          to jak wszędzie - Ty chcesz kupić oni z zyskiem sprzedać i używają argumentów,
          które chcesz usłyszeć ot przebiegłe prawo marketingu. Jeżeli chodzi o Zappa to
          kupiłam go oczekując na rozpatrzenie reklamacji. P.B. nie doradzał a wręcz
          sceptycznie podchodził do sprzedaży i mam nadzieję, że nie jest tak, że On wie
          o czymś czego ja jeszcze nie odkryłam. Pozdrawy.
          • a.mo Re: QUINNY Formula 17.01.05, 10:13
            Brnihor, czy moglabys dac znac jak sie bedzie sprawowal Quinny Buzz? Rozwazam
            jego kupno, ale nie wiem czy warto. Na razie wyglada na to, ze ma prawie same
            plusy - moze oprocz braku duzego kosza. Jesli moge prosic cie o odpowiedz na
            moj e-mail, to bede wdzieczna: themo@o2.pl
            • ewazygmunt Re: QUINNY Formula 17.01.05, 16:52
              ja też jestem zainteresowana wrażeniami z uzytkowania buzza. Właściwie jestem
              już na niego zdecydowana, ale fajnie byłoby usłyszeć opinie polskich
              użytkowników. Znam sporo opinii holendrów i sa bardzo zadowoleni, narzekają
              tylko, że kolory z katalogu są dalekie od rzeczywistości.
              • bernihor Re: QUINNY Formula 19.01.05, 21:38
                Właśnie dowiedziałam się, że mój Buzz będzie najwcześniej w połowie lutego bo
                kolor czerwony jest rozchwytywany i w najbliższej dostawie nie ma go. Jak tylko
                sobie pojeżdżę dam znać co i jak choć mam nadzieję, że nastąpi to przed
                czerwcowym terminem. A co do opinii międzynarodowych to dla Polaków nie mogą
                być wiążące ze względu na bezkonkurencyjność naszych dróg, chodników, alejek
                parkowych i wszelkich "powierzchni płaskich". Co do kolorów to zawsze w
                rzeczywistości wyglądają inaczej czasami mile zaskakując. Coś można podejrzeć
                na fotelikach Maxi- Cosi City które mają wstawki z tapicerek Quinny. A który
                kolor wybrałaś? Marta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja