Rady: ":Jaki wózek" odpowiedź na wszystkie pytania

03.03.05, 11:02
Znalazłam coś fajnego i skopiowałam ze strony hurtowni Tato. myślę, że nie
będą mieli mi tego za złe...
wszystkie porady -> Wózki dziecięce


Jaki wózek ???

Lekki, wielofunkcyjny, piękny i tani !!!

Wózki dziecięce:

Przyszli rodzice zadają najczęściej pytania o wózki:
1. lekkie ( abym sama mogła go wnieść na .... piętro )
2. wielofunkcyjne ( spacerowo głębokie - z możliwością wpięcia fotelika i z
"wkładem" )
3. musi on być piękny i oczywiście tani.

Zdarza się niestety, że niejednokrotnie jesteście Państwo wprowadzani w błąd,
przez wszechobecną reklamę czy też niekompetentnego sprzedawcę.

Prawdą natomiast jest to, że nie wyprodukowano jeszcze wózka łączącego w sobie
wszystkie wyżej opisane przymioty.

Ile bowiem waży lekki wózek? I czemu tak dużo? Czy nie ma możliwości
wytworzenia naprawdę lekkiego wózka?

Lekki wózek tzw. głęboki waży ok. 11 - 12 kg , spacerowy ok. 7 - 8 kg. Reklama
zazwyczaj mówi że wózek jest lekki, lub lżejszy nie podając jego wagi.

Stelaż wózka zazwyczaj wykonany jest z rur stalowych, które dla zapewnienia
odpowiedniej wytrzymałości muszą mieć odpowiednią średnicę i grubość ściany -
czytaj - wagę. Dodatkowo tak modne dzisiaj koła pompowane mają zazwyczaj
stalową obręcz i oponę z ciężkiej gumy.
Najlżejsze wózki spacerowe ważą ok. 5 kg. Decydując się jednak na taki zakup
trzeba mieć świadomość, że ich konfrontacja z naszymi drogami kończy się
zazwyczaj usterką. Służą one raczej do krótkich podróży po równych podłożach,
nie zaś do normalnych długich spacerów i pokonywania różnorodnych przeszkód.
Istnieją oczywiście możliwości techniczne wyprodukowania wózka bardzo
lekkiego, a jednocześnie wytrzymałego. Niestety pociągało by to za sobą
znaczne zwiększenie ceny. Można tu zastosować porównanie do rowerów.
Rower kosztujący ok. 500 - 1000 zł waży zazwyczaj ok. 15 kg podobnie jak
wózek. Rowery super lekkie to ceny nierzadko przekraczające 15 000 zł. Wózek
służy jednak zazwyczaj ok. jednego roku i z tego powodu ceny wysokie nie są
akceptowane.

Wielofunkcyjność - pojęcie wytrych, w które można włożyć wszystko co się komu
podoba. Nie o to Państwu przecież chodzi.

Wózki zgodnie z Polską Normą 91 N - 98 100 w zależności od rodzaju dzielą się na:
1 głębokie z nadwoziem przeznaczonym do przewożenia dzieci w pierwszych
miesiącach życia głównie w pozycji leżącej
2 spacerowe przeznaczony do przewożenia dzieci w pozycji siedzącej lub leżącej.
3 uniwersalne spełniające funkcje wózka głębokiego i spacerowego
4 przewozowe przeznaczone głównie do przewozu dzieci pow. 18 m-ca życia w
pozycji siedzącej

a ze względu na typy
pojedyncze i podwójne

Podstawowym parametrem odróżniającym wózek głęboki od pozostałych jest
gondola, w której spoczywa dziecko. Musi ona być zawieszona minimum 540 mm nad
podłożem, mieć długość co najmniej 790 mm, szerokość 350 mm i wysokość burty
230 mm. Mówienie więc o wózkach spacerowo głębokich to błąd, bowiem wózek
spacerowy nie spełnia norm dla wózka głębokiego(brak gondoli), odwrotnie
natomiast wózek głęboki może być "przerobiony" na spacerowy. Taką konstrukcję
nazwano uniwersalną.
CDN



    • madzialena11 ponawiam:))) 28.04.05, 16:32

      • lgosia1 Re: ponawiam:))) 29.04.05, 00:26
        to ja tu wkleję swój elaborat z innego wątkusmile))) może komuś się przydasmile))

        oj wiele aspektów, które powinnaś wziąć pod uwagę. Przytoczę w kolejności
        przypadkowej. Najpierw jednak podstawowe spostrzeżenie:
        w miarę jak twoje dziecko będzie rosnąć ty będziesz zmieniać wózki - mimo iż
        wcześniej zakładałaś inaczej. Oczywiście nie jest to regułą - wchodzą tu też
        względy finansowe ale przynajmniej będziesz marzyć o zmianie wózka. Dla mnie
        optymalną sytuacją jest posiadanie dwóch wózków (jeden na spacery długie - tu
        ważna wygoda prowadzenia i dla mnie i dla dziecka, drugi wózek przewozowy - do
        sklepu, na parking do samochodu - czyli lekki, wygodny w składaniu ale też z
        niezbędnym minimum wygody dla dziecka). I ta potrzeba posiadania drugiego wózka
        wyszła mniej więcej w 9 miesiącu życia mojego dziecka.
        Drugie spostrzeżenie to takie, że nie ma wózka, który by miał same porządane
        cechy. Bo jeśli super amortyzowany (duże koła) to jednak wagowo cięższy itd. Ja
        nie muszę nosić wózka po schodach a jednak na wyjścia do sklepu 50 m. dalej nie
        chce mi się tachać ciężkiego wózka tylko biorę ten lekki ze skrętnymi kołami.
        Trzecie spostrzeżenie to takie, że nie wszystkie cechy wózka, które ci się
        wydają porządane są porządane dla Twojego dziecka. Ja przed zakupem wózka długo
        zastanawiałam się nad cechami gondoli - a akurat u nas okazało się, że gondolę
        używaliśmy tylko 3 miesiące gdyż moje dziecko non stop ryczało w gondoli.
        Mateusz ryczał, bo nic nie widział oprócz budki gondoli a jest to dziecko
        baaaardzo zainteresowane światem od samego początku. Na spacerach nie spał
        tylko chciał świat oglądać a z gondoli wiele zobaczyć nie można. W naszym
        przypadku zdała egzamin zatem rozkładana na płasko spacerówka z odpinaną w
        połowie na zamek budką, która to budka po odpięciu jednej części stanowiła
        daszek przeciwsłoneczny ruchomy na 180 stopniach - i nie trzeba było żadnej
        parasolki, a mały miał nieograniczony niczym widok na świat. Najczęściej
        zresztą jeździł na brzuchu. Szczęśliwie się złożyło (przypadkiem jednak, bo ja
        tego nie przewidziałam), że nasz wózek super spełniał potrzeby naszego dziecka.
        Czwarte spostrzeżenie to takie, że mimo iż myślałaś, że nie będziesz w stanie
        wydać na wózek więcej niż X zł, bo przemyśleniu lub – nie daj Boże- po
        użytkowaniu beznadziejnego wózka na następny wózek wydasz o wieeeeele więcej
        złotych. W końcu to ty będzies się męczyć często z płaczącym, zniecierpliwionym
        dzieckiem dzieckiem – i wózek muuusi być dla ciebie wygodny, bo będziesz go
        używać nawet kilka razy dziennie co najmniej przez półtora roku (no chyba, że
        nastawisz się na tanie wózki ale często zmieniane)
        a teraz problemy "wózkowe" do rozważenia:

        Sprawy gondoli
        1. czy ma być wysoko umieszczona na stelażu (ważne w przypadku częstych
        spacerów ulicami, gdzie spaliny samochodów są zawieszone nisko nad chodnikiem)
        2. czy można w gondoli dziecko kołysać- bujać - czyli rodzaj zamocowania
        gondoli (akurat ja jestem przeciwniczką trzęsienia dzieckiem w gondolach na
        paskach - ale są szkoły, że jest to cecha bardzo pożądana);
        3. czy gondola unosi się pod kątem, by dziecko nie musiało zupełnie w poziomie
        leżeć tylko płasko ale pod kątem (dziecko coś tam może sobie zobaczyć, no i po
        jedzeniu mu się nie uleje, poza tym pielucha na pupie dziecka podnosi
        nienaturalnie dupkę do góry i głowa zawsze jest niżej) - my akurat nie mieliśmy
        możliwości ustawiania gondoli pod kątem, ale poradziliśmy sobie podkładając pod
        materacyk w gondoli zwinięty ręcznik i na to jeszcze kawałek sztywnej deseczki
        na całej długości materacyka;
        4. wielkość gondoli - ma znaczenie jeśli dziecko będzie miało chęci w tej
        gondoli długo jeździć
        Sprawy gondloli i spacerówki
        1. duże pompowane koła – nie hałasują, dobrze amortyzują
        2. jaki bieżnik mają mieć opony – do płaskich gładkich opon nie czepia się
        błoto i prosto z dworu wchodzisz wózkiem na dywany
        3. dobra amortyzacja- by dzieckiem nie trzęsło – i tu UWAGA warto
        sprawdzać kilka wózków na raz przez wyjechanie sobie wózeczkami ze sklepu na
        nasze polskie chodniki. Warto spróbować wjechać sobie na krawężnik czy jakąś
        inną przeszkodę. I WAŻNE zrób to z obciążeniem. Wiele wózków zaczyna się
        zachowywać prawidłowo dopiero wtedy, gdy faktycznie siedzi w nich dziecko. Im
        lepsza amortyzacja tym ważniejsze obciążenie.
        4. skrętność kół – dla mnie wręcz baaardzo porządana – ale UWAGA niektóre
        wózki ze skrętnymi kołami prowadzą się gorzej niż wózki bez skrętnych kół.
        Oczywiście zawsze można zablokować skrętność kół, ale lepiej chyba kupić dobrze
        skręcający wózek i nie blokować tej skrętności co? Spróbuj poprowadzić sobie
        wózek jedną ręką. Ta druga bardzo się przydaje do noszenia siatek np. lub
        prowadzenia psa na smyczy, lub poprawiania kocyka u dziecka
        5. design wózka i dodatki w cenie – np śpiworek, kołderka, moskitiera
        (bardzo ważna, gdy dziecko ci uśnie a ty nie masz ochoty non stop na niego
        patrzeć), pompka do kół, torba na akcesoria, folia przeciwdeszczowa. Często
        frmy robią promocje i w ramach tych promocji dają dodatki gratis. To ważne
        mieć „pasujące dodatki” . Kupowane osobno kosztują bardzo drogo a w końcu
        zachce ci się zamienić niewygodny kocyk na śpiworek, czy niewygodną mało
        dopasowaną folię przeciwdeszczową uniwersalną na super dopasowaną oryginalną-
        ale drogą
        6. kosz na zakupy – chociażby po to by włożyć tam torbę wyładowaną
        rzeczami dla dziecka od pieluch począwszy na zabawkach skończywszy
        7. czy wózek jest aktualnie w promocji. Przeżyjesz inaczej wstrząs widząc
        za pół roku, że wózek który kupiłaś wraz z akcesoriami dokupowanymi osobno
        razem za 3000zł jest w danej chwili po 999zł. Lepiej kupić super wózek w
        promocji ale z ubiegłorocznych kolekcji i za te pół roku kupić sobie następny
        wózek, który w chwili zakupu tamtego był super drogą nowością a teraz jest już
        super promocją.
        8. czy budka jest wygodna, czy da się ją ustawić tak, by nawet nisko
        położone słońce nie raziło dziecka, czy nie przepuszcza wiatru (gdy jest
        zimno), czy da radę ją jakoś „przewietrzyć” np odpiąć pół – gdy jest upał, lub
        może ma chociaż odpinane jakieś części odsłaniające przewiewne siateczki; czy
        ma okienko, przez które (tu ważne w spacerówce) możesz widzieć swoje dziecko co
        robi, no i dziecko dla uspokojenia może na ciebie spojrzeć; czy hałasuje przy
        jej składaniu – jak dziecko uśnie nie będziesz chciała go budzić hałasującą
        budką.
        Sprawy spacerówki
        1. ustawienie przodem i tyłem do kierunku jazdy, - małe dziecko nie chce
        widzieć świata poza mamą a i dobrze byś i ty kontrolowała czy czasem nie
        usiadła osa na policzku – ale w końcu dziecko zacznie się niecierpliwić, że mu
        zasłaniasz świat
        2. rozkładanie na zupełnie płasko i powrót do zupełnego pionu (bo chcemy
        by dziecko miało prosty kręgosłup, no i czasami dziecko uwielbia jeździć na
        brzuszku – wtedy lepiej widzi świat, a jak ładnie ćwiczy podnoszenie główki
        wtedysmile zupełny pion przydaje się gdyż dzieci nie lubią siedzieć półleżąco –
        nie mogą wtedy dobrze oglądać chodnika np
        3. posiadanie pałąka – dla mnie kontrowersyjna sprawa – niektóre dzieci
        nie mogą bez niego żyć, można przyczepić do niego zabawki – u nas pałąk może
        nie istnieć
        4. regulowany podnóżek – ważne dla wygody siedzenia dziecka
        5. pasy bezpieczeństwa (ważne też przy gondoli chociaż my przez 3 miesiące
        w gondoli pasów nie używaliśmy – ale czytałam o przypadkach, gdy dziecko przy
        wsiadaniu matki z wózkiem do autobusu – wyślizgnęło się z gondoli razem ze
        śpiworkiem) – ważna jest wygoda zapinania pasów. Może się zdarzyć, że twoje
        dziecko będzie bardzo niecierpliwe i im szybciej zapniesz pasy tym lepiej. Ja
        super wózek w super cenie wymieniłam na super wózek w mało super cenie przez
        to, że pas musiałam przewlekać przez taką kieszeń zrobioną z mater
        • lgosia1 Re: ponawiam:))) 29.04.05, 00:27
          dokończenie:
          z materiału i trwało
          to kilka dobrych sekund, w czasie których moje dziecko niemiłosiernie wierzgało
          nogami i wpadało w skrajną rozpaczsmile
          Inne kwestie
          1. Sposób składania wózka i czy wejdzie ci do samochodu, do boksu na wózki
          itp.
          2. ciężar wózka – jeśli będziesz zmuszona go ciągać po schodach np –
          czasami ciężar nie jest tak istotny jak rozwiązanie używane przy noszeniu
          wózka. Mam aktualnie cięższą parasolkę, którą lżej mi się nosi niż parasolkę,
          która była lżejsza wagowo.
          Jak coś mi się jeszcze przypomni to napiszęsmile)))) Chociaż to i tak elaborat
          wyszedłsmile))
          • ewelinaz25 Re: ...i jeszcze jedno 29.04.05, 23:41
            tanie, nie zawsze znaczy dobre. przekonałam się na własnej skórze, iż cena nie
            idzie w parze z jakością. jak chcemy mieć coś dobrego, nieawaryjnego i na
            dłużej to musimy niestety zapłacić. może w tym wypadku rozważyć kupno wózka
            używanego? ale za to solidnie wykonanego
Pełna wersja