gdzie kupić 'smycz' dla dziecka?

18.05.05, 22:36
Będąc w Anglii widziałam dzieci prowadzane na 'smyczach'smileWydaje mi się, że
to lepszy pomysł, niż dreptanie za rocznym maluchem ze zgiętym w pałąk
kręgosłupem. Czy taka smycz-szeleczki są dostępne w POlsce? A jeśli tak, to
gdzie (w Lublinie lub Warszawie)? Dzięki z góry za pomoc.
    • minkapinka Re: gdzie kupić 'smycz' dla dziecka? 18.05.05, 23:54
      W Mothercare
    • coronella Re: gdzie kupić 'smycz' dla dziecka? 19.05.05, 02:48
      w kazdym sklepie z art dzieciecymi. Polecam te z canpolu, kosztuja grosze. A ja
      3 takie smycze zgubilam.
    • coronella Re: gdzie kupić 'smycz' dla dziecka? 19.05.05, 02:49
      aa, tak jeszcze spytam, widzialas to w Anglii?? Bo ja wlasnie w londynie
      prowadzałam swoja corcie na smyczy i wzbudzałam wielka sensację. Drugiego
      takiego dziecka nie widziałam.
      • balbiniaq Re: gdzie kupić 'smycz' dla dziecka? 19.05.05, 08:44
        ja wszędzie wzbudzam sensację i kąśliwe komentarze sad( Moje dziecko jest bardzo
        żywe, ma tendencje do "dawania nogi", a chodzenia za rączkę nie uznaje... Dla
        mnie te szelki to jedyne wyjście (bezpieczne głównie dla dziecka). Ma szelki
        canpolu - kupione w supermarkecie za 12zł. Choć jak dla mni "smycz" mają ciut
        za krótką wink
        • ajkija Re: gdzie kupić 'smycz' dla dziecka? 19.05.05, 10:32
          Ja też mam te szelki z Canpolu, ale chętnie bym je wymieniła na prawdziwą, długą
          "smycz". A jak wygląda ta z Mothercare? To raczej smycz czy szelki?
          Do uwag na temat szelek już się przyzwyczaiłam. Ani mnie onie ziębią, ani grzeją
          - nie mam wyjścia: syn nie uznaje chodzenia "za rączkę", a szelki go nie
          denerwują ani nie ograniczają. On czuje się w nich swobodnie i ja też jestem
          spokojna. Dziwne w ogóle, że niektórzy mają zwyczaj głośnego komentowania
          czyichś zachowań. Trzeba być chyba mocno nieskomplikowanym człowiekiem, żeby
          mówić komuś "za plecami" wink
          • dolores12 Re: gdzie kupić 'smycz' dla dziecka? 19.05.05, 11:12
            Dzięki dziewczyny za odpowiedź, poszukam tych z Canpolu. A tak nawiasem mówiąc,
            te uwagi to pochodzą zwykle od emerytek(bez obrazy), które nie miały dostępu do
            takich wynalazków jak np.smycze albo pampersy i teraz z zawiścią spoglądają,
            jaką MY mamy wygodę i doszukują się wad w/w. A to chyba zdrowiej dla dziecka
            prowadzić je na smyczy, niż wykręcać rączkę, jak się wyrywa.
            • balbiniaq Re: gdzie kupić 'smycz' dla dziecka? 19.05.05, 21:00
              a właśnie, że nie wink byłam wczorj z mały u siebie na uczelni i co krok to padał
              jakis dziwny komentarz - oczywiście od ludzi, którzy sami dzieci jeszcze nie
              mają - nie to żebym się przejmowała, ale czasem muszę się mocno gryźć w język
              żeby czegoś przykrego komentującym nie odpowiedzieć. Krótko mówiąc moje
              dziecko, które swoje szelki barzo lubi i przynosi je jak chce iść na dwór, jest
              chyba zadowolone z tego wynalazku. A że należy do żywotnych to dla nas objga są
              one rowiązaniem optymalnym smile)
              • madzialena11 Re: gdzie kupić 'smycz' dla dziecka? 19.05.05, 22:04
                balbiniaq napisała:

                > a właśnie, że nie wink byłam wczorj z mały u siebie na uczelni i co krok to padał
                >
                > jakis dziwny komentarz - oczywiście od ludzi, którzy sami dzieci jeszcze nie
                > mają - nie to żebym się przejmowała, ale czasem muszę się mocno gryźć w język
                > żeby czegoś przykrego komentującym nie odpowiedzieć. Krótko mówiąc moje
                > dziecko, które swoje szelki barzo lubi i przynosi je jak chce iść na dwór, jest
                >
                > chyba zadowolone z tego wynalazku. A że należy do żywotnych to dla nas objga są
                >
                > one rowiązaniem optymalnym smile)

                No włąśnie... od ludzi, którzy jeszcze dzieci nie mają i nie wiedzą jak to jest
                mieć takiego małego uciekinierasmile A wiem to, bo sama jeszce przed urodzeniem
                dziecka śmiałam się z ludzi (oczywiście bez złośliwości, bo śmiesznie to
                wygląda), którzy trzymali swoje dzieci na "smyczy".Jaki to człowiek
                głupi...hehehesmile Moja koleżanka zaś, która głośno wyraża swoje emocje i zawsze
                komentowała takie obrazki, sama zaczęła używać szelek ze smyczą...
Pełna wersja