Bebecar - moze nie? prosze o rade

25.06.05, 17:43
Jakie sa Wasze doswiadczenia z wozkami firmy Bebecar? Nas najbardziej interesuje albo Raider albo Racer st - ale nie wiem czy nie warto!!! Moze macie do polecenia inny wozek o podobnych cechach a moze ciut tanszy? Juz sama nie wiem, jestem zmeczona i chcialabym wkrotce zakonczyc temat wozka.

dzieki i pozdrawiam
    • leigh4 Re: Bebecar - moze nie? prosze o rade 25.06.05, 19:38
      My używamy od półtora roku raidera at+. Jedyną usterką w tym czasie było
      złapanie "gumy" na gwoździu leżącym na ulicy-ale to moja wina, bo mogłam
      przejechać oboksmileUżywaliśmy najpierw gondoli, potem spacerówki. Nic złego z
      wózkiem się nie działo, tapicerka zachowała kolor, wyglada jak nowa. Wózek jest
      ciężki, ale dla mnie to akurat nie jest wadą, ma świetną amortyzację, jest
      wygodny do prowadzenia i nie zmieniło się to przez cały czas używania. Dopiero
      teraz myślimy o zmianie wózka na małą spacerówkę. Jedyny minus to fakt, że nie
      można rozdzielić spacerówki od stelaża i zamontować na samym stelażu fotelika
      samochodowego-ale to już akurat dla jednych minus, dla innych niesmileZ podobnych
      wózków, ale niestety nie tańszych, bardzo podobał mi się wózek mutsy-niestety
      nie wiem nic o tym jak sprawdza się "w praniu".
    • jacunio70 Re: Bebecar - moze nie? prosze o rade 25.06.05, 19:40
      Jesteśmy bardzo zadowoleni z zakupu Bebecara. Nasz Raider AT+ służy już naszemu
      drugiemu dziecku. Chcieliśmy go kupić ze względów funkcjonalnych + np.
      pompowane koła(opony)i estetycznych. Plaża, błoto, wertepy - rewelacja.
      Wszystko funkcjonuje sprawnie od 3 lat pomimo dość forsownego użytkowania z
      uwagi na naszą aktywność. Bardzo polecam - to dobry i piękny wózek!
    • cortinka Re: Bebecar - moze nie? prosze o rade 25.06.05, 23:52
      Też mam Raidera ale tylko spacerówkę, bo mój synek jeździ w nim dopiero od 9m-
      ca. Mimo, że wózek ma duże pompowane koła i potrójną możliwośc regualcji
      amortyzacji, to dla noworodka wybrałabym raczej coś na krzyżowym stelażu, z
      zawieszeniem na paskach albo wahaczach. W Raiderze nie bedziesz mogła pobujać
      dzieciaczka (a to bardzo ważne) i jadąc po mocno nierównym terenie troszkę
      bedzie nim trzęsło. No, chyba, że masz równe chodniki smile Super rozwiązaniem
      jest skrętna przednia oś, która ma jednak jeden minus - nie można wózkiem
      jechać do tyłu (a pamiętaj, że wózek nie ma przekładanej rączki). Ogólnie wózek
      jest OK, ale nie wydałabym na niego prawie 1400zł (bo tyle chyba kosztuje w
      sklepie). Z mniej znaczących wad: to brak kieszonek (jest tylko jedna na
      budce), dzielonej budki, regulowanej rączki.
      Natomiast o Racerze słyszałam raczej niepochlebne opinie, nie jest to udany
      model Bebecara. Rozmawiałam z właścielką tego wózka i mówiła, że kiedy idzie
      szybciej to przednie koło zaczyna "tańczyć" (tak jakby było rozregulowane).
      Zresztą poczytaj sobie ten wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=23847841&v=2&s=0
      Pozdrawiam, Kasia
    • casoledelsa Re: Bebecar - moze nie? prosze o rade 27.06.05, 14:07
      Ja uzywam Bebecar'a , ale inny model - Tracker. Dla mie przede wszystkim
      bardziej stabilny niz 3-kolowiec. Dotychczas uzywalam tylko gondoli, choc moj
      synek ma juz prawie 6 miesiecy, ale bardzo ja oboje polubilismy smile Moim zdaniem
      swietny wozek. Dla mnie przewaga nad Raider AT byl fakt montowania gondoli lub
      fotelika samoch. bezposrednio na stelazu , a nie na stelazu z rozlozona
      spacerowka (wydaje mi sie ze spacerowka sie niszczy, no i chyba wazy
      dodatkowo). U nas spacerowka spokojnie czeka, az Kubus usiadzie. Swietnie i
      latwo skladany/rozkladany, lekki stelaz, ktory mozna postawic (zajmuje wtedy
      mniej miejsca w mieszkaniu),duza , gleboka gondolka z podnoszonym zaglowkiem
      (wlasnie teraz tego uzywamy), genialne skretne kolka (co do ktorych bylam
      sceptyczna na poczatku) - doskonale glownie w waskich alejkach sklepowych i
      parkowychsmile - mozna zawrocic w miejscu - a do tylu faktycznie trudno jechac,
      choc rzadko jezdze do tylu, poza tym funkcje skretnych kol mozna zablokowac.
      Duze pompowane kolka sprawdzaja sie w terenie, , ale na lato kupilam dodatkowo
      male kolka od Tracker City (180 pln)
      Wada - nie mozna bujac tak, jak w tradycyjnym wozku na paskach, choc ja jestem
      raczej przeciwniczka takiego bujania. Pokrycie u nas w stanie idealnym, poki
      co.
      Mnie tez sie podobal Mutsy, bo taki maly i zgrabny, ale jak sie przyjrzalam to
      moj synek nie miescilby sie do gondolki od ukonczenia 3 miesiaca, wiec decyzje
      o zakupie Bebecara uwazam za trafiona. Konkurencja byla jeszcze najnowsza
      Emmaljunga, ale przegrala cenowo. Aha ! a fotelik od Bebecara jest swietnym
      bujaczkiem w domu smile
      • mamaly Re: Bebecar - moze nie? prosze o rade 28.06.05, 15:25
        hej,

        My zastanawialiśmy się nad dwoma wózkami bebecarem multiplą i emmaljungą.
        Ostatecznie zwycięzyła emmaljunga, mimo, że z wyglądu mniej nam się podobała,
        ale miała klasyczny stelaż, można dziecko bujać i większą gondolę, córa
        urodziła się jesienią, więc było to ważne. Zdecydowała również cena, bo wtedy
        emmaljunga była tańsza niż bebecar (ale to było prawie dwa lata temu) teraz
        zdaje się jest odwrotnie. W emmaljundze trochę niżej montowana jest spacerówka,
        więc jak dzidzia okazę się być małym żarłoczkiem (tak jak moja, obecnie waży 13
        kg) nie trzeba wysoko podnosić do wkładania do wózka, ale to chyba nie ma
        większego znaczenia.

        Tak czy inaczej oba wózki polecam, a Mutsy to generalnie mniejszy wózek.

        Pozdrawiam,

        A.
      • mamaly Re: Bebecar - moze nie? prosze o rade 28.06.05, 15:32
        a propos tańszych propozycji, to ja bym poleciła x-landera www.xlander.com.pl ,
        nigdy go nie uzywałam, ale czytałam wiele pozytywnych opinii o tych wózkach, a
        przy okazji wyglądają naprawdę solidnie.

        Pozdrawiam,

        A.
    • agazet3 Re: Bebecar - moze nie? prosze o rade 28.06.05, 22:27
      Ja też używam Raidera AT+ już przy drugim synku. Wózek bez zastrzeżeń.
    • alcantra Re: Bebecar - moze nie? prosze o rade 28.06.05, 23:34
      Dzisiaj zakupiliśmy Bebecara model Tracker City (chodziło nam o gabaryty po
      złożeniu, a ten jest zgrabniutki i ma - jak na tego typu model - zdejmowane
      koła, co czyni wózek jeszcze mniejszym), więc jeszcze o wrażeniach użytkowania
      poza sklepem niewiele mogę napisać. O wadzie dyskwalifikującej Racera napisałam
      w wątku o tym konkretnym modelu. Jedyne, co zauważyłam w Trackerze City, to
      wózek dziwnie trzeszczy, mimo, że jeszcze nim nie jeździliśmy na poważnie. Ale
      to jest raczej normalne dla wózków, które mają dużo elementów plastikowych.

      Natomiast powoli muszę się odzwyczaić od super wygodnego wózka, którym moja
      Córeczka jeździła od urodzenia: Deltima Premiera. Gdyby nie gabaryty i
      niemożliwość złożenia spacerówki wraz ze stelażem, dla mnie ten wózek byłby
      superwózkiem, bo można na nim zamocować fotelik, bo ma skrętną przednią oś i
      mięciutkie zawieszenie, które umożliwia i bujanie dziecka i prowadzenie nawet
      jedną ręką. Świetny na wertepy i zimowe roztopy. Duża, wygodna gondola i
      możliwość zamocowania jej w samochodzie. Przyzwoity, solidny i niedrogi.

      I w zasadzie ten wózek mogę szczerze polecić dla noworodka. Kontrargument, że
      jest ciężki jest tak naprawdę żadnym argumentem: wszystkie wózki gondolowe z
      dużymi pompowanymi kołami są ciężkie. A ten w prowadzeniu (właśnie dzięki
      zawieszeniu i skrętnym kołom) jest bardzo lekki. Niestety, jeśli ktoś ma mały
      bagażnik, a dziecię wyrośnie z fotelika montowanego na stelażu, to pojawia się
      problem przewozu siedziska spacerówki. No i właśnie z tego powodu muszę się z
      tym wózkiem pożegnać. Z żalem.
    • annab11 Re: Bebecar - moze nie? prosze o rade 30.06.05, 10:30
      Używam od 7 miesięcy Bebecara Trackera. Wózek używany jest codziennie w
      trudnych warunkach - spacery po lesie i wertepach, kilka razy w tygodniu
      pakowany do samochodu i nic złego się z nim nie dzieje. Polecam.
Pełna wersja