jakie mieszkanie...prośba o radę

16.09.05, 20:24
Drogie mamy. Mam prośbę o radę. Kupujemy mieszkanie na kredyt. Jest poważny
dylemat czy kupić droższe, przyszościowe tnz. 3 pokoje, ale zostanie nam po
wszystkich opatach /wliczjąc też koszty dojazdu do pracy, nianię itd/ 700zl,
czy też posiadać 250zl więcej np. na wypadek niespodziewanych i tych
spodziewanych wydatków jak przegląd samochodu, wizyta u lekarza czy dentysta i
kupić 2 pokoje. Planujemy w przyszości 2 dziecko i znowu problem bo w większym
mieszkaniu byoby latwiej żyć, z drugiej strony koszty życia wzrosną a na
wzrost zarobków nie mamy co liczyć. Nadmienię, ze musimu oboje dość dużo
czytać wieczorami, więc osobne pomieszczenie byoby mile widziane. Pytam bo do
tej pory w Polsce nie prowadziliśmy samodzielnie gospodarstwa domowego i
trudno mi się zorientować w kosztach /rozrzutni nie jesteśmy/. Wielkie dzięki
za Wasze opinie.
    • volta2 Re: jakie mieszkanie...prośba o radę 17.09.05, 00:21
      Jeśli planujecie drugie dziecko, to lepiej 3 pokoje. Ja właśnie popełniłam ten
      błąd i teraz naprawiam. Dobrze, że mam za co...
      Ale z drugiej strony, jeśli na wzrost zarobków nie liczysz to sama musisz
      zdecydować(ja czytam w łazience, w wannie, dziś było waniliowo w kąpieli, jutro
      cynamonsmile)
    • allija Re: jakie mieszkanie...prośba o radę 17.09.05, 02:19
      Ja zdecydowałabym sie na wieksze mieszkanie. Przeciez chcecie sobie polepszyć
      warunki bytowe a nie zamienic gorsze zło na lepsze zło.
      Z natury jestem optymistka i w życiu bym nie powiedziala, że na wzrost zarobków
      nie ma co liczyc. A skad to wiesz na pewno?
      Poza tym 250 zł to naprawdę juz żadna róznica a w razie niespodziewanych
      wydatkow to juz wolałbym sprzedac samochód na rzecz mieszkania bo o samochód
      duzo łatwiej niz o nowe mieszkanie.
    • maggs1 Re: jakie mieszkanie...prośba o radę 17.09.05, 10:28
      Ja też jestemz a większym. 2 pokoje to za mało dla rozwojowej rodziny. Sama zamierzam kupic 4 pokoje. W sumie cena za mieszkanie bedzie podobna, bo większe są tańsze, potem troche koszty utrzymania większe, ale warto. A z zarobkami różnie bywa, jak jesteście młodzi, zdrowi zawsze można coś wykombinowac. Pozdrawiam.
    • tunia78 Re: jakie mieszkanie...prośba o radę 17.09.05, 11:30
      tylko i wyłącznie wiekszesmile)zawsze można zamienić na mniejsze i jeszcze Wam
      dopłacą glowa do gory smile)
      • anan03 Re: jakie mieszkanie...prośba o radę 17.09.05, 11:40
        Bardzo dziękuje za rady i wsparcie. Dalej się boimy jak wyżyjemy i ostatecznej
        decyzji nie podjeliśmy, ale może trzeba być odważniejszym. Jak na razie
        sklaniam się na większe.
    • agacz2905 Re: jakie mieszkanie...prośba o radę 17.09.05, 11:54
      Rozumiem Twoje dylematy, bo miałam podobnie. Kupiliśmy (co prawda nie mając
      jeszcze dzieci oraz obawy, czy w ogóle będziemy je mieć) mniejsze mieszkanie, 2
      pokojowe. Był to duży błąd, bo gdybyśmy od razu kupili większe "m", nie
      mielibyśmy dzisiaj kredytu mieszkaniowego. 2 lata temu goraczkowo naprawialiśmy
      swój błąd mieszkaniowy, co kosztowało nas masę nerwów, pieniędzy i czasu
      (zamiast od razu kupić i wyremontować porzĄdnie 3-pokojowe mieszkanie, my
      inwestowaliśmy bardzo dużo pieniędzy w remont tego poprzedniego 2-pokojowego).
      To się tak wydaje, że 2 czy 3 pokoje to niewielka różnica. To bardzo duża
      różnica. Mój mąż twierdził swego czasu, że "nie będzie brał kredytu, żeby
      dokupić sobie trzeci pokój i balkon". Teraz jednak sam stwierdza, że było
      warto. Moje dzieci mają piękne oddzielne pokoje (nie wyobrażam ich sobie
      docelowo w jednym), ja z mężem co prawda "mieszkamy" w jednym pokoju, ale za to
      mamy "wnękę sypialnianą" i duży balkon. 2-pokojowe mieszkanie jest za małe dla
      rodziny, która planuje więcej niż jedno dziecko. Pozdrawiam
      • mamaly Re: jakie mieszkanie...prośba o radę 19.09.05, 12:24
        Hej,

        Zdecydowanie polecam większe mieszkanie. My chcieliśmy kupić dwa pokoje, ale
        ostatecznie stwierdziliśmy, że różnica w spłacie kredytu mieszkania
        dwupokojowego i trzypokojowego nie jest duża, więc zdecydowaliśmy się na trzy
        pokoje i wcale nie żałujemy, no chyba, że tego, że nie kupiliśmy większego, ale
        tymczasem mamy jedno dziecko, więc na razie wystarczy. Jeżeli bierzecie
        mieszkanie na kredyt to dokładnie przyjrzyjcie się ofercie kredytowej, oferty
        banków różnią się bardzo i w jednym banku rata za mieszkanie dwa pokoje może
        być taka sama co w innym banku za trzy pokoje. Warto też dobrze wybrać walutę,
        jeżeli bierzecie kredyt walutowy.
        Co do zarobków, to nie należy tak do tego podchodzić, bo nigdy nie wiadomo co
        nas w życiu spotka. Jak kupowaliśmy mieszkanie trzy lata temu to myśleliśmy, że
        zawsze bedziemy pracować tam gdzie pracowaliśmy, od tego czasu tak wiele się
        zmieniło, że czasem sama w to nie wierzę, oczywiście na lepsze, więc głowa do
        góry.

        Aha i jeszcze jedno. Nie wiem czy chcecie kupować mieszkanie na rynku
        pierwotnym czy wtórnym, ale czasem rynek pierwotny może wyjść sporo taniej ,
        mimo kosztów wykończenia i okresu oczekiwania. My zdecydowaliśmy się na
        mieszkanie nowe, właśnie ze względu na okres oczekiwania. Mieliśmy dodatkowo
        rok czasu na odłożenie pieniędzy na wykończenie mieszkania i nie musieliśmy
        finansować tego z kredytu (jak to jest w przypadku mieszkania na rynku wtórnym,
        oczywiście za wyjątkiem mieszkań do remontów. Dodatkowo przez ten rok mogliśmy
        odłożyć trochę więcej jako wpłatę własną (pierwotnie chcieliśmy brać 90%
        wartości mieszkania, a ostatecznie wzięliśmy 80%)

        Pozdrawiam i życzę trafnych wyborów,

        A.
        • pomme Re: jakie mieszkanie...prośba o radę 19.09.05, 14:55
          Ja też bym polecała większe aczkolwiek jestem pełna szacunku i podziwu ( bez
          ironi) dla kwoty za którą chcesz żyć. Broń boże nie ganie, nie ironizuje i nie
          wywyższam się, ale wiem ile ja wydaje na życie ( jedzenie + tzw niespodziewane
          wydatki) i mimo,że nie jestem rozrzutna nie mieszczę sie w podanej kwocie (
          wiem też, że jak człowiek musi to wyjścia nie ma). My kupilismy z mężem 50m ale
          niestety 2 pokoje ( bo na 3 nie było nas stać) i optymistycznie załozylismy że
          za 3-4 lata zmienimy mieszkanie na większe. Nie pakujemy więc w to mieszkanie
          jakoś ogromnych pieniędzy bo założylismy,że bedzie przejściowe. Na razie na
          wiekszą kase nie mamy widoków ale kto wie co bedzie za rok?
          Jestem zdania ze mieszkań w życiu pewnie bede miała kilka, bo zycie juz mnie
          tyle razy zaskoczyło i zweryfikowało moje plany. Jeżeli przyjdzie mi natomiast
          zostac do końca życia w tych dwóch pokojach to też dam radę. Wole mieć jakieś
          zaplecze finansowe i nie martwić sie czy starczy mi na pieluszki.
          Decyzje musisz podjąć sama. Ja w takich wypadkach czesto polegam na swojej
          intuicjismile nie zawodzi
    • laminja Re: jakie mieszkanie...prośba o radę 19.09.05, 15:48
      większe.

      jeśli za jakiś czas chcielibyście zmieniać 2 pokojowe na większe musielibyście
      znowu ponieść dość duże koszty wiążące się z zakupem. Przy obecnej ofercie
      kiredytowej można negocjować warunki - zobacznie czy kredyt we frankach nie
      byłby sporo tańszy. Możecie też negocjować wysokość prowizji przygotowawczej i
      oczywiście oprocentowania.

      Wolałabym mieć większe mieszkanie i mniejszy (gorszy) samochód.

      • mamaly Re: jakie mieszkanie...prośba o radę 19.09.05, 16:36
        Hej,

        I jeszcze jedno, nie wiem w jakim wieku macie dziecko, ale może zamiast niani
        warto się zastanowić nad przedszkolem (oczywiście odpada, jeżeli dziecko nie ma
        2 lat)

        Pozdrawiam,

        A.
    • misso Re: jakie mieszkanie...prośba o radę 20.09.05, 03:39
      Ja też powiem większe.
      A może po prostu przeanalizujcie inny kredyt, rozłóżcie go na dłużej, wtedy raty
      miesięczne będą mniejsze.
      • mira31 Re: jakie mieszkanie...prośba o radę 20.09.05, 08:55
        zastanów się, co będzie jak jedno z was straci pracę, czy drugie będzie w
        stanie zapłacić ratę kredytu i utrzymać rodzinę. jeżeli nie, to nie pakujcie
        się w większy kredyt, bo możecie pewnego dnia obudzić się z wyrokiem
        eksmisyjnym. jak macie tak mało pieniędzy, to zastanówcie się nad wynajęciem
        mieszkania w TBS. 700 zł miesięcznie na życie na 3 osobową rodzinę to bardzo
        mało. pozdrawiam
        • zozula Re: jakie mieszkanie...prośba o radę 20.09.05, 12:42
          ja tez jestem za większym,
          my popełniliśmy ten błąd, ale musimy się jakoś przemęczyć jeszcze parę lat, aż
          stanie nasz dom
          absolutnie nie polecam TBS, bo mieszkanie nigdy tak na prawdę nie będzie Twoje

Pełna wersja