śmierdzący problem z aventem:(

17.09.05, 11:29
a konkretnie z niekapkiem- w niekapku podaje małej wode i niestety po 2, 3
godzinach czuć ją stęchlizną. Nic nie pomaga ani gotowanie co 2 dzień ani
wyparzanie.Też tak macie, czy po prostu powinnam co godzine wymieniac wode i
problem zniknie? dodam że mam także niekapka z mothercare i nic takiego się
nie dzieje(z butelkami zresztą też nie).
    • yonkaa Re: śmierdzący problem z aventem:( 17.09.05, 12:29
      u mnie bylo to samo, a kubek smierdzial od samego poczatku, nic nie pomagalo i maly do dzis nie chce
      z niego pic podobnie jak dziecko szwagierki sad chyba jest przereklamowany
    • thrier Re: śmierdzący problem z aventem:( 17.09.05, 19:12
      U nas bylo to samo. Uzywam Gerbera (po starszej corce) w sumie juz 5 rok i nic
      a nic sie nie dzieje a aventowski od początku mi "podpadał" Mimo regularnego
      mycia, wyparzania, rozkładania na części pierwsze i -przede wszystkim-
      podawania w nim WYŁĄCZNIE wody śmierdzi stęchlizną. Juz ama nie wiem jak często
      powinnam go myć i nalewać świeżej wody...
    • misso Re: śmierdzący problem z aventem:( 18.09.05, 04:08
      Oj tak, niekapek stoi sobie w szafce, bo smierdzi. Idka sie do niego tak
      zniechecila, ze do tej pory tylko z butli pije wode. Pisalam nawet o tym jakis
      czas temu na ktoryms forum (chyba na "Niemowle"), ale wtedy nikt nie mial
      podobnego problemu. A tu sie okazuje ze jednak nie tylko ja mam problem...
      • diara Re: śmierdzący problem z aventem:( 18.09.05, 17:19
        Tak tak, zgadzam się. Niekapek aventu to komletny niewypał. Śmierdzi i nie da się go domyć. Nie używam go już, stoi na półce jeszcze bo jakoś dziwnie szkoda mi go wyrzucić, a nóż się do czegoś przyda...
        • katka74 Re: śmierdzący problem z aventem:( 19.09.05, 09:52
          No kurcze jak szukałam Niekapka, to wszyscy chwalili Avent, a jak kupiłam i
          rzeczywiście śmierdzi jak cholera to teraz czytam że to powszechny problem.
          Fajnie.. sad
          KAsia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja