pałąk czy/i karuzelka do łóżeczka?

27.01.06, 14:54
Jestem w trakcie kompletowania dodatków do łóżeczka (córcia pojawi się za ok.
miesiąc). Zwracam się do Was, jako praktykujacych już Mam, z prośbą o poradę
(z góry przepraszam za może być błahe dla Was problemy). Otóż mam dylemat, co
bardziej jest praktyczne dla maluszka: pałąk z zabawkami na wyciągnięcie
rączek czy karuzelka, która ma więcej funkcji ale dziecko nie sięga do
figurek? A może warto jest te obie rzeczy na raz zamontować do łóżeczka (jak
wtedy jest z koncentracją malucha?)
Przy okazji chciałabym dowiedzieć się Waszej opinii na temat karuzelki
Disneya z postaciami zwierzaczków, czy polecacie ją? Wiem, że bardzo dobre
opinie ma karuzelka Tiny Love Symfonia, ale te figurki + kolorystyka nie za
bardzo mi odpowiadają.
Będę wdzięczna za Wasze opinie. Pozdrawiam
    • mamusiakubusia2005 Re: pałąk czy/i karuzelka do łóżeczka? 27.01.06, 15:33
      Narazie możesz sobie odpuścić kupowanie takich zabawek. Malutkie dzieci często
      się ich boją(nadmiar bodźców czy jakoś tak). Przydaje się to gdzieś od 3 m-ca,
      ale u nas na przykład b. krótko. Przy następnym dziecku sobie daruję.
      • paskowka1973 Re: pałąk czy/i karuzelka do łóżeczka? 27.01.06, 16:02
        Dokładnie jak u poprzedniczki. Mały dopiero jak skończył 2,5 miesiąca zaczął
        zauważać karuzelę. I chyba wszystko mu jedno co nad nim wisi, bo przy żyrandolu
        powiesiłam czerwoną kokardę i też się na nią gapi i się cieszy. Karuzela Tiny
        Love jest wygodna, bo muzyczkę włącza się na pilota i ma muzykę klasyczną, ale
        my mamy taką zwyklejszą z Canpolu, a muzykę włączam mu na CD smile
        • ajka1 Re: pałąk czy/i karuzelka do łóżeczka? 27.01.06, 16:14
          ja akurat miałam zwykłą najtańszą karuzerę żadną firmową i córka była nią zachwycona tylko teraz ma skończone 7 miesięcy i nie zdążyłam jej zdjąć i niestety mój mały siłacz tak ją ciągał, że złamała no ale się wysłużyła!
          Uważam, że na te drogie firmowe karuzele szkoda pieniędzy dziecku i tak wszystko jedno co mu tam nad główką dynda.
          • agam26 Re: pałąk czy/i karuzelka do łóżeczka? 27.01.06, 16:56
            karuzela i to zdecydowanie. Ja mam Fisher price z ptaszkami. Jest
            rewelacyjna.Dzięki niej nie mam kłopotu z usypianiem malutkiej. Nam słuzy od
            2miesiąca życia. Polecam też fisher price z misiami -na poczatek jest bardzo
            fajna bo misie powolutku się poruszają, a ptaszki są żywsze. Moja kumpela ma
            tiny love i jej dzidzia niewiele sie interesuje karuzelą.
            z kupnem poczekaj, moze dostaniesz w prezencie, a karuzela przydaje sie po
            pierwszym miesiacu-najwczesniej.
            • efka42 Re: pałąk czy/i karuzelka do łóżeczka? 27.01.06, 20:41
              zdecydowanie nie trzeba kupowac karuzelki od razu.moja coreczka zaczela sie nia
              interesowac kola 3 miesiaca.A sa tez karuzele z zabaweczkami na rzepy, jak
              mocniej pociagnie to moze chwycic zabawke- bardzo to lubi
    • anna-t220 Re: pałąk czy/i karuzelka do łóżeczka? 28.01.06, 09:32
      Moja corcia ma karuzele TinyLove na lozeczkiem od urodzenia!! Teraz ma 2,5 m-ca
      i nie wyobrazam sobie lozeczka bez niej - mala zreszta tez nie. ;o) Po obudzeniu
      w ogole nie placze i nie domaga sie natychmiast naszego towarzystwa, bo "gada"
      sobie ze zwierzatkami. A dzien tez lubi spedzac w ich towarzystwie. Teraz
      dostala jeszcze mate gimnastyczna i tez jest zachwycona!! Ale to oczywiscie
      zalezy od dziecka. Zycze udanych zakupow. Pozdrawiam.
      • d.dol Re: pałąk czy/i karuzelka do łóżeczka? 28.01.06, 12:31
        witaj moja córcia ma 6 tyg i od kilku dni ma nad łóżeczkiem karuzele z Canpolu
        z misiami.Na razie wsluchuje sie w muzyke i patrzy na misie,powoli proboje tez
        machac nóżkami.Jak zacznie sie bardziej interesowac,to mam w planie podmienic
        misie innymi zabawkami - mozna przyzcepiac na rzepy.Jest tylko jeden mankament
        tej karuzeli - jak ja wieszam na dołączonym do zestawu stojaku,to mała ma misie
        dosłownie na twarzy.Przy łóżeczku mam taką lampę stojącą z Ikea,która ma
        ruchomą lampkę do czytania i na tym ramieniu wieszam karuzele i jest oksmile)))
      • amwaw Re: pałąk czy/i karuzelka do łóżeczka? 28.01.06, 13:03
        My też mamy tiny love-mi kolorki też nie pasują,ale są dobrane do dziecka( i
        jego możliwości poznawczych)-dlatego dużo jest kontrastów(białe/czarne
        zielone/żółte/czerwone itp). Moje dziecko kompletnie nie interesowało się fisher
        price(karuzela misie), a farma zoo tiny love to nieustający powód do
        zadumy-przez cały dzień potrafi się w swoje zwierzaki wpatrywać, rano prowadzi z
        nimi dysputy, próbuje nawet śpiewaćsmilePolecam
    • vidy Re: pałąk czy/i karuzelka do łóżeczka? 28.01.06, 13:03
      Karuzela jest jak najbardziej potrzebna malenstwu. Od 2 tyg. zycia jest
      zainteresowane, a palak jest wielka radoscia dla 3 miesiecznego bobaska. Moja
      coreczka z wielkim zainteresowanie ogladala misie i zajaczki zawieszone nad
      lozeczkiem, piszczala i usmiechala sie. A teraz zwierzaki na palaku sa teraz
      fajniejsze bo mozna ciagnac i podgryzac oraz podciagac sie aby zmienic pozycje.
      • ywwy Re: pałąk 28.01.06, 15:26
        Moja córeczka ma pałąk firmy tinylove. Jest rewelacyjny smile Jego kontrukcja -
        łuk umożliwia sięganie, chwytanie zabawek. Od drugiego miesiąca Ada już była
        nimi zainteresowana, teraz próbuje chwytać. Można je odpinac i zmieniać, są
        kolorowe, szeleszczące, drgające, grające i wibrujące.
        Ala karuzelę też kupimy smile
        • mart44 Re: karuzela do łóżeczka... 28.01.06, 16:08
          a pałąk nad tzw. matę edukacyjną. Polecam karuzelkę Tiny Love farma - super
          zabawka, my mieliśmy od trzeciego miesiąca, bo dopiero wtedy zauważyłam, że
          synka zaczynają interesować ruchome zabawki. Baardzo trafiony zakup - pomijając
          bajeranckie zabawki, które kręcą się na kilka sposobów m.in. zbliżają się do
          dziecka (mogą nawet "pogłaskać" w czółkowink), to muzyczka - nie pozytywka, którą
          trzeba co chwilę nakręcać, tylko klasyczne, przyjemne dla ucha utworki, które
          same się zmieniają i grają z 10 (czy więcejwink) minut, włączane przyciskami...
          A pałąk jest dobry do maty, my mamy akurat Tiny Love, ale myślę, że każda jest
          fajna, zresztą można później dokupywać zabawki jakiejkolwiek firmy.
          Na pierwsze miesiące najlepsze były karty z Zabaw Fundamentalnych.
Pełna wersja