marzena72 Re: Chicco ponee XS - czy ktoś miał taki problem? 08.04.06, 10:21 Oj za wcześnie był enterek )) Ale do rzeczy - kupiłam wózek jw. i jestetm po pierwszej jeździe i... mam problem: idąc szybko non stop nachodzę na wózek Czy ja mam za długie nogi czy może za krótkie ręce??? Czy ktoś miął taki problem, że nachodzi na wózek? Strasznie mnie to denerwuje, bo cały czas koncentruję się na tym i nie mam przyjemności w prowadzeniu... Odpowiedz Link Zgłoś
anianj Re: Chicco ponee XS - czy ktoś miał taki problem? 08.04.06, 10:26 Ja cały czas kopię w nasze pliko p3, jeździmy nim od mesiąca a przesiedliśmy się z atlantico, który jest dużo szerszym wózkiem i myślę, że stąd bierze się problem. W tym miejscu gdzie teraz mam na drodze koła kiedyś ich nie było bo poprzedni wózek miał szerszy rozstaw kół Na pocieszenie mogę powiedzieć Ci tylko to, że ja już się przyzwyczajam i trafiam w te kółka coraz rzadziej. Pozdrawiam, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
marzena72 Re: Chicco ponee XS - czy ktoś miał taki problem? 08.04.06, 10:43 Aniu, wczoraj byłam tak wściekła, że już miałam kupować pp3, ale nie wiedziałam, że na niego też się nachodzi... A ja jestem przyzwyczajona do naszego Roana Kortiny - wielkie pompowane koła są po prostu ssssssuper, no i wózek szerszy o wiele... tylko że do mojej yariski nie wchodzi Czy ja się przyzwyczaję, czy może dziecko na każdym spacerze będzie słyszało przekleństwa na wózek???? Nie wiem, nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
madzialena11 Re: Chicco ponee XS - czy ktoś miał taki problem? 08.04.06, 10:47 Pierwsze słyszę, żeby ktoś nachodził na pliko P3????? Przecież rączki są regulowane... Szok!!! Ani ja (170 cm), ani mąż (180cm) nie nachodziliśmy na koła. Nikt też z naszych znajomych, którzy prowadzili wózek nie miał takich problemów... Odpowiedz Link Zgłoś
marzena72 Re: Chicco ponee XS - czy ktoś miał taki problem? 08.04.06, 10:54 No to się jeszcze poskarżę na podbijanie, bo pomimo że w sklepie wydawało mi się, iż ten wózek ma niby to amortyzatory, to na drodze już ich w ogóle nie czuję a wręcz przeciwnie (( Ręce mi usychają jak mam go podbić i wjechać na krawężnik... Można to zrobić wolno, ale na przejściu dla pieszych to ja zazwyczaj się spieszę i wydaję mi się, że wyglądam jak wariatka siłując się z wózkiem... Żadnej wygody (((((((( Roan Kortina to sam prawie jechał, przy Chicco jestem zmęczona po spacerze (( Czy tak musi być???? Odpowiedz Link Zgłoś
nadka1 Re: Chicco ponee XS - czy ktoś miał taki problem? 08.04.06, 12:26 A myślałam że ze mną jest coś nie tak skoro nachodze na wózek(ponne xs)!Ale jak widać nie!Ja już się do tego przyzwyczaiłam,tzn. jakoś już tego nie zauważam,może jakoś inaczej chodzę-nie wiem.A z tym podbijaniem to faktycznie tragedia.Czasem zapomnę o tym żeby go podbić,na skraju ulica jest w strzępach,potem krawężnik i oo!Stoję i usiłuję się wydostać a wiadomo jak to jest w pospiechu...Ale i do tego można się przyzwyczaić,poprostu trzeba trochę spokoju i trzeba zawsze pamiętać o krawężnikach! Pozdrawiam Marzenko i życzę cierpliwości a będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
magdapik Re: Chicco ponee XS - czy ktoś miał taki problem? 08.04.06, 13:29 U nas było to samo i z nachodzeniem na wózek i z podbijaniem. Jeździłam nim ze starszą córką ok 2 lat i potem już tego nie zauważałam. Po prostu się przyzwyczaiłam. Chyba zaczęłam chodzić inaczej) Odpowiedz Link Zgłoś
olimama Re: Chicco ponee XS - czy ktoś miał taki problem? 08.04.06, 21:40 Miałam dokładnie to samo. Tragedia! Ponieważ dziecko rosło i stawało się coraz cięższe, to krawężniki i nierówne chodniki zaczęły stanowić jakoś zmorę niewyobrażalną. Pewnego dnia tak się zmęczyłam, że z marszu poszłam do sklepu i kupiłam zwykłą polską laskę-parasolkę za 65 zł. I jestem wreszcie szczęśliwa. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś