Który wózek na plażę?

26.06.06, 11:17

Wybieramy się nad morze. Mała ma 1,5 roku i do tej pory jeździ w Peg Perego
Pliko. Ponieważ chcemy zaoszczędzić miejsca w bagażniku zastanawiamy się nad
mniejszą parasolką. Czy jest sens kupować np. Cosatto Dixie, Chicco Caddy czy
MacLarena Volo a może Zappa? Nie wiemy, jak te wózki sprawują się na piasku -
bo być może lepiej już wziąć nasze P3 niż inwestować w coś, co się nie
przyda...
    • koma.edziecko Re: Który wózek na plażę? 26.06.06, 11:33
      Właśnie wróciłam znad morza i powiem Ci że żaden wózek oprócz takiego
      trójkołowca z rowerowymi wielkimi kołami nie dał rady jeździc po piasku.
      Obserwowałam ludzi próbujących przepchac kawałek amaljungą na dużych kołach i
      nie dali rady,w końcu im się udało gdy jedno ciągnęło a drugie pchało.
      Na plaży najlepiej wózek się ciągnie za sobą i wtedy nie ma większego znaczenia
      wielkośc kółek,próbowałam też jeżdzic samym brzegiem morza gdzie piasek jest
      ubity i mokry i mój wózek o kołach 17cm nie dał rady,zapadał się więc i tak
      skończyło się na ciągnięciu.
      • kajak75 Re: Który wózek na plażę? 26.06.06, 14:53
        Ja wlasnie wrocilam z wakacji nad morzem, mielismy ze soba emmAljunge classic.
        Po sypkim piasku oczywiscie trzeba wozek ciagnac za soba. Aby sobie ulatwic
        zadanie nalezy troche spuscic powietrze z kol. Wozek mielismy solidnie
        zapakowany, ale nie musielismy rownoczesnie pchac i ciagnac. A spacery
        brzegiem - sama frajda. przez kilka dni pogoda byla taka sobie wiec chodzilismy
        po 10 km i wozek sie nie zapadal.
        • alcantra Re: Który wózek na plażę? 26.06.06, 15:13

          No tak, ale Emmaljunga ma duże pompowane koła. A mnie chodzi o to, jak się
          wózki typu parasolki sprawują w takim terenie. Czy w ogóle jest sens je brać? I
          czy ma sens zamieniać P3 na parasolkę tylko dlatego, że mniej miejsca w
          bagażniku zajmuje?
          • duszka30 Re: Który wózek na plażę? 26.06.06, 15:22
            Każdy ciągnąc za sobą na tylnich kółkach. Tylko Mutsy Freerider ma
            opcję "taczki".
    • agni71 Re: Który wózek na plażę? 26.06.06, 16:26
      Jeżdziłam w zeszłym roku z niespełna rocznym dzieckiem po plaży wózkiem Baby
      Dreams travel (wózek waży ok. 7 kg) i nad samym morzem, po mokrym piasku bylo
      naprawdę OK. teraz mąż testuje Pliko P3 z córcią 2-letnią. Spytam go dzisiaj
      albo jutro, jak sie wózek sprawuje (tyle, że inaczej się prowadzi wózek rosłemu
      mężczyżnie, a inaczej drobnej kobiecie)

      aga
    • mama-smyka Re: Który wózek na plażę? 27.06.06, 01:29
      Mnie się wydaje, że tylko taki jogger z kołami jak z roweru da sobie radę na
      plaży - dlatego taki właśnie kupiliśmy na te wakacje, choć nie podoba mi się
      specjalnie z wyglądu, nie jest w moim kolorze a mały niezbyt często jeździ w
      wózku. ;D
      W zeszłym roku mieliśmy nad morzem Mutsy'ego i choć śmigał o niebo lepiej od
      pozostałych wózków na plaży, to i tak trzeba było go ciągnąć. sad Tylko przy
      brzegu na mokrym, twardym piachu jechał jak marzenie.
    • weronka77 Re: Który wózek na plażę? 27.06.06, 01:45
      Ja biorę Atlantico.ZObaczymy,ale znając Julkę będzie chodziła piechotą.Ma 18
      miesiecy-raczej nie jest zwolenniczką wózka tylko stópekwink
      • monika_wroclaw Re: Który wózek na plażę? 27.06.06, 08:31
        Ja biorę Carrerę, na pewno sobie poradzi, bo będzie służyła głównie na dojazdy
        do plaży, po plaży Ninka będzie biegać na bosaka, a nie jeździć w wózku.

        A wracając do pytania autorki wątku, to jeżeli nie potrzebujesz na dłuższą metę
        lekkiej przewozówki, to myślę, że nie ma sensu kupować tylko na wyjazd, pliko
        przecież nie zajmuje dużo miejsca w bagażniku, a dziecku na pewno będzie w nim
        wygodniej niż w takiej prostej lekkiej przowozówce.

        pozdrawiam
        • alcantra Stało się ;-) 27.06.06, 12:45

          Dzięki za rady. Wczoraj kupiliśmy Chicco Caddy za 199 zł. Wydatek niewielki w
          stosunku do tego, co wózek oferuje (pokrowiec, daszek, folia p/deszcz) i
          będziemy mieć na wyjazdy i na zakupy. Z P3 na pewno nie zrezygnujemu - jak na
          razie dla nas jest to wózek idealny niemal smile

          Mała ma półtora roku, raczej biega niż chodzi i wózek jest potrzebny w zasadzie
          tylko wtedy, kiedy się zmęczy. Oszczędność miejsca w bagażniku jest jednak
          znaczna, mimo że P3 faktycznie nie zajmuje tyle miejsca, co standardowo
          składana spacerówka. Ale za to zaoszczędzimy, żeby zmieścić jeszcze nosidło na
          stelażu, które pewnie bardziej będzie adekwatne na plażę.

          Oglądaliśmy wczoraj sporo wózków: Volo odpadł, bo mimo że najmniejszy i
          najlżejszy to droższy od Caddy i nic nie miał dodatkowego (nawet daszka) - samo
          siedzisko + pasek do noszenia na ramieniu. Rozważaliśmy Cosatto Dixie, ale
          niestety nie było, a w ciemno kupować nie chcieliśmy. Zapp odpadł, bo za dużo
          miejsca zajmuje (swoją drogą zastanowiło mnie wałkowanie w reklamie, że można
          go do roweru przytroczyć - w rzeczywistości okazał się dużo większy niż na
          zdjęciach). No i tyle tematu. smile
          • iwek33 Re: Ja też miałam Caddy nad morzem 27.06.06, 12:59
            Ja miałam Caddy w zeszłym roku nad morzem. Sprawdził się. Nawet mój mąż
            zdumiony stwierdził,że taka mała pchła a tak sobie świetnie radzi na piachu.
            Codziennie spacerowaliśmy plażą do znajomych z drugiego ośrodka i nasz wtedy
            jeszcze dwulatek nie dałby rady, siedział w Caddy, mąż ciągnął za sobą wózek
            opierając go na dwóch kólkach ( tych od strony prowadzącego) a przednie były
            podniesione ( nie wiem, czy jasno się wyraziłam) i jechaliśmy blisko morza,
            tam, gdzie piach jest mokry i bardziej ubity. Sprawdził się super, nie trzeba
            było nosić synka i różnych plażowych akcesoriów wszystko wisiało na wózku, a
            wózkowi przez te piaskowe spacery nic się nie stało. Po
            przyjeździe do domu porządnie oczyściliśmy koła, amortyzatorki i
            nasmarowaliśmy. I nadal jeździł jak nowy.
            • alcantra Re: Ja też miałam Caddy nad morzem 27.06.06, 13:06

              Iwek, bardzo Ci dziękuję za opis doświadczeń. smile Wszystko zrozumiałam i zaraz
              ślę mężowi jako instrukcję smile

              A tak przy okacji, orientujesz się może, gdzie można nabyć koszyczek do Caddy
              (tj. taką siatkę na zakupy do wieszania pod wózkiem). Bo w innym wątku
              czytałam, że jest to możliwe.
              • alcantra Re: Ja też miałam Caddy nad morzem 27.06.06, 13:12

                i pałąk też by się przydał smile
              • iwek33 Re: Ja też miałam Caddy nad morzem 27.06.06, 13:16
                Ja kupiłam idealnie pasujący do caddy, duży koszyczek w kolorze czarnym w
                firmie Coneco. Jest to siateczkowy koszyczek z modelu Coneco Speede. Telefon do
                Coneco (034) 362-15-60. Koszyczek kosztował 15 zł +koszt przesyłki.
                • alcantra Re: Ja też miałam Caddy nad morzem 27.06.06, 13:17

                  dzięki wielkie - sprawdzę na miejscu ;D
                • iwek33 Re: Ja też miałam Caddy nad morzem 27.06.06, 13:18
                  A pałąk tu ( sztywny):
                  www.allegro.pl/item110648949_bariera_plastikowa_do_wozka_.html
                  lub tu miękki:
                  www.allegro.pl/item111993550_bariera_do_wozka_.html
                  Obydwa pasują.
                  • alcantra Re: Ja też miałam Caddy nad morzem 27.06.06, 13:21

                    a który pałąk jest wygodniejszy i ew. trwalszy?
                    • iwek33 Re: Ja też miałam Caddy nad morzem 27.06.06, 13:41
                      Szczerze mówiąc ja miałam sztywną barierkę, ale w ogóle jej nie używałam.
                      Denerwowało mnie, że przy każdym składaniu wózka trzeba ją odpiąć całkowicie,
                      bo inaczej się nie da złożyć. Potem ta barierka mi się pałętała, a synek lubił
                      jeździć bez. .Dostałam też tę miękką, ale też u nas była zbędna i podarowałam
                      ją.
                      • ewatr Re: Ja też miałam Caddy nad morzem 27.06.06, 13:46
                        iwek33 napisała:

                        > Szczerze mówiąc ja miałam sztywną barierkę, ale w ogóle jej nie używałam.
                        > Denerwowało mnie, że przy każdym składaniu wózka trzeba ją odpiąć całkowicie,
                        > bo inaczej się nie da złożyć. Potem ta barierka mi się pałętała, a synek
                        lubił
                        > jeździć bez. .Dostałam też tę miękką, ale też u nas była zbędna i podarowałam
                        > ją.


                        Ja miałam miękką- fajna i składa się razem z wózkiem
    • alcantra Wrażenia po powrocie 10.07.06, 16:14

      No i już wiemy: najlepiej na plaży sprawdza się nosidełko na stelażu smile

      A jeśli chodzi o wózek: faktycznie, jaki by nie był, każdy pcha się tak samo
      fatalnie. Kiedy zobaczyłam mamę wlekącą za sobą Quinny Speedy zrozumiałam, że
      nawet trójkołowiec nie podoła piachowi i z każdym naszarpać się trzeba.

      I chyba w tym wszystkim najważniejsze, żeby ten wózek jak najbardziej lekki
      był, bo lżejszy wózek z dzieckiem łatwiej ciągnąć.

      Caddy zabieraliśmy na plażę kilka razy (w tym na klif - wtedy lekkość wózka i
      możliwość jego noszenia na ramieniu były jak znalazł) i spisał się
      rewelacyjnie. Amortyzacja tej jednej z najprostszych parasolek nas zachwyciła -
      na wertepach i nierównych chodnikach z dziurawych betonowych płyt wózek był bez
      zarzuty. Nic nie skrzypiało, nic nie skręcało na bok, a dziecina niemniej
      zadowolona. Spacer bez "wózeczka" to był dla niej spacer stracony. wink Nawet do
      spania się nadał. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja