ela-e22
07.07.06, 06:44
Na początku kwietnia kupiłam dla synka wózek spacerowy Jane Slalom, niestety
nie odpowiada mu. Po ok. 20-30 min( max) zaczyna się kręcić, prężyć i trzeba
szybko kończyć spacer, o spaniu mowy nie ma.Miałam nadzieję , że się
przyzwyczai, ale teraz mam obawy ,że raczej nie. Jakiś miesiąc temu kupiłam
Loolę BB Confort i ten wózek bardzo przypadł mu do gustu, siedzi sobie
przodem do mnie i jest OK, nawet czasem udaje mu się w nim zasnąć. Ale
niestety użytkowniczki Looli pewnie przyznają mi rację, że nie jest to
najwygodniejszy wózek na dłuższe spacerki .I problem polega na tym , że nie
wiem co dalej, czy podziękować Slalomowi na dobre i kupić porządną spacerówkę
( może Quinny Freestyle....) czy dać mu jeszcze trochę czasu. Synek ma w tej
chwili roczek i przyznam ,że nie jestem zwolenniczką wózków typu parasolka
choć zastanawiałam się nad Chicco 04( CT 4??) jako wózku na zimę zamiast
Jane. Moje spacerki w tej chwili trwają ok. pół godz. nigdzie dalej się nie
ruszam bo boję się ,że jak synek zacznie krzyczeć w wózku to... Najchętniej
zrezygnowałabym z wózka całkowicie, ale jest na to duuuuużo za wcześnie. Co
radzicie ?????