Problem z jazdą w wózku-proszę o radę

07.07.06, 06:44
Na początku kwietnia kupiłam dla synka wózek spacerowy Jane Slalom, niestety
nie odpowiada mu. Po ok. 20-30 min( max) zaczyna się kręcić, prężyć i trzeba
szybko kończyć spacer, o spaniu mowy nie ma.Miałam nadzieję , że się
przyzwyczai, ale teraz mam obawy ,że raczej nie. Jakiś miesiąc temu kupiłam
Loolę BB Confort i ten wózek bardzo przypadł mu do gustu, siedzi sobie
przodem do mnie i jest OK, nawet czasem udaje mu się w nim zasnąć. Ale
niestety użytkowniczki Looli pewnie przyznają mi rację, że nie jest to
najwygodniejszy wózek na dłuższe spacerki .I problem polega na tym , że nie
wiem co dalej, czy podziękować Slalomowi na dobre i kupić porządną spacerówkę
( może Quinny Freestyle....) czy dać mu jeszcze trochę czasu. Synek ma w tej
chwili roczek i przyznam ,że nie jestem zwolenniczką wózków typu parasolka
choć zastanawiałam się nad Chicco 04( CT 4??) jako wózku na zimę zamiast
Jane. Moje spacerki w tej chwili trwają ok. pół godz. nigdzie dalej się nie
ruszam bo boję się ,że jak synek zacznie krzyczeć w wózku to... Najchętniej
zrezygnowałabym z wózka całkowicie, ale jest na to duuuuużo za wcześnie. Co
radzicie ?????
    • kanna Re: Problem z jazdą w wózku-proszę o radę 07.07.06, 12:05
      Nie podam ci konkretnej nazwy wózka, ale dam radę - spacerówka powinna byc
      duza, zeby dziecko miało tam mnstwo miejsca, powinna miec różnie ustawiany
      podnóżek (zeby nóżki mogły wisiec, lub być wyprostowane), powinna miec
      usztywnione plecki i kilka mozliwosci regulowania oparcia. Nie moze wymuszać
      pozycji ciała dziecka - ono powinno móc sie ruszać, pochylic do przodu, do
      tyłu, na bok. Tkie sa teutonia Mistral i emaliunga. Pewno tez sporo innych.
      Do tego trzeba jeździc po atrakcyjnych miejscach - ulica, palc zabaw. park jest
      moze miły, ale jesli nie ma tam dużo do ogladania to dziecko sie szybko nudzi.
      Jak najczęsciej warto dziecko wyjmowac, pozwolic mu trosdzke pochodzić - amęczy
      sie i bdzie chciało wrócic fdo wózka. Wózek musi byc duzy i wygodny.

      pozd. Ania
      • dorotakgg Re: Problem z jazdą w wózku-proszę o radę 07.07.06, 12:21
        mam do sprzedana taki wozek. Na maila gazetowego wysle ci zdjecie to sobie
        zopbaczysz. Ten wozek to Peg Perego Atlantico-jest wspoanialy, ale mojed ziecko
        juz z niego wyroslosad
      • barbaragoralska Re: Problem z jazdą w wózku-proszę o radę 07.07.06, 15:05
        Chetnie podziele sie doswiadczeniem zwiazanym z moim synem i wózkami:
        - po pierwsze musi byc dobra widocznośc dookoła. Dlatego dziecku nie podobał się
        np quinny speedy, a freestyle owszem. Tan dziecko siedzi prawie pionowo i
        wszystko widzi. Ac w speedy np bylo za bardzo pochylone. Wg mnie nie musi być
        super duże siedzisko. moi poprzedni wozek - mial takowe i powodowal ze dziecko
        sie wiercilo i robilo rozne exilibrystyczne sztuczki. a poza tym leciał w jedną
        stronę jak siedział. Teraz mam maclarena techno xt i jestem zadowolona. Syn w
        nim chetnie jeździ i chetnie zasypia. Tym bardziej ze wozek rozkłada się prawie
        na płasko.Mojemu dziecku przeszkadza tez gdy swieci na niego słonce, maclaren ma
        duza rozkladana budke, ktora dosc dobrze chroni od slona, wiatru itp.
        Uważam ze jest to bardzo wygodny wozek
    • oladidi do dorotkigg 07.07.06, 16:51
      Moge prosic o zdjęcia wózeczka i prosze o informacje czy posłużył do końca
      wózkowania czy zmieniłaś na coś większego? Pozdrawiam
      • o1la Re: do dorotkigg 07.07.06, 17:47
        moj synek ma 19 miesiecy i do niedawna mialam ten sam problem- wszytskie
        spacery konczyly sie na tym, ze witek wisial na jednym ramieniu, a ja pchalam
        jedna reka wozek. Wytrzymywal kilkanascie minut, nastepnie prezyl sie, plakal,
        zdejmowal pasy- probowalalam to ignorowac, ale Witek konsekwentnie dazyl do
        celu- za kazdym razem konczylo sie tak samo.
        na pocztaku mielismy chicco c1, jak witek skonczyl 14 miesiecy kupilam mu
        quinny zappa. Ten wozek bardzo przypadl mu do gustu, moze byl mniejszy, nie
        taki zabudowany. Jednak rewolucji nie bylo- wytrzymywal w wozku dluzej, jednak
        zazwyczaj po jakims czasie chcial wysiadac.
        u nas lekarstwem okazal sie...czas- pewnie cie nie pocieszylam, skoro twoj
        synek ma dopiero roczek. od jakiegos miesiaca, moze troche dluzej, witek
        zakochal sie w wozkach- zarowno w chicco, jak i w zappie. kazdy spacer jest w
        wozku, malo tego- nie mozna ich nawet schowac, bo od razu jest lament. siedzi
        spokojnie,nawet sam do wzoka wsiada, kaze sie zapinac i nie ma zadnego problemu.

        zapomnialam dodac, ze w desperacji kupilam kiedys na allegro haucka trojkolowca-
        totalne nieporozumienie, oczywiscie siedziec w nim tez nie chcial.

        mysle, ze duzo zalezy od temperamentu dziecka- za plotem roczne dziecko
        sasiadki potrafi siedziec w wozku a jego mama w tym samym czasie godzine sie
        opalac- zadnego placu,zniecierpliwienia.
        • ela-e22 Re: A ja nadal nic nie wiem 07.07.06, 21:34
          Czyli Jane do kartonu , do piwnicy i męczyć Loolę( i się wink ? I czekać
          na "lepsze czasy? Czy może wpakować małego do samochodu , pojechać do lepszego
          miasta i powkładać go do różnych wózków, może któryś mu przypadnie do gustu? A
          może sprzedać Slaloma i jeździć Loolą , a o zakupie pomyśleć bliżej zimy? Sama
          nie wiem . Nie byłoby może takiego problemu żeby nie to ,że Jane jest już
          kolejnym naszym wózkiem. Najbardziej synkowi pasował Voyager 005, spał w nim 2,
          a czasem i 2,5 godz. Ale z czasem , z przyrostem wagi małego Voyager stał się
          zbyt ciężki dla mnie.
    • agni71 Re: Problem z jazdą w wózku-proszę o radę 07.07.06, 21:43
      Moja córka też nie lubiła jeżdzić w wózku, ani się rozglądać, ani w nim spać.
      Jeżdziłyśmy wtedy Emmaljungą Classic. Po jakimś czasie domyśliłam się, że
      oparcie musi być ustawione maksymalnie pionowo, i było lepiej. Jak miała ok.
      półtora roku, kupiłam Peg perego pliko P3 i to był przełom - tam pasy
      naramienne nie są na stałe przymocowane do oparcia, tylko tworzą takie szelki -
      dziecko może jeżdzić nawet pochylone do przodu nad barierką. Co ciekawe, od tej
      pory polubiła również jazdę Emmaljungą smile Może po prostu wyrosła z buntu
      przeciw wózkom?

      aga
Pełna wersja