karin.dsi
05.10.06, 00:10
Bardzo podobają mi się pajace i śpioszki z welurku, chociaż generalnie nie
jest o nie łatwo, a jak są to raczej drogie (Tup tup -30 zł, reserved 24 zł)
No i mam taką refleksję... ponieważ jest zimno, kupiłam małemu dwa pajacyki z
welurku- jeden w supermarkecie jakiś chiński (pisało francuski ale kto to
wie) za 14 zł i drugi w Zarze ( Zara w Łodzi) w cenie 50 zł (no przyszalałam,
ale był ładny).
No i co? Widzę juz pierwsze różnice. Jeden i drugi zapinają się na pleckach (
wolę z przodu ale co tam) i ten chiński ma zapięcie na zatrzaski w kroku
(wygodne przy zmianie pieluchy) a ten drogi-nie (dziecko trzeba całe
rozebrać, żeby założyć pieluchę a zimą to chyba mało zdrowo).
i tak myślę, ze jak ten chiński się spirze to mi nie będzie żal a ten z
zary ... (tyle kasy)- no straszny żal.
I chyba jutro pójdę do tego marketu i kupię jeszcze jeden ( bo widziałam też
w innych kolorach) a co ciekawe te pajacyki wiszą i wiszą i mało kto je
kupuje...