Świeżutkie, spleśniałe bułeczki.

19.10.06, 19:54
Która z Was kupuje bułeczki dopiekane na miejscu w marketach ? Ja bardzo
chętnie je kupowałam - do dziś. Wczoraj wieczorem wpadłam na pomysł, żeby
kupić takie "surowe", żeby rano dopiec je w własnym piekarniku. Poprosiłam
panią w sklepie o zapakowanie mi kilkunastu sztuk, z czego część wpakowałam do
zamrażarki, część zostawiłam w lodówce do wypieczenia na rano. Pani wypakowała
je z świeżo otwartego kartonu który miał być w sklepie na rano. Przed
śniadaniem włączyłam piekarnik, wyjęłam bułki z lodówki i okazało się, że mają
drobne plamki. Te plamki to była pleśń. Pomyślałam sobie, że może w lodówce
się zepsuły i wyjęłam te z zamrażarki - te drugie też były z pleśnią. Szlag
mnie trafił, bo dość często te bułeczki serwowałam dzieciakom [uwielbiają je]
i nieświadomie je podtruwałam. Mamy pracujące w sklepach gdzie sprzedaje się
takie bułeczki, napiszcie czy tak jest zawsze ? Czy "odgórna władza sklepowa"
nakazuje coś takiego sprzedawać gdy klient niczego nieświadomy ?
    • agastrusia Re: Świeżutkie, spleśniałe bułeczki. 19.10.06, 20:31
      Niestety nie tylko takie rzeczy trafiają na nasze stoły. Jak myślisz z czego
      przygotowywane są zestawy grillowe - zapewniam cie, że nie ze świeżego mięska.
      • hanka_79 Re: Świeżutkie, spleśniałe bułeczki. 19.10.06, 21:48
        Byłam mile zaskoczona gdy X lat temu otworzyli u nas sklep Aldik, a w nim,
        przez szybę można było podglądać piekarzy, którzy zagniatali ciasto i wkładali
        bułki, chleby do pieca. Na półkach sklepowych ciepłe, wspaniałe pieczywo...
        Po jakimś czasie kolega pracujący tam zapytał czy się nigdy nie zastanawiałam
        jakim cudem w sklepach Aldik w Gdańsku, W-wie, Krakowie bułki mają identyczny
        kszałt? Okazało się, że gotowe pieczywo, takie tylko do upieczenia, dowozi się
        do nas z Niemiec. Z całą pewnością świeżutkie!
        • a-ronka ale głupoty piszesz 19.10.06, 22:19
          Hanko,gdyby pieczywo w stanie zamrożonym,dowoziło się z Niemiec to ta bułeczka
          kosztowałaby nie 0,25 gr tylko 1 zł.
          Można dowozic półfabrykaty czyli te polepszacze i tu na miejsu,w sklepie miesza
          się je z mąką i wodą.
          Kształt bułeczek jest taki sam na całym świecie w
          Aldiku,Lidlu,Kauflandzie,Championie,Realu,Leclerku,Carrefourze,Auchan bo
          istnieje takie coś jak dzielarko-zaokrągalka.
          Istnieje receptura na wypiek takiej bułki.piekarz bierze ileś tam wody,mąki i
          polepszacza.Maszyna miesza ciasto a następnie piekarz wkłada porcje ciasta do
          dzielarki,która dzieli je na np.25 bułek o wadze 0,50g.
          Dzielarki są w każdym markecie i każdy market sam ustala formę,kształt i wagę
          bułek.Dlatego są one takie same w każdej siecismile))))))))))))))))
          • hanka_79 Re: ale głupoty piszesz 19.10.06, 22:47
            Piszę to, co wiem od chłopaka, który tam pracuje. Twierdzi, że gotowe ciasto,
            zamrozone, przywozi się z Niemiec. Tyle wiem, tyle piszę.
            • madame_edith Re: ale głupoty piszesz 20.10.06, 11:42
              Jak tak, to co robił ten piekarz, którego oglądałaś przez szybę. Z ciekawości
              pytam, udawał, że wyrabia ciasto i wkłada do pieca a ktoś inny z tyłu wkładał
              mrożone, czy jak, bo nie kumam?
          • malgra Re: :((( w naszym Lidlu nie ma bułeczek 19.10.06, 22:48
            takich cieplutkich ale można za to kupić takie właśnie do samodzielnego
            wypieku, pakowane w folii.Dość często kupuję i nie zdarzyła mi się jeszcze
            pleśń.
            • figrut Re: :((( w naszym Lidlu nie ma bułeczek 19.10.06, 23:07
              W "biedronkowych", tych zapakowanych w torebki pleśń zdarza się bardzo często,
              ale zawsze myślałam, że to dlatego, że długo zamknięte w folii w cieple leżą. Te
              z kartonu myślałam że są robione na bieżąco, że długo w tym pudle nie stoją, a
              jednak świeże być nie mogą sad
              • beata985 Re: :((( w naszym Lidlu nie ma bułeczek 20.10.06, 13:05
                u nas też raczej nie wypiekają.Byłoby czuć.Ale bułki i inne pieczywo jest

                za to kupiłam sobie śmietanę Bakoma(nie w hiper ani super) ważna do 4.11,
                wstrząsłąm przed otwarciem, dodałam do mizerii a ona była cudownie spleśniała
                na 3 tyg.przed końcem terminu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja