Jaka zabawka w podróży?

28.10.06, 10:25
Może macie jakieś pomysły zabawek na czas podróży? Czy to w samochodzie, czy
samolocie. Muszę czymś zająć moje dziecko, a zupełnie nie mam pomysłu co
można kupić, aby było interesujące i niezbyt duże.
Myślałam o Uczonej Słuczweczce FP, ale mamy w domu Radyjko CD FP i jakoś nie
wzbudza większego zainteresowania.

    • magia Re: Jaka zabawka w podróży? 28.10.06, 10:40
      mini znikopis
      www.allegro.pl/item134645203_kids_znikopis_tabliczka_do_rysowania.htmlmloteczek
      www.allegro.pl/item134685647_mloteczek_little_tikes_wysylka_gratis_.html
      gumowe/pluszowe maskotki do zabawy w teatrzyk na fotelach samolotu smile

      Do samochodu:
      kierownica Tiny Love
      www.allegro.pl/item135241087_tiny_love_magiczna_kierownica_wys_0zl.html
      • magia Re: Jaka zabawka w podróży? 28.10.06, 10:41
        znikopis
        www.allegro.pl/item134645203_kids_znikopis_tabliczka_do_rysowania.html
    • sdec Re: Jaka zabawka w podróży? 28.10.06, 10:46
      Nie dodałam, że dla chłopca trochę ponad rok.
      Ta kierownica jest ciekawa.
    • stimatolog Re: Jaka zabawka w podróży? 28.10.06, 11:22
      u nas sprawdza się taki patent, kupilam ten sprzęt u tego sprzedawcy, rewelacja
      tylko moje dzieci są juz trochę starsze niż rok wink

      www.allegro.pl/show_item.php?item=136867260

      • mama-smyka Re: Jaka zabawka w podróży? 28.10.06, 11:25
        U mnie podobnie - małe, przenośne DVD + ulubione bajeczki pozwalają przetrwać
        najgorsze momenty w podróży. smile
        Nic tego nie jest w stanie pobić.
        A kierownica Tiny Love to był u nas wielki niewypał. sad
        • magia Re: Jaka zabawka w podróży? 28.10.06, 13:40
          mama-smyka napisała:

          > A kierownica Tiny Love to był u nas wielki niewypał. sad

          Moj 2-latek bawi sie nia od pol roku.
          • mama-smyka Re: Jaka zabawka w podróży? 28.10.06, 13:48
            Jak widać lepiej samemu testować zabawki na włsnym dziecku, bo każde lubi coś
            innego. smile
            Mój dostał ją, gdy miał 1,5 roczku, może była zepsuta, ale po kilku włączeniach
            odgłosów zwierzątek, kierownica jakby sama włączała melodyjkę (wtedy, gdy
            nacisnęło się na zwierzątko a nie na przycisk z muzyką) i grała ona tak długo,
            że mały wyrzucał kierownicę i krzyczał. sad
Pełna wersja