laktator

07.11.06, 14:44
Mam pytanko. Niestety nie będę mogła karmić mojego maluszka piersią ze
względu na jaj wadę, ale bardzo chcę odciągać pokarm, żeby mogła jeść moje
mleko. Powiedzcie mi czy muszę za każdym razem sterylizować laktator? Po
prostu przeraża mnie to ile będę musieć poświęcić na to czasu.
    • kasia100-23 Re: laktator 07.11.06, 15:16
      Ja tez nie karmilam synka piersia,gdyz mialam cc a on przebywal 3 doby w
      inkubatorze. Jadl z butelki z ktorej latwo lecialo, a z cyca musial ciagnac i
      sie buntowal. Przeszlismy na odciaganie pokarmu,ale po kilku dniach nie bylo go
      na tyle duzo i dostawal raz sztuczne,raz naturalne. Ja sterylizowalam za kazdym
      razem laktator,ale na szczescie tylko 3 tygodnie sciagalam pokarm. Do 4 m-ca
      gotowalam 5 minut butelki, smoki,teraz przelewam wrzatkiem. Nie wolno uzywac
      plynu do naczyn. Do tej pory,gdy kupie nowa butelke, czy smoka pierwszy raz
      gotuje 5 min,a potem przeparzam.Moj syn 17.11 skonczy 6 m-cy.
      • adarn Re: laktator 07.11.06, 18:51
        A ile KAsiu miałaś butelek? Niestety mój zestaw butelka + smoczek kosztuje 90
        zł. Wiem, że ma na [ewno nie mogę się ograniczyć tylko do takiej ilości ale nie
        chcę stracić majątku ale również chciałąbym troche pospać w nocy
        • helka06 Re: laktator 07.11.06, 20:47
          Hej, muszę przyznać, iż macie do czynienia z prawdziwą matką Polką, gdyż ja
          odciągałam pokarm bez dokarmiania sztucznym mlekiem od 3 miesiąca do 11
          miesiąca życia Synka! (oczywiście od 6 miesiąca wprowadziliśmy zupki itp) Nie
          wiem, czy zdobyłabym się na to ponownie. Wyposażenie jednak miałam super, bo
          sterlizator na 3 butelki, ale małe to wchodziły i 4. 4 butelki chicco tych
          bezkolkowych, małych też z 4. Laktator aventu. I kupiliśmy suszrkę do butelek,
          aby się to nie walało. Mycie robił mąż 1 lub 2 razy dziennie - wtedy wszystkie
          na raz, tak aby zawsze była czysta butelka do karmienia. A laktator po pewnym
          czasie myłam i sterylizowałam też 1-2 dziennie, a między kolejnym odciąganiem
          przechowywałam laktator w lodówce, zresztą tak jak mleko do karmienia. Może nie
          było to jakoś super higieniczne, ale powiedziałam sobie trudno, nie dam inaczej
          rady. Jako, że mały jadał w nocy, to mąż go karmił, a ja odciągałam. Takim
          sposobem noce długo nie były przespane, ale na brak mleka narzekać nie mogłam.
          Zresztą odciągałam co 4 -5 godzin, w zależności jakie było zapotrzebowanie wink.
          Jak kiedyś moja przyjaciółka zajrzała do lodówki, to się zdziwiła ile w nim
          mleka dla małego wink Powodzenia, które się przyda w uciążliwości odciągania wink
          • adarn Re: laktator 08.11.06, 09:16
            Dziękuję bardzo za rady. Mam nadzieję, że będę mieć mleko (laktator już
            kupiony) i że po postu dam radę i wytrzymam w tym postanowieniu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja