Gość edziecko: guest
IP: *.*
18.04.01, 17:54
Jestem mamą trzymiesięcznego Mateuszka. Karmię go piersią i jestem z tego bardzo zadowolona.Jednak w 8 tygodniu życia Mateuszek dostał skazy białkowej. Wyeliminowałam z mojej diety produkty mleczne i rzeczywiście pomogło ale tylko synkowi. Ja czuję się okropnie.Dotychczasowa moja dieta była bogata w sery, różnego rodzaju twarożki i inne przetwory mleczne. Obecnie chodzę ciągle głodna i podenerwowana, mam dosyć kanapek z wędlinami, pieczonych kurczaków, ryb i dżemów. Oprócz skazy mój maluch ma skłonności do wzdęć, omijam zatem warzywka wzdynające. Żegnajcie kapustki, brokułki, szpinaczki, jabłuszka itd...Niewiele mi pozostaje do zjedzenia. Obawiam się, że jak tak dalej pójdzie pożegnam się także z zębami i włosami.Tu chyba trochę przesadziłam, popijam wapno i podjadam witaminki PRENATAL. Nie chcę rezygnować z karmienia piersią, jednak przeraża mnie monotonia mojej diety. Może macie dla mnie jakieś propozycje kulinarne?