Gość edziecko: guest
IP: *.*
04.08.01, 20:16
Chciałbym zapytać o coś na łamach forum. Otóż mamy z żoną dwójkę dzieci. Starszą dziewczynkę, 13 lat i młodszego chłopca 12 lat. Syn bardzo chętnie naśladuje swoją siostrę w tym sensie, że jest ona dla niego idolem. Właściwie od małego nie było między nimi żadnych sporów, są takim wzorowym rodzeństwem. Problem polega na tym, że jak wiadomo ubrania dla dziewczynek i chłopców różnią się od siebie z tytułu ich płci. Ponieważ są prawie jednakowego wzrostu często pożyczają sobie dres do ubrania, sweter ale, co mnie zaniepokoiło, syn lubi ubierać rajstopy siostry. Wiadomo, ze kiedy byli mali, czyli chodzili do przedszkola, mieli wspólny pokój, wspólne szafki na ubrania. Wtedy jak każdemu wiadomo, wszystkie dzieci powinno ubierać się odpowiednio, czyli zazwyczaj od jesieni do wczesnej wiosny, w zależności od warunków pogodowych i temperatury, dzieci ubierają rajstopy, aby było im ciepło. Umówmy się, że chodzi mi o takie grube rajtuzy, w prążki, na pewno wszyscy będą kojarzyć o jakie chodzi, bo pewnie sami też je nosili będąc dzieckiem. Otóż kiedy dzieci były w wieku przedszkolnym było dla mnie normalne, że chętnie zakładają rajtuzy, po powrocie z przedszkola przebierały się, to znaczy po domu biegały lub bawiły się będąc ubrane w swetry i rajtuzy. Jednak wydawało mi się, że kiedy syn pójdzie do szkoły podstawowej, powinien zastąpić rajtuzy jakimiś kalesonami, lub przynajmniej getrami. Ponieważ dziewczynce wypada dłużej ubierać się w rajtuzy, to oczywiście Ani nie robiłem żadnych uwag. Mateuszowi pozwoliłem zakładać rajtuzy jeszcze kiedy chodził do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Uważałem i nadal uważam, ze chłopiec w drugiej klasie nie powinien już nosić rajtuz. Jednak Mateusz widział, że Ania zakłada rajtuzy i również chciał nadal nosić rajtuzy. Że względu, na fakt, że często bywam w Niemczech, i widziałem tam, że są w sprzedaży getry, czyli takie rajtuzy bez stóp, kupiłem Mateuszowi dwie pary. Niestety kiedy powiedziałem mu, aby przestał zakładać rajtuzy i zaczął nosić getry, rozpłakał się, a żona go poparła. A propos, żona ma odmienne zdanie na temat noszenia przez Mateusza rajtuz, czyli uważa, że chłopiec może nosić rajtuzy, do kiedy ma na to ochotę. Przecierpiałem jakoś tą drugą klasę z nadzieją, że może mu przejdzie. Niestety, na dodatek ponieważ znowu jechałem do Niemiec i Ania poprosiła mnie, abym kupił jej rajtuzy w prążki, ponieważ w Polsce żona miała problemy z kupnem, Mateusz powiedział, że on też chce, abym kupił mu rajtuzy. W Niemczech znalazłem, takie rajtuzy dla chłopców, czyli rajtuzy z rozporkiem. Kupiłem tym razem jedną parę na próbę. Niestety, nawet nie chciał ich dotknąć. Natomiast bardzo zadowolony był z rajtuz które mu przywiozłem, bo były takie same jak Ani. Ponieważ sądziłem, że dalsze kupowanie innych rzeczy niż rajtuzy, nie ma sensu, więc zaprzestałem kupowania wynalazków i za każdym razem, jak byłem w Niemczech, kupowałem mu nowe rajtuzy. Próbowałem nakłonić go do tego, by zaprzestał noszenia rajtuz, ale to nie daje skutku, tym bardziej, że żona stoi po jego stronie. Ponieważ od 4 klasy miał wychowanie fizyczne na sali gimnastycznej lub chodzili na basen, więc pytałem go, czy inni chłopcy też noszą rajtuzy. Odpowiedział, że ponad połowa chłopców z jego klasy nosi rajtuzy, a jak czasami mają wf we dwie klasy to zauważył, że tak samo jest w klasie 5-tej. W 5 klasie również jak twierdził większość kolegów, nie mówiąc o koleżankach przez zimę też nosiła rajtuzy. Mam zatem zapytanie, jak wyperswadować synowi noszenie rajtuz. Przecież chłopak w jego wieku nie powinien nosić rajtuz.??? Proszę o wasze opinie.Mój adres: leninex@wp.pl