Johnson&Johnson - skandal!!!

IP: *.* 24.01.02, 20:25
Boję się, że tym postem wywołam prawdziwą burze i narażę się wielu osobom, ale trudno. Uważam, że firma Johnson&Johnson postępuje nie fair w stosunku do klientów, którymi są dzieci. Otóż zastosowałam oliwkę "MIld" z rumiankiem na moim wtedy dwumiesięcznym dziecku i Bartek dostał od razu starznego uczulenia. Tak go wysypało na buzi, brzuszku ramionach itd, że wymagało to interwencji lekarskiej i dosyć długiego leczenia w postaci smarowania maściami antyuczuleniowymi. Ale pal licho - pomyślałam. MOje dziecko jest alergikiem i musze się z tym pogodzić. Potem po rozmowach z innymi mamami usłyszałam: "To nie wiesz, że oliwki Johnsona sie nie używa bo uczula? Wiele dzieci jest na nią uczulone". No dobrze wszyscy wiedzieli a ja nie. W dodatku okazuje się, że uczulonych było więcej. Ale to jeszcze nic. Otóż firma Johnson ma umowy ze szpitalami i zaopatruje oddziały noworodkowe w swoje produkty. I wszystko byłoby może O.K. gdyby nie to, co usłyszałam od znajomej położnej. Otóż uczulonych na oliwkę było tyle dzieci, że teraz położne wylewają ją, gdy tylko przyjdzie nowa partia do zlewu i do butelek Johnsona wlewają płynną parafinę. W rezultacie dzieci nic już nie uczula, a firma jest zadowolona bo jej logo nadal widnieje na butelce. Uważam, że to jest skandal. Po pierwsze, ktoś mądry podpisał jakies umowy i teraz szpitale nie moga się wycofać ze współpracy, a przeciez kosmetyki J&J dostają pewnie za darmo w zamian za reklamę. (wiem o tym od zaprzyjkaźnionej położnej ) Ale dużo gorsze jest to, że taka poważna firma nie zainteresowała się taką ilością ( bo jak się okazuje uczulonych dzieci jest bardzo dużo ) uwag i skarg. Przecież wystarczyłaby notatka na opakowaniu, że dzieci alergiczne powinny uważać, zrobić wcześniej próbę na małym skrawku skóry, itp. NIe przeczę, że J&J ma dobre kosmetyki. Szampon "No more tears" jest rewelacyjny, ale to nie zmienia faktu, że jestem bardzo rozczarowana postępowaniem firmy.
    • Gość edziecko: Bułeczka Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 24.01.02, 20:33
      Moja coreczka nie jest alergikiem ale na oliwke tejze firmy reaguje wysypkasad(
      • Gość edziecko: guest Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 24.01.02, 21:06
        Chusteczki tej firmy też uczulają!
        • Gość edziecko: magdasm Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 25.01.02, 08:42
          Zależy kogo! Ja uważam, że chusteczki J&J są najlepsze dla mojego malucha. A przy okazji ja mogę skorzystac i od czasu do czasu zmyć nimi makijaż. Ani synek (alergik), ani ja (b. wrażliwa cera, szczególnie okolice oczu) nie mamy uczulenia. Dlatego nie przesadzajcie z tą krytyką!PozdrawiamMagda
      • Gość edziecko: pyzia Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 24.01.02, 21:17
        Moje dwa bobasy są tylko nadwrażliwcami.O tym, że kosmetyki J&J uczulają, dowiedziałam się w szkole rodzenia. Pierwszemu dziecku kupiłam więc Bambino, drugiemu też, chociaż akurat dostałam w prezencie oliwkę J&J aloesową. Zaraz potem dałam ją koleżance, bo jej synek jest zdrowy - zero alergii itp. Dzwoni do mnie za parę dni z relacją jaką to jaj Tomcio ma wysypę. Strasznie było mi głupio.
    • Gość edziecko: guest Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 24.01.02, 21:58
      Moja Julka od urodzenia smarowana była Bambino, ale na chrzest dostała od kogoś tę feralną oliwkę. Wkrótce - skórka szorstka jak papier ścierny. Jak sie w rodzinie zastanawialiśmy czy to od oliwki znajoma mojej mamy pediatra powiedziała, że w jej poradni D to fakt ogólnie znany że dzieci maja uczulenia od tej oliwki i nie ma co sie wahać. Natychmiast wróciliśmy do Bambino. Zużyłam tamtą sama i wszystkim odradzam, żeby nie kupowali jej dzieciom. Czy ta firma nie może się w końcu ocknąć, że coś robią źle?
      • Gość edziecko: MonikaF Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 24.01.02, 23:20
        W szpitalu w którym rodziłam również stosowano tę oliwkę. Mój synek miał na nią takie uczulenie, że w 2 dobie życia przyjmował wapno i był trzy razy dziennie kąpany w rumianku. W domu gdy zastosowałam inną oliwkę wszystko minęło, ale przez te trzy doby dzieciak się nieźle namęczył. Może wystosujemy jakieś specialne pismo do tej firmy - chociaż nie wiem czy to coś pomoże.Pozdrowionka.
        • Gość edziecko: Kaya Re: Johnson&Johnson - skandal!!!-UFFF IP: *.* 25.01.02, 07:32
          Mało brakowało :(((Właśnie ostatnio zastanawiałam sie nad kupnem tejże olivki, ale w końcu machnęłam ręką i kupiłam Bambino z myślą, że następnym razem kupię J&J. No to miałam nosa, albo fuksa.A co do szpitali, to jest oczywiste, że firmy bądź to produkujące mleko, bądź kosmetyki dla dzieci sponsorują szpitale zaopatrując je w swoje produkty. Dzięki temu mamusia wychodząca do domu z dzidziusiem na 99% będzie używała produktów, z którymi dziecko miało styczność. Jednym słowem to wszystko biznes.Ja przekonałam się o tym w rozmowie z moim kolegą pracującym w Nestle. Uświadomił mnie, że 80% krakowskich szpitali jest zaopatrywane w produkty tej firmy (głównie chodzi tu o mleko). Oczywiste jest, że mama musząca karmić sztucznie dziecko, po wyjściu do domu kupi to mleko, które dziecko już jadło. Chodzi o wielkie pieniądze (szkoda, że czasem kosztem naszych dzieci :( )pozdrawiam Kaya
          • Gość edziecko: magdasm Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 25.01.02, 08:54
            Według Twoich założeń należę do tych nielicznych, ponieważ:1. dzięki temu, że w szpitalu wypróbowałam Libero - pieluszki - dowiedziałam się, że nie należy ich kupować , bo mój syn ma na nie uczulenie. W ten sposób zaoszczędziłam co najmniej 20,00 zł( jedna paczka chyba tyle kosztuje).2. Pediatra w szpitalu zakazał używania jakichkolwiek oliwek w pierwszych miesiącach życia dziecka (pudrów też!). Maleństwa mają swoją warstwę ochronną i dzięki niej sobie radzą. Co do oliwki, później można DELIKATNIE natrzeć nią dziecko przed kąpielą (!), żeby nie "lepiło się" przez całą noc i następny dzień.3. Podobnie było z kremem na odparzenia - w szpitalu stosowano maść z wit. A i tormentiol. Mimo, że w paczce "Skarb Malucha" dostałam Sudokrem, pozostałam wierna Tormentiolowi - i dzięki temu uniknęłam odparzeń. Nie wiem jak byłoby w przypadku innych kosmetyków, być może równie dobrze.Tak więc wszystko ma swoje plusy i minusy. Nikt nikogo nie zmusza do stosowania kosmetyków takich jak w szpitalu. Ale skoro są dobre dla Naszych Pociech to może warto z nich skorzystać, zamiast eksperymentować z nowymi!PozdrawiamMAgda
        • Gość edziecko: pyzia Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 25.01.02, 21:14
          Mam pomysł! Może redakcja "Dziecka" zajęłaby się tą sprawą. To za jej pośrednictwem (to forum internetowe "Dziecka") problem wypłynął na wierzch. My pojedncze mamy nic nie możemy zrobić oprócz oczywiście nie kupowania tych feralnych kosmetyków. Co Wy na to?
    • Gość edziecko: guest Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 25.01.02, 08:19
      A moja Wiktoria jedynie po tej oliwce nie miała uczulenia (?)Cierpialam i smarowałam bo ja z kolei na rumianek i aloes reaguje olbrzymim katarem...A i chusteczki sobie chwale - po np pampersach ma czerwona pupe.Monika P
    • Gość edziecko: Anuśka Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 25.01.02, 08:50
      Ja też tylko raz użyłam oliwki, choć dziewczyny leżące ze mną na sali odradzały ( człowiek przekorny jest ) i .... skończyło się tylko na jednym razie. Dla mnie dziwne jest, że inne kosmetyki np. płyn do kąpieli jest świetny. Ciekawe co w tej oliwce siedzi ?PozdrawiamAnia mama Olgi
    • Gość edziecko: guest Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 25.01.02, 09:29
      Ja swojej corecki w ogole nie smarowalam zadna oliwka. Nie widzialam w ogole takiej potrzeby. Tak jak nie widzialam potrzeby codziennego szorowania jej wieczorem w wanience jak byla niemowlakiem. Mylam ja codziennie na sucho przegotowana woda i mydlem antybakteryjnym Protect, bo tak robili w szpitalu . Miejsca wrazliwe i podatne na otarcia smarowalam kremem E-45, tez kontynuacja ze szpitala. I prosze mi uwierzyc, nic sie jej skorze nie stalo ze nie byla kapana i smarowana oliwkami. I zdrowa byla. Po kapieli trzeba uwazac, najmniejszy nawet przeciag moze u dziecka skonczyc sie zapaleniem ucha, zwlaszcza gdy do tego myje sie czesto glowke.A slyszalyscie o najnowszej metodzie leczenia zakazen narzadow plciowych u kobiety? Odstawic wszystkie zele i mydla nawet te do higieny intymnej i myc sie tylko woda.We wszystkim -umiar.
      • Gość edziecko: guest Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 25.01.02, 10:00
        Cześć Dziewczyny!!!Ja mam dwójkę dzieci które za jedyne kosmetyki miały (z porady zaprzyjaźnionej położnej i pielęgniarki z oddziału noworodków) Linomag w kremie i Tormentiol na odparzenia. Żadnych oliwek, zasypek i tym podobnych. Do wycierania pupci tylko chusteczki J&J i nic moim dzieciom nie było. A są alergikami - chyba po mnie. Tylko ostatnio mojej córeczce smarowałam ciemieniuchę oliwką Bambino po kto\\\\órej miała okropną skorupę na głowie. Także teraz przeszłam na oliwkę z oliwek - też rada położnej. Nie przesadzajcie z kosmetykami - wszystkie są robione na bazie jakichś utrwalaczy, chemii i tym podobnych dziadostwach mimo że przeznaczone dla niemowląt. Pozdrawiam wszystkie emamy! Ola.
    • Gość edziecko: guest Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 25.01.02, 11:50
      Ja o felerach J&J dowiedzialam sie juz w szpitalu po urodzeniu pierwszego dziecka. Rodzilam w Walii i tam(w innych szpitalach tez zreszta) zdecydowanie odradza sie stosowanie jakichkolwiek kosmetykow dla dziecka pon 3 miesiaca a juz napewno nie J&J ktore polozna polecila mi najlepiej od razu wyrzucic do kosza. Jesli chodzi o kapiele to tez zalecaja umiar-max 3 razy w tygodniu chyba ze jest to starsze dziecko ktore biega i moze sie wybrudzic lub spocic.Trzymalam sie tej zasady i nigdy nie nialam problemow ze skorka dzieci. Uzywam jedynie kremu do pupy(najprotszego na bazie cynku i oleju rycynowego) i oliwy z oliwek(gdy pupcia sie niezo zaczerwienila).Przy zmianie pieluszki cieplej wody ew chysteczek wlasnej roboty(na bazie naturalnych skladnikow). Szamponow dopiero od 3go miesiaca i to tez tych najprostszych,ziolowych Weledy.I to by bylo na tyle. Dzieci nie sa alergikami ale przeciez kazde dziecko ma tak delikatna skorke,ze az niemilo pomyslec o oblepianiu jej roznymi chemikaliami. Kolezanka mieszkajaca w Holandii zapytala lekarza o krem na buzie. Uslyszala odpowiedz,ze nie zaleca sie sposowania tego rodzaju kosmetykow poniewaz w ten sposob zaburza sie naturalne predyspozycje organizmu do produkowania substancji ochronnych.I zgadzam sie z Grazyna,ze nawet plyny do higieny osobistej sa odradzane kobietom .
      • Gość edziecko: Ineta Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 25.01.02, 12:04
        Może nie popadajmy w przesadę. Zawsze znajdzie się ktoś uczulony na dany produkt. Ja swoje dziecko (chociaż jest genetycznie obciązone skłonnąścią do alergii) kąpałam w płynie J&J od powrotu ze szpitala codziennie i nigdy nic się nie działo. Oliwki nie używałam w ogóle bo nasz pediatra twierdził, że zdrowa skóra obroni się sama i nie ma co tego mechanizmu zaburzać. A chusteczek używam Pampers bo uważam że są po prostu wydajniejsze - tzn. lepiej nasączone i dokładniej czyszczą ale po J&J też nie zauważyłam żadnych niepokojących objawów.
        • Gość edziecko: wiesia Re: Johnson&Johnson - po co komu oliwka? IP: *.* 25.01.02, 12:56
          J też nie mogę się nadziwić temu używaniu oliwki. Po co to? Przecież wystarczy używać łagodnego płynu , nie wysuszającego skóry (np. Sanosan) i żadnych oliwek nie trzeba. To jakiś wymysł producentów,a tłumy ludzi bezkrytycznie się na to daje nabrać. Ci, którzy nigdy z oliwek nie korzystali jakoś nie uskarżają się na problemy. Kiedyś jeszcze obowiązywała moda na puder - teraz mało kto pudru używa i jest dobrze, a ta moda na oliwkę jakoś mocno się trzyma. Bedąc w czasie wakacji w Turcji w każdym prawie sklepie zauważyłam obecność na półkach z artykułami dziecięcymi czegoś o nazwie "lotion" do pielęgnacji skóry niemowlęcia- wszystkie znane firmy , w tym J&J i kupa innych taki produkt tam sprzedawały. W Polsce żadnych lotonów dla niemowląt nigdy nie zauważyłam i jakoś społeczeństwo bez nich sobie radzi. Coś mi się wydaje, że z tymi oliwkami w Polsce to jak z lotonami w Turcji: są to sięje kupuje ,trzeba czy nie...
    • Gość edziecko: guest Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 25.01.02, 12:11
      Ja wiedziałam już przed porodem, że te kosmetyki uczulają i kupiłam Bambino. Wystarczyło porozmawiać z doświadczonymi mamami. PozdrawiamKruszynka
    • Gość edziecko: DagmaraB Re: Johnson&Johnson - i szampon też :( IP: *.* 25.01.02, 12:24
      Mój syn używał kosmetyków Penaten (podobno to to samo co J&J tylko z wyższej półki). Było dobrze dopóki na wyjazd zapomniałam o szamponie i kupiłam po drodze małą buteleczkę szmponu J&J. Moje dziecko miało wtedy dwa lata i skłonność do alergii. Po tym nowym szamponie (włosy umyte jeden raz) mój brzdąc miał taki łupież, że leczyliśmy go Nizoralem parę miesięcy. Teraz ma szampon i płyn do kąpieli dla niemowląt firmy Ziaja a po wizycie na basenie smaruje się oliwką Bambino - a ma już osiem lat ;)Więc produktów J&J nigdy więcej nie kupię. A Penaten pewnie tak. Chociaż być może tym razem przerzucę się na sposoby prababci (czyli parafinę i mąkę kartoflaną ;)Pozdrowienia,Dagmara
    • Gość edziecko: guest Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 25.01.02, 12:50
      Oliwki używam sporadycznie ale nie uczula ani mnie ani mojej córeczki a chusteczki stosuję od prawie 3 lat (ale mam już duuużą córę)praktycznie codziennie i jestem z nich baardzo zadowolona. Także jak ktoś właśnie kupił i dopiero teraz poczytał to lepiej spróbowac zanim sie wywali do kosza.:-)pozdrowionka dla Wszystkich e-mam i e-pociech gra
    • Gość edziecko: yda Chcecie poczytać o kolejnym skandalu związanym z firmą GERBER?zapraszam na forum"wszystko o jedzeni IP: *.* 25.01.02, 15:26
      Wronka,używamy oliwki Jonsona od dawna i nas nie uczula, to jeszcze mogę przeboleć, ale skóra w jedzeniu?Zapraszam do przeczytania postu "Obiadek Gerber-państwu już podziękujemy..."pozdrawiam
    • Gość edziecko: Kasia_M Re: Johnson&Johnson - A NAM PASUJE I NIE UCZULA!!! IP: *.* 25.01.02, 17:47
      ja uzywałam J&J od urodzenia Marty - chociaż słyszałam różne opinie - ale najpierw posmarowałam oliwką kawałeczek ciałeczka pod kolankiem (bardzo wrażliwa skóra) i jak się okazało że nie uczula to stosowałam i już :) ja też byłma "chodowana" na J&J i jakoś nie miałam alergii na te kosmetyki - pośród moich znajomych - nie mam ani jednego malucha uczulonego na J&J, wręcz przeciwnie - znam matki które nie stosują na przykład Bambino bo ono uczula :(tak więc różnie bywa z tymi uczuleniami i uważam że nie ma co wywoływać burzy niesamowitej i złościć się bo skoro tyle opinii negatywnych chodzi po mamach to można się do tego przygotować - np wypróbowując kosmetyk na malutkiej powierzchni ciała i już! albo na sobie - przecież tyle dzieci otrzymuje w spadku po nas uczulenia
    • Gość edziecko: Mara_Jade Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 26.01.02, 10:09
      U nas na polozniczym tez stosowano J&J wynik okolo 80% procent dzieci z okropna wysypka!!!!! Nigdy wiecej nie uzylam oliwki tej firmy ale o dziwo kiedys tesciowa kupila chusteczki tej firmy chcialam ja zabic bo napewno uczuli a okazalo sie ze nie. Wiec jak to jest oliwka duzo czesciej uczula niz chusteczki... Oliwki tej firmy uczulaja nie tylko dzieci moja szwagierka dostala uczulenia gdy posmarowala sobie nia nogi.... Byla to oliwka aloesowa a na aloes nie jest uczulona stosuje mase kremow dla doroslycho roznych skladnikach i nic a tu kosmetyk dla dzieci i prosze...
    • Gość edziecko: guest Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 26.01.02, 14:16
      Mój synek również cierpiał po oliwce J&J, a także po płynie do kąpieli z oliwką i chusteczkach tejże firmy. Nie posłuchałam ostrzeżeń położnej, która przygotowywała mnie do porodu (jedna z trzech najlepszych położnych w kraju, wyrózniona w konkursie "Rodzić po ludzku"). Mówiła mi, że choć fundatorem nagród były J&J i Pampers, lojalność wobec pacjentek nakazuje jej ostrzec przed tymi produktami. O ile w przypadku pampersów nie sprwadziło się o tyle J&J uczulił synka potwornie. Zafundowałam mu BAmbino i wszystko minęło jak ręką odjął. A propos Gerbera - uwaga na naturalnie proste morele zawierające w swoim składzie sok z winogron!!!!! Niestety, dopiero po dwudniowej biegunce synka przeczytałam etykietkę. Wcześniej zaufałam reklamie - jedern słoiczek, jeden produkt. Wstrętne oszustwo!!!
    • Gość edziecko: olaart Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 26.01.02, 17:25
      Czyż to nie dziwne, że większość połoznych odradza uzywanie J&J? W mojej szkole rodzenia to samo mówili, że po produktach J&J bardzo wiele (oczywiście nie wszystkie) dzieci ma uczulenia, podobno też po Penatenie ale tylko tym produkowanym w Polsce. Moja położna twierdzi, że najlepsza jest oliwa z oliwek (z pierwszego tłoczenia), mąka ziemniaczana i ewentualnie Bambino i Nivea Baby ( coż ten sam producent). A wogóle to nie powinno się nadużywać oliwki, tylko w przypadku gdy skóra dziecka jest naprawdę sucha. Cóż mamą będę dopiero za miesiąc i dopiero za jakiś czas będę mogła coś powiedzieć o kosmetykach dla dzieci ale z tego co wypróbowałam na sobie muszę przyznać, że oliwka J&J nawet nie umywa się do Nivea (właśnie ją sobie kupiłam i smaruję brzuch w ramach działalności antyrozstępowej, zawiera olejek z migdałów i kiełków pszenicy, zapach jest baardzo delikatny a skóra po niej gładziudka!).pozdrawiam Ola
      • Gość edziecko: maliza Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 28.01.02, 08:21
        A my używamy oliwki J&J od początku i nie mamy żadnego uczulenia. To zależy od predyspozycji. Myślę, że nie należy generalizować, że produkt jest zły bo uczulił kilkoro dzieci.
    • Gość edziecko: Wronka Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 31.01.02, 14:49
      Malizo, zapewniam cię, że nie było to kilkoro a podejrzewam, że kilka tysięcy dzieci. Ale nie o to chodzi. Irytuje mnie postawa firmy, której najwyraźniej nie zależy na klientach. Jak już pisałam, nawet po jednym sygnale firma powinna zlecić dodatkowe badania dermatologiczne produktu i co najmniej zamieścić ostrzeżenie na opakowaniu, że oliwka może uczulać. Drugi problem, to świadomość samych klientów. Nie uważasz, że gdyby sprawa miała miejsce np. w Stanach procesy o odszkodowania posypały by się natychmiast i jestem pewna, że klienci otrzymaliby ogromne odszkodowania. Tymczasem my w Polsce co robimy? kładziemy uszy po sobie, tłumacząc, że, no cóż, uczula kilkoro dzieci, nie ma o co robic burzy. Ja uważam,że jest. Zamiana oliwki na parafinę w szpitalach też jest oszustwem. Rozmawiałam juz z miejskim rzecznikiem praw konsumenta w moim mieście i prawdopodobnie złożę u niego oficjalną skargę. Chociaż, nie ukrywam, że wolałabym, aby w sprawę włoczyło się "Dziecko".
      • Gość edziecko: maliza Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 01.02.02, 08:02
        Po tej dyskusji popytałam wśród znajomych i rzeczywiście sporo z nich narzeka na oliwkę J&J. Ciekawa jestem co ona ma takiego uczulającego w sobie ? Miejmy nadzieję, że uda Ci się coś z tym fantem zrobić. Powodzenia
    • Gość edziecko: guest Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 10.02.02, 21:58
      Tak sobie poczytałam o oliwce i dołaczam się. Moje pierwsze dziecko dostało okropnego uczulenia, więc aby się nie zmarnowała sama zaczęłam używać i ... dostałam okropnej swędzącej pokrzywki. Coś w tym musi być (nie jesteśmy alergikami - oprócz reakcji na oliwkę). Natomiast moje dzieci używają (tzn. teraz to już tytlko jedno) chusteczki J&J oraz szampon tej firmy i uważam , że są bardzo dobre.Ewa
      • Gość edziecko: EwaP Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 22.02.02, 03:59
        Moj synek - wczesniak spedzil pierwsze poltora miesiaca zycia w inkubatorze i smarowany byl oliwka J&J czesto. Zwykla byla w porzadku, po aloesowej dostal takiej wysypki ze kolana sie pode mna ugiely jak go zobaczylam. Pielegniarki twierdzily ze to sie zdarza, wlasnie po aloesowej. Po jednym smarowaniu zostala odstawiona, wysypka zeszla. Zwyklej oliwki uzywamy sporadycznie do dzis (21 mies.) - oboje i nigdy wiecej nie bylo problemu.Zastanawialam sie po co eksperymentowac na wczesniakach produktem o ktorym wiadomo, ze uczula. No ale jak wynika z poprzednich postow, nigdy nie wiadomo co kogo uczuli, a jak szpital oliwke dostal to ja chce zuzyc...Pozdrawiam!Ewa
      • Gość edziecko: guest Re: Johnson&Johnson - skandal!!! IP: *.* 22.02.02, 14:35
        Moja córeczka też jest uczulona na te kosmetyki. Wypróbowalismy płyny do kąpieli i teraz stale musimy używać Oilatum kupowanego w aptece. po Johnsonie była cała czerwona, nawet na powiekach.
Pełna wersja