łóżeczko...jakie?

10.01.07, 12:54
mam pytanie o łóżeczka, które wam się sprawdziły. w zasadzie mamy wybór
pomiędzy łóżeczkami drewex'u i klupś. model chyba nie jest istotny, chodzi o
to jak się spisywały łóżeczka powyższych firm.
na co warto zwrócić uwagę? co jest lepsze: wyjmowane szczebelki czy obniżany
bok łóżeczka? czy z łóżeczkami firm były kłopoty takie jak np. łuszczenie się
lakieru, odbarwienia bejcy, brudzenie pościeli przez bejce itd.
dziękuję za pomoc.
pozdrawiam
    • pia_ Re: łóżeczko...jakie? 10.01.07, 13:28
      Miałam łóżeczko Drewexu - model Sara, kolor biały. Szuflada nie przydała się, a
      za idiotyczną konstrukcję tejże dałabym "antynagrodę". Szczebelki na dnie łóżka
      (pod materacem) porozsychały się wzdłuż i oczywiście pod ciężarem stojącego
      dziecka się połamały. Obniżany bok był wadliwie zamontowany i po oparciu się o
      niego - z hukiem opadał w dół. Wszystkie usterki naprawiał mi znajomy "złota
      rączka", bo gdybym reklamowała to pewnie moje dziecko spałoby na ziemi wink.
      Czekałam na ten model (był robiony na zamówienie) prawie 2 miesiące, kosztował
      ponad 100 zł więcej (za kolor), a pomalowany był tylko tam gdzie widać. Znajomi
      użytkowali łóżeczka vox i gluck, w porównaniu z nimi ten nasz drewex to kupa
      złomu sad((. Zrobiłam taką antyreklamę drewexowi, że wszystkie
      znajome "brzuchatki" kupowały Klupsia, Voxa i Glucka.
    • dpkisiel Re: łóżeczko...jakie? 10.01.07, 13:49
      Polecam łóżeczko firmy Klupś z funkcją bujania. Może pełnić funkcję kołyski albo
      po zablokowaniu funkcję zwykłego łóżeczka. Ma wyjmowane szczebelki.
      Najpierw służyło mojemu synkowi, a teraz od ponad roku córeczce i nadal wygląda
      jak nowe.
    • nunik Re: łóżeczko...jakie? 10.01.07, 15:09
      Drewex odradzam rozpadło się dokładnie i u góry i na dole.
      Znajomy ma drugie łóżeczko z tej firmy i też mu się rozlatuje a pierwsze
      załamało się pod ciężarem miesiacznego dziecka.
    • alojw Re: łóżeczko...jakie? 10.01.07, 15:30
      Siostra używała drewexu ponad trzy lata i było niezniszczalne. Więc ja też
      kupiłam drewex i moja rada jest taka nie kupuj tego badziewia. Szuflada
      wypadała. W miejscu gdzie była karuzela zrobiło się wgłębienie, w innym miescu
      było coś tak szorstkiego jakby drzazgi wychodziły, a na koniec jeden z boków
      się rozwalił. Nie polecam łóżeczek tej firmy!!!
    • monix123 Re: łóżeczko...jakie? 10.01.07, 15:52
      A ja polecam z firmy gluck.
      www.gluck.com.pl/index.html
      Własnie rozłożyliśmy po 2,9 latach uzytkowaniasmile , jest w idealnym stanie,
      naprawdę. Poszło do piwnicy i czeka na czerwcowego Ktosiasmile
      Mieliśmy podstawowy model z wyjmowanymi szczebelkami-Marta "kazała" sobie na
      noc szczeble wkładać na miejscesmile
      Naprawdę polecam.
      • tulcia Re: łóżeczko...jakie? 10.01.07, 16:15
        Moja coreczka od prawie 3 lat uzytkuje Klupsia, model Radek II w kolorze teak.
        Nie narzekam. W miare dobrze wykonane, ladnie pomalowane, nic sie z nim nie
        dzieje. Bedzie idealne dla kolejnego malucha.
        Jedyna usterka byly 2 wylamane szczeble pod materacem, ale to bardziej wina
        mojego dziecka, ktore dosc intensywnie w nim skakalo a wazylo juz sporo, jak to
        prawie 3-latek smile Szczebelki przybite na nowo i sprawdzaja sie bez zarzutu.
        Mamy z szuflada i wyjmowanymi szczeblami. Szuflade uzywam na rupiecie, wada
        taka, ze sie wszystko kurzy dosc intensywnie, bo nie ma przykrycia.
        Nie polecam funkcji bujania, nawet po zablokowaniu tej funkcji lozeczko lekko
        sie gibie, co nie jesz zbyt bezpieczne przy uczacym sie stawac maluchu.
      • dorota2710 Re: łóżeczko...jakie? 10.01.07, 17:47
        a ja miałam drewexa w wersji z opuszczanym bokiem i go nie polecam, rozleciało
        się po pierwszym dziecku, drugie spało w nim może z pół roku, dopóki nie
        zaczęło się na dobre ruszać, wtedy łóżko się rozklekotało całkowicie, więc
        zaopatrzyliśmy się w drugie, nie kupowaliśmy nowego, bo stwierdziliśmy, że się
        nie opłaca, ktoś oddawał łóżeczko nie wiem jakiej firmy, ale z opuszczanymi
        szczebelkami i szufladą, spisało się znakomicie jak nowe, a teraz służy
        kolejnemu dzidziusiowi dalej. Było super.
    • agni71 Re: łóżeczko...jakie? 10.01.07, 23:24
      To ja chyba miałam jakieś niesamowite szczęscie, bo łóżeczko Drewex (Julia)
      uzywane jest juz przez trzecie moje dziecko. Łóżeczko ma wyjmowane szczebelki,
      co polecam. Mamy szufladę (z przykryciem) - przydaje się. Wady: lakier trochę
      został ogryziony przez ząbkujące maluchy i jeden ze szczebelków za lekko się
      wyjmuje. Nie jest rozklekotane, nic się nie połamało.

      aga
      • smellson Re: łóżeczko...jakie? 11.01.07, 23:33
        my mamy Klupsia z funkcją bujania, która akurat u nas w ogóle się nie
        przydała..łóżeczko sprawuje się dobrze, moja córka użytkuje je jako druga osóbka
        i nadal wszystko jest ok...mamy też łóżeczko turystyczne i teraz, gdybym miała
        wybierac to polecałabym dobre turystyczne (przyjaciele mają Graco z wibracajami
        i pozytywką-jest b. łądne i funkconalne a po włązceniiu wibracji Mały
        fenomenalnie śpi)
    • weronka77 Re: łóżeczko...jakie? 12.01.07, 02:11
      My mamy Pali klasyczne bez udziwnień.Szersze niz standardowe łóżeczka,naterac
      też super-dwustronny z różnym stopienim twardości.DOdatkowo kupiliśmy specjalny
      bok do łózeczka z "wejściem" który przydaje się teraz kiedy córeczka sama
      wchodzi iw ychodzi z łózeczka.Dodatkowo brzegi łózeczka mają powłoczkę odporną
      na "nadgryzanie".POlecam łózeczka natomiast komody z wanienką i przewijakiem
      odradzam-gdzieniegdzie odkleja się i odpada okleina.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja